
{"id":300,"date":"2009-03-27T10:15:47","date_gmt":"2009-03-27T09:15:47","guid":{"rendered":"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=300"},"modified":"2013-02-23T23:32:58","modified_gmt":"2013-02-23T22:32:58","slug":"budynek-chorych-na-raka","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2009\/03\/27\/budynek-chorych-na-raka\/","title":{"rendered":"Budynek chorych na raka"},"content":{"rendered":"<p><strong><\/strong><\/p>\n<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2009\/03\/rak.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-full wp-image-301\" title=\"rak\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2009\/03\/rak.jpg\" alt=\"\" width=\"450\" height=\"384\" srcset=\"\/naukowy\/wp-content\/uploads\/2009\/03\/rak.jpg 450w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2009\/03\/rak-300x256.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 450px) 100vw, 450px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Praca w laboratorium naukowym niesie ze sob\u0105 ryzyko. Przekonali si\u0119 o tym na w\u0142asnej sk\u00f3rze pracownicy budynku nr 13 Uniwersytetu w Rennes.<\/p>\n<p>W\u015br\u00f3d pracownic owego budynku, gdzie mieszcz\u0105 si\u0119 mi\u0119dzy innymi laboratoria biologii molekularnej i biologii kom\u00f3rki, w ci\u0105gu ostatnich siedmiu lat odnotowano 15 przypadk\u00f3w nowotwor\u00f3w. Znakomita wi\u0119kszo\u015b\u0107 z nich to raki piersi, ale jest te\u017c jedna bia\u0142aczka i jeden ch\u0142oniak. Nowotwory pojawiaj\u0105 si\u0119 mniej wi\u0119cej dwa razy w roku. Ze statystyk wynika, \u017ce u kobiet pracuj\u0105cych w tym budynku cz\u0119sto\u015b\u0107 tego rodzaju chor\u00f3b przewy\u017csza norm\u0119 oko\u0142o 10-krotnie. A nic nie wskazuje na to, \u017ce epidemia dobieg\u0142a ko\u0144ca. Albowiem ostatni przypadek ujawniono na pocz\u0105tku marca u 30-letniej kobiety, kt\u00f3ra przed rokiem przenios\u0142a si\u0119 do innego laboratorium, te\u017c w Rennes.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Od roku niezale\u017cna firma wynaj\u0119ta przez uniwersytet prowadzi badania przyczyn katastrofy. Nie znalaz\u0142a nic poza jakimi\u015b drobiazgami, jak \u017ale funkcjonuj\u0105cy wyci\u0105g, czy drobne uchybienia w dziedzinie BHP. Nie ma \u017cadnego ska\u017cenia promieniotw\u00f3rczego, ani \u015blad\u00f3w substancji znanych z tego, \u017ce wywo\u0142uj\u0105 raka piersi. W zwi\u0105zku z og\u0142oszeniem ostatniego przypadku rektor uniwersytetu zarz\u0105dzi\u0142 zamkni\u0119cie budynku z dniem 31 marca. Laboratoria maj\u0105 by\u0107 przeniesione do innych budynk\u00f3w, po kilka do r\u00f3\u017cnych instytut\u00f3w rozsianych nie tylko na jednym kampusie, ale i w innych cz\u0119\u015bciach miasta (w tym r\u00f3wnie\u017c do mojego). Po dokonaniu dok\u0142adniejszych bada\u0144, budynek ma by\u0107 doprowadzony do stanu normy i zn\u00f3w oddany naukowcom do u\u017cytku.<\/p>\n<p>W pustym budynku mo\u017cna b\u0119dzie pono\u0107 dok\u0142adniej sprawdzi\u0107 czy gdzie\u015b nie ma \u015blad\u00f3w jakiego\u015b ska\u017cenia. Decyzja o zamkni\u0119ciu budynku przy braku jakichkolwiek informacji sk\u0105d mo\u017ce pochodzi\u0107 \u017ar\u00f3d\u0142o nowotwor\u00f3w u kobiet jest ze wszech miar s\u0142uszna. Nie wiadomo tylko dlaczego z podj\u0119ciem tej decyzji czekano tak d\u0142ugo, teoretycznie nara\u017caj\u0105c ludzi na kontakt z czym\u015b wywo\u0142uj\u0105cym raka.<\/p>\n<p>Jest jednak jeszcze jeden niebagatelny problem. Ewakuacja laboratori\u00f3w jest po prostu dzika, a to wielki b\u0142\u0105d. Dzika &#8211; gdy\u017c pracownicy maj\u0105 zabra\u0107 ze sob\u0105 ich dobytek. Dzi\u015b w budynku tym kr\u00f3luj\u0105 porozstawiane wsz\u0119dzie na korytarzach kartony pe\u0142ne nie wiadomo czego. Co to oznacza? Mi\u0119dzy innymi to, \u017ce w owych kartonach pracownicy mog\u0105 roznie\u015b\u0107 \u017ar\u00f3d\u0142o problemu po wielu innych budynkach.<\/p>\n<p>Nikt przy zdrowych zmys\u0142ach r\u00f3wnie\u017c chyba nie wierzy, \u017ce po og\u0142oszeniu, \u017ce niczego nie znaleziono i odnowieniu budynku (kt\u00f3ry zreszt\u0105 by\u0142 odnawiany przed kilkoma laty i mo\u017ce w\u0142a\u015bnie dlatego ju\u017c niczego nie mo\u017cna tam znale\u017a\u0107) ludzie wr\u00f3c\u0105 do pracy bez \u017cadnych obaw. Je\u015bli rzeczywi\u015bcie nie wykryje si\u0119 przyczyny chor\u00f3b, to chyba jedynym rozs\u0105dnym wyj\u015bciem jest rozbi\u00f3rka budynku bez wzgl\u0119du na koszta. Nikt przecie\u017c nie b\u0119dzie chcia\u0142 podj\u0105\u0107 ryzyka i przebywa\u0107 w pomieszczeniach okrytych nie tylko z\u0142\u0105 s\u0142aw\u0105, ale i totaln\u0105 tajemnic\u0105.<\/p>\n<p>Hipoteza, \u017ce \u017ar\u00f3d\u0142o nowotwor\u00f3w ju\u017c dawno wygas\u0142o, jest chyba najbardziej prawdopodobna, cho\u0107 nie ma na to absolutnie \u017cadnych dowod\u00f3w. Powodem nowotwor\u00f3w mog\u0142y by\u0107 estrogeny &#8211; kilka laboratori\u00f3w w budynku pracuje nad dzia\u0142aniem tych hormon\u00f3w. Mo\u017cna sobie wyobrazi\u0107 tak\u0105 scen\u0119, w kt\u00f3rej jaki\u015b nie\u015bwiadomy efekt\u00f3w dzia\u0142ania hormonu sta\u017cysta rozsypuje zawarto\u015b\u0107 fiolki z estrogenem. Poniewa\u017c bia\u0142y proszek jest dobrze widoczny na posadzce, \u0142apie stoj\u0105cy na korytarzu odkurzacz i sprz\u0105ta do czysta rozpylaj\u0105c estrogen dok\u0142adnie po ca\u0142ym laboratorium. Je\u015bli do takiego zdarzenia dosz\u0142o 8 czy 9 lat temu (na rozwini\u0119cie si\u0119 raka trzeba troch\u0119 poczeka\u0107), to dzi\u015b po tym ska\u017ceniu nie ma ju\u017c \u015bladu &#8211; oczywi\u015bcie poza nowotworami u kobiet, kt\u00f3re przez wiele tygodni lub miesi\u0119cy mia\u0142y codziennie kontakt z rozpylon\u0105 substancj\u0105. Takich, a nawet bardziej trywialnych hipotez, mo\u017cna snu\u0107 wiele.<\/p>\n<p>W aferze tej zadziwia tryb rozumowania pewnych decydent\u00f3w. Z jednej strony wiadomo, \u017ce je\u015bli \u017ar\u00f3d\u0142o nowotwor\u00f3w nie zostanie wykryte, to nikt nie b\u0119dzie poci\u0105gni\u0119ty do odpowiedzialno\u015bci, bo w\u0142a\u015bciwie za co? Jak bowiem w\u00f3wczas udowodni\u0107, \u017ce nowotwory zwi\u0105zane by\u0142y z czyim\u015b b\u0142\u0119dem, niedopatrzeniem, czy ewentualnym \u015bwiadomym dzia\u0142aniem z ch\u0119ci\u0105 spowodowania choroby lub \u015bmierci? Ale w\u0142a\u015bnie brak informacji o \u017ar\u00f3dle tragedii spowoduje, \u017ce ludzie b\u0119d\u0105 od tego miejsca stroni\u0107 i nikt nie zmusi ich (szczeg\u00f3lnie kobiet) do powrotu, tak, jakby nic nigdy si\u0119 nie sta\u0142o.<\/p>\n<p>Dlatego oczywi\u015bcie trzeba \u017ar\u00f3d\u0142a choroby w pustym budynku jeszcze troch\u0119 poszuka\u0107. Ale je\u015bli si\u0119 go nie znajdzie, to jedynym rozs\u0105dnym wyj\u015bciem b\u0119dzie zr\u00f3wnanie budynku z ziemi\u0105 i zbudowanie tam skweru lub pomnika naukowc\u00f3w, kt\u00f3rzy umarli wykonuj\u0105c sw\u00f3j zaw\u00f3d.<\/p>\n<p><strong>Jacek Kubiak<br \/>\n<\/strong><br \/>\n<em>Il. Unka Odya<br \/>\n<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Praca w laboratorium naukowym niesie ze sob\u0105 ryzyko. Przekonali si\u0119 o tym na w\u0142asnej sk\u00f3rze pracownicy budynku nr 13 Uniwersytetu w Rennes. W\u015br\u00f3d pracownic owego budynku, gdzie mieszcz\u0105 si\u0119 mi\u0119dzy innymi laboratoria biologii molekularnej i biologii kom\u00f3rki, w ci\u0105gu ostatnich siedmiu lat odnotowano 15 przypadk\u00f3w nowotwor\u00f3w. Znakomita wi\u0119kszo\u015b\u0107 z nich to raki piersi, ale jest [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[61,43],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/300"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=300"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/300\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1647,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/300\/revisions\/1647"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=300"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=300"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=300"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}