
{"id":4744,"date":"2015-09-21T22:31:40","date_gmt":"2015-09-21T20:31:40","guid":{"rendered":"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=4744"},"modified":"2015-09-24T07:43:00","modified_gmt":"2015-09-24T05:43:00","slug":"pozyczki-bez-odsetek-spreadu-i-hipoteki","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2015\/09\/21\/pozyczki-bez-odsetek-spreadu-i-hipoteki\/","title":{"rendered":"po\u017cyczki (bez odsetek, spreadu i hipoteki)"},"content":{"rendered":"<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2015\/09\/132px-Schellackplatte_1908.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"size-full wp-image-4798 aligncenter\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2015\/09\/132px-Schellackplatte_1908.jpg\" alt=\"p\u0142yta szelakowa, fot. Mediatus, Wikimedia Commons\" width=\"132\" height=\"240\" \/><\/a><\/p>\n<p>W nadmorskich miasteczkach i wioskach zjadacze fauny morskiej rozpoznaliby jako przegrzebki, tych jednak menu (sformu\u0142owane w zasadzie w j\u0119zykach s\u0142owia\u0144skich) nie znaj\u0105. Otwieraj\u0105 je za to niemal niezmienne <em>sen \u017caki<\/em> na dwa sposoby, surowe (z sosem z cytryny i oliwy) i zapiekane. S\u0105 to,\u00a0 po\u017cyczone odrobin\u0119 okr\u0119\u017cn\u0105 drog\u0105, francuskie S<em>aint Jacques<\/em>, ma\u0142\u017ce \u015bw. Jakuba. Wol\u0105cym jad\u0142o dorastaj\u0105ce na l\u0105dzie oferuje si\u0119 <em>pr\u0161ut<\/em> z miejscowym serem lub melonem, dojrzewaj\u0105c\u0105 w\u0119dzon\u0105 szynk\u0119, kt\u00f3ra nazw\u0119 wzi\u0119\u0142a z w\u0142. <em>prosciutto<\/em>. Za to do \u015bniadania w promenadowej kawiarni mo\u017cna by\u0142o zam\u00f3wi\u0107 \u015bwie\u017cego, ciep\u0142ego <em> kroasana<\/em>, czyli rogalika z listkowego ciasta znanego nad Loar\u0105 i nad Wis\u0142\u0105 jako <em>croissant<\/em>.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Po\u017cyczki spotykamy we wszystkich j\u0119zykach, cho\u0107 w niekt\u00f3rych, w tym w naszym, czasem pojawia si\u0119 tendencja do urabiania rodzimych odpowiednik\u00f3w nazw obcych. Opr\u00f3cz\u00a0 <em>podomki<\/em>, dobrej mo\u017ce dla cioci, ale nie dla wujka (niezmiennie otulaj\u0105cego si\u0119 <em>szlafrokiem<\/em>) czy <em>bezr\u0119kawnika<\/em>, kt\u00f3ry mo\u017cna nawet napcha\u0107 puchem i nosi\u0107 jako ocieplacz, ale kt\u00f3rego\u00a0 do fraka si\u0119 nie w\u0142o\u017cy i wielu innych, zwykle ju\u017c zapomnianych, mamy tu \u017cywe (przynajmniej w mowie potocznej) przyk\u0142ady nazw pierwiastk\u00f3w, kt\u00f3re zawdzi\u0119czamy inwencji J\u0119drzeja \u015aniadeckiego. Wi\u0119cej szcz\u0119\u015bcia mia\u0142 <em>biustonosz<\/em>, kt\u00f3ry zast\u0105pi\u0142 <em>biusthalter<\/em> (nm. <em>B\u00fcstenhalter<\/em>).<\/p>\n<p>Obco\u015b\u0107 po\u017cyczek si\u0119 zaciera. Ma\u0142o kto dostrze\u017ce je w <em>ko\u015bciele<\/em>, <em>chrzcie,\u00a0 <\/em><em>w\u00f3jcie<\/em> czy <em>barwie<\/em>. Uwa\u017cniejszy (i znaj\u0105cy obce j\u0119zyki) u\u017cytkownik j\u0119zyka zastanowi si\u0119 by\u0107 mo\u017ce nad nowszymi <em>eta\u017cerk\u0105<\/em>, <em>ber\u017cer\u0105<\/em>, <em>szmizjerk\u0105<\/em>,\u00a0<em>sztybletami<\/em>, <em>kaszkietem<\/em>,\u00a0 <em>klientem, portfelem<\/em> czy <em>sorbetem<\/em>. Cho\u0107 czasem bardzo egzotyczne, spowszednia\u0142y nam <em>kajak<\/em>, <em>katamaran<\/em>, <em>kakao, bak\u0142a\u017can <\/em>(i <em>ober\u017cyna<\/em>) czy <em>huragan <\/em>(oraz <em>tajfun<\/em>). W wi\u0119kszo\u015bci wypadk\u00f3w reagujemy tylko na obco\u015b\u0107 nowinek j\u0119zykowych, czasami nie zdaj\u0105c sobie sprawy, \u017ce zn\u00f3w po\u017cyczamy to samo \u2014 tak zdarzy\u0142o si\u0119 niem. wyrazowi\u00a0<em>K\u00fcbel<\/em>, od kt\u00f3rego mamy nasz rodzimy\u00a0<em>kube\u0142<\/em> i p\u00f3\u017aniejszy, dziewi\u0119tnastowieczny, nieco okr\u0119\u017cny (bo przez jiddysz)\u00a0<em>kibel<\/em>, takim \u201epodw\u00f3jnym\u201d zapo\u017cyczeniem jest te\u017c nm. <em>Farbe<\/em> jako <em>barwa<\/em>\u00a0 i <em>farba<\/em>. Za ponowne po\u017cyczki mo\u017cna te\u017c uzna\u0107\u00a0 <em>elektorat<\/em> (\u2018wyborcy jakiego\u015b ugrupowania\u2019) w odniesieniu do dawnego, dzi\u015b funkcjonuj\u0105cego ju\u017c tylko w znaczeniu historycznym\u00a0<em>elektoratu<\/em> jako pa\u0144stwa rz\u0105dzonego przez\u00a0<em>elektora<\/em> lub\u00a0<em>apartament <\/em>i<em> studio<\/em> w zn. \u2018mieszkanie\u2019 w zestawieniu ze dawniejszymi znaczeniami \u2018wn\u0119trze pa\u0142acowe w cz\u0119\u015bci reprezentacyjnej\u2019 i \u2018pracownia malarza\u2019 oraz \u2018miejsce realizacji nagra\u0144 lub s\u0142uchowisk albo kr\u0119cenia film\u00f3w\u2019. Troch\u0119 innym przypadkiem jest wyraz\u00a0<em>siuta\u017c<\/em>, okre\u015blenie\u00a0 zdobienia ubra\u0144, kt\u00f3re przez fr.\u00a0<em>soutache<\/em> przysz\u0142o z w\u0119g. <em>sujt\u00e1s<\/em>, kt\u00f3re opisuje zdobienia tradycyjnego stroju w\u0119gierskiego. Dzi\u015b cz\u0119\u015bciej\u00a0okre\u015blenie to odnosi si\u0119 do r\u0119cznie robionej bi\u017cuterii, kt\u00f3ra wykorzystuje t\u0119 sam\u0105 technik\u0119, a madziarsko\u015bci <em>siuta\u017cu<\/em> elegantki zapewne nie s\u0105 \u015bwiadome. Podobnie zapomniany dzi\u015b\u00a0 szerzej <em>szelak<\/em>, z kt\u00f3rego robiono p\u0142yty gramofonowe, wr\u00f3ci\u0142 do nieco bardziej potocznego obiegu jako typ lakieru do paznokci, cho\u0107 cz\u0119\u015bciej w obcej pisowni <em>shellac<\/em>.<\/p>\n<p>Zapo\u017cyczenia znajduj\u0105 sobie miejsce w j\u0119zyku przyjmuj\u0105cym, dopasowuj\u0105c si\u0119 do niego. Jednym idzie to \u0142atwiej, na przyk\u0142ad wtedy, gdy zako\u0144czone na sp\u00f3\u0142g\u0142osk\u0119, jak <em>sweter<\/em>,<em> komputer<\/em> czy<em> blender,<\/em> odmieniaj\u0105 si\u0119 jak przyswojone dawniej: <em>krater<\/em>, <em>eter<\/em>, <em>emiter<\/em> czy <em>charakter<\/em>. Inne przepoczwarzaj\u0105 si\u0119 wolniej, zmieniaj\u0105 radykalnie pisowni\u0119 i nabieraj\u0105c gi\u0119tko\u015bci fleksyjnej, by odmienia\u0107 si\u0119 wed\u0142ug polskich wzorc\u00f3w.\u00a0 W dawniej, ale ju\u017c po wojnie, wydanych powie\u015bciach, kt\u00f3re czyta\u0142am w liceum, eleganccy m\u0119\u017cczy\u017ani nosili <em>paltoty<\/em> (zapo\u017cyczone te\u017c jako <em>palto<\/em>), a cenne rzeczy chowa\u0142o si\u0119 w <em>safesach<\/em> \u2013 dzi\u015b trudno by\u0142oby mi powiedzie\u0107, jak to czyta\u0107: [<em>safesach<\/em>]? [<em>sejfsach<\/em>]?\u00a0 Nieco p\u00f3\u017aniej towarzystwo w\u00a0<em>jeansach <\/em>rozbija\u0142o\u00a0 namioty na <em>campingach<\/em>, a\u00a0 s\u0142owniki poucza\u0142y, by czyta\u0107 to raczej z [ke] ni\u017c [ca]. Jeszcze u progu niepodleg\u0142o\u015bci <em>business <\/em>i\u00a0<em>businessman<\/em> opisywa\u0142o ludzi interes\u00f3w z innej rzeczywisto\u015bci, by w nied\u0142ugim czasie przybra\u0107 ca\u0142kowicie spolszczon\u0105 form\u0119 <em>biznesu<\/em> i <em>biznesmena<\/em>. Podobnie ca\u0142kowicie dzi\u015b spolszczony <em>butik<\/em> trzyma\u0142 si\u0119 w\u00f3wczas pisowni <em>boutique <\/em>i r\u00f3wnie \u015bwiatowe mia\u0142 ambicje. Adaptacja fonetyczna oddaje raczej polskie ni\u017c \u017ar\u00f3d\u0142owe brzmienie \u2014 por\u00f3wnajmy cho\u0107by port. <em>feji\u00e3o<\/em> i pl. <em>fi\u017con\u00a0<\/em> czy fr. <em>entrec\u00f4te\u00a0<\/em> i pl. <em>antrykot<\/em>.\u00a0 Mam wielk\u0105 s\u0142abo\u015b\u0107 do tej j\u0119zykowej mimikry, by\u0107 mo\u017ce przez sentyment do traktatu <em>Russa<\/em> o pochodzeniu j\u0119zyka i dramat\u00f3w <em>Szekspira<\/em>. W nadmorskiej rzeczywisto\u015bci, opisywanej przez\u00a0 dobrze\u00a0 (<em>pla\u017ca<\/em>,\u00a0 <em>\u017cagiel<\/em>, <em>kurort<\/em>, <em>molo<\/em>, <em>promenada<\/em>, <em>parawan<\/em>)\u00a0 i s\u0142abiej \u00a0 (<em>marina<\/em>, <em>skim-boarding, aquapark<\/em>) przyswojone zapo\u017cyczenia,<em>\u00a0<\/em> oko z rado\u015bci\u0105 zawis\u0142o na\u00a0 <em>kajtach <\/em>i cukierniczych specja\u0142ach: czekoladowym <em>brauni <\/em>(w ofercie <em>z latt\u00e9 za 15,90<\/em>) oraz bezowym torcie z bakaliami , wdzi\u0119cznie spolszczonym na <em>dak\u0142as <\/em>(fr. <em>dacquoise<\/em>).\u00a0 Wydaje si\u0119, \u017ce tempo adaptacji fonetycznej, a tak\u017ce ortograficznej (czyli zapisu \u201epo polsku\u201d), przyspieszy\u0142o w ostatnich latach, tak pojawi\u0142 si\u0119\u00a0<em>skejt<\/em> (z desk\u0105 lub bez) , <em>hejt<\/em> (nic dobrego, wi\u0119c nic dziwnego, \u017ce zachowa\u0142 <em>h<\/em>, cho\u0107 wymawiana jest g\u0142oska bezd\u017awieczna), <em>nius<\/em>(<em>y<\/em>), <em>lazania<\/em>, <em>tiszert<\/em>,<em> pankejki <\/em>(obok safesowych w charakterze <em>pancakes\u00f3w<\/em>), <em>kapkejki<\/em> (obok <em>cupcakes<\/em>, w obu wypadkach jest to pseudonim babeczek), <em>krafty<\/em> (dla piwoszy) czy <em>k\u0142ady<\/em> (dla ratownik\u00f3w).<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><em>Fotografia Mediatus, 2oo8; p\u0142yta szelakowa z prywatnej kolekcji autora zdj\u0119cia z nagraniem arii z \u201eMoc przeznaczenia\u201d G. Verdiego w wykonianiu E. Caruso (1908). Licencja GNU Free Documentation License, Version 1.2 or any later, Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported<br \/>\n<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W nadmorskich miasteczkach i wioskach zjadacze fauny morskiej rozpoznaliby jako przegrzebki, tych jednak menu (sformu\u0142owane w zasadzie w j\u0119zykach s\u0142owia\u0144skich) nie znaj\u0105. Otwieraj\u0105 je za to niemal niezmienne sen \u017caki na dwa sposoby, surowe (z sosem z cytryny i oliwy) i zapiekane. S\u0105 to,\u00a0 po\u017cyczone odrobin\u0119 okr\u0119\u017cn\u0105 drog\u0105, francuskie Saint Jacques, ma\u0142\u017ce \u015bw. Jakuba. Wol\u0105cym [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[134,55,135],"tags":[149,188],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4744"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4744"}],"version-history":[{"count":9,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4744\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4801,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4744\/revisions\/4801"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4744"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4744"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4744"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}