
{"id":3958,"date":"2014-07-14T11:12:32","date_gmt":"2014-07-14T09:12:32","guid":{"rendered":"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=3958"},"modified":"2014-07-14T14:39:18","modified_gmt":"2014-07-14T12:39:18","slug":"naiwna-prawda","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2014\/07\/14\/naiwna-prawda\/","title":{"rendered":"Naiwna prawda"},"content":{"rendered":"<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/07\/powodz.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/07\/powodz.jpg\" alt=\"powodz\" width=\"640\" height=\"640\" class=\"aligncenter size-full wp-image-3960\" srcset=\"\/naukowy\/wp-content\/uploads\/2014\/07\/powodz.jpg 640w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2014\/07\/powodz-150x150.jpg 150w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2014\/07\/powodz-300x300.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 640px) 100vw, 640px\" \/><\/a><br \/>\nOstatnio czytam prace Kazimierza Twardowskiego oraz prace o Kazimierzu Twardowskim. Oczywi\u015bcie po raz kolejny przeczyta\u0142em jego znan\u0105 rozpraw\u0119 \u201eO tak zwanych prawdach wzgl\u0119dnych\u201d. W pracy tej Twardowski z jednej strony odrzuca realizm, nazwany przez niego naiwnym, z drugiej strony broni bezwzgl\u0119dnego charakteru prawd.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nZacznijmy od tego, \u017ce przez prawdy rozumie Twardowski r\u00f3\u017cne twierdzenia o \u015bwiecie: od zda\u0144 o faktach, poprzez hipotezy, a\u017c po zasady etyczne. Trzeba pami\u0119ta\u0107, \u017ce tekst ten by\u0142 pisany ponad sto lat temu, kiedy zakres terminu \u201eprawda\u201d nie by\u0142 zaw\u0119\u017cony do prawdy jako warto\u015bci logicznej zda\u0144.<\/p>\n<p>Realizm naiwny identyfikuje postrze\u017cenia dotycz\u0105ce przedmiot\u00f3w z przedmiotami. Wiadomo, \u017ce aby widzie\u0107, trzeba mie\u0107 oczy, ale oko oku nier\u00f3wne i widzie\u0107 mo\u017cna r\u00f3\u017cnie. Moje oko jest tak skonstruowane, \u017ce kiedy patrz\u0119 za okno i widz\u0119\u00a0\u015bwierk przy oknie, to jest on dla mnie zielony, ale dla kogo\u015b, kto ma inaczej skonstruowane oczy &#8211; np. mojego kota &#8211; jest on, powiedzmy, szary (nie mam poj\u0119cia, jak widzi kot, nie o to chodzi). Ot\u00f3\u017c naiwny realizm identyfikuje obraz \u015bwiata ze \u015bwiatem &#8211; to znaczy, je\u015bli ja widz\u0119 \u015bwierk jako zielony, to on jest zielony. A jak kot widzi go na szaro, to jest szary.<\/p>\n<p>Ju\u017c staro\u017cytni jednak przeczuwali, \u017ce wszystko zale\u017cy od konstrukcji zmys\u0142\u00f3w, \u015bwiat\u0142a, warunk\u00f3w pogodowych i tak dalej. A skoro tak, to mog\u0119 jedynie powiedzie\u0107, \u017ce przy tych warunkach pogodowych, jakie s\u0105 dzi\u015b, o tej porze, przy moim wzroku, ten\u017ce \u015bwierk prezentuje mi si\u0119 jako zielony. I nic wi\u0119cej.<\/p>\n<p>Czy w tej sytuacji mo\u017cna broni\u0107 bezwzgl\u0119dnej warto\u015bci zda\u0144? Wszak dla mnie ten \u015bwierk jest zielony, dla kota &#8211; szary. Twardowski twierdzi, \u017ce tak, co wi\u0119cej wskazuje, \u017ce odrzucenie naiwnego realizmu to zadanie u\u0142atwia.<\/p>\n<p>Je\u015bli naiwny realizm odrzuci\u0107, to nie ma sensu m\u00f3wi\u0107, \u017ce \u015bwierk jest jednocze\u015bnie zielony i szary, poniewa\u017c nie spos\u00f3b identyfikowa\u0107 obrazu rzeczy z rzecz\u0105. Nie ma ku temu podstaw. Mo\u017cna powiedzie\u0107 jedynie, \u017ce dla mnie jest on zielony, dla kota szary. I tylko tyle. A skoro m\u00f3wimy o wra\u017ceniach subiektywnych wydawanych w okre\u015blonej porze dnia i miejscu, to je\u017celi tylko zdanie moje jest poprawne i przypisz\u0119 mu warto\u015b\u0107 logiczn\u0105 prawdy lub fa\u0142szu, to warto\u015b\u0107 ta jest bezwzgl\u0119dna i niezmienna po wsze czasy. Zdanie: \u201eGP w dniu 24.06 o 13.30 widzia\u0142 za oknem \u015bwierk, kt\u00f3ry przedstawia\u0142 mu si\u0119 jako zielony\u201d na zawsze ju\u017c b\u0119dzie prawd\u0105. Podobnie zdanie \u201eDla kota GP ten sam \u015bwierk prezentowa\u0142 si\u0119 jako szary\u201d, te\u017c jest prawd\u0105.<\/p>\n<p>Nie znaczy to, \u017ce \u015bwierk jest jednocze\u015bnie zielony i szary, bo zdania te dotycz\u0105 r\u00f3\u017cnych rzeczy: wra\u017ce\u0144 moich i wra\u017ce\u0144 kota, na ten sam temat. Wra\u017cenia s\u0105 r\u00f3\u017cne, a \u017ce realizm naiwny jest odrzucony, nie mo\u017cna ich uto\u017csami\u0107 i por\u00f3wna\u0107.<\/p>\n<p>Ale \u017ceby nie by\u0142o tak kolorowo i \u0142atwo, wska\u017c\u0119 na jedn\u0105 trudno\u015b\u0107 takiego uj\u0119cia. Twardowski by\u0142 zwolennikiem klasycznej definicji prawdy. Brzmi ona: prawda polega na zgodno\u015bci rzeczy i umys\u0142u. Chodzi wi\u0119c w niej o por\u00f3wnanie obrazu rzeczy z rzecz\u0105. Skoro odrzucili\u015bmy realizm naiwny, pozwalaj\u0105cy na takie por\u00f3wnanie, to czy wci\u0105\u017c mo\u017cna m\u00f3wi\u0107 o prawdzie w jej klasycznym sensie?<\/p>\n<p>Grzegorz Pacewicz<\/p>\n<p>Zdj\u0119cie: alfonso, flickr.com,\u00a0<em style=\"color: #1c1c1c;\">(CC BY 2.0)<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ostatnio czytam prace Kazimierza Twardowskiego oraz prace o Kazimierzu Twardowskim. Oczywi\u015bcie po raz kolejny przeczyta\u0142em jego znan\u0105 rozpraw\u0119 \u201eO tak zwanych prawdach wzgl\u0119dnych\u201d. W pracy tej Twardowski z jednej strony odrzuca realizm, nazwany przez niego naiwnym, z drugiej strony broni bezwzgl\u0119dnego charakteru prawd.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[59,52,43],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3958"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3958"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3958\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3962,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3958\/revisions\/3962"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3958"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3958"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3958"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}