
{"id":4296,"date":"2015-01-13T11:15:21","date_gmt":"2015-01-13T10:15:21","guid":{"rendered":"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=4296"},"modified":"2015-01-14T16:08:32","modified_gmt":"2015-01-14T15:08:32","slug":"w-kaloszach-do-nature-i-science","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2015\/01\/13\/w-kaloszach-do-nature-i-science\/","title":{"rendered":"W kaloszach do Nature i Science"},"content":{"rendered":"<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/12\/mad-scientist.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-4298\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/12\/mad-scientist.jpg\" alt=\"mad scientist\" width=\"555\" height=\"432\" srcset=\"\/naukowy\/wp-content\/uploads\/2014\/12\/mad-scientist.jpg 555w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2014\/12\/mad-scientist-300x233.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 555px) 100vw, 555px\" \/><\/a>W nieprzesadnie dawnych, ale i nie tak znowu bliskich czasach moich studi\u00f3w m\u00f3wiono o konflikcie mi\u0119dzy biologami fartuchowcami a biologami kaloszowcami. Konflikcie niekoniecznie ostrym, cz\u0119sto jedynie \u017cartobliwym, ale jednak przesi\u0105kaj\u0105cym ca\u0142e \u015brodowisko i w krytycznych momentach wychodz\u0105cym na wierzch. By\u0142o niestety (z punktu widzenia mojej strony barykady) oczywiste, \u017ce to fartuchowcy maj\u0105 wi\u0119cej atut\u00f3w.<!--more--><\/p>\n<p>Oczywi\u015bcie my, kaloszowcy, szydzili\u015bmy z fartuchowc\u00f3w, \u017ce psa od kota odr\u00f3\u017cniaj\u0105 dopiero po zsekwencjonowaniu ich DNA i nie s\u0105 prawdziwymi biologami. Ale wiedzieli\u015bmy, \u017ce kiedy przyjdzie co do czego, to sekwencjonowanie b\u0119dzie bardziej w cenie, a fizycy pr\u0119dzej to nas ni\u017c ich ode\u015bl\u0105 do zbierania znaczk\u00f3w. M\u00f3j zak\u0142ad postanowi\u0142 nie odda\u0107 pola walkowerem i zacz\u0105\u0142 wsp\u00f3\u0142prac\u0119 z fartuchowcami, podsuwaj\u0105c im nasze robaczki do analizy i na chwil\u0119 odrywaj\u0105c od muszek owocowych i ulubionych przez warszawskich genetyk\u00f3w kropidlak\u00f3w. <\/p>\n<p>Rozwielitki mog\u0142y zaciekawi\u0107 fartuchowc\u00f3w, bo zwykle rozmna\u017caj\u0105 si\u0119 partenogenetycznie, a wi\u0119c tworz\u0105 wieloosobnicze klony. Co prawda wtedy nie d\u0142ubali\u015bmy im w DNA, tylko w enzymach, a konkretnie w izozymach, kt\u00f3re r\u00f3\u017cnicowa\u0142y poszczeg\u00f3lne klony. Ja akurat nie grzeba\u0142em w izozymach, tylko klasycznie (cho\u0107 z wykorzystaniem oprogramowania pod\u0142\u0105czonego do mikroskopu, co w\u00f3wczas nie by\u0142o byle czym) mierzy\u0142em rozwielitkom d\u0142ugo\u015b\u0107 ogonk\u00f3w, a potem kroi\u0142em wi\u0119ksze stwory skalpelem i d\u0142uba\u0142em w nich ig\u0142\u0105 preparacyjn\u0105. No ale w moim zak\u0142adzie kr\u0119cili si\u0119 ju\u017c prawie fartuchowcy.<\/p>\n<p>Wtedy jeszcze nikt niespecjalnie przejmowa\u0142 si\u0119<em> impact factorem<\/em>, a poj\u0119cie listy filadelfijskiej dopiero wykluwa\u0142o si\u0119 na s\u0105siednim wydziale fizyki, wi\u0119c nie by\u0142o jeszcze oczywiste, \u017ce przeci\u0119tna praca cho\u0107by zahaczaj\u0105ca o medycyn\u0119 b\u0119dzie o rz\u0105d wielko\u015bci lepiej punktowana ni\u017c dobra praca z biologii \u015brodowiskowej. Jedno jednak ju\u017c wtedy by\u0142o jasne &#8211; jeden artyku\u0142 w \u201eScience&#8221; lub \u201eNature&#8221; dawa\u0142 wi\u0119cej presti\u017cu ni\u017c ca\u0142a pozosta\u0142a bibliografia wydzia\u0142u razem wzi\u0119ta. Nie pami\u0119tam ju\u017c, czy to dziekan, czy rektor, w tamtych czasach autorowi artyku\u0142u w tych pismach fundowa\u0142 nagrod\u0119 pieni\u0119\u017cn\u0105 stanowi\u0105c\u0105 zauwa\u017calny procent pensji. Przyznajmy, zbyt cz\u0119sto do kasy si\u0119ga\u0107 nie musia\u0142.<\/p>\n<p>No i w\u0142a\u015bnie m\u00f3j zak\u0142ad, mimo wspomnianych wy\u017cej zabieg\u00f3w, wybitnie kaloszowy, m\u00f3g\u0142 si\u0119 pochwali\u0107 publikacj\u0105 w \u201eNature&#8221;, daj\u0105c\u0105 dowody na ewolucj\u0119 zachowa\u0144 u wid\u0142onog\u00f3w i przy\u0142apuj\u0105c\u0105 t\u0119 ewolucj\u0119 na kilku etapach. \u017badnego DNA, \u017cadnych bia\u0142ek, \u017cadnej ultrastruktury kom\u00f3rki czy biologii rozwoju. Tylko obserwacje \u015brodowiskowe i analiza danych historycznych. Jednak u progu nowego tysi\u0105clecia wydawa\u0142o si\u0119, \u017ce takie prace b\u0119d\u0105 ju\u017c odchodzi\u0107 do historii, a w nowoczesnej nauce niepodzielnie zapanuj\u0105 fartuchowcy, kt\u00f3rzy ewolucj\u0119 b\u0119d\u0105 pokazywa\u0107 w procesach <em>evo-devo<\/em> i mierzy\u0107 j\u0105 zegarem molekularnym.<\/p>\n<p>Do podobnego wniosku chyba doszli prawie wszyscy, na czele z dysponentami grant\u00f3w. Gdy spojrze\u0107 na wyniki konkurs\u00f3w NCN-u, biologia \u015brodowiskowa wygl\u0105da mizernie. Granty w panelu teoretycznie jej po\u015bwi\u0119conym pokazuj\u0105 s\u0142uszno\u015b\u0107 pr\u00f3b ucieczki do przodu przez zaprz\u0119ganie metod molekularnych do klasycznej ekologii. Granty niezwi\u0105zane z fartuchow\u0105 odmian\u0105 biologii \u015brodowiskowej trafiaj\u0105 si\u0119 rzadko. W zasadzie wygl\u0105da na to, \u017ce \u0142atwiej o nie w panelu nauk o Ziemi. Paneli\u015bci chyba uznali, \u017ce nauki do przodu nie da si\u0119 popchn\u0105\u0107 w kaloszach, tylko trzeba za\u0142o\u017cy\u0107 fartuch. Sami biolodzy chyba te\u017c troch\u0119 si\u0119 z tym pogodzili. Niemniej z tego, co wiem, od czasu do czasu sk\u0142adaj\u0105 wnioski o granty bardziej klasyczne, ale wiedz\u0105, \u017ce i tak przyjdzie im pracowa\u0107 za grosze z funduszu bada\u0144 statutowych.<\/p>\n<p>Jeden z takich grant\u00f3w z\u0142o\u017cyli moi znajomi z UW badaj\u0105cy relacje troficzne na polskich bagnach, m.in. w dolinie Rospudy. Oczywi\u015bcie projekt nie zyska\u0142 zachwytu panelist\u00f3w. Niemniej pomys\u0142 by\u0142, jakie\u015b ograniczone \u015brodki wydzia\u0142u te\u017c, wi\u0119c zbadali, co mogli. <\/p>\n<p>W tym samym czasie podobne rzeczy badali Holendrzy i Polacy z SGGW. Gdy zebrano dane tych kilku zespo\u0142\u00f3w, co\u015b, co wyda\u0142o si\u0119 nieperspektywiczne dla polskich dyspozytor\u00f3w grant\u00f3w, okaza\u0142o si\u0119 materia\u0142em na artyku\u0142 w \u201eNature&#8221;. Pisa\u0142em <a title=\"Szybkie \u017cycie? Du\u017co seksu? Obfito\u015b\u0107 fosforu!\" href=\"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/2013\/11\/23\/szybkie-zycie-duzo-seksu-obfitosc-fosforu\/\" target=\"_blank\">o tym<\/a> rok temu. Nie powtarza\u0142bym si\u0119, gdyby nie to, \u017ce w\u0142a\u015bnie sukces og\u0142osi\u0142 inny zesp\u00f3\u0142 z UW. <\/p>\n<p>Ot\u00f3\u017c po raz pierwszy w historii Instytutu Genetyki i Biotechnologii UW (od czas\u00f3w, gdy studiowa\u0142em, przekszta\u0142ci\u0142 si\u0119 z zak\u0142adu) jego pracownik znalaz\u0142 si\u0119 w\u015br\u00f3d autor\u00f3w artyku\u0142u w \u201eScience&#8221;. W sumie to potwierdza\u0142oby wcze\u015bniejsze prognozy, gdyby nie to, \u017ce artyku\u0142 nie dotyczy jakiej\u015b zaawansowanej genetyki i biotechnologii, a stanu du\u017cych ssak\u00f3w drapie\u017cnych w Europie. Jeden ze wsp\u00f3\u0142autor\u00f3w, Robert Mys\u0142ajek, afiliowany jest z IGiB UW, ale w gruncie rzeczy jego wk\u0142ad w ten artyku\u0142 jest zwi\u0105zany z jego na p\u00f3\u0142 hobbistyczn\u0105 prac\u0105 w Stowarzyszeniu dla Natury \u201eWilk\u201d (kolejn\u0105 autork\u0105 jest afiliowana ju\u017c z tego stowarzyszenia dr Sabina Nowak). <\/p>\n<p>OK, nie wykluczam, \u017ce Mys\u0142ajek w badaniu wilk\u00f3w wykorzystuje te\u017c jakie\u015b metody molekularne, ale wi\u0119kszo\u015b\u0107 jego publikacji nosi raczej znamiona kaloszowo\u015bci. Oczywi\u015bcie dzi\u015b te kalosze towarzysz\u0105 sprz\u0119towi teledekcyjnemu, GPS-owi itd., a potem analizom GIS-owskim, ale to nadal jest ta \u201enieprzysz\u0142o\u015bciowa\u201d i \u201eniepraktyczna\u201d biologia \u015brodowiskowa.<\/p>\n<p>Zatem jak jest z tym przek\u0142adaniem si\u0119 staro\u015bwieckich bada\u0144 \u015brodowiskowych i nowoczesnych bada\u0144 molekularnych na publikacje w \u201eNature&#8221; i \u201eScience&#8221;? Ot\u00f3\u017c w XXI w. autorzy z Wydzia\u0142u Biologii UW opublikowali trzy prace w \u201eNature&#8221; &#8211; jedna \u015brodowiskowa, druga molekularna, trzecia paleontologiczna, a wi\u0119c bli\u017csza \u015brodowiskowym &#8211; i t\u0119 jedn\u0105 w \u201eScience&#8221; &#8211; \u015brodowiskow\u0105. (S\u0105 te\u017c publikacje biologiczne, ale afiliowane przez Zak\u0142ad Biofizyki z Wydzia\u0142u Fizyki). Owszem, s\u0105 te\u017c inne mierniki sukcesu naukowego, ale akurat te dwa symboliczne wskazuj\u0105, \u017ce preferencja biologii molekularnej wcale nie musi i\u015b\u0107 w parze z odd\u017awi\u0119kiem w \u015bwiatowej nauce. Tak wi\u0119c kaloszowcy mo\u017ce na granty z NCN-u liczy\u0107 nie za bardzo mog\u0105, ale przymierza\u0107 si\u0119 do presti\u017cowych publikacji mog\u0105 nie mniej ni\u017c fartuchowcy.<\/p>\n<p><strong>Piotr Panek<\/strong><\/p>\n<p><em>ilustracja: <a href=\"https:\/\/www.flickr.com\/photos\/dzingeek\/\" target=\"_blank\">Jennifer Rouse<\/a>, licencja <a href=\"https:\/\/creativecommons.org\/licenses\/by-nc-nd\/2.0\/\" target=\"_blank\">CC BY-NC-ND 2.0<\/a><\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W nieprzesadnie dawnych, ale i nie tak znowu bliskich czasach moich studi\u00f3w m\u00f3wiono o konflikcie mi\u0119dzy biologami fartuchowcami a biologami kaloszowcami. Konflikcie niekoniecznie ostrym, cz\u0119sto jedynie \u017cartobliwym, ale jednak przesi\u0105kaj\u0105cym ca\u0142e \u015brodowisko i w krytycznych momentach wychodz\u0105cym na wierzch. By\u0142o niestety (z punktu widzenia mojej strony barykady) oczywiste, \u017ce to fartuchowcy maj\u0105 wi\u0119cej atut\u00f3w.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[58,5],"tags":[77,136],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4296"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4296"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4296\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4358,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4296\/revisions\/4358"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4296"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4296"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4296"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}