
{"id":3940,"date":"2014-07-07T22:24:17","date_gmt":"2014-07-07T20:24:17","guid":{"rendered":"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=3940"},"modified":"2014-07-07T23:39:42","modified_gmt":"2014-07-07T21:39:42","slug":"dyskalkulia-ok-ale-co-z-zyciem","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2014\/07\/07\/dyskalkulia-ok-ale-co-z-zyciem\/","title":{"rendered":"Dyskalkulia? OK. Ale co z \u017cyciem?"},"content":{"rendered":"<div id=\"attachment_3941\" style=\"width: 1034px\" class=\"wp-caption aligncenter\"><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/07\/4580518919_34d3b2a025_b.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" aria-describedby=\"caption-attachment-3941\" class=\"size-full wp-image-3941\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/07\/4580518919_34d3b2a025_b.jpg\" alt=\"PI Island\" width=\"1024\" height=\"768\" srcset=\"\/naukowy\/wp-content\/uploads\/2014\/07\/4580518919_34d3b2a025_b.jpg 1024w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2014\/07\/4580518919_34d3b2a025_b-300x225.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 1024px) 100vw, 1024px\" \/><\/a><p id=\"caption-attachment-3941\" class=\"wp-caption-text\">PI Island<\/p><\/div>\n<p>Temat dyskalkulii powr\u00f3ci\u0142 do debaty publicznej przy okazji konferencji &#8222;Dyskalkulia &#8211; diagnoza, terapia i wsparcie edukacyjne&#8221; odbywaj\u0105cej si\u0119 w Warszawie w dniach 28-29 marca 2014. Oczywi\u015bcie najwi\u0119cej emocji budzi kwestia u\u0142atwie\u0144 przyznawanych chorym uczniom w procesie kontroli efekt\u00f3w nauczania. Czy dyslektycy, dysgrafowie, dysortografowie, dyskalkulikowie, dysfizycy, dysbiolodzy, dyschemicy, dysprzysobie\u0144cy obronni (z tym, \u017ce teraz nie ma PO tylko Edukacja dla Bezpiecze\u0144stwa) maj\u0105 mie\u0107 w zwi\u0105zku ze swoimi dysfunkcjami \u0142atwiej? Uwa\u017cam, \u017ce ten problem jest sztuczny. Moim zdaniem nale\u017cy chorych uczni\u00f3w wspiera\u0107. Nie mam w\u0105tpliwo\u015bci, \u017ce dla takich os\u00f3b przej\u015bcie przez nasz system edukacji to mord\u0119ga. <!--more--> Rozwi\u0105zanie problemu nadu\u017cy\u0107 (media donosz\u0105 o klasach, w kt\u00f3rych jest 70% dyslektyk\u00f3w) jest dziecinnie proste. W sytuacji, gdy ucze\u0144 korzysta z pewnych udogodnie\u0144 wynikaj\u0105cych ze swojej choroby, odpowiednia adnotacja powinna si\u0119 znale\u017a\u0107 na \u015bwiadectwie. Owszem Ja\u015b skorzysta\u0142 z prawa do wi\u0119kszej liczby b\u0142\u0119d\u00f3w ortograficznych na maturze, a Sta\u015b nie. Ja\u015b ma to odnotowane na \u015bwiadectwie, wi\u0119c ka\u017cdy znaj\u0105cy jego \u015bwiadectwo wie, \u017ce egzaminy Jasia i Stasia nie odbywa\u0142y si\u0119 w por\u00f3wnywalnych warunkach i \u017ce gorsza ocena Stasia wcale nie oznacza, \u017ce b\u0119dzie pisa\u0142 gorsze teksty. Pracodawca zatrudniaj\u0105cy Jana po zapoznaniu si\u0119 z jego \u015bwiadectwem nie b\u0119dzie przera\u017cony jako\u015bci\u0105 jego pisaniny. Co wi\u0119cej, nikt nie b\u0119dzie sobie za\u0142atwia\u0142 sztucznych za\u015bwiadcze\u0144 o jakiej\u015b dysfunkcji, bo fa\u0142szywa informacja o niej b\u0119dzie na zawsze zapisana w dokumentach. Je\u015bli u\u0142atwienia dla Jasia nie s\u0105 dyskryminacj\u0105 Stasia, to odpowiednia adnotacja na \u015bwiadectwie nie mo\u017ce by\u0107 uznana za dyskryminacj\u0119 Jasia. Jestem przekonany, \u017ce wi\u0119kszo\u015b\u0107 nadu\u017cy\u0107 w ten spos\u00f3b sama zniknie. Podobnie mo\u017ce by\u0107 w przypadku deklaracji wiary lekarzy. Ka\u017cdy lekarz ma prawo mie\u0107 swoje pogl\u0105dy, ale pacjent musi mie\u0107 mo\u017cliwo\u015b\u0107 si\u0119 o tym dowiedzie\u0107 zanim zajdzie do takiego gabinetu (i w szczeg\u00f3lno\u015bci zanim zap\u0142aci honorarium). Wystarczy na drzwiach i stronach internetowych umieszcza\u0107 informacj\u0119 o podpisaniu deklaracji. I ju\u017c? I ju\u017c!<\/p>\n<p>Jawno\u015b\u0107, otwarto\u015b\u0107, przejrzysto\u015b\u0107.<\/p>\n<p>Jawno\u015b\u0107, otwarto\u015b\u0107, przejrzysto\u015b\u0107.<\/p>\n<p>Po zmianie ustawy o stopniach naukowych i tytule naukowym, wszystkie dokumenty dotycz\u0105ce habilitacji i profesur (tak\u017ce recenzje) s\u0105 umieszczane w Internecie na stronach Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytu\u0142\u00f3w. Czy mo\u017ce by\u0107 lepszy spos\u00f3b eliminacji nadu\u017cy\u0107? To zreszt\u0105 temat na oddzielny wpis\u2026<\/p>\n<p>A dyskalkulia? Nie wiem, czy jest humbugiem, jak <a href=\"http:\/\/wiadomosci.gazeta.pl\/wiadomosci\/1,114873,6919541,Dyskalkulia_to_humbug__MEN_jej_nie_uzna.html\">stwierdzi\u0142 profesor Marciniak<\/a>. Zastanawiam si\u0119 jednak nad konsekwencjami uznania dyskalkulii jako usprawiedliwienia do czegokolwiek (np. niepisania matury z matematyki). O ile mo\u017cna wyobrazi\u0107 sobie \u017cycie doros\u0142ego cz\u0142owieka, kt\u00f3ry nie pisze \u017cadnych tekst\u00f3w, wi\u0119c dys(orto)grafia mu nie straszna, to bez liczb \u017cy\u0107 si\u0119 po prostu nie da.<\/p>\n<p>Czy drog\u00f3wka daruje dyskalkulikowi mandat za przekroczenie pr\u0119dko\u015bci, bo mu si\u0119 liczby pomyli\u0142y i jecha\u0142 150 tam gdzie mo\u017cna 50? Takich dyskalkulik\u00f3w w Polsce s\u0105 miliony. Nie s\u0142ycha\u0107 jednak by t\u0142umaczyli si\u0119 tym schorzeniem.<\/p>\n<p>Czy jakakolwiek umowa zawarta przez dyskalkulika jest wi\u0105\u017c\u0105ca? Gdy przychodzi do wyp\u0142aty mo\u017ce stwierdzi\u0107, \u017ce wydawa\u0142o mu si\u0119 zarobi 10001 z\u0142, a nie 101 z\u0142 (pomylone liczby za cytowanym artyku\u0142em z GW). Albo, \u017ce my\u015bla\u0142, \u017ce zap\u0142aci 101 z\u0142, a podpisa\u0142 umow\u0119 na 10001z\u0142. Par\u0119 lat temu budowa\u0142em dom i wszyscy majstrowie mieli tak\u0105 form\u0119 dyskalkulii. Ciekawe, \u017ce zawsze dzia\u0142a\u0142a w jednym kierunku. Niezmiennie byli przekonani, \u017ce dostan\u0105 wi\u0119cej ni\u017c to wynika\u0142o z umowy mi\u0119dzy nami.<\/p>\n<p>A urz\u0105d skarbowy? ZUS? Czy zrezygnuj\u0105 z dosolenia dyskalkulikom kar za b\u0142\u0119dy w zeznaniach? Czy bank zgodzi si\u0119, \u017ceby dyskalkulik zap\u0142aci\u0142 mniejsze odsetki, bo podpisuj\u0105c umow\u0119 widzia\u0142 inne cyfry? To\u017c dyskalkulia sta\u0142aby si\u0119 prawdziw\u0105 plag\u0105. Nikt nie udzieli kredytu, a bud\u017cet pa\u0144stwa b\u0119dzie pusty. Drodzy dyskalkulicy. Cho\u0107 wasza choroba nie jest humbugiem, jednak prof. Marciniak ma racj\u0119, \u017ce wszyscy powinni zda\u0107 matur\u0119 z matmy. Dla swojego dobra i dla dobra og\u00f3\u0142u. Funkcjonowanie spo\u0142ecze\u0144stwa nie jest mo\u017cliwe, gdy wybrane osoby maj\u0105 prawo stwierdzi\u0107 \u201ewydawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce 101 a by\u0142o 10001\u201d. Odbieraj\u0105c w tym okresie swoje \u015bwiadectwa maturalne, podzi\u0119kujcie profesorowi Marciniakowi za matur\u0119 z matematyki. Naprawd\u0119 by\u0142o warto. <strong>\u00a0<\/strong><\/p>\n<p><strong>Krzysztof Stencel<\/strong><\/p>\n<p><em>Ilustracja: PI Island, fdecomite flickr.com, (CC BY 2.0)<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Temat dyskalkulii powr\u00f3ci\u0142 do debaty publicznej przy okazji konferencji &#8222;Dyskalkulia &#8211; diagnoza, terapia i wsparcie edukacyjne&#8221; odbywaj\u0105cej si\u0119 w Warszawie w dniach 28-29 marca 2014. Oczywi\u015bcie najwi\u0119cej emocji budzi kwestia u\u0142atwie\u0144 przyznawanych chorym uczniom w procesie kontroli efekt\u00f3w nauczania. Czy dyslektycy, dysgrafowie, dysortografowie, dyskalkulikowie, dysfizycy, dysbiolodzy, dyschemicy, dysprzysobie\u0144cy obronni (z tym, \u017ce teraz nie ma [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[64,53],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3940"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3940"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3940\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3954,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3940\/revisions\/3954"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3940"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3940"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3940"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}