
{"id":2991,"date":"2013-07-29T09:33:32","date_gmt":"2013-07-29T07:33:32","guid":{"rendered":"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=2991"},"modified":"2014-02-17T15:16:04","modified_gmt":"2014-02-17T14:16:04","slug":"odlotomania","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2013\/07\/29\/odlotomania\/","title":{"rendered":"Odlotomania"},"content":{"rendered":"<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/Landon-IcarusandDaedalus.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-2992\" title=\"Landon-IcarusandDaedalus\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/Landon-IcarusandDaedalus.jpg\" alt=\"Ikar i Dedal\" width=\"590\" height=\"768\" srcset=\"\/naukowy\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/Landon-IcarusandDaedalus.jpg 590w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2013\/07\/Landon-IcarusandDaedalus-230x300.jpg 230w\" sizes=\"(max-width: 590px) 100vw, 590px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Gdybym by\u0142 inteligentnym projektantem, na koron\u0119 stworzenia wcale niekoniecznie wybra\u0142bym ssaka. Ssaki dzi\u0119ki swojemu nocnemu trybowi \u017cycia bardzo rozwin\u0119\u0142y w\u0119chow\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 m\u00f3zgu, kt\u00f3ra u ludzi rozros\u0142a si\u0119 w dwie p\u00f3\u0142kule, ale reszt\u0119 cia\u0142a maj\u0105 tak sobie rozwini\u0119t\u0105. I ich fizjologia pozostawia wiele do \u017cyczenia.<!--more--><\/p>\n<p>Mo\u017cna by pomy\u015ble\u0107, \u017ce ograniczenia fizjologiczne s\u0105 nie do przeskoczenia. Co\u015b za co\u015b. Tyle \u017ce spojrzenie na ptaki pokazuje, \u017ce niekoniecznie tak jest. Ssaki maj\u0105 bardzo rozrzutn\u0105 gospodark\u0119 wodn\u0105, niewiele r\u00f3\u017cni\u0105c\u0105 si\u0119 od p\u0142aziej. Jako produkt przemiany bia\u0142ek wydalaj\u0105 g\u0142\u00f3wnie mocznik, a ten trzeba rozwadnia\u0107. Ptaki tymczasem (podobnie jak wiele gad\u00f3w) wydalaj\u0105 kwas moczowy, kt\u00f3ry jest mniej toksyczny, wi\u0119c wymaga mniej wody. Ponadto s\u0142abo si\u0119 rozpuszcza w wodzie i gdy u ssak\u00f3w pojawia si\u0119 w wi\u0119kszych ilo\u015bciach, tworzy kamienie nerkowe i inne nieprzyjemno\u015bci. Poza tym ssaki du\u017ce ilo\u015bci wody trac\u0105 z potem, co jest zwi\u0105zane z utrzymaniem sta\u0142ej temperatuy cia\u0142a. Ptaki te\u017c s\u0105 sta\u0142ocieplne, ale nie poc\u0105 si\u0119. Od biedy znajdzie si\u0119 par\u0119 gatunk\u00f3w ssak\u00f3w pustynnych bardzo oszcz\u0119dzaj\u0105cych wod\u0119, ale to s\u0105 wyj\u0105tki, a nie norma.<\/p>\n<p>Wiele ptak\u00f3w podejmuje dalekie w\u0119dr\u00f3wki. Niekt\u00f3re, jak g\u0119si czy \u017curawie zachowuj\u0105 si\u0119 wtedy stosunkowo normalnie &#8211; w dzie\u0144 pracuj\u0105 lec\u0105c, noc\u0105 odpoczywaj\u0105 \u015bpi\u0105c. Ptaki wr\u00f3blowe jednak w czasie migracji zmieniaj\u0105 fizjologi\u0119. W dzie\u0144 zachowuj\u0105 si\u0119 normalnie, g\u0142\u00f3wnie zbieraj\u0105c pokarm potrzebny do lotu, kt\u00f3ry realizuj\u0105 lec\u0105c w p\u00f3\u0142\u015bnie. I taki stan mo\u017ce trwa\u0107 tygodniami, wiosn\u0105 i jesieni\u0105. Gdyby cz\u0142owiek tak m\u00f3g\u0142 podr\u00f3\u017cowa\u0107 o w\u0142asnych nogach we \u015bnie, zamiast korzysta\u0107 z pojazd\u00f3w czy statk\u00f3w, jaka\u017cby to by by\u0142a oszcz\u0119dno\u015b\u0107. W czasie migracji po\u017cywiaj\u0105 si\u0119, ale te\u017c zu\u017cywaj\u0105 zapasy. Marato\u0144czyk w trakcie biegu popija wod\u0119, czy napoje izotoniczne, czy zawieraj\u0105ce cukier, a ptak lec\u0105c nie mo\u017ce uzupe\u0142nia\u0107 zapas\u00f3w na bie\u017c\u0105co. Owszem, ssaki te\u017c magazynuj\u0105 t\u0142uszcz na zim\u0119, ale czas ten sp\u0119dzaj\u0105 w hibernacji lub przynajmniej ograniczeniu aktywno\u015bci, a ptaki w\u0142a\u015bnie wykonuj\u0105 ci\u0119\u017ck\u0105 prac\u0119. W czasie tego magazynowania nabieraj\u0105 masy t\u0142uszczowej, maj\u0105 wi\u0119c wi\u0119ksz\u0105 mas\u0119 do transportu, a jednocze\u015bnie staj\u0105 si\u0119 bardziej wysportowane. Gdyby cz\u0142owiek w ci\u0105gu kilku tygodni przybra\u0142 proporcjonalnie kilkadziesi\u0105t kilogram\u00f3w, g\u0142\u00f3wnie t\u0142uszczu, to ledwo by si\u0119 m\u00f3g\u0142 rusza\u0107. Ssaki w og\u00f3le wi\u0119cej gospodarki energetycznej opieraj\u0105 na magazynowaniu cukr\u00f3w, g\u0142\u00f3wnie glikogenu, ni\u017c ptaki. Jednak zapasy glikogenu w w\u0105trobie cz\u0142owieka wystarczaj\u0105 mniej wi\u0119cej na dob\u0119 g\u0142od\u00f3wki. Po wyczerpaniu cukr\u00f3w zu\u017cywaj\u0105 t\u0142uszcz, ale jest to wtedy powolne \u017ar\u00f3d\u0142o energii. Ptaki natomiast prawie nie zawracaj\u0105 sobie g\u0142owy cukrami, tylko metabolizuj\u0105 t\u0142uszcz. (O tym powinni wiedzie\u0107 ci, kt\u00f3rzy w dobrej wierze daj\u0105 ptakom chleb, kt\u00f3ry niekt\u00f3re, zw\u0142aszcza wszystko\u017cerne, zjedz\u0105, ale zdrowe jedzenie to dla niemal \u017cadnego ptaka nie b\u0119dzie). Przy okazji maj\u0105 poziom cukr\u00f3w i t\u0142uszcz\u00f3w we krwi taki, \u017ce u ssaka oznacza\u0142by zaawansowan\u0105 cukrzyc\u0119 i mia\u017cd\u017cyc\u0119. Sk\u0105din\u0105d anatomia zmniejsza ich mas\u0119, gdy\u017c d\u0142ugie ko\u015bci maj\u0105 nie lite, lecz wype\u0142nione powietrzem. I to powietrze poupychane w r\u00f3znych zakamarkach cia\u0142a wykorzystuj\u0105 w czasie wydechu, tak \u017ce przez p\u0142uca stale przep\u0142ywa \u015bwie\u017ce powietrze.<\/p>\n<p>Owszem, \u017ceby utrzyma\u0107 metabolizm, musz\u0105 je\u015b\u0107 du\u017co. Proporcjonalnie cz\u0142owiek musia\u0142by zje\u015b\u0107 tak z p\u00f3\u0142 \u015bwini i to codziennie. Ale ma\u0142e saki te\u017c musz\u0105 je\u015b\u0107 niemal na okr\u0105g\u0142o. Kilkugodzinna g\u0142od\u00f3wka dla ryj\u00f3wki oznacza \u015bmier\u0107 z g\u0142odu. Mo\u017cna by si\u0119 spodziewa\u0107, \u017ce takie tempo metabolizmu b\u0119dzie strasznie wyczerpuj\u0105ce. Ale ptaki wr\u00f3blowe \u017cyj\u0105 kilkakrotnie d\u0142u\u017cej ni\u017c ssaki analogicznych rozmiar\u00f3w. No i do tego dochodzi \u017cycie bez prawdziwego snu przez kilkadziesi\u0105t dni. Migruj\u0105ce ptaki wr\u00f3blowe prawie nie \u015bpi\u0105, a faz\u0119 snu REM osi\u0105gaj\u0105 bardzo szybko, jednak o ile u cz\u0142owieka takie co\u015b powoduje silne zm\u0119czenie cia\u0142a i umys\u0142u, ptaki s\u0105 wtedy u szczytu formy fizycznej, a i nie wykazuj\u0105 objaw\u00f3w spadku zdolno\u015bci umys\u0142owych.<\/p>\n<p>Cen\u0105 za mo\u017cliwo\u015b\u0107 szybkiego przybierania masy i odpowczywania co najwy\u017cej w p\u00f3\u0142\u015bnie jest stan, kt\u00f3ry u cz\u0142owieka nazwano by mani\u0105. Trzymane w niewoli ptaki wr\u00f3blowe z gatunk\u00f3w migruj\u0105cych jesieni\u0105 i wiosn\u0105 zachowuj\u0105 si\u0119 jak szalone. Nie potrzebuj\u0105 snu, maj\u0105 przyspieszony metabolizm, nie mog\u0105 usta\u0107 w miejscu i zachowuj\u0105 si\u0119, jakby zaraz mia\u0142y odfrun\u0105\u0107. A potem przychodzi zima lub lato i znowu zachowuj\u0105 si\u0119 normalnie.<\/p>\n<p>Piotr Panek<\/p>\n<p><em>Ilustracja: Ikar i <em>Dedal, <\/em>Charles Paul Landon (1760 &#8211; 1826), za po\u015brednictwem Wikimedia Commons<br \/>\n<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Gdybym by\u0142 inteligentnym projektantem, na koron\u0119 stworzenia wcale niekoniecznie wybra\u0142bym ssaka. Ssaki dzi\u0119ki swojemu nocnemu trybowi \u017cycia bardzo rozwin\u0119\u0142y w\u0119chow\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 m\u00f3zgu, kt\u00f3ra u ludzi rozros\u0142a si\u0119 w dwie p\u00f3\u0142kule, ale reszt\u0119 cia\u0142a maj\u0105 tak sobie rozwini\u0119t\u0105. I ich fizjologia pozostawia wiele do \u017cyczenia.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[58,2,4],"tags":[76],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2991"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2991"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2991\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2997,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2991\/revisions\/2997"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2991"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2991"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2991"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}