
{"id":4034,"date":"2014-08-14T08:41:01","date_gmt":"2014-08-14T06:41:01","guid":{"rendered":"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=4034"},"modified":"2014-08-14T10:21:41","modified_gmt":"2014-08-14T08:21:41","slug":"obserwacja","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2014\/08\/14\/obserwacja\/","title":{"rendered":"Obserwacja"},"content":{"rendered":"<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/08\/auta.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/08\/auta.jpg\" alt=\"auta\" width=\"502\" height=\"354\" class=\"aligncenter size-full wp-image-4035\" srcset=\"\/naukowy\/wp-content\/uploads\/2014\/08\/auta.jpg 502w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2014\/08\/auta-300x211.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 502px) 100vw, 502px\" \/><\/a>Sposoby zachowywania si\u0119 ludzi w pewnych powtarzalnych sytuacjach w spo\u0142eczno\u015bciach lokalnych mog\u0105 przybiera\u0107 odmienne formy. Je\u017celi ludzie pochodz\u0105 ze zbiorowo\u015bci, w kt\u00f3rych w identycznych sytuacjach wzorce zachowa\u0144 s\u0105 r\u00f3\u017cne, dochodzi\u0107 mo\u017ce do dziwnych sytuacji.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nMiasteczko, obok kt\u00f3rego mieszkam, w trakcie wakacji prze\u017cywa pewn\u0105 przemian\u0119, poniewa\u017c\u00a0gwa\u0142townie przybywa ludno\u015bci niemiejscowej. Dobrze to wida\u0107 na drogach:\u00a0samochod\u00f3w z obcymi rejestracjami jest wi\u0119cej ni\u017c z lokalnymi. I w\u0142a\u015bnie droga jest tym miejscem, w kt\u00f3rym obserwuj\u0119 pewn\u0105 odmienno\u015b\u0107.<\/p>\n<p>Kiedy\u015b, w jednym z odcink\u00f3w serii \u201eBoso przez \u015bwiat&#8221;, Wojciech Cejrowski pokaza\u0142 miasto w \u015brodku d\u017cungli, w kt\u00f3rym jest sporo samochod\u00f3w i nie ma \u017cadnej sygnalizacji \u015bwietlnej. Czy to w czym\u015b przeszkadza\u0142o? Absolutnie nie. Przez pewien czas samochody na skrzy\u017cowaniu jecha\u0142y z dw\u00f3ch przeciwnych kierunk\u00f3w, by w pewnym momencie, jak na komend\u0119, zatrzyma\u0107 si\u0119. Wtedy rusza\u0142y samochody z kierunk\u00f3w bocznych. Wygl\u0105da\u0142o to tak, jakby sta\u0142 tam sygnalizator, a jednak go nie by\u0142o. Wida\u0107 by\u0142o, \u017ce jest\u00a0to pewien wzorzec zachowania wypracowany w tej spo\u0142eczno\u015bci &#8211; wydaje mi si\u0119, \u017ce do\u015b\u0107 racjonalny i sensowny, poniewa\u017c tylko takie zachowanie zapewnia\u0142o p\u0142ynno\u015b\u0107 ruchu w ka\u017cdym kierunku, tak \u017ce wszyscy odnosili korzy\u015b\u0107.<\/p>\n<p>Co\u015b podobnego obserwuj\u0119 w moim miasteczku. Oto mamy przejazd kolejowy, kt\u00f3ry jest zamykany kilka razy dziennie. A za przejazdem z obu stron skrzy\u017cowania. Niby drobne, a jednak wystarczy zamkn\u0105\u0107 przejazd na kilka minut, by wszystko si\u0119 korkowa\u0142o. I jak to teraz odkorkowa\u0107? W normalnym trybie, gdyby wszyscy dbali tylko o sw\u00f3j przejazd, pewnie zaj\u0119\u0142oby to dobrych kilkadziesi\u0105t minut. A jednak u nas zajmuje to w najgorszym przypadku tylko kilkana\u015bcie, poniewa\u017c kierowcy puszczaj\u0105 innych: a to tego z naprzeciwka, kt\u00f3ry skr\u0119ca w swoje\u00a0lewo, a to tego, co wje\u017cd\u017ca z podporz\u0105dkowanej itp. Czasem wystarczy tylko zwolni\u0107, czasem zatrzyma\u0107 si\u0119 na chwil\u0119, ale efekt jest taki: boczne uliczki do\u015b\u0107 szybko si\u0119 odkorkowywuj\u0105. A \u017ce jest to zwyczaj miejscowy, wystarczy popatrze\u0107, kto jest sprawc\u0105 owych uprzejmo\u015bci &#8211; prawie zawsze samochody z lokalnymi rejestracjami. Albo\u00a0pojecha\u0107\u00a0do pobliskiej metropolii, gdzie takich zachowa\u0144 raczej si\u0119 nie spotyka.<\/p>\n<p>Zachowanie to mo\u017cna te\u017c obserwowa\u0107 w innych cz\u0119\u015bciach miasta, kt\u00f3re tak jest zorganizowane, \u017ce wzd\u0142u\u017c i wszerz przecinaj\u0105 je drogi g\u0142\u00f3wne (w trakcie wakacji ruch jest w ko\u0144cu znacznie wy\u017cszy). Bywa, \u017ce przez kilkana\u015bcie minut sun\u0105 po nich \u0142a\u0144cuszki pojazd\u00f3w. Ten lokalny wzorzec zachowania pozwala rozwi\u0105za\u0107 rodz\u0105ce si\u0119 z tego problemy.<\/p>\n<p>Warto si\u0119 zastanowi\u0107, na czym polega racjonalno\u015b\u0107 w tym wypadku. Z jednej strony mamy cel indywidualny, kt\u00f3ry okre\u015bli\u0107 mo\u017cna by tak: dotrze\u0107 jak najszybciej. Z drugiej cel og\u00f3lny &#8211; roz\u0142adowanie kork\u00f3w. Racjonalno\u015b\u0107 zachowa\u0144 polega na balansie mi\u0119dzy tymi dwoma celami &#8211; cz\u0119\u015b\u0107 kierowc\u00f3w ogranicza realizacj\u0119\u00a0pierwszego celu, przez co realizowany jest drugi. Ale to tylko poz\u00f3r &#8211; gdyby wszyscy d\u0105\u017cyli do wype\u0142nienia\u00a0tylko pierwszego celu, skrzy\u017cowania by si\u0119 ca\u0142kowicie zatka\u0142y i nikt by go nie zrealizowa\u0142. Co ciekawe &#8211; skrzy\u017cowania przy torowisku s\u0105 tak usytuowane, \u017ce mog\u0105 \u0142atwo si\u0119 ca\u0142kowicie zakorkowa\u0107, a wzorzec zachowa\u0144 lokalnych kierowc\u00f3w pozwala tego unikn\u0105\u0107.\u00a0Wbrew pozorom w tym wypadku wolniej znaczy szybciej, a wzorzec zachowa\u0144 w moim miasteczku pozwala realizowa\u0107 racjonalno\u015b\u0107 polegaj\u0105c\u0105 na jak najwi\u0119kszym mo\u017cliwym zadowoleniu wszystkich kierowc\u00f3w w og\u00f3le, mimo \u017ce w wymiarze indywidualnym mog\u0105 czu\u0107, \u017ce ponosz\u0105 strat\u0119.<\/p>\n<p>O jeszcze jednej kwestii warto wspomnie\u0107 &#8211; dzia\u0142a tutaj domniemana zasada wzajemno\u015bci: ja wpuszcz\u0119 ciebie, poniewa\u017c kiedy\u015b to ty mo\u017cesz wpu\u015bci\u0107 mnie.<\/p>\n<p><strong>Grzegorz Pacewicz<\/strong><\/p>\n<p><em>Ilustracja: Wendell\/flickr.com,\u00a0CC BY-NC-ND 2.0<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Sposoby zachowywania si\u0119 ludzi w pewnych powtarzalnych sytuacjach w spo\u0142eczno\u015bciach lokalnych mog\u0105 przybiera\u0107 odmienne formy. Je\u017celi ludzie pochodz\u0105 ze zbiorowo\u015bci, w kt\u00f3rych w identycznych sytuacjach wzorce zachowa\u0144 s\u0105 r\u00f3\u017cne, dochodzi\u0107 mo\u017ce do dziwnych sytuacji.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[59,6,28],"tags":[119,118],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4034"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4034"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4034\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4041,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4034\/revisions\/4041"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4034"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4034"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4034"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}