
{"id":48,"date":"2007-02-28T01:57:35","date_gmt":"2007-02-28T00:57:35","guid":{"rendered":"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=48"},"modified":"2013-02-11T19:53:36","modified_gmt":"2013-02-11T18:53:36","slug":"doktorant-dobrem-narodu","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2007\/02\/28\/doktorant-dobrem-narodu\/","title":{"rendered":"Doktorant dobrem narodu"},"content":{"rendered":"<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"200\" vspace=\"5\" hspace=\"5\" height=\"200\" border=\"0\" align=\"left\" alt=\"laboratorium.jpg\" title=\"laboratorium.jpg\" src=\"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/laboratorium.jpg\" \/>Przeczyta\u0142em w\u0142a\u015bnie, jak zwykle z mieszanymi uczuciami, felieton Micha\u0142a Paw\u0142a Markowskiego w &#8222;Tygodniku Powszechnym&#8221; pt. &#8222;Pami\u0119tniczek zza grobu&#8221; (nie ma go jeszcze w necie, wi\u0119c odsy\u0142am do kiosk\u00f3w, lub na <a target=\"_blank\" href=\"http:\/\/tygodnik.onet.pl\/felieton.html\">stron\u0119 z felietonami<\/a> &#8222;TP&#8221;, gdy\u017c nied\u0142ugo tam si\u0119 pojawi). Felieton \u00f3w jest na temat innego felietonu (sic!) &#8211; pi\u00f3ra Jerzego Pilcha (z &#8222;<a target=\"_blank\" href=\"http:\/\/www.dziennik.pl\/Default.aspx?TabId=14&#038;ShowArticleId=31027\">Dziennika<\/a>&#8222;). Z grubsza chodzi o to, i\u017c Pilch uzna\u0142 za stosowne po\u017cegna\u0107 felietonist\u0119 &#8222;TP&#8221; na spos\u00f3b mowy pogrzebowej &#8211; jak to u Pilcha: \u015bmiesznie, zjadliwie acz urokliwie (dla kogo\u015b z poczuciem humoru, oczywi\u015bcie). Dodam od siebie, \u017ce MPM sam si\u0119 pod\u0142o\u017cy\u0142 og\u0142aszaj\u0105c w poprzednim numerze &#8222;TP&#8221; s\u0142owami Izabeli \u0141\u0119ckiej &#8222;Farewell&#8230;&#8221;, \u017ce ot\u00f3\u017c odchodzi z \u0142am szacownego pisma. Felieton Pilcha MPM do gustu jednak nie przypad\u0142 (wida\u0107 poczucie humoru nie to). Wywody zranionego ex-felietonisty &#8222;TP&#8221; najlepiej sumuje ostatnie zdanie: &#8222;Zamiast pogrzeba\u0107 mnie [MPM], napisa\u0142 [Pilch] nekrolog w\u0142asnego stylu&#8221;.<\/p>\n<p>Ciekawe, \u017ce zdanie to wyrwane z kontekstu mo\u017ce by\u0107 rozumiane dwojako. Albo, \u017ce Pilch chc\u0105c pogrzeba\u0107 MPM napisa\u0142 expressis verbis &#8222;nekrolog [swego] w\u0142asnego stylu&#8221; &#8211; stylu Pilcha. Czyli, \u017ce Pilchowi nie uda\u0142o si\u0119, i w dodatku mia\u0142aby to by\u0107 kl\u0119ska ostateczna w w\u0119dr\u00f3wce Pilcha po tym \u0142ez padole (ha, ha, ha!). Albo, \u017ce z tych samych pobudek Pilch napisa\u0142 &#8222;nekrolog [b\u0119d\u0105cy] w\u0142asnego stylu&#8221;. Czyli t\u0142umacz\u0105c na polski alternatywny &#8211; napisa\u0142 nekrolog swym w\u0142asnym (jak zwykle) stylem. Dociekliwych odsy\u0142am do orygina\u0142\u00f3w w &#8222;TP&#8221; (MPM) i &#8222;Dzienniku&#8221; (Pilch).<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Jednak nie pokr\u0119tno\u015b\u0107 stylu MPM chc\u0119 tu dyskutowa\u0107. Najbardziej zainteresowa\u0142 mnie bowiem w tym wywodzie nie \u00f3w styl w\u0142a\u015bnie, lecz kr\u00f3ciutki passus: &#8222;&#8230;zaraz zadzwoni do mojego doktoranta, z lamentem, u jakiego to boku biedaczek b\u0119dzie swoj\u0105 karier\u0119 rozwija\u0142&#8230;&#8221;. A dok\u0142adniej poruszy\u0142 mn\u0105 powszechnie w naukowo-feudalnej polszczy\u017anie u\u017cywany zwrot &#8222;m\u00f3j doktorant&#8221;. Od\u0142\u00f3\u017cmy, cho\u0107 z b\u00f3lem, na &#8211; nomen omen &#8211; bok my\u015bl, \u017ce wed\u0142ug MPM to jego w\u0142asny profesorski bok, \u00f3w s\u0142ynny i niezast\u0105piony bok MPM, ma by\u0107 najbardziej szlachetnym i po\u017c\u0105danym (jak s\u0105dz\u0119, bo je\u015bli nie, to sk\u0105d epitet &#8222;biedaczek&#8221;?) miejscem rozwoju kariery owego doktoranta.<\/p>\n<p>Ot\u00f3\u017c, zwrot &#8222;m\u00f3j doktorant&#8221; w przeciwie\u0144stwie do zwrotu &#8222;m\u00f3j doktorat&#8221; &#8211; wyja\u015bnienia za chwil\u0119 &#8211; uwa\u017cam za zwrot haniebny. S\u0105dz\u0119, \u017ce najlepiej by\u0142oby, gdyby znikn\u0105\u0142 on z polszczyzny. I to nie tylko naukowo-feudalnej, ale i z polszczyzny w og\u00f3le. Tym bardziej wzburzy\u0142o mnie, \u017ce zwrotu og\u0142aszaj\u0105cego wszem i wobec uw\u0142aszczenie dwudziestokilkuletniego, jak s\u0105dz\u0119, m\u0119\u017cczyzny, u\u017cywa powszechnie znany literaturoznawca i krytyk literacki, autorytet i arbiter elegantiarum (jak pisze Pilch &#8211; &#8222;duch skromny i prosty&#8221;, tudzie\u017c &#8222;umys\u0142 \u015bwiat\u0142y&#8221;).<\/p>\n<p>&#8222;M\u00f3j doktorant&#8221;, &#8222;m\u00f3j magistrant&#8221;, w ko\u0144cu (mniej popularny, ale jednak) &#8222;m\u00f3j habilitant&#8221; &#8211; bo habilitacj\u0119 te\u017c robi si\u0119 u patrona &#8211; to r\u00f3wnowa\u017cnik dawnego &#8222;m\u00f3j ch\u0142op&#8221;, &#8222;m\u00f3j wasal&#8221;, &#8222;moja w\u0142asno\u015b\u0107&#8221;. Na tej samej zasadzie Jego Magnificencja Rektor UJ (a r\u00f3wnie dobrze i wice-rektor, albo nawet tylko dziekan) mo\u017ce o MPM powiedzie\u0107 &#8222;m\u00f3j profesor&#8221;. Czego MPM z ca\u0142ego serca \u017cycz\u0119, gdy\u017c mia\u0142by w\u00f3wczas \u015bwietny temat na nowy polemiczny felieton.<\/p>\n<p>Oczywi\u015bcie zwrot &#8222;m\u00f3j doktorant&#8221; jest w naszej ojczy\u017anie (i nie tylko) tak zakorzeniony, \u017ce dzi\u015b w \u015brodowisku naukowym u\u017cywa si\u0119 go r\u00f3wnie cz\u0119sto co zwyk\u0142ej \u015bcierki. A mo\u017ce nawet cz\u0119\u015bciej. Poniewa\u017c zwrot \u00f3w, jak ju\u017c wspomnia\u0142em, uwa\u017cam za haniebny, stosuj\u0119 okre\u015blenia &#8222;nasz doktorant&#8221;, &#8222;doktorant z mojego labu&#8221; lub &#8222;doktorant od nas&#8221; &#8211; w oryginale &#8222;de chez nous&#8221;.<\/p>\n<p>Jaka\u017c r\u00f3\u017cnica? A no taka, \u017ce m\u00f3j doktorant jest moj\u0105 w\u0142asno\u015bci\u0105. Nasz za\u015b, jest &#8222;dobrem&#8221; wsp\u00f3lnym. S\u0105dz\u0119, \u017ce to zmienia wszystko.<\/p>\n<p>Przed 20-23 laty mia\u0142em szcz\u0119\u015bcie i zaszczyt robi\u0107 &#8222;m\u00f3j doktorat&#8221; w laboratorium szefa, kt\u00f3ry nie u\u017cywa\u0142 okre\u015blenia &#8222;m\u00f3j doktorant&#8221;. <a href=\"http:\/\/www.polityka.pl\/archive\/do\/registry\/secure\/showArticle?id=3342463\">Prof. Andrzej K. Tarkowski<\/a>, embriolog z Uniwersytetu Warszawskiego, potrafi\u0142 &#8222;swoim&#8221; studentom, magistrantom i doktorantom zaszczepi\u0107 mi\u0142o\u015b\u0107 do nauki, do eksperymentu, do odkrywanego przez nas wsp\u00f3lnie niewiadomego. Nie potrafi\u0142 &#8211; i wcale nie zamierza\u0142 &#8211; zaszczepi\u0107 nam feudalnych zale\u017cno\u015bci, cho\u0107 by\u0142o ich wok\u00f3\u0142 mrowie (jak \u0142atwo policzy\u0107 by\u0142y to bowiem lata 80. XX wieku w Polsce nosz\u0105cej dziwn\u0105 nazw\u0119 PRL).<\/p>\n<p>W jednej z dyskusji w tym blogu napisa\u0142 kto\u015b kiedy\u015b, \u017ce wywodz\u0119 si\u0119 &#8222;ze stajni Tarkowskiego&#8221;. Ot\u00f3\u017c, by\u0142 to, jak do tej pory, najwi\u0119kszy komplement, jaki mnie spotka\u0142. Pochodzi\u0107 ze stajni Tarkowskiego to bowiem w rzeczy samej ogromne wyr\u00f3\u017cnienie.<\/p>\n<p>W czasach PRL, w\u0142a\u015bnie przy Krakowskim Przedmie\u015bciu, nauczy\u0142em si\u0119, \u017ce zwyczaje przekazywane s\u0105 z mistrza na ucznia. Dlatego kultywuj\u0119 r\u00f3wnie\u017c teraz i tu, gdzie obecnie pracuj\u0119, we Francji, to co wynios\u0142em z Zak\u0142adu Embriologii Instytutu Zoologii UW. W moim w\u0142asnym laboratorium nie ma &#8222;moich doktorant\u00f3w&#8221;, s\u0105 tylko &#8222;nasi&#8221;, albo z &#8222;naszego labu&#8221;. Doktoranci i magistranci w moim labie te\u017c ucz\u0105 si\u0119 odkrywa\u0107 (jak s\u0105dz\u0119) nowe i nieznane, cho\u0107by by\u0142o to jakie\u015b zupe\u0142nie ma\u0142e i zupe\u0142nie niewa\u017cne nieznane &#8222;co\u015b&#8221;. Mam ci\u0105gle ukryt\u0105 nadziej\u0119, \u017ce mo\u017ce kiedy\u015b kt\u00f3ry\u015b z nich us\u0142yszy z czyich\u015b ust, i\u017c pochodzi ze stajni Kubiaka?<\/p>\n<p>Jaki\u015b czas temu pisa\u0142em w tym blogu na temat <a href=\"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=14\">reformy nauki polskiej<\/a> i <a href=\"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=16\">francuskiej<\/a>. <a href=\"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=35\">Krytykowalem te\u017c prof. Micha\u0142a Kleibera<\/a> za brak spontaniczno\u015bci, entuzjazmu i politykierstwo w jego programie uzdrowienia PAN. Dzi\u0119ki felietonowi prof. Micha\u0142a Paw\u0142a Markiewicza z UJ zrozumia\u0142em, \u017ce wszystkie te wywody i dywagacje na nic. Reform\u0119 nauki polskiej (i ka\u017cdej innej) trzeba bowiem zacz\u0105\u0107 od wykre\u015blenia ze s\u0142ownika poprawnej polszczyzny (i francuszczyzny, skoro ju\u017c mowa i o reformie nauki francuskiej) s\u0142owa &#8222;m\u00f3j doktorant&#8221; i nadania odpowiedniej rangi terminowi &#8222;m\u00f3j doktorat&#8221;. Bardzo panu, panie profesorze MPM dzi\u0119kuj\u0119 za niezamierzon\u0105, jak s\u0105dz\u0119, lekcj\u0119. Szkoda, \u017ce pa\u0144ski post-ostatni felieton w &#8222;TP&#8221; ma by\u0107 rzeczywi\u015bcie ostatnim. Pozostanie mi uczy\u0107 si\u0119 wprost od Pilcha. A on, jak pan autorytarnie og\u0142osi\u0142, pogrzeba\u0142 sw\u00f3j w\u0142asny styl. No c\u00f3\u017c, pozosta\u0142a mu jednak zar\u00f3wno klasa (co sam pan w swym felietonie przyznaje), jak i talent i olbrzymia wiedza o \u017cyciu (tak s\u0105dz\u0119 za\u015b ja).<\/p>\n<p><strong>Jacek Kubiak<\/strong><\/p>\n<p><em>Ilustracja: Michael Faraday w swoim labie, obraz Harriet Moore\u00a0<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Przeczyta\u0142em w\u0142a\u015bnie, jak zwykle z mieszanymi uczuciami, felieton Micha\u0142a Paw\u0142a Markowskiego w &#8222;Tygodniku Powszechnym&#8221; pt. &#8222;Pami\u0119tniczek zza grobu&#8221; (nie ma go jeszcze w necie, wi\u0119c odsy\u0142am do kiosk\u00f3w, lub na stron\u0119 z felietonami &#8222;TP&#8221;, gdy\u017c nied\u0142ugo tam si\u0119 pojawi). Felieton \u00f3w jest na temat innego felietonu (sic!) &#8211; pi\u00f3ra Jerzego Pilcha (z &#8222;Dziennika&#8222;). Z grubsza [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[61,1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/48"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=48"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/48\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2208,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/48\/revisions\/2208"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=48"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=48"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=48"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}