
{"id":412,"date":"2009-10-23T09:14:10","date_gmt":"2009-10-23T07:14:10","guid":{"rendered":"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=412"},"modified":"2013-02-13T19:30:10","modified_gmt":"2013-02-13T18:30:10","slug":"poszukiwanie-slowa","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2009\/10\/23\/poszukiwanie-slowa\/","title":{"rendered":"Poszukiwanie s\u0142owa"},"content":{"rendered":"<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2009\/10\/existence.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-full wp-image-413\" title=\"existence\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2009\/10\/existence.jpg\" alt=\"\" width=\"450\" height=\"338\" srcset=\"\/naukowy\/wp-content\/uploads\/2009\/10\/existence.jpg 450w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2009\/10\/existence-300x225.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 450px) 100vw, 450px\" \/><\/a><\/p>\n<p><strong>Co jest podmiotem w zdaniach Parmenidesa?<br \/>\n<\/strong><br \/>\nPopularna wersja zdania z poematu Parmenidesa brzmi, &#8222;\u017ce byt jest, a niebytu nie ma&#8221;. Nast\u0119pnie, wychodz\u0105c od tego stwierdzenia, w podr\u0119cznikach przedstawia si\u0119 koncepcj\u0119 bytu tego filozofa. By si\u0119 nie powtarza\u0107, bo ju\u017c <a href=\"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=98\" target=\"_self\">kiedy\u015b o niej pisa\u0142em<\/a>, przypomn\u0119 tylko, \u017ce jej symbolem jest kamie\u0144. Bowiem grecki filozof twierdzi, \u017ce rzeczywisto\u015b\u0107 (czyli byt) jest przede wszystkim nieruchoma i niezmienna. M\u00f3wi tak dlatego, \u017ce wszelki ruch i zmiana, prowadzi\u0142yby do przej\u015bcia bytu w niebyt, a tego ostatniego nie ma, jak m\u00f3wi wyj\u015bciowa przes\u0142anka.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Jednak to tylko interpretacja wychodz\u0105ca od czego\u015b, czego grecki filozof nie napisa\u0142. Sprawa bowiem ze zdaniem Parmenidesa nie jest prosta. Kilka dni temu celowo spotka\u0142em si\u0119 z moim koleg\u0105 z instytutu, Adamem Bastkiem, \u017ceby porozmawia\u0107 o tym problemie i to on mi wskaza\u0142 na trudno\u015bci w popularnym t\u0142umaczeniu.<\/p>\n<p>W tek\u015bcie Parmenidesa mo\u017cemy co najwy\u017cej odnale\u017a\u0107 nast\u0119puj\u0105ce sformu\u0142owania. Grecki filozof m\u00f3wi o dw\u00f3ch drogach badania. Pierwsza z nich, &#8222;\u017ce jest i nie mo\u017ce by\u0107, \u017ce nie jest&#8221;. Druga z nich za\u015b, &#8222;\u017ce nie jest i jest konieczne, \u017ce nie jest&#8221;. Parmenides jednak w og\u00f3le nie pisze, co jest podmiotem obu zda\u0144. A to rodzi problem z ich w\u0142a\u015bciw\u0105 interpretacj\u0105.<\/p>\n<p>Oznaczmy oba zdania:<br \/>\n[1] &#8230; jest i nie mo\u017ce by\u0107, \u017ce nie jest.<br \/>\n[2] &#8230; nie jest i jest konieczne, \u017ce nie jest.<\/p>\n<p>Powstaje problem, co nale\u017cy wstawi\u0107 w miejsce podmiotu (czyli tutaj trzech kropek). Tradycyjnie przyjmuje si\u0119, \u017ce w zdaniu pierwszym [1] b\u0119dzie to &#8222;byt&#8221;, a w zdaniu drugim [2] &#8222;niebyt&#8221;. Tyle tylko, \u017ce wtedy w przypadku obu zda\u0144 operujemy dwoma r\u00f3\u017cnymi podmiotami. Tymczasem mo\u017ce by\u0107 tak, \u017ce Parmenides dla obu zda\u0144 zak\u0142ada\u0142 ten sam podmiot. To po pierwsze. Po drugie, dla Parmenidesa pierwsza droga by\u0142a oczywista, a druga nieoczywista. Przy rozwi\u0105zaniu, w kt\u00f3rym w [1] jest byt, a w [2] niebyt, oczywiste s\u0105 obie drogi.<\/p>\n<p>Na marginesie mo\u017cna wskaza\u0107 trzeci\u0105 trudno\u015b\u0107. W czasach Parmenidesa nie operowano jeszcze samym s\u0142owem &#8222;byt&#8221;. Oczywiste jest, \u017ce nie by\u0142o te\u017c odwrotnego do niego s\u0142owa &#8222;niebyt&#8221;. To dodatkowo wzmacnia w\u0105tpliwo\u015bci zwi\u0105zane z popularn\u0105 wersj\u0105 twierdzenia Parmenidesa.<\/p>\n<p>Dlatego nale\u017cy zastanowi\u0107 si\u0119, co mo\u017cna wstawi\u0107 jako podmiot domy\u015blny w obu zdaniach. Musi to by\u0107 co\u015b takiego, co w pierwszym zdaniu daje wypowied\u017a oczywist\u0105, a w drugim zdaniu daje co\u015b nieoczywistego, co dopiero po pewnym namy\u015ble i rozwa\u017caniu r\u00f3\u017cnych argument\u00f3w staje si\u0119 oczywiste i b\u0142\u0119dne.<\/p>\n<p>Nie b\u0119d\u0119 tutaj przedstawia\u0142 rozwi\u0105zania mojego kolegi. Jest ono bardzo ciekawe, ale nie czuj\u0119 si\u0119 kompetentny do jego wy\u0142o\u017cenia. Sam te\u017c zastanawiam si\u0119, co mo\u017cna wstawi\u0107 w obu zdaniach. Ostatnio moim typem jest wyraz &#8222;to&#8221;. Ale mo\u017ce si\u0119 myl\u0119. W ka\u017cdym razie, mo\u017ce kto\u015b z czytelnik\u00f3w bloga, chce r\u00f3wnie\u017c si\u0119 pobawi\u0107 w rozwik\u0142anie tej trudno\u015bci.<\/p>\n<p><strong>Grzegorz Pacewicz<\/strong><\/p>\n<p><em>Fot. <a title=\"Link to tonyhall's photostream\" rel=\"dc:creator cc:attributionURL\" href=\"http:\/\/www.flickr.com\/photos\/anotherphotograph\/\"><strong>tonyhall<\/strong><\/a>, Flickr (CC SA)<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Co jest podmiotem w zdaniach Parmenidesa? Popularna wersja zdania z poematu Parmenidesa brzmi, &#8222;\u017ce byt jest, a niebytu nie ma&#8221;. Nast\u0119pnie, wychodz\u0105c od tego stwierdzenia, w podr\u0119cznikach przedstawia si\u0119 koncepcj\u0119 bytu tego filozofa. By si\u0119 nie powtarza\u0107, bo ju\u017c kiedy\u015b o niej pisa\u0142em, przypomn\u0119 tylko, \u017ce jej symbolem jest kamie\u0144. Bowiem grecki filozof twierdzi, \u017ce [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[59,43,6],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/412"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=412"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/412\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2272,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/412\/revisions\/2272"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=412"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=412"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=412"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}