
{"id":5056,"date":"2016-03-15T21:01:58","date_gmt":"2016-03-15T20:01:58","guid":{"rendered":"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=5056"},"modified":"2016-03-17T20:45:06","modified_gmt":"2016-03-17T19:45:06","slug":"dwanascioro-ptasiarzy-i-ogon","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2016\/03\/15\/dwanascioro-ptasiarzy-i-ogon\/","title":{"rendered":"Dwana\u015bcioro ptasiarzy i ogon"},"content":{"rendered":"<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2016\/03\/slubienski.jpg\" alt=\"slubienski\" width=\"600\" height=\"547\" class=\"aligncenter size-full wp-image-5059\" srcset=\"\/naukowy\/wp-content\/uploads\/2016\/03\/slubienski.jpg 600w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2016\/03\/slubienski-300x274.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 600px) 100vw, 600px\" \/>Zaczn\u0119 od tego, \u017ce nie cierpi\u0119 na <em>Birding Compulsive Disorder<\/em>. To wa\u017cne stwierdzenie, bo ten wpis b\u0119dzie o ksi\u0105\u017cce, kt\u00f3ra w\u0142a\u015bnie opisowi tego schorzenia jest po\u015bwi\u0119cona, nawet je\u015bli autor mia\u0142 inne intencje. Chodzi o \u201eDwana\u015bcie srok za ogon\u201d Stanis\u0142awa \u0141ubie\u0144skiego.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nNie cierpi\u0119 na <em>BCD<\/em>, mimo \u017ce ze Staszkiem \u0141ubie\u0144skim zdarzy\u0142o mi si\u0119 ogl\u0105da\u0107 te same ptaki w parku Szcz\u0119\u015bliwickim, kt\u00f3remu po\u015bwi\u0119ca rozdzia\u0142 \u201eA\u017curowy zwierz nad Glinkami\u201d. W\u0142a\u015bnie wtedy zrobi\u0142em pierwsze zdj\u0119cie obr\u0105czki na nodze mewy. Jednak to Staszek je wys\u0142a\u0142 do bazy, ja zacz\u0105\u0142em to robi\u0107 p\u00f3\u017aniej (<a href=\"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/2016\/01\/06\/migranci\/\" target=\"_blank\">ten wpis<\/a>). Dla mnie jednak park Szcz\u0119\u015bliwicki to przede wszystkim miejsce, gdzie nie tylko przylatuj\u0105 r\u00f3\u017cne gatunki mew, ale rosn\u0105 r\u00f3\u017cne gatunki sosen, a bardziej interesuje mnie, sk\u0105d tam si\u0119 wzi\u0105\u0142 sitowiec nadmorski ni\u017c bernikla kanadyjska.<\/p>\n<p>Nie cierpi\u0119 na <em>BCD<\/em> objawiaj\u0105ce si\u0119 wg opisu \u0141ubie\u0144skiego nag\u0142ym hamowaniem samochodu na widok przelatuj\u0105cego niecodziennego ptaka. Wr\u0119cz przeciwnie, zwykle mimo zauwa\u017cenia czego\u015b ciekawego jad\u0119 do\u015b\u0107 d\u0142ugo, szukaj\u0105c jakiego\u015b dogodnego miejsca na poboczu, a obiekt, kt\u00f3ry chc\u0119 dok\u0142adniej ogl\u0105dn\u0105\u0107, bezsensownie si\u0119 oddala. Natomiast znam osobi\u015bcie opisany w tej ksi\u0105\u017cce spos\u00f3b prowadzenia samochodu \u2013 w du\u017cych gumiakach, przez kt\u00f3re prawie nie czuje si\u0119 peda\u0142\u00f3w, ale kt\u00f3rych nie chce si\u0119 co chwila wzuwa\u0107 i zzuwa\u0107. Znam te\u017c ten typ dr\u00f3g, z kruszonym eternitem z pobliskiej wsi w charakterze utwardzenia.<\/p>\n<p>Kiedy czytam o innej drodze, asfaltowej z rozjechan\u0105 wiewi\u00f3rk\u0105, te\u017c oczywi\u015bcie to znam. Podobnie jak wiem, co znaczy r\u00f3w melioracyjny w poprzek \u0142\u0105ki, kt\u00f3rego nie da si\u0119 przeskoczy\u0107 i kt\u00f3ry sprawia, \u017ce cel odleg\u0142y o kwadrans nagle okazuje si\u0119 odleg\u0142y o godzin\u0119. Znam te\u017c te m\u0142odzie\u017cowe wyjazdy \u201ena ptaki\u201d, w kt\u00f3rych owszem, obserwuje si\u0119 ciekawe gatunki, ale wa\u017cniejsze s\u0105 inne do\u015bwiadczenia.<\/p>\n<p>Oczywi\u015bcie, moja \u017cona zapewne nie zgodzi si\u0119 z t\u0105 samodiagnoz\u0105. J\u0105 moje nag\u0142e przerywanie zwyk\u0142ego spaceru w celu wyci\u0105gni\u0119cia aparatu z zoomem na widok zaobr\u0105czkowanej ptasiej nogi ma prawo irytowa\u0107. Ale to naprawd\u0119 nic w por\u00f3wnaniu z przypadkami mi\u0142o\u015bnik\u00f3w ptak\u00f3w opisywanymi przez \u0141ubie\u0144skiego.<\/p>\n<p>\u201eDwana\u015bcie srok\u2026\u201d w\u0142a\u015bnie jest ksi\u0105\u017ck\u0105 o obserwowaniu ptak\u00f3w bardziej ni\u017c o samych ptakach. Autor jest ptakolubem, zgodnie z tym, co opisywa\u0142em dawno temu <a href=\"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/2010\/10\/11\/ornitolodzy-i-ptakoluby\/\" target=\"_blank\">tutaj<\/a>. On sam nie lubi tego okre\u015blenia, woli \u201eptasiarza\u201d, ale skromnie zastrzega, \u017ce ornitologiem nie jest. Jest te\u017c zaprzeczeniem tego, co pisa\u0142em we <a href=\"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/2010\/11\/05\/inteligenci-i-ptakoluby\/\" target=\"_blank\">wpisie bli\u017aniaczym<\/a> \u2013 bo jest stuprocentowym inteligentem, ale o ile wykszta\u0142ci\u0142 si\u0119 w kulturoznawstwie i niejakie sukcesy na tym polu odnosi, o tyle jego hobby jest w\u0142a\u015bnie ptasiarstwo. Ja jednak pozostan\u0119 przy swoim zdaniu co do ptakolubstwa, bo wed\u0142ug mnie ten zbi\u00f3r s\u0142owia\u0144skich morfem\u00f3w dobrze oddaje ornito-fili\u0119.<\/p>\n<p>Dzi\u0119ki wykszta\u0142ceniu, ale i ju\u017c pewnej praktyce, tak ksi\u0105\u017ckowej, jak na \u0142amach czasopism, jego talent literacki mia\u0142 szans\u0119 objawi\u0107 si\u0119 w \u201eDwunastu srokach\u2026\u201d z r\u00f3\u017cnych stron. Zr\u0119cznie przeskakuje z reporta\u017cu do dziennika, z biografii (po cz\u0119\u015bci auto-) do eseju popularnonaukowego. Ostatecznie nale\u017cy wi\u0119c t\u0119 ksi\u0105\u017ck\u0119 zaszufladkowa\u0107 w kategorii popularnonaukowej.<\/p>\n<p>A to kategoria wci\u0105\u017c na polskim rynku bardzo skromna. I wci\u0105\u017c budowana g\u0142\u00f3wnie przez t\u0142umaczenia. \u201eDwana\u015bcie srok za ogon&#8221; to oczywi\u015bcie inna popularyzacja nauki ni\u017c uprawiana przez naukowc\u00f3w takich jak Dawkins, Gould czy Hawking. Bli\u017csza jest ju\u017c bardziej humanizuj\u0105cym opowie\u015bciom Dr\u00f6schera, a najbardziej Lorenza, kt\u00f3ry zreszt\u0105 w \u201eDwunastu srokach\u2026\u201d te\u017c si\u0119 pojawia w roli epizodycznej. Przeskoki te wyst\u0119puj\u0105 w obr\u0119bie rozdzia\u0142\u00f3w, z kt\u00f3rych wi\u0119kszo\u015b\u0107 to przeplataniec dw\u00f3ch g\u0142\u00f3wnych w\u0105tk\u00f3w, np. reporta\u017cu z jakiej\u015b wyprawy w poszukiwaniu ptak\u00f3w czy ptasiarzy i popularyzuj\u0105cego opisu jakiego\u015b zagadnienia ornitologicznego. Czasem s\u0105 wplatane cytaty.<\/p>\n<p>Tytu\u0142 w\u0142a\u015bnie nawi\u0105zuje do tego przeskakiwania. \u0141ubie\u0144ski przyznaje, \u017ce rozdzia\u0142y nie tworz\u0105 sp\u00f3jnej fabu\u0142y. Jest ich dwana\u015bcie i ka\u017cdy jest o czym\u015b innym, a przy okazji ka\u017cdy jest kilkuw\u0105tkowy. Moim zdaniem to \u017caden zarzut. M\u00f3g\u0142 wymy\u015bli\u0107 jaki\u015b pretekst, jak Wajrak, por\u00f3wna\u0144, z kt\u00f3rym si\u0142\u0105 rzeczy trudno unikn\u0105\u0107, kt\u00f3ry swoje eseje o zwierz\u0119tach ustawi\u0142 wed\u0142ug miesi\u0119cy, ale przyznajmy \u2013 to by\u0142by tylko zabieg formalny, niezmieniaj\u0105cy faktu, \u017ce tego typu ksi\u0105\u017cki s\u0105 zbiorem kr\u00f3tkich form, mi\u0119dzy kt\u00f3rymi mo\u017cna przeskakiwa\u0107 do woli, nie psuj\u0105c tym suspensu.<\/p>\n<p>By\u0107 mo\u017ce autor p\u00f3jdzie za ciosem i po tej ksi\u0105\u017cce napisze kolejne, bardziej monograficzne. A mo\u017ce nie. Znaczna cz\u0119\u015b\u0107 uroku tej ksi\u0105\u017cki to w\u0142a\u015bnie kolejne akapity, kt\u00f3re s\u0105 jak ptaki w sieci ornitologicznej. Czasem s\u0105 jak raniuszki &#8211; towarzyskie i solidarne, u\u0142o\u017cone obok siebie ptaszki, akapity z jednego stada. A czasem s\u0105 jak wielogatunkowe chmary. \u0141ubie\u0144ski wyjmuje je z pieczo\u0142owito\u015bci\u0105, bo wie, jak \u0142atwo przy wypl\u0105tywaniu takiego ptaszka po\u0142ama\u0107. Je\u015bli kto\u015b nie wie, jak wygl\u0105da takie zaj\u0119cie (ja akurat te\u017c mia\u0142em kiedy\u015b do czynienia z sieci\u0105 ornitologiczn\u0105), z tej ksi\u0105\u017cki dowie si\u0119 dobrze. Dowie si\u0119 i o elementach przyjemnych, i o tych dla ptasiarza niemi\u0142ych, a dla ptaka tragicznych.<\/p>\n<p>Tych stron \u0141ubie\u0144ski nie pomija. Nie tylko zreszt\u0105 tych, bo r\u00f3wnie\u017c opisuje najczarniejsz\u0105 stron\u0119 fascynacji ludzi ptakami, kt\u00f3ra objawia si\u0119 strzelaniem, truciem czy t\u0142uczeniem pa\u0142k\u0105 wszystkiego, co ma skrzyd\u0142a, a wi\u0119c z ptasiarstwem nie ma nic wsp\u00f3lnego. Z dziwnym zimnym przera\u017ceniem czyta si\u0119 o osobach, kt\u00f3re zapisa\u0142y si\u0119\u00a0w historii jako zab\u00f3jcy ostatniego przedstawiciela gatunku i nie s\u0105 to legendarni Herostratesi, to ludzie ze znanymi imionami i nazwiskami. Na drugim kra\u0144cu kontinuum s\u0105 ludzie, kt\u00f3rzy je\u017cd\u017c\u0105 od jednego remontu elewacji do drugiego, \u017ceby przypilnowa\u0107 przestrzegania przepis\u00f3w o kompensacji zniszczonych miejsc l\u0119gowych, czy tw\u00f3rcy domowych lecznic.<\/p>\n<p>Pomi\u0119dzy nimi s\u0105 pro\u015bci ludzie odchowuj\u0105cy wyrzucone z gniazd bociany. Formalnie \u0142ami\u0105 oni prawo, niewol\u0105c gatunek chroniony. Z ekosystemowego punktu widzenia ingeruj\u0105 w dob\u00f3r naturalny. Ale czy mo\u017cna mie\u0107 do nich pretensje? Z drugiej za\u015b strony beztrosko porzucaj\u0105 sznurki od snopowi\u0105za\u0142ki, przez kt\u00f3re ostatecznie gin\u0105 inne piskl\u0119ta i za nic nie zrezygnuj\u0105 z modernizacji upraw, przez kt\u00f3r\u0105 ptaki polne trac\u0105 siedliska.<\/p>\n<p>\u0141ubie\u0144ski nie moralizuje. Pozwala, by fakty m\u00f3wi\u0142y za siebie. W og\u00f3le stara si\u0119 nie wpada\u0107 w naiwn\u0105 egzaltacj\u0119. Wspomina dzieci\u0119c\u0105 literatur\u0119 w warszawskimi pstroczkami na czele, ale sam unika antropomorfizacji, wprost pisz\u0105c, \u017ce ptaki nie jedz\u0105 i nie uprawiaj\u0105 seksu, tylko \u017ceruj\u0105 i kopuluj\u0105.<\/p>\n<p>Tu jednak odzywa si\u0119 ta strona humanisty, kt\u00f3ra rozgranicza natur\u0119 od kultury. Z kolei jednak nie faszeruje tekstu biologicznym \u017cargonem i nie udaje, \u017ce do ko\u0144ca pozna\u0142 tajniki chocia\u017cby ptasiej fizjologii. Z biologicznych wpadek zauwa\u017cy\u0142em bodaj jedn\u0105, gdy opisa\u0142 jaki\u015b drewniany dom jako prze\u017carty przez korniki. Ot\u00f3\u017c kornik drukarz \u017cywi si\u0119 prawie wy\u0142\u0105cznie \u015bwierkiem (a z tego drewna rzadko budowane s\u0105 domy, zw\u0142aszcza na obszarach zasi\u0119gu jod\u0142y czy modrzewia) i to przede wszystkim \u017cywym (cho\u0107 zainfekowanym przez grzyby), ewentualnie \u015bwie\u017co \u015bci\u0119tym. O uszkodzenia starego drewna trzeba pos\u0105dza\u0107 kogo innego. Sam zreszt\u0105 nie wiem, kogo, ale szuka\u0142bym w\u015br\u00f3d ko\u0142atk\u00f3w. To jednak oczywi\u015bcie nie ma \u017cadnego znaczenia dla warto\u015bci ksi\u0105\u017cki. U\u017cycie poj\u0119cia kornik jako uniwersalnego drewnojada, niejako na prawach metonimii, jest zupe\u0142nie zrozumia\u0142e i mnie te\u017c si\u0119 zdarza.<\/p>\n<p>\u0141ubie\u0144ski humanista objawia si\u0119 zw\u0142aszcza w rozdziale o Che\u0142mo\u0144skim (kt\u00f3ry zreszt\u0105 przewija si\u0119 i w pozosta\u0142ych miejscach ksi\u0105\u017cki). Podziwia jego znajomo\u015b\u0107 ptak\u00f3w, kt\u00f3rej kompletnie nie podzielaj\u0105 kuratorzy jego dzie\u0142. Tu przywo\u0142uje jaki\u015b muzealny opis spokoju podkre\u015blanego przez szybuj\u0105ce bociany, podczas gdy na obrazie s\u0105 czajki. Ka\u017cdy, kto mia\u0142 okazj\u0119 by\u0107 odwodzonym przez te ptaki od gniazd, wie, \u017ce to obraz chaosu, nerwowo\u015bci i ma\u0142ej histerii (cho\u0107 prowadzonej w konkretnym kierunku) &#8211; i zgodzi si\u0119 z \u0141ubie\u0144skim, \u017ce to nie ma prawa oddawa\u0107 sielanki. A jednocze\u015bnie, jak zauwa\u017ca autor, Che\u0142mo\u0144ski te\u017c wpada w pu\u0142apk\u0119 nazywania dowolnego ptaka drapie\u017cnego jastrz\u0119biem. Ja wi\u0119c jestem oczko wy\u017cej od Che\u0142mo\u0144skiego, bo domy\u015blnie takiego ptaka nazwa\u0142bym myszo\u0142owem.<\/p>\n<p>Tu znowu przypomn\u0119, \u017ce nie jestem nawet amatorem ornitologii. Dobrze pami\u0119tam sytuacje, gdy ja widzia\u0142em na niebie malutki czarny krzy\u017cyk, a moi znajomi dyskutowali, czy widz\u0105 tam lotki zagi\u0119te w spos\u00f3b sugeruj\u0105cy b\u0142otniaka czy pszczo\u0142ojada. Z racji mojego wykszta\u0142cenia musz\u0119 si\u0119 z ptakolubami i ornitologami co chwila styka\u0107. St\u0105d te\u017c nieobce mi s\u0142owa klucze, kt\u00f3rych u\u017cywa \u0141ubie\u0144ski we wprowadzaj\u0105cym rozdziale, takie jak \u201esoko\u0142owski&#8221;, \u201elars&#8221; czy \u201edobrowolski&#8221;. Co one oznaczaj\u0105 i dlaczego ka\u017cdy polski ornitolog, amator czy nie, je zna, czytelnik mo\u017ce sam si\u0119 dowiedzie\u0107.<\/p>\n<p>Czego si\u0119 za\u015b nie dowie? Nie nauczy si\u0119 odr\u00f3\u017cnia\u0107 kopciuszka od piecuszka, nie pozna systemu podw\u00f3jnego oddychania pozwalaj\u0105cego ptakom nie dostawa\u0107 zadyszki czy kr\u0105\u017cenia przeciwpr\u0105dowego pozwalaj\u0105cego na nieodmra\u017canie n\u00f3g. Tego musi poszuka\u0107 w atlasach czy podr\u0119cznikach. Niezale\u017cnie jednak od tego, czy te poj\u0119cia zna dobrze, czy nie zna ich w og\u00f3le, \u201eDwana\u015bcie srok za ogon\u201d mo\u017ce mu si\u0119 spodoba\u0107. Bo to jest po prostu sprawnie napisana ksi\u0105\u017cka o pasji.<\/p>\n<p>Co ciekawe, prawie nie ma tam opisanych ornitolog\u00f3w z wykszta\u0142cenia, a nawet je\u015bli s\u0105 osoby, kt\u00f3re zdoby\u0142y uznanie w \u015bwiecie nauki, jak cho\u0107by sportretowany filmowo Ptasznik z Alcatraz, to cz\u0119sto na zasadzie samouctwa. Ornitolodzy jednak, czytaj\u0105c t\u0119 ksi\u0105\u017ck\u0119, te\u017c b\u0119d\u0105 mogli sobie przypomnie\u0107 te emocje, kt\u00f3re sprawi\u0142y, \u017ce z tylu biologicznych specjalizacji wybrali akurat t\u0119.<\/p>\n<p><strong>Piotr Panek<\/strong><br \/>\n<em>fot. Piotr Panek, licencja <a href=\"https:\/\/creativecommons.org\/licenses\/by-sa\/4.0\/\" target=\"_blank\">CC BY-SA 4.0<\/a><\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Zaczn\u0119 od tego, \u017ce nie cierpi\u0119 na Birding Compulsive Disorder. To wa\u017cne stwierdzenie, bo ten wpis b\u0119dzie o ksi\u0105\u017cce, kt\u00f3ra w\u0142a\u015bnie opisowi tego schorzenia jest po\u015bwi\u0119cona, nawet je\u015bli autor mia\u0142 inne intencje. Chodzi o \u201eDwana\u015bcie srok za ogon\u201d Stanis\u0142awa \u0141ubie\u0144skiego.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[58,52],"tags":[76,187],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5056"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5056"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5056\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5065,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5056\/revisions\/5065"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5056"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5056"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5056"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}