
{"id":3903,"date":"2014-06-30T10:33:02","date_gmt":"2014-06-30T08:33:02","guid":{"rendered":"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=3903"},"modified":"2014-06-30T22:01:17","modified_gmt":"2014-06-30T20:01:17","slug":"lepiej-mieszkac-na-dachu-niz-w-domu-zametu","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2014\/06\/30\/lepiej-mieszkac-na-dachu-niz-w-domu-zametu\/","title":{"rendered":"Lepiej mieszka\u0107 na dachu ni\u017c w domu zam\u0119tu&#8230;"},"content":{"rendered":"<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/06\/dach.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-large wp-image-3902\" title=\"dach\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/06\/dach-1024x762.jpg\" alt=\"\" width=\"620\" height=\"461\" srcset=\"\/naukowy\/wp-content\/uploads\/2014\/06\/dach-1024x762.jpg 1024w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2014\/06\/dach-300x223.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 620px) 100vw, 620px\" \/><\/a>M\u00f3j poprzedni wpis by\u0142 nieco emocjonalny. Wynika to ze z\u0142o\u017cono\u015bci spraw, przy jednoczesnym znu\u017ceniu powtarzaniem podstaw. Jednak co\u015b, co jest podstaw\u0105 dla dobrze wykszta\u0142conego biologa, nie musi by\u0107 podstaw\u0105 dla dobrze wykszta\u0142conego informatyka, filozofa czy kiepsko wykszta\u0142conego dekarza, kt\u00f3ry jednak ma zapa\u0142 do czytania blog\u00f3w popularnonaukowych. Zatem, \u017ceby nieco wyklarowa\u0107 zam\u0119t, zamiast budowa\u0107 dom od dachu, wr\u00f3c\u0119 do fundament\u00f3w.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nOwszem, jestem redukcjonist\u0105. Uwa\u017cam, \u017ce psychologia to w zasadzie dzia\u0142 biologii (pewnych przejaw\u00f3w dzia\u0142ania m\u00f3zgu), biologia to dzia\u0142 chemii (samopowielaj\u0105cych si\u0119 uk\u0142ad\u00f3w organicznych), chemia to dzia\u0142 fizyki (oddzia\u0142ywa\u0144 mi\u0119dzy elektronami walencyjnymi), fizyka to dzia\u0142 matematyki (opisuj\u0105cy te uk\u0142ady, kt\u00f3re istniej\u0105 materialnie). <\/p>\n<p>Kto wie, mo\u017ce i matematyk\u0119 mo\u017cna do czego\u015b zredukowa\u0107 (do jakiej\u015b metafizyki?). Jednocze\u015bnie za\u015b ka\u017cdy wy\u017cszy poziom jest na tyle specyficzny, \u017ce mo\u017cna opis na jego poziomie wyodr\u0119bni\u0107 swoistymi poj\u0119ciami. Dlatego, cho\u0107 mo\u017cna m\u00f3wi\u0107 o uk\u0142adach kwark\u00f3w, gluon\u00f3w i elektron\u00f3w, wygodniej m\u00f3wi\u0107 o atomach. <\/p>\n<p>Cho\u0107 mo\u017cna m\u00f3wi\u0107 o uk\u0142adach atom\u00f3w i oddzia\u0142ywaniach mi\u0119dzy elektronami, protonami itd., wygodniej m\u00f3wi\u0107 o reakcjach mi\u0119dzy cz\u0105steczkami itd. Prawa bardziej specyficznych nauk s\u0105 wi\u0119c prawami odr\u0119bnymi od praw og\u00f3lniejszych nauk, ale z nimi niesprzecznymi. Prawa biologiczne, w tym zasady ewolucji i genetyki, nie s\u0105 w jaki\u015b metafizyczny spos\u00f3b odmienne od praw chemicznych i fizycznych.<\/p>\n<p>\u0179r\u00f3d\u0142em zam\u0119tu mo\u017ce by\u0107 j\u0119zyk. Cz\u0142owiek ma tendencj\u0119 do antropomorfizacji innych byt\u00f3w, nie wy\u0142\u0105czaj\u0105c natury jako takiej. By\u0107 mo\u017ce to wynik naszej zdolno\u015bci do empatii, kt\u00f3ra u\u0142atwia komunikacj\u0119 i &#8211; ostatecznie &#8211; negocjacje. <\/p>\n<p>Kusz\u0105ca jest perspektywa patrzenia na tygrysa jak na inn\u0105, podobn\u0105 nam istot\u0119, kt\u00f3r\u0105 mo\u017ce uda si\u0119 przekona\u0107, \u017ceby na nas nie zapolowa\u0142a. A mo\u017ce i przekona\u0107, \u017ceby wystraszy\u0142a naszego wroga. Z innym ssakiem to do pewnego stopnia mo\u017ce si\u0119 uda\u0107, wi\u0119c mo\u017ce i spr\u00f3bowa\u0107 antropomorfizacji wszystkich zwierz\u0105t, innych organizm\u00f3w, a mo\u017ce i samej natury. Podobn\u0105 dalej id\u0105c\u0105 antropomorfizacj\u0105 jest patrzenie na wytwory natury. Malownicze zjawiska chce si\u0119 postrzega\u0107 jak dzie\u0142a sztuki, a narz\u0105dy jak przyrz\u0105dy. St\u0105d por\u00f3wnania serca do pompy, p\u0142uc do miecha, muszli do zbroi.<\/p>\n<p>W samym por\u00f3wnywaniu nic z\u0142ego, gorzej, gdy z tego por\u00f3wnania bierze si\u0119 poszukiwanie dos\u0142ownie rozumianego artysty lub in\u017cyniera. Z tego bowiem bierze si\u0119 teleologia (nie myli\u0107 z teologi\u0105), czyli przekonanie o celowo\u015bci i intencjonalno\u015bci zjawisk przyrodniczych. <\/p>\n<p>Jak jednak napisa\u0142em wy\u017cej, wygodniej jest m\u00f3wi\u0107 o atomach ni\u017c o zespo\u0142ach kwark\u00f3w itd. Tak samo wygodniej jest powiedzie\u0107, \u017ce substraty reakcji chemicznej d\u0105\u017c\u0105 do obni\u017cenia energii uk\u0142adu czy pr\u0105d elektryczny d\u0105\u017cy do wyr\u00f3wnania r\u00f3\u017cnicy potencja\u0142\u00f3w. Mimo u\u017cywania takiego j\u0119zyka ma\u0142o kto tak naprawd\u0119 przypisuje intencj\u0119 d\u0105\u017cenia do jakiego\u015b celu substratom czy elektryczno\u015bci. <\/p>\n<p>Tymczasem, gdy mowa o bytach biologicznych, ten sam j\u0119zyk jest cz\u0119sto rozumiany dos\u0142ownie, jakby dzia\u0142anie zjawisk biologicznych by\u0142o realizacj\u0105 dos\u0142ownie rozumianych d\u0105\u017ce\u0144 organizm\u00f3w lub przynajmniej jakiego\u015b ich projektanta. O ile w przypadku tygrysa wybieraj\u0105cego do \u0142owu jedn\u0105 antylop\u0119 z dw\u00f3ch dost\u0119pnych rzeczywi\u015bcie mo\u017cna doszukiwa\u0107 si\u0119 jakiej\u015b intencji i formy \u015bwiadomo\u015bci, o tyle nie ma sensu to przy stwierdzeniu, \u017ce sukcesja ro\u015blin w jeziorze d\u0105\u017cy do jego zl\u0105dowacenia.<\/p>\n<p>Mimo to w\u0142a\u015bnie ze wzgl\u0119du na wygod\u0119 biolodzy u\u017cywaj\u0105 j\u0119zyka, kt\u00f3ry operuje s\u0142owami sugeruj\u0105cymi d\u0105\u017cenie do celu. Jest to teleonomia. Dla biolog\u00f3w, przynajmniej fachowo wykszta\u0142conych, oczywiste jest, \u017ce teleonomia to zestaw skr\u00f3t\u00f3w my\u015blowych i czego\u015b na kszta\u0142t metafory, ale pozosta\u0142ych mo\u017ce to prowadzi\u0107 w b\u0142\u0105d. <\/p>\n<p>W biologii ponadto m\u00f3wi si\u0119 o przyczynach proksymalnych i ultymatywnych. Zw\u0142aszcza te ostatnie wyj\u0105tkowo \u0142atwo mog\u0105 by\u0107 omy\u0142kowo wzi\u0119te za cel. Przyczyny proksymalne to przyczyny podstawowe, zauwa\u017calne bezpo\u015brednio, opisuj\u0105ce sam mechanizm. Przyczyn\u0105 proksymaln\u0105 polowania tygrysa jest zaspokojenie g\u0142odu. Przyczyn\u0105 proksymaln\u0105 rozk\u0142adu glukozy jest dzia\u0142anie enzym\u00f3w. Przyczyny ultymatywne s\u0105 bardziej spekulatywne. Przyczyn\u0105 ultymatywn\u0105 polowania tygrysa jest zapewnienie mu energii i materii do prze\u017cycia i wyprodukowania potomstwa. <\/p>\n<p>To, jak daleko si\u0119 posuwa\u0107 w szukaniu przyczyn ultymatywnych, jest do pewnego stopnia kwesti\u0105 umowy. Przyczyn\u0105 wyrastania poro\u017ca jest dzia\u0142anie hormon\u00f3w, umo\u017cliwienie walk rytualnych, imponowanie samicom i wreszcie doprowadzenie do rozmno\u017cenia. I biolog mo\u017ce powiedzie\u0107, \u017ce poro\u017ce <em>s\u0142u\u017cy<\/em> do walk rytualnych, imponowania samicom i ostatecznie zwi\u0119kszenia szans reprodukcyjnych. Ale to zupe\u0142nie inne znaczenie s\u0142owa <em>s\u0142u\u017cy<\/em> ni\u017c w zdaniu, \u017ce do walk rytualnych <em>s\u0142u\u017cy<\/em> floret czy \u017ce do imponowania innym <em>s\u0142u\u017cy<\/em> gra na gitarze.<\/p>\n<p><strong>Piotr Panek<\/strong><\/p>\n<p><em>fot. Piotr Panek, licencja CC BY SA3.0<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>M\u00f3j poprzedni wpis by\u0142 nieco emocjonalny. Wynika to ze z\u0142o\u017cono\u015bci spraw, przy jednoczesnym znu\u017ceniu powtarzaniem podstaw. Jednak co\u015b, co jest podstaw\u0105 dla dobrze wykszta\u0142conego biologa, nie musi by\u0107 podstaw\u0105 dla dobrze wykszta\u0142conego informatyka, filozofa czy kiepsko wykszta\u0142conego dekarza, kt\u00f3ry jednak ma zapa\u0142 do czytania blog\u00f3w popularnonaukowych. Zatem, \u017ceby nieco wyklarowa\u0107 zam\u0119t, zamiast budowa\u0107 dom od [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[58,2],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3903"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3903"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3903\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3920,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3903\/revisions\/3920"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3903"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3903"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3903"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}