
{"id":329,"date":"2009-05-28T08:42:56","date_gmt":"2009-05-28T07:42:56","guid":{"rendered":"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=329"},"modified":"2013-02-23T23:32:58","modified_gmt":"2013-02-23T22:32:58","slug":"mozliwosc-wyboru-czyli-kataryna-itp","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2009\/05\/28\/mozliwosc-wyboru-czyli-kataryna-itp\/","title":{"rendered":"Mo\u017cliwo\u015b\u0107 wyboru, czyli Kataryna itp."},"content":{"rendered":"<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2009\/05\/kataryna.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-full wp-image-330\" title=\"kataryna\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2009\/05\/kataryna.jpg\" alt=\"\" width=\"450\" height=\"338\" srcset=\"\/naukowy\/wp-content\/uploads\/2009\/05\/kataryna.jpg 450w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2009\/05\/kataryna-300x225.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 450px) 100vw, 450px\" \/><\/a><br \/>\n<strong><br \/>\nZadziwia mnie, ile mo\u017cna pisa\u0107 na zupe\u0142nie nieciekawe tematy.<br \/>\n<\/strong><br \/>\nZaintrygowa\u0142a mnie (cho\u0107 nie zainteresowa\u0142a) historia Kataryny rozp\u0119tana przez &#8222;Dziennik&#8221;. Chyba wi\u0119kszo\u015b\u0107 internaut\u00f3w wie o co chodzi. Ja nie orientuj\u0119 si\u0119 zupe\u0142nie i, co wi\u0119cej, wcale nie chc\u0119 wiedzie\u0107. Taki po prostu jest m\u00f3j wyb\u00f3r.<\/p>\n<p>Histeria wok\u00f3\u0142 Kataryny, w og\u00f3le by mnie nie poruszy\u0142a, gdyby nie komentarze (m.in. w &#8222;<a href=\"http:\/\/www.polityka.pl\/utracona-czesc-kataryny\/Lead121,1830,292154,18\" target=\"_self\">Polityce<\/a>&#8222;). Napisano tam np. co\u015b takiego: &#8222;Dzi\u015b wystarczy wpisa\u0107 w wyszukiwarce jej pseudonim, by dowiedzie\u0107 si\u0119, kim jest i jak si\u0119 nazywa.&#8221; Ot\u00f3\u017c pos\u0142usznie wystuka\u0142em has\u0142o &#8222;Kataryna&#8221; w Googlu i nie dowiedzia\u0142em si\u0119 niczego poza tym, \u017ce jest jaka\u015b straszna i niezwykle wa\u017cna dyskusja na jej temat w polskim Internecie, o czym i tak wiedzia\u0142em. Jednym s\u0142owem zero informacji, a 100 proc. szumu informacyjnego.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Po przeszukaniu Googla nadal zupe\u0142nie nie rozumiem, o co w tej historii chodzi. Docieraj\u0105 do mnie jedynie jakie\u015b strz\u0119py informacji, \u017ce panowie Czuma chc\u0105 ow\u0105 Kataryn\u0119 pozwa\u0107 do s\u0105du za to, co wypisywa\u0142a na ich temat na swoim blogu. &#8222;Dziennik&#8221; za\u015b mia\u0142 ow\u0105 blogerk\u0119 szanta\u017cowa\u0107 ujawnieniem jej danych osobowych, co wed\u0142ug owej gazety jest wierutnym k\u0142amstwem.<\/p>\n<p>&#8222;Dziennik&#8221; robi sobie od jakiego\u015b czasu zwykle jaja z przyjaci\u00f3\u0142ki by\u0142ego premiera Marcinkiewicza (i samego by\u0142ego premiera) publikuj\u0105c jej wiersze i blogowe wypowiedzi. Nie dziwi mnie wi\u0119c, \u017ce gazeta o tak wysokim horyzoncie zainteresowa\u0144 spiera si\u0119 r\u00f3wnie\u017c z jak\u0105\u015b Kataryn\u0105. Mo\u017ce zreszt\u0105 Kataryna to s\u0142ynna, bo wylansowana przez &#8222;Dziennik&#8221; Isabel. Diabli wiedz\u0105 &#8211; ja nie wiem. Ale &#8222;Dziennik&#8221; publikuje r\u00f3wnie\u017c felietony Pilcha.<\/p>\n<p>Wielk\u0105 zalet\u0105 netu jest mo\u017cliwo\u015b\u0107 wyboru informacji. Ja z tej mo\u017cliwo\u015bci w pe\u0142ni korzystam. Historia premiera Marcinkiewicza i Isabel bardzo mnie (na pocz\u0105tku) ubawi\u0142a. Historia Kataryny nie wci\u0105gn\u0119\u0142a mnie wcale. Tak po prostu jest, i ju\u017c. W internetowym &#8222;Dzienniku&#8221; czytuj\u0119 wy\u0142\u0105cznie Pilcha. I bardzo mi z tym dobrze.<\/p>\n<p>Problem Internetu jest wy\u0142\u0105cznie problemem wyboru. Je\u015bli kto\u015b b\u0119dzie chcia\u0142 ogl\u0105da\u0107 tre\u015bci pornograficzne, faszystowskie czy komunistyczne, to nic go przed tym nie powstrzyma. I nie ma tu w og\u00f3le o czym dyskutowa\u0107. Jego wyb\u00f3r.<\/p>\n<p>Je\u015bli jednak kto\u015b inny (zak\u0142adam, \u017ce inny, ale to tylko moje za\u0142o\u017cenie) b\u0119dzie chcia\u0142 dowiedzie\u0107 si\u0119 np. co to takiego &#8222;biedermaier&#8221;, to wystuka sobie w Googlu has\u0142o &#8222;biedermaier&#8221;, i od razu b\u0119dzie wiedzia\u0142 &#8211; w przeciwie\u0144stwie do has\u0142a &#8222;Kataryna&#8221;. I na tym w\u0142a\u015bnie polega wielko\u015b\u0107 Internetu, \u017ce ka\u017cdy znajdzie w nim to, czego szuka (no mo\u017ce nie ka\u017cdy, bo ja ci\u0105gle nie wiem, kim jest ta Kataryna). Tyle, ze jeden szuka &#8222;biedermaiera&#8221;, a inny go\u0142ych po\u015bladk\u00f3w (albo Kataryny).<\/p>\n<p>Gdyby nie m\u00f3j udzia\u0142 w &#8222;Niedowiarach&#8221;, w og\u00f3le na spraw\u0119 Kataryny bym nie zareagowa\u0142. Podpisuj\u0119 moje wpisy i komentarze w &#8222;Nieodwiarach&#8221; imieniem i nazwiskiem lub skr\u00f3tem &#8222;jk&#8221; z w\u0142asnego wyboru. Chyba wszyscy czytaj\u0105cy &#8222;Niedowiary&#8221; wiedz\u0105 mniej wi\u0119cej, kto to taki (wystarczy klikn\u0105\u0107 w zajawk\u0119 &#8222;O autorach&#8221; &#8211; pierwsz\u0105 i podstawow\u0105 rzecz na stronie).<\/p>\n<p>Zdarza mi si\u0119 r\u00f3wnie\u017c pisa\u0107 na r\u00f3\u017cnych forach pod pseudonimem. A to &#8222;Misiek&#8221;, a to &#8222;kolega Wie\u015bka&#8221;, a to &#8222;Ania&#8221;. I co z tego? M\u00f3g\u0142bym na tych forach podpisywa\u0107 si\u0119 &#8222;jk&#8221; lub pe\u0142nym imieniem i nazwiskiem, ale to i tak nikomu nic by nie powiedzia\u0142o. Wiec po co?<\/p>\n<p>Je\u015bli kto\u015b traktuje powa\u017cnie to, co czyta pod anonimowymi wpisami Kataryny czy Katarzyny Pierwszej albo Drugiej, to jego prywatna sprawa. Media nie powinny zajmowa\u0107 si\u0119 tym, co kto chce z Internetu wy\u0142uska\u0107 dla siebie. Panowie Czuma nie powinni za\u015b by\u0107 politykami (jeden chyba zreszt\u0105 nie jest), skoro nie chc\u0105 na sw\u00f3j temat s\u0142ucha\u0107 (czyta\u0107) anonimowych wypowiedzi. Dla mnie sprawa Kataryny jest nad\u0119ta jak balon, sztuczna i zupe\u0142nie nieciekawa. Wol\u0119 ju\u017c pos\u0142ucha\u0107 Susan Boyle.<\/p>\n<p>Ale wracaj\u0105c do blogowiska. W &#8222;Niedowiarach&#8221; mieli\u015bmy kilka razy k\u0142opot z Bobol\u0105 (nie przypominam sobie innych k\u0142opot\u00f3w). Zdarzy\u0142o mi si\u0119 usun\u0105\u0107 kilka jego wpis\u00f3w, kt\u00f3re uzna\u0142em za antysemickie. Usuwaj\u0105c je zawiadomi\u0142em blogowicz\u00f3w w\u0142asnym komentarzem, \u017ce to robi\u0119, dodaj\u0105c pod adresem Boboli kilka niezbyt mi\u0142ych epitet\u00f3w. Uwa\u017cam, \u017ce wszystko jest w porz\u0105dku. Z d\u0142ugofalowej reakcji Boboli wnioskuj\u0119, \u017ce on te\u017c tak uwa\u017ca.<\/p>\n<p>Je\u015bli z\u0142o\u017cy mi wizyt\u0119 kto\u015b, kogo towarzystwo mi nie odpowiada, to takiego delikwenta od siebie wypraszam (prawda, w \u017cyciu nie zdarza mi si\u0119 to nazbyt cz\u0119sto). Tak samo post\u0119puj\u0119 u siebie w domu, jak i &#8222;u siebie&#8221; w blogu. Nie znaczy to, \u017ce osob\u0119 tak\u0105 b\u0119d\u0119 pot\u0119pia\u0142 do ko\u0144ca \u017cycia; Bobola pisze u nas do dzisiaj.<\/p>\n<p>W Internecie jak w \u017cyciu. Trzeba przestrzega\u0107 podstaw savoir vivre&#8217;u i ju\u017c. Kto tego nie potrafi, niech si\u0119 bawi we w\u0142asnym grajdo\u0142ku. Je\u015bli kto\u015b potrafi udowodni\u0107, \u017ce blog Kataryny jest niezgodny z prawem, jak strony nazistowskie, rasistowskie czy pedofilskie, to nie mam nic przeciwko napi\u0119tnowaniu i zamkni\u0119ciu bloga decyzj\u0105 administracyjn\u0105 (co jest mo\u017cliwe, bo wiadomo, z jakiego serwera &#8222;nadaje&#8221;). Je\u015bli nie, to dyskusja jest po prostu ja\u0142owa.<\/p>\n<p>Zadziwia mnie, ile mo\u017cna pisa\u0107 na zupe\u0142nie nieciekawe tematy. Ale to w\u0142a\u015bnie domena Internetu, i od samych internautow zale\u017cy, czy b\u0119d\u0105 chcieli nieciekawe tre\u015bci czyta\u0107.<\/p>\n<p><strong>Jacek Kubiak<br \/>\n<\/strong><em><br \/>\nFot. <a title=\"Link to Julie70's photostream\" rel=\"dc:creator cc:attributionURL\" href=\"http:\/\/www.flickr.com\/photos\/joyoflife\/\">Julie70<\/a>, Flickr (CC SA)<\/em><strong><br \/>\n<\/strong><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Zadziwia mnie, ile mo\u017cna pisa\u0107 na zupe\u0142nie nieciekawe tematy. Zaintrygowa\u0142a mnie (cho\u0107 nie zainteresowa\u0142a) historia Kataryny rozp\u0119tana przez &#8222;Dziennik&#8221;. Chyba wi\u0119kszo\u015b\u0107 internaut\u00f3w wie o co chodzi. Ja nie orientuj\u0119 si\u0119 zupe\u0142nie i, co wi\u0119cej, wcale nie chc\u0119 wiedzie\u0107. Taki po prostu jest m\u00f3j wyb\u00f3r. Histeria wok\u00f3\u0142 Kataryny, w og\u00f3le by mnie nie poruszy\u0142a, gdyby nie [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[61,4],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/329"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=329"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/329\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2460,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/329\/revisions\/2460"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=329"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=329"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=329"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}