
{"id":2409,"date":"2013-02-19T08:59:01","date_gmt":"2013-02-19T07:59:01","guid":{"rendered":"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=2409"},"modified":"2013-03-04T16:39:01","modified_gmt":"2013-03-04T15:39:01","slug":"horror-filozoficzny","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2013\/02\/19\/horror-filozoficzny\/","title":{"rendered":"Horror filozoficzny"},"content":{"rendered":"<p><span id=\"internal-source-marker_0.19101755158044398\"> <\/span><\/p>\n<p dir=\"ltr\"><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/hm.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-2410\" title=\"hm\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/hm.jpg\" alt=\"\" width=\"500\" height=\"332\" srcset=\"\/naukowy\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/hm.jpg 500w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/hm-300x199.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 500px) 100vw, 500px\" \/><\/a><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" dir=\"ltr\">O &#8222;Horrorze Metafizycznym&#8221; Leszka Ko\u0142akowskiego <a href=\"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/2010\/05\/21\/horror-metaphysicus\" target=\"_blank\">pisa\u0142em tutaj<\/a> blisko trzy lata temu. W tym czasie wr\u00f3ci\u0142em do tej ksi\u0105\u017cki dwu lub trzy krotnie. I za ka\u017cdym razem czu\u0142em si\u0119 tak, jakbym t\u0119 ksi\u0105\u017ck\u0119 czyta\u0142 niemal zupe\u0142nie na nowo. Prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c nie wiem, czy to dobrze \u015bwiadczy o autorze czy o mnie, ale gdy czytam prace Ko\u0142akowskiego, to je rozumiem; gdy zamykam, wra\u017cenie pozostaje, ale je\u015bli mia\u0142bym je stre\u015bci\u0107, to nie bardzo potrafi\u0119. Dlaczego wi\u0119c wracam?<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" dir=\"ltr\"><!--more--><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" dir=\"ltr\">Ko\u0142akowski generalnie nale\u017cy do filozof\u00f3w czytanych przeze mnie najcz\u0119\u015bciej. Tajemnica tkwi w pewnym dystansie, jaki dostrzegam u niego. Analizuj\u0105c my\u015bli filozof\u00f3w i doprowadzaj\u0105c cz\u0119sto ich dywagacje do logicznego absurdu, Ko\u0142akowski jednocze\u015bnie nie podwa\u017ca sensu pracy tych ludzi. Sytuacja jest tutaj bardzo dziwna &#8211; dociekania filozof\u00f3w s\u0105 pr\u00f3\u017cne, bo uwik\u0142ane w sprzeczno\u015bci, trudno\u015bci, niemo\u017cliwo\u015bci i tak dalej, ale jednocze\u015bnie ca\u0142y ten wysi\u0142ek jest wart zachodu.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" dir=\"ltr\">Sprawa jest do\u015b\u0107 prosta i daje si\u0119 zamkn\u0105\u0107 w banalnej my\u015bli, \u017ce cz\u0142owieka gryz\u0105 niepokoje, kt\u00f3re filozofowie tylko wyra\u017caj\u0105. Tkwi tutaj przekonanie o pewnej uniwersalno\u015bci ludzkiego prze\u017cywania \u015bwiata i problem\u00f3w, kt\u00f3re z tego p\u0142yn\u0105. Cz\u0142owiek wci\u0105\u017c powtarza zbanalizowane tym ci\u0105g\u0142ym powtarzaniem pytania: sk\u0105d przychodz\u0119? Dok\u0105d zmierzam? Po co jestem? Czy jest B\u00f3g? Czy jestem sam? I tak dalej. Wydaje si\u0119, \u00a0\u017ce ju\u017c wszystko zosta\u0142o powiedziane na te tematy. Czemu\u017c wi\u0119c wci\u0105\u017c do nich wracamy? Czemu kolejne pokolenia ludzi wci\u0105\u017c je sobie zadaj\u0105?<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" dir=\"ltr\">Mo\u017cna by z tego ci\u0105g\u0142ego powtarzania ogranych pyta\u0144 wyci\u0105gn\u0105\u0107 wniosek o pewnym przymusie, kt\u00f3ry tkwi w ludzkiej naturze do tego, by zadawa\u0107 wci\u0105\u017c te same pytania. \u015awiadczy\u0107 by to mia\u0142o, \u017ce cz\u0142owiek z natury nie jest zbyt zdrowy psychicznie. To tak jak z odgrywaniem wci\u0105\u017c tej samej melodii. Ale czy z tego, \u017ce wygl\u0105da to na przymus psychiczny nie mo\u017cna wyci\u0105ga\u0107 wniosku o samej melodii. Podobnie jest z filozofami i filozofiami. To, \u017ce wychodz\u0105 od niemal zbanalizowanych pyta\u0144, nie \u015bwiadczy o warto\u015bci tego, co napisali. To po pierwsze.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" dir=\"ltr\">Po wt\u00f3re, co Ko\u0142akowski podkre\u015bla niejednokrotnie, \u017ce ten wysi\u0142ek \u015bwiadczy o tym, \u017ce cz\u0142owiek \u017cyje. Po prostu. Mo\u017ce pytania filozof\u00f3w s\u0105 ograne a\u017c do b\u00f3lu, a odpowiedzi wci\u0105\u017c obarczone w\u0105tpliwo\u015bciami i niesp\u00f3jno\u015bciami, ale ca\u0142y wysi\u0142ek \u015bwiadczy o tym, \u017ce cz\u0142owiek prze\u017cywa \u015bwiat. Gdyby wypowiedzi filozof\u00f3w by\u0142y sko\u0144czone, doskona\u0142e i wolne od niesp\u00f3jno\u015bci &#8211; s\u0142owem prawdziwe &#8211; dalszy wysi\u0142ek nie mia\u0142by sensu. Niesp\u00f3jno\u015bci s\u0105 \u017ar\u00f3d\u0142em nap\u0119du. Z jednej strony s\u0105 powa\u017cn\u0105 wad\u0105; z drugiej impulsem do dalszej pracy.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" dir=\"ltr\">Powracamy tutaj do kwestii, kt\u00f3ra cz\u0119sto jest poruszana w pierwszych fragmentach wielu podr\u0119cznik\u00f3w do filozofii. Co jest \u017ar\u00f3d\u0142em my\u015blenia filozoficznego? Jednym z nich jest zdziwienie. Rzadko si\u0119 do tego wraca, mo\u017ce dlatego, \u017ce pisze si\u0119 o tym na pocz\u0105tku, a mo\u017ce dlatego, \u017ce cz\u0142owiek nie dostrzega rzeczy oczywistych. Zdziwienie. Dlaczego jest tak jak jest? Dlaczego jab\u0142ko spada? Dlaczego lampa \u015bwieci? Pytania, kt\u00f3re le\u017c\u0105 u pod\u0142o\u017ca nauki, ale nie tylko nauki, lecz wszelkich docieka\u0144. Pierwotny impuls, z kt\u00f3rego rodzi si\u0119 my\u015blenie, a kt\u00f3ry ju\u017c sam jest my\u015bleniem.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" dir=\"ltr\">Kapitalnie ujmuje t\u0119 spraw\u0119 ks. Aleksander Fedorowicz we fragmencie pe\u0142nym pewnego liryzmu:<\/p>\n<blockquote>\n<p style=\"text-align: justify;\" dir=\"ltr\">\u017beby m\u00f3c filozofowa\u0107, trzeba wprz\u00f3d prze\u017cy\u0107 to, co prze\u017cy\u0142 leniwy, nagi Grek, le\u017c\u0105c na gor\u0105cym piasku nad morzem. Patrzy\u0142 na zielone kontury wyspy, zatopione w s\u0142o\u0144cu, na b\u0142\u0119kit nieba. S\u0142ysza\u0142 lekkie chlupotanie fali, kt\u00f3ra raz po raz podbiega\u0142a, oblewaj\u0105c mu nogi ciep\u0142\u0105 wod\u0105&#8230; i nagle zrozumia\u0142, \u017ce jest. Wstrz\u0105saj\u0105ca prawda, rzeczywisto\u015b\u0107 wdar\u0142a si\u0119 w jego \u015bwiadomo\u015b\u0107 poprzez oczy i uszy, wciska\u0142a si\u0119 ka\u017cdym porem rozgrzanej sk\u00f3ry. Po raz pierwszy prze\u017cy\u0142 w pe\u0142ni rzeczywisto\u015b\u0107 \u015bwiata, kt\u00f3ry go otacza\u0142, rzeczywisto\u015b\u0107 w\u0142asnego cia\u0142a, swojej my\u015bli. Wsta\u0142 i zacz\u0119\u0142a si\u0119 filozofia. (A. Fedorowicz, Rozwa\u017cania i my\u015bli, Pallottinum, Pozna\u0144 1971, s. 255).<\/p>\n<\/blockquote>\n<p dir=\"ltr\">Grzegorz Pacewicz<\/p>\n<p>Foto: GP<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>O &#8222;Horrorze Metafizycznym&#8221; Leszka Ko\u0142akowskiego pisa\u0142em tutaj blisko trzy lata temu. W tym czasie wr\u00f3ci\u0142em do tej ksi\u0105\u017cki dwu lub trzy krotnie. I za ka\u017cdym razem czu\u0142em si\u0119 tak, jakbym t\u0119 ksi\u0105\u017ck\u0119 czyta\u0142 niemal zupe\u0142nie na nowo. Prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c nie wiem, czy to dobrze \u015bwiadczy o autorze czy o mnie, ale gdy czytam prace Ko\u0142akowskiego, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[59,52,9],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2409"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2409"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2409\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2569,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2409\/revisions\/2569"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2409"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2409"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2409"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}