
{"id":30,"date":"2006-12-28T11:03:24","date_gmt":"2006-12-28T10:03:24","guid":{"rendered":"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=30"},"modified":"2013-02-14T10:55:12","modified_gmt":"2013-02-14T09:55:12","slug":"gdy-zabraknie-inteligencji","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2006\/12\/28\/gdy-zabraknie-inteligencji\/","title":{"rendered":"Gdy zabraknie inteligencji"},"content":{"rendered":"<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"250\" vspace=\"5\" hspace=\"5\" height=\"298\" border=\"0\" align=\"left\" alt=\"Arthur Schopenhauer\" title=\"Arthur Schopenhauer\" src=\"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/schopenhauer_duzy.jpg\" \/>Po\u015br\u00f3d wielu rzeczy, jakie zawdzi\u0119czamy Grekom, najcenniejsz\u0105 jest chyba tradycja racjonalizmu. W ich wydaniu racjonalizm mia\u0142 polega\u0107 na krytycznej dyskusji prowadzonej nie dla niej samej, ale w poszukiwaniu prawdy. Do otaczaj\u0105cej ich rzeczywisto\u015bci, Grecy, a w szczeg\u00f3lno\u015bci greccy filozofowie, mieli stosunek krytyczny &#8211; nie interesowa\u0142y ich odpowiedzi raz osi\u0105gni\u0119te, lecz ci\u0105gle na nowo zapytywali o to, co ich zdaniem by\u0142o niejasne, nieprecyzyjne, niew\u0142a\u015bciwie uj\u0119te lub co po prostu by\u0142o dla nich ma\u0142o przekonuj\u0105ce. Krytyczne dyskusje poci\u0105ga\u0142y za sob\u0105 systematyczne obserwacje, kt\u00f3rych skutkiem by\u0142o rozbudowywanie teorii oraz pojawianie si\u0119 nowych problem\u00f3w. Tradycja racjonalizmu wychodzi\u0142a wprawdzie od mit\u00f3w, ale bardzo szybko je zarzuci\u0142a, w\u0142a\u015bnie dlatego, \u017ce w konfrontacji z rozumem i wymogami przez niego stawianymi, okaza\u0142y si\u0119 zbyt niepewne i w\u0105tpliwe. A wszystko to w imi\u0119 prawdy.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Ale r\u00f3wnolegle w greckiej tradycji dyskutowania pojawia si\u0119 drugi w\u0105tek. Dyskusja owszem mo\u017ce by\u0107 prowadzona dla prawdy, ale jeszcze lepiej mo\u017ce by\u0107 prowadzona po to, by kogo\u015b do czego\u015b przekona\u0107. Obok prawdy pojawia si\u0119 wi\u0119c kwestia w\u0142adzy &#8211; ten, kto potrafi skutecznie przekonywa\u0107, \u0142atwo mo\u017ce wywiera\u0107 znacz\u0105cy wp\u0142yw na decyzje zapadaj\u0105ce w demokratycznie rz\u0105dzonym polis. Skuteczne przekonywanie nie zawsze musie mie\u0107 zwi\u0105zek z prawd\u0105. Bardzo szybko sofi\u015bci wypracowuj\u0105 zasady skutecznego przekonywania &#8211; argumenty daj\u0105ce temu, kto je opanowa\u0142 do perfekcji, umiej\u0119tno\u015b\u0107 przekonania do wszystkiego, tak\u017ce do tez jawnie fa\u0142szywych. Argumenty skuteczne i niebezpieczne, bo chocia\u017c zachowuj\u0105 poz\u00f3r prawdy, z prawd\u0105 miewaj\u0105 niewiele wsp\u00f3lnego.<\/p>\n<p>Sposoby wypracowane przez sofist\u00f3w, zebra\u0142 jeszcze w XIX wieku Arthur Schopenhauer w ksi\u0105\u017cce <em>Dialektyka erystyczna, czyli sztuka prowadzenia spor\u00f3w<\/em> (w skr\u00f3cie nazywana po prostu <em>Erystyk\u0105<\/em>). Co jaki\u015b czas si\u0119gam do niej, bo jej lektura jest wielce pouczaj\u0105ca. Schopenhauer odr\u00f3\u017cnia dyskusj\u0119 racjonalnej od dyskusji erystycznej, w kt\u00f3rej nie chodzi o prawd\u0119, lecz o to, by mie\u0107 racj\u0119. Erystyka dana nam jest intuicyjnie i nie trzeba zna\u0107 ksi\u0105\u017cki Schopenhauera, \u017ceby skutecznie przekonywa\u0107. Ale kiedy czasem zbyt mocno anga\u017cuj\u0119 si\u0119 w jak\u0105\u015b kwesti\u0119 lub nie mog\u0119 znie\u015b\u0107 arogancji przeciwnika, si\u0119gam po t\u0119 wspania\u0142\u0105 ksi\u0105\u017ceczk\u0119. Jest w niej niemal ka\u017cdy mo\u017cliwy spos\u00f3b wykazywania, \u017ce si\u0119 ma racj\u0119, co pozwala \u0142atwiej je rozpozna\u0107 i si\u0119 przed nimi obroni\u0107.<\/p>\n<p>Oto kilka przyk\u0142ad\u00f3w. <strong>Spos\u00f3b pierwszy<\/strong>: rozszerza\u0107 argumentacj\u0119 przeciwnika poza za\u0142o\u017cone przez niego lub naturalne granice; przerysowywa\u0107 j\u0105 i wyjaskrawia\u0107, a jednocze\u015bnie utrzymywa\u0107 w bardzo rozmytym sensie. Natomiast swoj\u0105 wypowied\u017a utrzyma\u0107 w precyzyjnych ramach, w w\u0105skim i okre\u015blonym znaczeniu. W ten spos\u00f3b \u0142atwo uderzy\u0107 w przeciwnika.<\/p>\n<p><strong>Spos\u00f3b \u00f3smy<\/strong>: uczyni\u0107, aby przeciwnik wpad\u0142 w z\u0142o\u015b\u0107, poniewa\u017c wtedy nie potrafi prawid\u0142owo my\u015ble\u0107. Doprowadzi\u0107 do tego mo\u017cna przez mi\u0119dzy innymi bezczelno\u015b\u0107, co autor podkre\u015bla w sposobie czternastym.<\/p>\n<p><strong>Spos\u00f3b osiemnasty<\/strong>: gdy czujemy, \u017ce przegrywamy, nale\u017cy szybko zmieni\u0107 przedmiot dyskusji, wda\u0107 si\u0119 w jakie\u015b drugorz\u0119dne kwestie, lub nawet przerwa\u0107 ca\u0142\u0105 rozmow\u0119. Albo jeszcze inny spos\u00f3b: zala\u0107 przeciwnika potokiem s\u0142\u00f3w i argument\u00f3w. Jako ostatni spos\u00f3b Schopenhauer wymienia atak osobisty (<em>argumentum ad personam<\/em>) &#8211; pomijamy przedmiot sporu i atakujemy wprost osob\u0119 przeciwnika na ka\u017cdy mo\u017cliwy spos\u00f3b. Zaczepka osobista oznacza zaatakowanie przeciwnika zupe\u0142nie bez zwi\u0105zku z istot\u0105 dyskusji, a wi\u0119c zjadliwie, obel\u017cywie i grubia\u0144sko. Chwyt ten cieszy si\u0119 ogromnym wzi\u0119ciem, poniewa\u017c ka\u017cdy mo\u017ce go u\u017cywa\u0107, nie znaj\u0105c si\u0119 zupe\u0142nie na tym, o czym jest mowa.<\/p>\n<p>Niestety, wi\u0119kszo\u015b\u0107 dyskusji ma charakter erystyczny. Chyba tylko w rozmowie z zaufan\u0105 osob\u0105 mo\u017ce chodzi\u0107 o co\u015b innego, ni\u017c przewaga jednego cz\u0142owieka nad drugim, o spotkanie, o chwil\u0119 prawdy. Ale mo\u017ce inaczej si\u0119 po prostu nie da&#8230; Sam Schopenhauer ko\u0144czy sw\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0119 m\u0105dr\u0105 uwag\u0105: &#8222;Trzeba prowadzi\u0107 dyskusj\u0119 poprzez argumenty, a nie apodyktyczne wypowiedzi, trzeba argument\u00f3w s\u0142ucha\u0107 i zg\u0142\u0119bia\u0107 je. Wreszcie potrzebna jest dyskusja z lud\u017ami szanuj\u0105cymi prawd\u0119, kt\u00f3rzy lubi\u0105 s\u0142uszne argumenty nawet z ust przeciwnika i s\u0105 na tyle sprawiedliwi, by uzna\u0107, \u017ce brak im racji, skoro prawd\u0119 g\u0142osi przeciwnik. (&#8230;) Niezb\u0119dna jest wzgl\u0119dna r\u00f3wno\u015b\u0107 obu dyskutant\u00f3w, tak pod wzgl\u0119dem erudycji, jak i inteligencji. Gdy jeden pozbawiony jest erudycji, to wszystkiego nie pojmie, przeto nie b\u0119dzie na poziomie. Gdy za\u015b zabraknie mu inteligencji, rozgoryczy si\u0119 tylko i si\u0119gnie po nieuczciwo\u015b\u0107, szalbierstwo i w ko\u0144cu grubia\u0144stwo&#8221;. I wtedy nie ma co rozmawia\u0107.<\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?page_id=2\"><strong>Grzegorz Pacewicz<br \/>\n<\/strong><\/a><\/p>\n<p><strong> <\/strong><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Po\u015br\u00f3d wielu rzeczy, jakie zawdzi\u0119czamy Grekom, najcenniejsz\u0105 jest chyba tradycja racjonalizmu. W ich wydaniu racjonalizm mia\u0142 polega\u0107 na krytycznej dyskusji prowadzonej nie dla niej samej, ale w poszukiwaniu prawdy. Do otaczaj\u0105cej ich rzeczywisto\u015bci, Grecy, a w szczeg\u00f3lno\u015bci greccy filozofowie, mieli stosunek krytyczny &#8211; nie interesowa\u0142y ich odpowiedzi raz osi\u0105gni\u0119te, lecz ci\u0105gle na nowo zapytywali o [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[59,1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/30"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=30"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/30\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2390,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/30\/revisions\/2390"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=30"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=30"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=30"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}