
{"id":32,"date":"2007-01-03T17:18:43","date_gmt":"2007-01-03T16:18:43","guid":{"rendered":"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=32"},"modified":"2013-02-14T10:55:05","modified_gmt":"2013-02-14T09:55:05","slug":"zludne-madrosci-ludu","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2007\/01\/03\/zludne-madrosci-ludu\/","title":{"rendered":"Z\u0142udne m\u0105dro\u015bci"},"content":{"rendered":"<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"250\" vspace=\"5\" hspace=\"5\" height=\"327\" border=\"0\" align=\"left\" title=\"platon_i_arystoteles.jpg\" alt=\"platon_i_arystoteles.jpg\" src=\"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/platon_i_arystoteles.jpg\" \/>Wed\u0142ug jednego z porzekade\u0142, gdy dwie osoby si\u0119 spieraj\u0105, to prawda le\u017cy zawsze po \u015brodku. Nic bardziej mylnego. Sentencja ta ma tyle wsp\u00f3lnego z prawd\u0105, co zesz\u0142oroczna zima z obecn\u0105.<\/p>\n<p>Zobrazujmy to sobie na jakim\u015b przyk\u0142adzie. Filozofowie lubi\u0105 wszelkie przyk\u0142ady z Sokratesem, we\u017amy wi\u0119c jego i oraz ucznia jego Platona. Mieszkam w Olsztynie. Powiedzmy, \u017ce obaj uznaj\u0105 za prawdziwe zdania, kt\u00f3re w rzeczywisto\u015bci s\u0105 fa\u0142szywe. Sokrates twierdzi, \u017ce Olsztyn le\u017cy nad Wis\u0142\u0105. Dla odmiany jego ucze\u0144 Platon wyczyta\u0142 gdzie\u015b, \u017ce Olsztyn le\u017cy nad Odr\u0105. Je\u017celi obaj nie maj\u0105 jak zweryfikowa\u0107 g\u0142oszonych twierdze\u0144, to zgodnie z porzekad\u0142em powinni oni przyj\u0105\u0107, \u017ce Olsztyn zapewne le\u017cy gdzie\u015b po\u015brodku przestrzeni mi\u0119dzy Wis\u0142\u0105 a Odr\u0105. Jak to si\u0119 ma do rzeczywisto\u015bci, wystarczy spojrze\u0107 na map\u0119. Oka\u017ce si\u0119, \u017ce z faktami nie ma to nic wsp\u00f3lnego.<\/p>\n<p>Ten sam rezultat otrzymamy, je\u015bli w naszym przyk\u0142adzie przyjmiemy, \u017ce jeden z nich &#8211; powiedzmy Sokrates &#8211; m\u00f3wi, \u017ce Olsztyn le\u017cy nad \u0141yn\u0105, a Platon nadal obstaje przy swoim. Znowu przyj\u0119cie wersji po\u015bredniej obu zda\u0144, \u017ce Olsztyn le\u017cy mi\u0119dzy Odr\u0105 a \u0141yn\u0105, prowadzi nas do zdania fa\u0142szywego.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Filozofem z\u0142otego \u015brodka niekiedy okre\u015bla si\u0119 Arystotelesa. To on o czynach dobrych pisa\u0142, \u017ce ich spe\u0142nianie polega na zachowywaniu \u015brodka mi\u0119dzy dwoma skrajno\u015bciami. Na przyk\u0142ad odwaga mia\u0142aby by\u0107 \u015brodkiem mi\u0119dzy zuchwalstwem i nadmiern\u0105 ostro\u017cno\u015bci\u0105. Sam jednak zaznacza\u0142, \u017ce s\u0105 takie zachowania, w przypadku kt\u00f3rych nie mo\u017cna zachowa\u0107 \u015brodka. Nie ma sensu na przyk\u0142ad poszukiwanie \u015brodka w k\u0142amaniu. Czy k\u0142amiemy raz w tygodniu, czy siedem, to nie ma \u017cadnego znaczenia i zachowywanie \u015brodka w tym wzgl\u0119dzie nie ma sensu, poniewa\u017c k\u0142amstwo samo w sobie jest z\u0142e.<\/p>\n<p>Niekiedy powiedzenie to pojawia si\u0119 w nieco innej formie: &#8222;racja le\u017cy po \u015brodku&#8221;. Ale czy\u017c racji w\u0142a\u015bnie nie ma ten, kto g\u0142osi pogl\u0105dy oparte na faktach, a wi\u0119c prawdziwe? W\u0142a\u015bnie dlatego ma racj\u0119, \u017ce jego opnie, wnioski, pogl\u0105dy, przewidywania itp. wykazuj\u0105 bardzo silny zwi\u0105zek logiczny ze zdaniami, kt\u00f3re s\u0105 prawdziwe. A s\u0105 prawdziwe w\u0142a\u015bnie dlatego, \u017ce opisuj\u0105 dok\u0142adnie to, co zachodzi w rzeczywisto\u015bci. I czy\u017c powiedzenie, \u017ce racja le\u017cy po \u015brodku, nie jest w gruncie rzeczy wyrazem bezsilno\u015bci, i\u017c w\u0142a\u015bnie nie jeste\u015bmy w stanie zweryfikowa\u0107, kto w danym sporze ma racj\u0119, czyli g\u0142osi prawd\u0119, a kto nie. Nie jeste\u015bmy wi\u0119c w stanie sprawdzi\u0107, czyje pogl\u0105dy oparte s\u0105 na faktach i kto przedstawia fakty lub te\u017c opinie tak silnie wsparte na tych faktach, \u017ce mo\u017cna je uzna\u0107 za miarodajne, a kto tych fakt\u00f3w nie przedstawia.<\/p>\n<p>Sk\u0105d wi\u0119c powodzenie takich przys\u0142\u00f3w? Cz\u0142owiek zawsze szuka prostych odpowiedzi na wszelkie pytania. Zamiast gruntownie zg\u0142\u0119bia\u0107 zagadnienie \u0142atwiej p\u00f3j\u015b\u0107 za m\u0105dro\u015bci\u0105 ludu. Ale prawdziwo\u015b\u0107 lub fa\u0142szywo\u015b\u0107 jest tak\u0105 cech\u0105 naszych s\u0105d\u00f3w, kt\u00f3ra zale\u017cy od tego, czy opisuj\u0119 one to, co jest w rzeczywisto\u015bci, czy te\u017c nie. Tylko konfrontuj\u0105c pogl\u0105dy obu stron z rzeczywisto\u015bci\u0105 mo\u017cna stwierdzi\u0107, kt\u00f3ra z nich ma racj\u0119. A poniewa\u017c jest to trudny proces, \u0142atwiej obra\u0107 drog\u0119 na skr\u00f3ty, kt\u00f3ra ma zast\u0105pi\u0107 \u017cmudne rozpatrywanie zagadnienia, szukanie racji dla prezentowanych pogl\u0105d\u00f3w, pomys\u0142owo\u015b\u0107 i rozwag\u0119, czy wreszcie ryzyko prezentowania w\u0142asnego zdania i pope\u0142nienia b\u0142\u0119du. Nie ma prostej odpowiedzi na pytanie postawione w tytule. Profesor Tadeusz Bartoszewski trafnie skwitowa\u0142 ca\u0142y ten problem &#8211; prawda le\u017cy, tam gdzie le\u017cy.<\/p>\n<p><strong><a href=\"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?page_id=2\">Grzegorz Pacewicz<\/a><br \/>\n<\/strong><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wed\u0142ug jednego z porzekade\u0142, gdy dwie osoby si\u0119 spieraj\u0105, to prawda le\u017cy zawsze po \u015brodku. Nic bardziej mylnego. Sentencja ta ma tyle wsp\u00f3lnego z prawd\u0105, co zesz\u0142oroczna zima z obecn\u0105. Zobrazujmy to sobie na jakim\u015b przyk\u0142adzie. Filozofowie lubi\u0105 wszelkie przyk\u0142ady z Sokratesem, we\u017amy wi\u0119c jego i oraz ucznia jego Platona. Mieszkam w Olsztynie. Powiedzmy, \u017ce [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[59,1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/32"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=32"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/32\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2389,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/32\/revisions\/2389"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=32"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=32"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=32"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}