
{"id":509,"date":"2010-02-15T09:20:09","date_gmt":"2010-02-15T08:20:09","guid":{"rendered":"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=509"},"modified":"2013-02-13T19:25:33","modified_gmt":"2013-02-13T18:25:33","slug":"blad-humea","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2010\/02\/15\/blad-humea\/","title":{"rendered":"B\u0142\u0105d Hume?a"},"content":{"rendered":"<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/relative.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-full wp-image-510\" title=\"relative\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/relative.jpg\" alt=\"\" width=\"450\" height=\"477\" srcset=\"\/naukowy\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/relative.jpg 450w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/relative-283x300.jpg 283w\" sizes=\"(max-width: 450px) 100vw, 450px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Argument Davida Hume&#8217;a rozdzielaj\u0105cy byt od dobra (w konsekwencji warto\u015bci od rzeczy) sformu\u0142owany jest jako marginalna uwaga zajmuj\u0105ca dos\u0142ownie jeden akapit w &#8222;Traktacie o naturze ludzkiej&#8221;. Sam Hume nie rozwija w og\u00f3le tej my\u015bli, ani do niej nie wraca. Co wi\u0119cej, nie wyci\u0105gn\u0105\u0142 z niej \u017cadnych wniosk\u00f3w i pope\u0142ni\u0142 ten sam b\u0142\u0105d, kt\u00f3ry zauwa\u017cy\u0142 w odniesieniu do innych autor\u00f3w.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Mimo to jego uwaga sta\u0142a si\u0119 podstaw\u0105 do argumentu zwanego p\u00f3\u017aniej <a href=\"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=135\" target=\"_self\">gilotyn\u0105 Hume&#8217;a<\/a>. Brzmi ona tak:<\/p>\n<blockquote><p>&#8222;W ka\u017cdym systemie moralno\u015bci, z jakim dotychczas si\u0119 spotyka\u0142em, stwierdza\u0142em zawsze, \u017ce autor przez pewien czas idzie zwyk\u0142\u0105 drog\u0105 rozumowania, ustala istnienie Boga albo robi spostrze\u017cenia dotycz\u0105ce spraw ludzkich; a\u017c nagle i nieoczekiwanie ze zdziwieniem znajduj\u0119, i\u017c zamiast zwyk\u0142ych sp\u00f3jek, jakie znajduje si\u0119 w zdaniach, a mianowicie &#8222;jest&#8221; i &#8222;nie jest&#8221;, nie spotykam \u017cadnego zdania, kt\u00f3re by nie by\u0142o powi\u0105zane s\u0142owem &#8222;powinien&#8221; albo &#8222;nie powinien&#8221;. Ta zmiana jest niedostrzegalna, lecz niemniej ma wielk\u0105 donios\u0142o\u015b\u0107. Wobec tego bowiem, \u017ce to &#8222;powinien&#8221; albo &#8222;nie powinien&#8221; jest wyrazem pewnego nowego stosunku czy twierdzenia, przeto jest rzecz\u0105 konieczn\u0105 te zwroty zauwa\u017cy\u0107 i wyja\u015bni\u0107; a jednocze\u015bnie konieczne jest, i\u017cby wskazana zosta\u0142a racja tego, co wydaje si\u0119 ca\u0142kiem niezrozumia\u0142e, a mianowicie, jak ten nowy stosunek mo\u017ce by\u0107 wydedukowany z innych stosunk\u00f3w, kt\u00f3re s\u0105 ca\u0142kiem r\u00f3\u017cne od niego&#8221;. (D. Hume, Traktat o naturze ludzkiej, t\u0142. Cz. Znamierowski, Warszawa 1963, t. II, s. 259-260.)<\/p><\/blockquote>\n<p>Kluczowe jest tutaj stwierdzenie, \u017ce zwroty &#8222;powinien\/nie powinien&#8221; s\u0105 wyrazem jakiego\u015b innego stosunku czy twierdzenia ni\u017c zwroty &#8222;jest\/nie jest&#8221;. O jaki nowy stosunek Hume&#8217;owi chodzi w odniesieniu do zda\u0144 typu &#8222;powinien&#8221; czy te\u017c szerzej s\u0105d\u00f3w warto\u015bciuj\u0105cych? Trzeba zwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119, \u017ce s\u0105dy warto\u015bciuj\u0105ce mog\u0105 mie\u0107 tak\u0105 sam\u0105 form\u0119, jak zdania o faktach. W obu wypadkach mo\u017cna u\u017cy\u0107 s\u0142owa &#8222;jest&#8221;. Na przyk\u0142ad:<\/p>\n<p>(1) Jan jest wysoki.<br \/>\n(2) Jan jest dobry.<\/p>\n<p>Oba zdania maj\u0105 identyczn\u0105 form\u0119, mimo to nios\u0105 ze sob\u0105 odmienne tre\u015bci. Zdanie (1) jest intersubiektywnie sprawdzalne i po u\u015bci\u015bleniu terminu &#8222;wysoki&#8221; mo\u017cna \u0142atwo wskaza\u0107, czy jest ono prawdziwe czy fa\u0142szywe. Zdanie to wyra\u017ca wi\u0119c pewien fakt.<\/p>\n<p>Zdanie (2) nie jest intersubiektywnie sprawdzalne, nawet je\u015bli zacie\u015bnimy znaczenie nie zbyt jasnego terminu &#8222;dobry&#8221;. Je\u015bli wymieniliby\u015bmy wszystkie cechy Jana, wci\u0105\u017c mo\u017ce nie by\u0107 zgody, co do prawdziwo\u015bci lub fa\u0142szywo\u015bci tego zdania. Dobro\u0107 Jana nie jest zawarta tylko w\u015br\u00f3d cech empirycznych Jana, jak to jest w przypadku (1).<\/p>\n<p>Zdanie (2) ma swoj\u0105 podstaw\u0119 w dodatkowym elemencie w odr\u00f3\u017cnieniu do zdania (1). Element ten jest w\u0142a\u015bnie wyrazem nowego stosunku, o kt\u00f3rym pisze Hume. Wyra\u017ca go takie mniej wi\u0119cej uzupe\u0142nieniu tego zdania:<\/p>\n<p>(3) Jan jest dobry, dla osoby x.<\/p>\n<p>Ten nowy stosunek w zdaniach warto\u015bciuj\u0105cych w odr\u00f3\u017cnieniu do zda\u0144 o faktach, dotyczy wi\u0119c stosunku mi\u0119dzy podmiotem a przedmiotem. W zdaniu (1) relacja ta mo\u017ce zosta\u0107 pomini\u0119ta, skoro zdanie to jest intersubiektywnie sprawdzalne. Nie ma sensu m\u00f3wi\u0107, \u017ce Jan jest wysoki, dla osoby x. Posiadanie pewnego wzrostu, okre\u015blanego jako &#8222;wysoki&#8221;, jest cech\u0105 Jana.<\/p>\n<p>Natomiast ma sens m\u00f3wienie, \u017ce Jan jest dobry dla osoby x, poniewa\u017c w zdaniu tym zawarta jest pewna ocena, kt\u00f3ra nie ma w pe\u0142ni charakteru intersubiektywnego. By\u0107 mo\u017ce wi\u0119kszo\u015b\u0107 ludzi zgodzi si\u0119, \u017ce Jan jest dobry, ale w ocenie kogo\u015b innego tak by\u0107 nie musi. Dlatego te\u017c tej relacji nie mo\u017cna pomin\u0105\u0107, a s\u0105dy warto\u015bciuj\u0105ce s\u0105 wyrazem stosunku, jaki zachodzi mi\u0119dzy podmiotem a przedmiotem. Z tego wzgl\u0119du zdania o faktach r\u00f3\u017cni\u0105 si\u0119 od zda\u0144 warto\u015bciuj\u0105cych.<\/p>\n<p>Hume pope\u0142nia jednak istotny b\u0142\u0105d, poniewa\u017c domaga si\u0119, by ten nowy stosunek zawarty w s\u0105dach warto\u015bciuj\u0105cy, dawa\u0142 si\u0119 wyprowadzi\u0107 ze zda\u0144 o faktach. Tymczasem, jak sam zauwa\u017cy\u0142 wcze\u015bniej, ze zda\u0144 o faktach wynikaj\u0105 jedynie zdania o faktach. Sk\u0105d wi\u0119c wynikaj\u0105 warto\u015bci i powinno\u015bci, skoro nie mog\u0105 wynika\u0107 z fakt\u00f3w? Odpowied\u017a w gruncie rzeczy jest bardzo prosta &#8211; skoro nie mog\u0105 one wynika\u0107 ze zda\u0144 o faktach, to s\u0105dy warto\u015bciuj\u0105ce mog\u0105 co najwy\u017cej wynika\u0107 z innych s\u0105d\u00f3w warto\u015bciuj\u0105cych. Podobnie jest ze zdaniami nakazuj\u0105cymi powinno\u015bci.<\/p>\n<p>Poniewa\u017c s\u0105dy warto\u015bciuj\u0105ce nie dadz\u0105 si\u0119 wydedukowa\u0107 ze zda\u0144 opisowych (bo oparte s\u0105 na innej relacji), to nie spos\u00f3b te\u017c szuka\u0107 dla nich uzasadnienia poza nimi. Nie mo\u017cna przeskakiwa\u0107 od &#8222;jest&#8221; do &#8222;powinien&#8221; i odwrotnie. Skoro tak jest, to nie mo\u017cna te\u017c \u017c\u0105da\u0107, by &#8222;powinien&#8221; da\u0142o si\u0119 wydedukowa\u0107 z &#8222;jest&#8221;. Dziwne, \u017ce Hume&#8217;a tego nie dostrzeg\u0142.<br \/>\n<strong><br \/>\nGrzegorz Pacewicz<\/strong><\/p>\n<p><em>Fot. <a title=\"Link to Rennett  Stowe's photostream\" rel=\"dc:creator cc:attributionURL\" href=\"http:\/\/www.flickr.com\/photos\/tomsaint\/\">Rennett Stowe<\/a> (Flickr CC SA)<\/em><strong><br \/>\n<\/strong><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Argument Davida Hume&#8217;a rozdzielaj\u0105cy byt od dobra (w konsekwencji warto\u015bci od rzeczy) sformu\u0142owany jest jako marginalna uwaga zajmuj\u0105ca dos\u0142ownie jeden akapit w &#8222;Traktacie o naturze ludzkiej&#8221;. Sam Hume nie rozwija w og\u00f3le tej my\u015bli, ani do niej nie wraca. Co wi\u0119cej, nie wyci\u0105gn\u0105\u0142 z niej \u017cadnych wniosk\u00f3w i pope\u0142ni\u0142 ten sam b\u0142\u0105d, kt\u00f3ry zauwa\u017cy\u0142 w [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[59,43,6,21],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/509"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=509"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/509\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2260,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/509\/revisions\/2260"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=509"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=509"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=509"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}