
{"id":4767,"date":"2015-09-14T09:13:30","date_gmt":"2015-09-14T07:13:30","guid":{"rendered":"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=4767"},"modified":"2015-09-14T10:19:27","modified_gmt":"2015-09-14T08:19:27","slug":"bawic-bawiac","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2015\/09\/14\/bawic-bawiac\/","title":{"rendered":"Bawi\u0107, bawi\u0105c"},"content":{"rendered":"<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2015\/09\/360px-Centrum_Nauki_Kopernik_w_Warszawie_-_robot.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-4780\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2015\/09\/360px-Centrum_Nauki_Kopernik_w_Warszawie_-_robot.jpg\" alt=\"360px-Centrum_Nauki_Kopernik_w_Warszawie_-_robot\" width=\"360\" height=\"480\" srcset=\"\/naukowy\/wp-content\/uploads\/2015\/09\/360px-Centrum_Nauki_Kopernik_w_Warszawie_-_robot.jpg 360w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2015\/09\/360px-Centrum_Nauki_Kopernik_w_Warszawie_-_robot-225x300.jpg 225w\" sizes=\"(max-width: 360px) 100vw, 360px\" \/><\/a>Sukces Centrum Nauki Kopernik w du\u017cej mierze zawdzi\u0119cza zasadzie \u201euczy\u0107, bawi\u0105c\u201d. Pracownicy CNK bawi\u0105 go\u015bci niekonwencjonalnie, pokazuj\u0105c zasady naukowe, eksperymenty i l\u017cejsze ods\u0142ony nauki. Ostatnio za\u015b CNK posun\u0119\u0142o si\u0119 do formy kabaretu.<!--more--><\/p>\n<p>Od paru lat w Warszawie odbywa si\u0119 Festiwal Przemiany. Od jakiego\u015b czasu wsp\u00f3\u0142organizuje go CNK. W tym roku has\u0142em przewodnim festiwalu jest antropocen. Co to jest antropocen, nie b\u0119d\u0119 czytelnikom t\u0142umaczy\u0142, jest has\u0142o w Wikipedii. Koncept antropocenu (na razie zreszt\u0105 to wci\u0105\u017c bardziej postulowany koncept ni\u017c utrwalony i powszechnie przyj\u0119ty termin naukowy) jest idealnym tematem dla \u0142\u0105czenia nauk przyrodniczych i technicznych z humanistycznymi i spo\u0142ecznymi. I tak mniej wi\u0119cej wygl\u0105da\u0142 program tegorocznego festiwalu.<\/p>\n<p>Organizatorzy nie poprzestali na interdyscyplinarnych debatach czy zaj\u0119ciach, na kt\u00f3rych mo\u017cna \u201ezaprojektowa\u0107 epok\u0119\u201d. Do stworzenia jednego z wydarze\u0144 festiwalu zaprosili artyst\u00f3w Klubu Komediowego (i nie tylko), na czele z cz\u0142onkami Klancyka. Klancyk to tzw. teatr improwizowany. Jego tw\u00f3rcy podobno nie przepadaj\u0105 za okre\u015blaniem go jako kabaretu. Moim zdaniem \u2013 nies\u0142usznie. Owszem, w czasach, gdy polskie telewizje, z publiczn\u0105 na czele, z lubo\u015bci\u0105 wype\u0142niaj\u0105 ram\u00f3wki skeczami, z kt\u00f3rych naj\u015bmieszniejszy to ten, gdzie ch\u0142op udaje bab\u0119 albo Polak Chi\u0144czyka, kabaret mo\u017ce si\u0119 nie najlepiej kojarzy\u0107. Tymczasem Klub Komediowy bli\u017cszy jest cho\u0107by Kabaretowi Starszych Pan\u00f3w, a mo\u017ce i kabaretom przedwojennym. Dotyczy to zw\u0142aszcza cyklu spektakli \u201eFabularny przewodnik po&#8230;\u201d. Z kolei wi\u0119kszo\u015b\u0107 aktywno\u015bci Klubu Komediowego oraz Klancyka (i jego cz\u0142onk\u00f3w w r\u00f3\u017cnych konfiguracjach) to nieco absurdalny humor improwizowany. Domy\u015blam si\u0119, \u017ce pewne frazy s\u0105 w jakim\u015b stopniu przygotowane, ale zasadniczo skecze nie s\u0105 odtwarzane wed\u0142ug scenariusza, tylko wymy\u015blane na bie\u017c\u0105co, z inspiracji podrzucanych przez publiczno\u015b\u0107.<\/p>\n<p>I w\u0142a\u015bnie tak\u0105 formu\u0142\u0119 zaprezentowano w CNK w spektaklu (spektaklo-konferencji) \u201eAntropocen, czyli do czego to dosz\u0142o\u201d, kt\u00f3ry zosta\u0142 przygotowany g\u0142\u00f3wnie przez Micha\u0142a Sufina, ale \u2013 z racji opisanej wy\u017cej formu\u0142y \u2013 stworzony w du\u017cej mierze przez improwizuj\u0105cych klancykowc\u00f3w, wplataj\u0105cych w swoje skecze losowane frazy przygotowane wcze\u015bniej przez publiczno\u015b\u0107.<\/p>\n<p>Pierwszym elementem spektaklu by\u0142a improwizowana debata oksfordzka na temat antropocenu, a tez\u0105 polemiki by\u0142o stwierdzenie, \u017ce ludzi jest za du\u017co b\u0105d\u017a za ma\u0142o. Komicy wcielili si\u0119 w role zwalczaj\u0105cych si\u0119 naukowc\u00f3w-ekspert\u00f3w. Poniewa\u017c ca\u0142a debata by\u0142a improwizowana, a na dodatek komicy musieli wplata\u0107 tezy podsuwane przez publiczno\u015b\u0107, oczywi\u015bcie nie mia\u0142a ona za du\u017co \u0142adu i sk\u0142adu. Nie o to przecie\u017c chodzi\u0142o w tej parodii. U\u017cywam s\u0142owa \u201eparodia\u201d nie jako krytyki, ale po prostu jako okre\u015blenia tej formy skeczu. Niewa\u017cny zreszt\u0105 by\u0142 temat, wa\u017cne by\u0142o, \u017ce poziom wzajemnej krytyki rzeczywi\u015bcie przypomina poziom znany z konferencji, gdy w czasie przeznaczonym na pytania nieraz kto\u015b wstaje i zaczyna \u201eTo w\u0142a\u015bciwie nie b\u0119dzie pytanie, a komentarz&#8230;\u201d, a jeszcze bardziej poziom dyskusji w studiach telewizyjnych, gdzie eksperci tyle\u017c staraj\u0105 si\u0119 przedstawi\u0107 swoje tezy, ile zdyskredytowa\u0107 kontreksperta. Zreszt\u0105, czy podsumowanie komika \u201eObu nam chodzi o co\u015b podobnego, z t\u0105 r\u00f3\u017cnic\u0105, \u017ce m\u00f3j rozm\u00f3wca jest idiot\u0105\u201d, nie odzwierciedla niewypowiedzianych &#8211; albo wypowiedzianych mi\u0119dzy wierszami &#8211; konkluzji niejednej naukowej debaty?<\/p>\n<p>Arty\u015bci Klancyka na co dzie\u0144 nie tylko improwizuj\u0105 scenki, ale r\u00f3wnie\u017c dubbinguj\u0105 kr\u00f3tkie filmy czy wykonuj\u0105 piosenki \u2013 r\u00f3wnie\u017c improwizowane. Tu do zdubbingowania wybrano im fragmenty \u201eSondy\u201d, a piosenka r\u00f3wnie\u017c mia\u0142a nawi\u0105zywa\u0107 do antropocenu (cho\u0107 b\u0105d\u017amy szczerzy \u2013 ze \u015brodowiskowym znaczeniem tego poj\u0119cia za du\u017co mia\u0142a wsp\u00f3lnego). Ponadto pojawi\u0142 si\u0119 monolog i piosenka laborantki. To, co dobrze si\u0119 sprawdza w \u201eFabularnym przewodniku po&#8230;\u201d, tu \u2013 wyrwane z kontekstu \u2013 nieco wysz\u0142o blado, podobnie jak dowcipy geologiczne jakby \u017cywcem wyj\u0119te z tematycznego fanpage&#8217;a. Do kolekcji r\u00f3\u017cnych form rozrywkowych doszed\u0142 jeszcze stand-up (tu ci\u0119\u017cko mi ocenia\u0107, bo jako\u015b nigdy nie przepada\u0142em za t\u0105 form\u0105 \u2013 kojarzy mi si\u0119 z ameryka\u0144skimi filmami, gdzie bohater stara si\u0119 roz\u015bmieszy\u0107 niemraw\u0105 publiczno\u015b\u0107, maj\u0105c w g\u0142owie problemy rodzinne z c\u00f3rk\u0105 widywan\u0105 w obecno\u015bci kuratora raz na dwa tygodnie albo co\u015b w tym stylu \u2013 i niestety naturalnie wychodzi mi empatyzowanie z t\u0105 znudzon\u0105 publiczno\u015bci\u0105) oraz piosenka bigbitowa (piosenki Radka \u0141ukasiewicza sk\u0105din\u0105d lubi\u0119, a tu jako\u015b przelecia\u0142a).<\/p>\n<p>Jednym z najlepszych fragment\u00f3w by\u0142 wyk\u0142ad, oczywi\u015bcie improwizowany, na temat rzucony z publiczno\u015bci \u2013 tkania na kole. Maciej Buchwald opowiada\u0142 o tej zamieraj\u0105cej czynno\u015bci, tak jakby naprawd\u0119 co\u015b o niej wiedzia\u0142 i tylko nat\u0142ok dygresji sprawia\u0142, \u017ce m\u00f3wi nieco od rzeczy. Czy nie znamy takich wypowiedzi ekspert\u00f3w? Nale\u017cy te\u017c doceni\u0107 rol\u0119 \u201eprzedstawiciela w\u0142adz miasta jako wsp\u00f3\u0142organizatora\u201d. Komitety organizacyjne konferencji zwykle zapraszaj\u0105 takie osoby, aby je \u201eu\u015bwietni\u0142y swoj\u0105 osob\u0105\u201d, z nadziej\u0105, \u017ce wystarczy im splendor i odm\u00f3wi\u0105 sobie wypowiedzi w okolicach tematu. I zwykle si\u0119 myl\u0105.<\/p>\n<p>Najbli\u017cszy tematu by\u0142 wyst\u0119p autora \u201eNowych wierszy znanych poet\u00f3w\u201d, kt\u00f3ry zwyk\u0142 pastiszowa\u0107 dawnych autor\u00f3w. Tym razem wyrecytowa\u0142 wiersz o antropocenie stylizowany na Rainera Mari\u0119 Rilkego. I wiersz ten nie tylko by\u0142 nagromadzeniem naukowo brzmi\u0105cych s\u0142\u00f3w, ale naprawd\u0119 opisywa\u0142 antropocen. W odr\u00f3\u017cnieniu od niego pozosta\u0142e teksty mia\u0142y z nauk\u0105 mniej wi\u0119cej tyle, ile \u201eModne bzdury\u201d. Zatem z frazy \u201ebawi\u0105c uczy\u0107\u201d raczej ten drugi cz\u0142on nie mia\u0142 zastosowania. To by\u0142a po prostu zabawa i rozrywka (niemal jak skecz Tuwima o hydrauliku czy tam \u015blusarzu z laubzeg\u0105).<\/p>\n<p>Czy by\u0142a to dobra zabawa? Przyznajmy, to, co jest g\u0142\u00f3wn\u0105 zalet\u0105 tego typu humoru, tj. spontaniczno\u015b\u0107 i interaktywno\u015b\u0107, mo\u017ce by\u0107 postrzegane jako jego g\u0142\u00f3wna wada. Klasyczny kabaret przygotowuje swoje skecze, dopieszcza tak, aby by\u0142y jak naj\u015bmieszniejsze. W kabarecie improwizowanym nie ma na to miejsca. Do mnie poczucie humoru Klancyka przemawia, czy do innych go\u015bci Centrum Nauki Kopernik, kt\u00f3rzy by\u0107 mo\u017ce spodziewali si\u0119 czego\u015b zgo\u0142a innego, tak\u017ce? Nie wiem. Mam nadziej\u0119, \u017ce tak.<\/p>\n<p><strong>Piotr Panek<\/strong><br \/>\n<em>fot. <a href=\"https:\/\/commons.wikimedia.org\/wiki\/User:Pluton76\" target=\"_blank\">Piotr Frydecki<\/a>, licencja <a href=\"https:\/\/creativecommons.org\/licenses\/by-sa\/3.0\/deed.pl\" target=\"_blank\">CC BY-SA 3.0<\/a><\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Sukces Centrum Nauki Kopernik w du\u017cej mierze zawdzi\u0119cza zasadzie \u201euczy\u0107, bawi\u0105c\u201d. Pracownicy CNK bawi\u0105 go\u015bci niekonwencjonalnie, pokazuj\u0105c zasady naukowe, eksperymenty i l\u017cejsze ods\u0142ony nauki. Ostatnio za\u015b CNK posun\u0119\u0142o si\u0119 do formy kabaretu.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[58,111],"tags":[186,184,187,185],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4767"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4767"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4767\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4786,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4767\/revisions\/4786"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4767"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4767"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4767"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}