
{"id":4173,"date":"2014-10-23T23:17:29","date_gmt":"2014-10-23T21:17:29","guid":{"rendered":"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=4173"},"modified":"2014-10-24T20:50:37","modified_gmt":"2014-10-24T18:50:37","slug":"na-tydzien-open-access","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2014\/10\/23\/na-tydzien-open-access\/","title":{"rendered":"Na \u201eTydzie\u0144 Open Access&#8221;"},"content":{"rendered":"<div id=\"attachment_4179\" style=\"width: 727px\" class=\"wp-caption aligncenter\"><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/10\/OA-Nash1.png\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" aria-describedby=\"caption-attachment-4179\" class=\"size-full wp-image-4179\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/10\/OA-Nash1.png\" alt=\"Wyt\u0119\u017c wzrok i znajd\u017a dwie r\u00f3wnowagi Nasha\" width=\"717\" height=\"583\" srcset=\"\/naukowy\/wp-content\/uploads\/2014\/10\/OA-Nash1.png 717w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2014\/10\/OA-Nash1-300x243.png 300w\" sizes=\"(max-width: 717px) 100vw, 717px\" \/><\/a><p id=\"caption-attachment-4179\" class=\"wp-caption-text\">Wyt\u0119\u017c wzrok i znajd\u017a r\u00f3wnowag\u0119 Nasha<\/p><\/div>\n<p><b>Aleksandra<\/b><b> \u017b<\/b><b>elazi\u0144ska, redakcja internetowa POLITYKI: <\/b>Media donosz\u0105, \u017ce nauka powinna by\u0107 bli\u017cej ludzi, wr\u0119cz darmowa. Szczeg\u00f3\u0142y np. <a href=\"http:\/\/www.vox.com\/xpress\/2014\/10\/20\/7005923\/open-access-chart-scientific-papers-journals-trend-graph\" target=\"_blank\">tutaj<\/a>. Co Pa\u0144stwo o tym s\u0105dz\u0105?<br \/>\n<!--more--><br \/>\n<b>Judyta Juranek:<\/b> Je\u015bli chodzi o otwarty, darmowy dost\u0119p do nauki (publikacji naukowych) to przyznam, \u017ce temat interesuje mnie od dawna. Cho\u0107 z zasady jestem zwolenniczk\u0105 otwartego dost\u0119pu (Open Access) i popieram inicjatywy takie jak Wikipedia, Boundless (wysokiej jako\u015bci prezentacje akademickie) czy wolne oprogramowanie typu Open Office. W przypadku Open Access mam wiele w\u0105tpliwo\u015bci.<\/p>\n<p><b>Jerzy Tyszkiewicz: <\/b>Ja te\u017c. Zmiana wprowadzona przez Open Access polega na tym, \u017ce koszt publikacji zosta\u0142 przerzucony na publikuj\u0105cego, a czytelnik dostaje wszystko za darmo. W trybie klasycznym najwi\u0119cej p\u0142aci\u0142 czytelnik, a publikuj\u0105cy niewiele albo zgo\u0142a nic (jak w mojej bran\u017cy).<\/p>\n<p>Open Access to po prostu janosikowe: uczelnia, kt\u00f3ra bardzo du\u017co publikuje, po przej\u015bciu w ca\u0142o\u015bci na Open Access odczuje zwi\u0119kszenie obci\u0105\u017ce\u0144 finansowych. W uczelni, kt\u00f3ra ma\u0142o publikuje, pojawi\u0105 si\u0119 oszcz\u0119dno\u015bci. W praktyce nale\u017cy zatem uzna\u0107, \u017ce Open Access to forma pomocy rozwojowej dla mniej publikuj\u0105cych.<\/p>\n<p><b>Judyta Juranek:<\/b> Mog\u0119 powiedzie\u0107 z w\u0142asnego do\u015bwiadczenia, \u017ce je\u015bli autor ma do wyboru zap\u0142acenie za publikacj\u0119 nominalnych koszt\u00f3w, ale bez mo\u017cliwo\u015bci otwartego dost\u0119pu albo poniesienie wysokich dodatkowych op\u0142at, to prawie zawsze wybierze to pierwsze. W laboratorium, w kt\u00f3rym pracowa\u0142am, szefowa nie narzeka\u0142a na brak pieni\u0119dzy, mimo to, gdy w przypadku jednej publikacji zapytano nas, czy chcemy otwarty dost\u0119p &#8211; po obliczeniu koszt\u00f3w (2 tys. USD bez dost\u0119pu, 5 tys. USD z dost\u0119pem) &#8211; szefowa stanowczo odm\u00f3wi\u0142a.<\/p>\n<p><b>Jerzy Tyszkiewicz: <\/b>I nic dziwnego. Ka\u017cda pojedyncza grupa badawcza jest w takiej sytuacji, jak uniwersytet publikuj\u0105cy w czasopismach wi\u0119cej, ni\u017c sam tych czasopism kupuje &#8211; bo grupy ich zwykle nie kupuj\u0105. Wi\u0119c j\u0105 Open Access obci\u0105\u017ca. Zyskuje za to uniwersytet jak instytucja, bo mniej p\u0142aci za zakupy do biblioteki, a koszty publikacji ponosz\u0105 grupy badawcze z grant\u00f3w.<\/p>\n<p><b>Judyta Juranek: <\/b>Osobi\u015bcie optuj\u0119 za trzeci\u0105 drog\u0105 &#8211; autorzy mog\u0105 sami udost\u0119pnia\u0107 swoje prace po opublikowaniu na dost\u0119pnych portalach naukowych typu Research Gate, tak \u017ce jak kto\u015b szuka publikacji, kt\u00f3ra nie ma otwartego dost\u0119pu, mo\u017ce znale\u017a\u0107 j\u0105 na stronie autora. Sama udost\u0119pni\u0142am wszystkie swoje prace na Research Gate i ka\u017cda zainteresowana osoba mo\u017ce bez trudu, korzystaj\u0105c z googla, \u015bci\u0105gn\u0105\u0107 moj\u0105 prac\u0119 bez konieczno\u015bci p\u0142acenia prenumeraty.<\/p>\n<p><b>Jerzy Tyszkiewicz: <\/b>A kto to jest \u201eka\u017cda zainteresowana osoba\u201d? Je\u015bli chodzi o obywateli, to rzecz w tym, \u017ce aby sensownie przeczyta\u0107 publikacj\u0119 stricte naukow\u0105, z ma\u0142ymi wyj\u0105tkami samemu trzeba by\u0107 naukowcem. Zatem zwykli obywatele niewiele z Open Access maj\u0105, bo dostaj\u0105 darmo co\u015b, z czego nie maj\u0105 jak sensownie skorzysta\u0107. Kojarzy mi si\u0119 z tym kt\u00f3ra\u015b z regulacji cen w czasach Gomu\u0142ki, po kt\u00f3rej rz\u0105d pr\u00f3bowa\u0142 t\u0142umaczy\u0107 zrozpaczonym robotnikom, \u017ce przecie\u017c im si\u0119 poprawi\u0142o: wprawdzie chleb i kie\u0142basa zdro\u017ca\u0142y, ale za to stania\u0142y lokomotywy. A \u017ce s\u0105, jako klasa robotnicza, w\u0142a\u015bcicielami ca\u0142ego maj\u0105tku narodowego, to ni\u017csze ceny lokomotyw s\u0105 dla nich oczywist\u0105 korzy\u015bci\u0105, kt\u00f3ra z nawi\u0105zk\u0105 wyr\u00f3wnuje podwy\u017cki cen innych towar\u00f3w.<\/p>\n<p><b>Judyta Juranek:<\/b> \u201eZainteresowana osoba\u201d, czyli w tym przypadku, jak s\u0142usznie zauwa\u017cy\u0142e\u015b, b\u0119dzie to naukowiec\/klinicysta (w przypadku nauk medycznych). Publikacje naukowe bez odpowiedniego przeredagowania na j\u0119zyk zrozumia\u0142y dla os\u00f3b spoza \u015brodowiska naukowego &#8211; nie wzbudzaj\u0105 zainteresowania szerszej publiczno\u015bci. Zreszt\u0105 podobna sytuacja ma miejsce w\u015br\u00f3d samych naukowc\u00f3w w przypadku, gdy maj\u0105 do czynienia z problemem dalekim od ich dziedziny. Nie b\u0119d\u0105c astronomem, g\u0142\u00f3wn\u0105 wiedz\u0119 na temat astronomii czerpi\u0119 z pozycji popularnonaukowych, a nie artyku\u0142\u00f3w naukowych. Tak wi\u0119c zgadzam si\u0119, \u017ce udost\u0119pnianie spo\u0142eczno\u015bci czego\u015b, z czego owa spo\u0142eczno\u015b\u0107 nie b\u0119dzie mog\u0142a skorzysta\u0107, mija si\u0119 z celem.<\/p>\n<p><b>Jerzy Tyszkiewicz: <\/b>No to mo\u017ce te 3 tys. dol., zamiast na dop\u0142at\u0119 do wydania artyku\u0142u w Open Access, przeznaczy\u0107 na op\u0142acenie zawodowego, wprawnego popularyzatora, kt\u00f3ry na podstawie artyku\u0142u naukowego napisze porywaj\u0105c\u0105 histori\u0119 \u201edla ka\u017cdego\u201d i przy okazji uczyni z autor\u00f3w bohater\u00f3w masowej wyobra\u017ani?<\/p>\n<p><b>Judyta Juranek: <\/b>Dok\u0142adnie. Zreszt\u0105 wiele uczelni tak robi, przygotowuj\u0105c w\u0142asne biuletyny, w kt\u00f3rych w przyst\u0119pny spos\u00f3b przedstawia wyniki wykonywanych na uczelni bada\u0144<\/p>\n<p><b>Jerzy Tyszkiewicz:<\/b> No to mamy konsensus. A teraz poprosimy uprzejmie, \u017ceby nam kto\u015b zap\u0142aci\u0142 honorarium za niniejsz\u0105 publikacj\u0119 popularyzatorsk\u0105, najlepiej z pieni\u0119dzy przeznaczonych na Open Access \ud83d\ude09<\/p>\n<p><b>Judyta Juranek: <\/b>\ud83d\ude42<\/p>\n<p><em>Ilustracja: Jerzy Tyszkiewicz, public domain<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Aleksandra \u017belazi\u0144ska, redakcja internetowa POLITYKI: Media donosz\u0105, \u017ce nauka powinna by\u0107 bli\u017cej ludzi, wr\u0119cz darmowa. Szczeg\u00f3\u0142y np. tutaj. Co Pa\u0144stwo o tym s\u0105dz\u0105?<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[60,66,5,68,30],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4173"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4173"}],"version-history":[{"count":10,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4173\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4186,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4173\/revisions\/4186"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4173"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4173"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4173"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}