
{"id":5193,"date":"2016-07-08T12:48:11","date_gmt":"2016-07-08T10:48:11","guid":{"rendered":"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=5193"},"modified":"2023-06-22T00:06:56","modified_gmt":"2023-06-21T22:06:56","slug":"grzebanie-w-grzybieniach","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2016\/07\/08\/grzebanie-w-grzybieniach\/","title":{"rendered":"Grzebanie w grzybieniach"},"content":{"rendered":"<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-5196\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2016\/07\/Nymphaea_alba_vit_n\u00e4ckros.jpb_.jpg\" alt=\"Nymphaea_alba_vit_n\u00e4ckros.jpb\" width=\"516\" height=\"788\" srcset=\"\/naukowy\/wp-content\/uploads\/2016\/07\/Nymphaea_alba_vit_n\u00e4ckros.jpb_.jpg 516w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2016\/07\/Nymphaea_alba_vit_n\u00e4ckros.jpb_-196x300.jpg 196w\" sizes=\"(max-width: 516px) 100vw, 516px\" \/>Jaki\u015b czas temu <a href=\"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/2014\/05\/04\/palka-glalka\/\" target=\"_blank\" rel=\"noopener noreferrer\">pisa\u0142em o hybrydach<\/a> pa\u0142ki w\u0105sko- i szerokolistnej, o kt\u00f3rych do niedawna wydawa\u0142o si\u0119, \u017ce w Polsce nie wyst\u0119puj\u0105, ale nowsze badania obali\u0142y to przekonanie. Mo\u017ce nie jest to zjawisko powszechne, ale obie polskie pa\u0142ki wodne krzy\u017cuj\u0105 si\u0119. Podobnie z polskimi gatunkami innej ro\u015bliny wodnej &#8211; grzybieni.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nNajpierw ma\u0142y wst\u0119p terminologiczny. Z nie do ko\u0144ca jasnych wzgl\u0119d\u00f3w nazwa tego rodzaju to <em>plurale tantum<\/em>, czyli s\u0142owo maj\u0105ce jedynie liczb\u0119 mnog\u0105. To tak jak &#8222;drzwi&#8221;, &#8222;spodnie&#8221; czy &#8222;skrzypce&#8221;. W polskim nazewnictwie botanicznym jest par\u0119 takich przyk\u0142ad\u00f3w &#8211; s\u0105 ro\u015bliny o nazwach rodzajowych &#8222;obrazki&#8221;, &#8222;kocanki&#8221; czy &#8222;selery&#8221; (sic!). O ile jednak formy pojedyncze takie jak &#8222;spodzie\u0144&#8221; pojawiaj\u0105 si\u0119 zasadniczo tylko w \u017cartach, a &#8222;drzew&#8221; (?) czy &#8222;skrzypiec&#8221;\/&#8221;skrzypca&#8221; (?) nie pojawiaj\u0105 si\u0119\u00a0praktycznie w og\u00f3le, o tyle cz\u0119sto spotyka si\u0119 m\u00f3wienie o ro\u015blinie &#8222;kocanka&#8221;. Kwestii &#8222;selera&#8221; chyba nie ma co nawet roztrz\u0105sa\u0107. Nazwa &#8222;grzybie\u0144&#8221; te\u017c jest nierzadko stosowana (gdy ju\u017c kto\u015b w og\u00f3le odczuwa potrzeb\u0119 nazwania tej ro\u015bliny) i to nie tylko zupe\u0142nie potocznie, ale te\u017c w tekstach sk\u0105din\u0105d (popularno)naukowych, np. pisanych przez hydrobiolog\u00f3w raczej zwi\u0105zanych ze zwierz\u0119c\u0105 czy glonow\u0105 stron\u0105.<\/p>\n<p>W zasadzie powinno si\u0119 to zwalcza\u0107 jako form\u0119 niepoprawn\u0105 (abstrahuj\u0105c od tego, \u017ce skodyfikowan\u0105, naukow\u0105 nazw\u0105 jest <em>Nymphaea<\/em>, a nazwy typu &#8222;grzybienie&#8221;, &#8222;waterlily&#8221; czy inna &#8222;\u043a\u0443\u0432\u0448\u0438\u043d\u043a\u0430&#8221; to nazwy lokalne, niepodlegaj\u0105ce kodeksowi nomenklatury botanicznej). Tyle \u017ce nazwy &#8222;grzybie\u0144&#8221; u\u017cywali tacy ojcowie polskiej\u00a0botaniki jak Jan Kluk czy J\u00f3zef Rostafi\u0144ski. Mo\u017cna uciec od problemu, u\u017cywaj\u0105c najpospolitszej pewnie nazwy &#8222;lilia wodna&#8221;, cho\u0107 ona obejmuje te\u017c rodzaj gr\u0105\u017cel (<em>Nuphar<\/em>) czy pokrywa si\u0119 cz\u0119\u015bciowo z r\u00f3\u017cnego typu &#8222;lotosami&#8221;. Nazwa &#8222;nenufar&#8221; z kolei pasuje do kwiatu z ogrodowego oczka wodnego, ale nie do dziko rosn\u0105cych ro\u015blin (i w og\u00f3le odnosi si\u0119 do uprawnych odmian o niejasnych powi\u0105zaniach taksonomicznych z dzikimi gatunkami).<\/p>\n<p>Tak czy inaczej w Europie wyst\u0119puj\u0105 trzy do\u015b\u0107 podobne gatunki <em>Nymphea<\/em> \u2013 <em>N. alba<\/em> (grzybienie bia\u0142e), <em>N. candida<\/em> (grzybienie p\u00f3\u0142nocne) i <em>N. tetragona<\/em> (polskiej nazwy nikt nie u\u017cywa). W Polsce najpowszechniejsze jest\u00a0<em>N. alba<\/em>, <em>N. candida<\/em> jest\u00a0rzadsze, w zasadzie osi\u0105gaj\u0105c tu po\u0142udniow\u0105 granic\u0119 zwartego zasi\u0119gu, a\u00a0<em>N. tetragona<\/em> nie wyst\u0119puje, wi\u0119c mo\u017cna o nim teraz zapomnie\u0107. Grzybienie bia\u0142e s\u0105 zasadniczo wi\u0119ksze i wol\u0105 siedliska\u00a0o \u017cy\u017aniejszej i bardziej zasadowej wodzie ni\u017c grzybienie p\u00f3\u0142nocne. S\u0105 te\u017c mi\u0119dzy nimi r\u00f3\u017cnice w wygl\u0105dzie li\u015bci, pr\u0119cik\u00f3w, s\u0142upk\u00f3w itd. Problem w tym, \u017ce r\u00f3\u017cnice te s\u0105 nie zawsze wyra\u017ane, a zakresy nachodz\u0105 na siebie (np. pierwsze maj\u0105 12\u201322 owocolistk\u00f3w, a drugie 7\u201313, ale i jedne, i drugie mog\u0105 mie\u0107 nieco wi\u0119cej lub mniej). Grzybienie bia\u0142e rosn\u0105ce w ubo\u017cszej wodzie mog\u0105 by\u0107 mniejsze ni\u017c grzybienie p\u00f3\u0142nocne rosn\u0105ce w wodzie \u017cy\u017aniejszej. Do\u015b\u0107 cz\u0119sto za\u015b spotykane s\u0105 osobniki o cechach po\u015brednich lub mieszanych, np. maj\u0105ce unerwienie li\u015bci jak jeden gatunek, a barw\u0119 znamienia s\u0142upka jak drugi.<\/p>\n<p>Jak mo\u017cna si\u0119 spodziewa\u0107, takie osobniki to krzy\u017c\u00f3wki mi\u0119dzy grzybieniami bia\u0142ymi a p\u00f3\u0142nocnymi. Jako \u017ce nie s\u0105 to przypadkowe krzy\u017c\u00f3wki, lecz tworz\u0105 do\u015b\u0107 ustabilizowan\u0105 jako\u015b\u0107, wyr\u00f3\u017cnia si\u0119 je jako miesza\u0144cowy gatunek <em>Nymphaea\u00a0\u00d7borealis<\/em>. To wszystko zaczyna przyprawia\u0107 hydrobotanik\u00f3w o ma\u0142y b\u00f3l g\u0142owy. Nie tylko chodzi tu o zwyk\u0142\u0105 rzetelno\u015b\u0107\u00a0w sytuacji, gdy mimo wszystko jest troch\u0119 wszystko jedno (przyznaj\u0119, \u017ce nieraz zdarza\u0142o mi si\u0119 orzec, \u017ce gdzie\u015b tam ro\u015bnie\u00a0<em>N. alba<\/em>, mimo \u017ce nie upewni\u0142em si\u0119, czy aby na pewno nie jest to krzy\u017c\u00f3wka albo wr\u0119cz\u00a0<em>N. candida<\/em>). <em>N. alba<\/em> by\u0142o jednym z pierwszych w Polsce gatunk\u00f3w chronionych (niekoniecznie ze wzgl\u0119du na zagro\u017cenie wygini\u0119ciem, bo jest do\u015b\u0107 pospolite i znosi umiarkowane zanieczyszczenie, w odr\u00f3\u017cnieniu od <em>N. candida<\/em>, kt\u00f3re ust\u0119puje wraz z eutrofizacj\u0105), przez jaki\u015b czas nawet chronionych \u015bci\u015ble, natomiast <em>N. candida<\/em> jest chronione od kr\u00f3tszego czasu, za to jest umieszczane w czerwonej ksi\u0119dze. W ka\u017cdym razie istniej\u0105 klucze do oznaczania gatunk\u00f3w grzybieni i w teorii, maj\u0105c kwitn\u0105cego osobnika o normalnych rozmiarach, powinno si\u0119 go da\u0107 oznaczy\u0107 jako <em>N. alba<\/em>, <em>N. candida<\/em> albo <em>N.\u00a0\u00d7borealis<\/em>.<\/p>\n<p>Jednak wspomniany b\u00f3l g\u0142owy jest cz\u0119sto dla biolog\u00f3w motywacj\u0105 do dalszych bada\u0144. Par\u0119 lat temu m\u00f3j b\u00f3l g\u0142owy wzmocni\u0142 si\u0119 na jednej z konferencji makrofitowych, bo z bada\u0144 w terenie innych hydrobotanik\u00f3w\u00a0wynik\u0142o, \u017ce moje za\u0142o\u017cenie, \u017ce bia\u0142a lilia wodna to prawie na pewno <em>N. alba<\/em>, jednak wcale nie powinno by\u0107 tak oczywiste.<em> N. candida<\/em> i krzy\u017c\u00f3wka okaza\u0142y si\u0119 znacznie szerzej rozpowszechnione, ni\u017c si\u0119 to wcze\u015bniej wydawa\u0142o.\u00a0To jednak by\u0142a tylko przygrywka do dalszych bada\u0144. W 2014 i 2015 roku ukaza\u0142y si\u0119 prace, w kt\u00f3rych oznaczenia morfologiczne zweryfikowano w laboratorium. Pierwsza dotyczy\u0142a osobnik\u00f3w z Czech, druga z obszaru od Polski po Syberi\u0119. Dalsze osobniki to by\u0142o\u00a0<em>N. tetragona<\/em>, wi\u0119c mniej mnie to obesz\u0142o, ale od Czech po Ural wyst\u0119powa\u0142y trzy interesuj\u0105ce mnie bardziej gatunki. Hybryd by\u0142o mniej ni\u017c osobnik\u00f3w czystych gatunkowo, ale jednak par\u0119 by\u0142o. Ostatecznie, w jednym z ostatnich bada\u0144 na Polesiu Lubelskim wysz\u0142o, \u017ce dominuj\u0105 one w po\u0142owie badanych jezior.<\/p>\n<p>Jednak to, co wysz\u0142o z bada\u0144 laboratoryjnych, okaza\u0142o si\u0119 nie by\u0107 trywialnym potwierdzeniem tego, co i tak porz\u0105dny hydrobotanik wie. Tzn. &#8211; gdyby analizowa\u0107 tylko pr\u00f3by ukrai\u0144skie i rosyjskie, by\u0142oby podr\u0119cznikowo &#8211; gdy co\u015b wygl\u0105da jak <em>N. alba<\/em>, ma genom jak <em>N. alba<\/em>, gdy wygl\u0105da jak <em>N. candida<\/em>, ma genom jak <em>N. candida<\/em>, a gdy wygl\u0105da jak <em>N. tetragona<\/em>, ma genom jak <em>N. tetragona<\/em>.\u00a0Co wi\u0119cej, w tych pr\u00f3bach ka\u017cdy osobnik wygl\u0105da\u0142 porz\u0105dnie, bez cech hybrydowych. Natomiast osobniki czeskie i polskie okaza\u0142y si\u0119 bardziej anarchistyczne i kamufluj\u0105ce. W czeskim badaniu okaza\u0142o si\u0119, \u017ce prawdziwych krzy\u017c\u00f3wek jest zaledwie 1,8 proc.<\/p>\n<p>W mi\u0119dzynarodowych badaniach z kolei na sto kilkadziesi\u0105t polskich osobnik\u00f3w, tylko jeden okaza\u0142 si\u0119 naprawd\u0119 hybryd\u0105. Wszystkie osobniki, kt\u00f3rych cechy diagnostyczne wskazywa\u0142y na krzy\u017c\u00f3wk\u0119, okaza\u0142y si\u0119 grzybieniami p\u00f3\u0142nocnymi lub, rzadziej, bia\u0142ymi. Z kolei na siedem osobnik\u00f3w z jeziora Warno\u0142ty, kt\u00f3re specjalistom wydawa\u0142y si\u0119 by\u0107 grzybieniami bia\u0142ymi,\u00a0genetyka potwierdzi\u0142a to w pi\u0119ciu przypadkach, podczas gdy jeden osobnik okaza\u0142 si\u0119 hybryd\u0105, a jeden grzybieniami p\u00f3\u0142nocnymi.<\/p>\n<p>Zatem id\u0105c w teren, ju\u017c teraz bardziej wiem, \u017ce bia\u0142a lilia wodna to mog\u0105 wcale nie by\u0107 grzybienie bia\u0142e, ale ca\u0142kiem prawdopodobne jest, \u017ce s\u0105 to grzybienie p\u00f3\u0142nocne. Z drugiej strony, podejrzenia, \u017ce mo\u017ce to by\u0107 hybryda, niedawno nasilone, wydaj\u0105 si\u0119 jednak ma\u0142o uzasadnione. Natomiast wiem, \u017ce pr\u00f3buj\u0105c oznaczy\u0107 j\u0105 przy pomocy cech diagnostycznych z klucza, raczej powinienem doj\u015b\u0107 do w\u0142a\u015bciwego rezultatu, ale prawdopodobie\u0144stwo, \u017ce to tak naprawd\u0119 jeden gatunek skutecznie podszywaj\u0105cy si\u0119 pod inny, a zw\u0142aszcza pod krzy\u017c\u00f3wk\u0119, nie jest wcale takie ma\u0142e.<\/p>\n<p><strong>Piotr Panek<\/strong><br \/>\n<em>ilustracja:\u00a0Carl Axel Magnus Lindman, domena publiczna<\/em><\/p>\n<p><span style=\"float: left; padding: 5px;\"><a href=\"http:\/\/www.researchblogging.org\"><img decoding=\"async\" style=\"border: 0;\" src=\"http:\/\/www.researchblogging.org\/public\/citation_icons\/rb2_large_gray.png\" alt=\"ResearchBlogging.org\" \/><\/a><\/span><\/p>\n<ul>\n<li><span class=\"Z3988\" title=\"ctx_ver=Z39.88-2004&amp;rft_val_fmt=info%3Aofi%2Ffmt%3Akev%3Amtx%3Ajournal&amp;rft.jtitle=Acta+Societatis+Botanicorum+Poloniae&amp;rft_id=info%3Adoi%2F10.5586%2Fasbp.2015.016&amp;rfr_id=info%3Asid%2Fresearchblogging.org&amp;rft.atitle=Genome+size+and+phenotypic+variation+of+Nymphaea+%28Nymphaeaceae%29+species+from+Eastern+Europe+and+temperate+Asia&amp;rft.issn=2083-9480&amp;rft.date=2015&amp;rft.volume=84&amp;rft.issue=2&amp;rft.spage=277&amp;rft.epage=286&amp;rft.artnum=https%3A%2F%2Fpbsociety.org.pl%2Fjournals%2Findex.php%2Fasbp%2Farticle%2Fview%2Fasbp.2015.016&amp;rft.au=D%C4%85browska%2C+M.&amp;rft.au=Rola%2C+K.&amp;rft.au=Volkova%2C+P.&amp;rft.au=Suda%2C+J.&amp;rft.au=Zalewska-Ga%C5%82osz%2C+J.&amp;rfe_dat=bpr3.included=1;bpr3.tags=Biology%2CBotany%2C+Genetics+%2C+Taxonomy%2C+Hydrobiology\">D\u0105browska, M., Rola, K., Volkova, P., Suda, J., &amp; Zalewska-Ga\u0142osz, J. (2015). Genome size and phenotypic variation of Nymphaea (Nymphaeaceae) species from Eastern Europe and temperate Asia <span style=\"font-style: italic;\">Acta Societatis Botanicorum Poloniae, 84<\/span> (2), 277-286 DOI: <a href=\"http:\/\/dx.doi.org\/10.5586\/asbp.2015.016\" rev=\"review\">10.5586\/asbp.2015.016<\/a><\/span><\/li>\n<li><span class=\"Z3988\" title=\"ctx_ver=Z39.88-2004&amp;rft_val_fmt=info%3Aofi%2Ffmt%3Akev%3Amtx%3Ajournal&amp;rft.jtitle=Preslia&amp;rft_id=info%3A%2F&amp;rfr_id=info%3Asid%2Fresearchblogging.org&amp;rft.atitle=Species+boundaries+and+hybridization+in+central-European+Nymphaea+species+inferred+from+genome+size+and+morphometric+data&amp;rft.issn=&amp;rft.date=2014&amp;rft.volume=86&amp;rft.issue=2&amp;rft.spage=131&amp;rft.epage=154&amp;rft.artnum=&amp;rft.au=Klara+Kabatova%2C+Petr+V%C3%ADt%2C+Jan+Suda&amp;rfe_dat=bpr3.included=1;bpr3.tags=\">Klara Kabatova, Petr V\u00edt, Jan Suda (2014). Species boundaries and hybridization in central-European Nymphaea species inferred from genome size and morphometric data <span style=\"font-style: italic;\">Preslia, 86<\/span> (2), 131-154<\/span><\/li>\n<\/ul>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jaki\u015b czas temu pisa\u0142em o hybrydach pa\u0142ki w\u0105sko- i szerokolistnej, o kt\u00f3rych do niedawna wydawa\u0142o si\u0119, \u017ce w Polsce nie wyst\u0119puj\u0105, ale nowsze badania obali\u0142y to przekonanie. Mo\u017ce nie jest to zjawisko powszechne, ale obie polskie pa\u0142ki wodne krzy\u017cuj\u0105 si\u0119. Podobnie z polskimi gatunkami innej ro\u015bliny wodnej &#8211; grzybieni.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[58,43,6],"tags":[221,94,507,220],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5193"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5193"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5193\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9005,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5193\/revisions\/9005"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5193"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5193"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5193"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}