
{"id":5420,"date":"2017-03-08T22:24:39","date_gmt":"2017-03-08T21:24:39","guid":{"rendered":"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=5420"},"modified":"2020-11-15T20:18:04","modified_gmt":"2020-11-15T19:18:04","slug":"chlorowane-drzewa","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2017\/03\/08\/chlorowane-drzewa\/","title":{"rendered":"Chlorowane drzewa"},"content":{"rendered":"<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-large wp-image-5426\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2017\/03\/DSCF1436-1024x768.jpg\" alt=\"dscf1436\" width=\"620\" height=\"465\" srcset=\"\/naukowy\/wp-content\/uploads\/2017\/03\/DSCF1436-1024x768.jpg 1024w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2017\/03\/DSCF1436-300x225.jpg 300w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2017\/03\/DSCF1436-768x576.jpg 768w\" sizes=\"(max-width: 620px) 100vw, 620px\" \/>Bada\u0144 nad relacjami ro\u015blin i chemizmu pod\u0142o\u017ca jest niema\u0142o. Sam te\u017c co\u015b z tym mia\u0142em do czynienia. W\u015br\u00f3d nich badania nad zasoleniem gleb miejskich i ich wp\u0142ywem na drzewa te\u017c nie s\u0105 wyj\u0105tkowe. Pochyl\u0119 si\u0119 wi\u0119c nad jednym takim nie dlatego, \u017ce jest jako\u015b prze\u0142omowe, ale dlatego, \u017ce jest \u015bwie\u017ce.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nBadania te przeprowadzono kilka lat temu we Wroc\u0142awiu w\u015br\u00f3d przydro\u017cnych alei. Jest to tak przekszta\u0142cone siedlisko, \u017ce ci\u0119\u017cko je por\u00f3wnywa\u0107 z naturalnymi warunkami. Pewnie dlatego autorzy jako punkt odniesienia przyj\u0119li szk\u00f3\u0142k\u0119 drzewn\u0105, gdzie uprawia si\u0119 drzewka p\u00f3\u017aniej trafiaj\u0105ce do miast.<\/p>\n<p>Okazuje si\u0119, \u017ce &#8211; przynajmniej w tym badaniu &#8211; gleba w mie\u015bcie nie by\u0142a wcale bardziej zasolona ni\u017c w szk\u00f3\u0142ce. Zaskoczenie? Tylko troch\u0119. Zasolenie okre\u015bla si\u0119 r\u00f3\u017cnymi miarami. Jedn\u0105 z nich, powszechnie stosowan\u0105 np. w ocenie jako\u015bci w\u00f3d, jest przewodno\u015b\u0107 elektryczna, kt\u00f3ra m\u00f3wi o ilo\u015bci elektrolit\u00f3w. W laboratorium to mog\u0105 by\u0107 kwasy czy zasady, ale w naturze to g\u0142\u00f3wnie rozpuszczalne sole mineralne.<\/p>\n<p>Solami mineralnymi s\u0105 nawozy i to w\u0142a\u015bnie one zadecydowa\u0142y o do\u015b\u0107 du\u017cym zasoleniu gleby w szk\u00f3\u0142ce. W mie\u015bcie by\u0142o inaczej. Gleby przy ulicach okaza\u0142y si\u0119 do\u015b\u0107 ubogie w substancje od\u017cywcze dla ro\u015blin, takie jak azotany czy fosforany. To nie te czasy, gdy ulicami p\u0142yn\u0119\u0142y rynsztoki z odchodami ludzi, ps\u00f3w czy przede wszystkim koni. Dzi\u015b ci pierwsi azot i fosfor spuszczaj\u0105 do kanalizacji, te drugie zostawiaj\u0105 raczej w parkach i na osiedlowych trawnikach, a ostatnie, no c\u00f3\u017c, w miastach ich przecie\u017c zosta\u0142o bardzo ma\u0142o, a je\u015bli ju\u017c, to nie na du\u017cych ulicach.<\/p>\n<p>Zasolenie gleb przyulicznych to g\u0142\u00f3wnie zas\u0142uga sodu, chloru i wapnia. Ten ostatni pierwiastek wyst\u0119puje powszechnie w materia\u0142ach budowlanych, ale bywa te\u017c elementem chlorku wapnia. Chlorku wapnia czasem u\u017cywa si\u0119 jako \u015brodka do od\u015bnie\u017cania, bo bywa uwa\u017cany za mniej szkodliwy od zwyk\u0142ej soli, a przede wszystkim dzia\u0142a w ni\u017cszych temperaturach. Zwyk\u0142a s\u00f3l drogowa to z kolei chlorek sodu, co wskazuje ju\u017c, sk\u0105d zasolenie przyuliczne.<\/p>\n<p>Ma to jeszcze jedn\u0105 konsekwencj\u0119. Jak wiadomo z podstaw\u00f3wkowej\/gimnazjalnej chemii, sole maj\u0105 odczyn oboj\u0119tny. Tak jest jednak tylko w sytuacji idealnej, w naturze sole wapnia s\u0105 budowane g\u0142\u00f3wnie przez do\u015b\u0107 s\u0142abe reszty kwasowe, np. w\u0119glany, czego konsekwencj\u0105 jest to, \u017ce \u015brodowisko takie nie jest oboj\u0119tne, ale lekko zasadowe. I owszem, gleby miejskie okaza\u0142y si\u0119 bardziej zasadowe ni\u017c gleby w szk\u00f3\u0142ce. Nie by\u0142a to du\u017ca r\u00f3\u017cnica, ale zawsze.<\/p>\n<p>Co ciekawe, w Polsce pod\u0142o\u017ce cz\u0119sto jest stosunkowo bogate w wap\u0144, wi\u0119c cz\u0119sto gleby s\u0105 lekko zasadowe. Wody jeziorne prawie zawsze s\u0105 lekko zasadowe, nawet niekt\u00f3re z\u0142o\u017ca torfu takie s\u0105. St\u0105d kwa\u015bne deszcze, kt\u00f3re s\u0105 wci\u0105\u017c zagro\u017ceniem cho\u0107by w Skandynawii, dla polskich w\u00f3d s\u0105 praktycznie niezauwa\u017caln\u0105 presj\u0105. Tymczasem drzewa rosn\u0105ce w Polsce raczej preferuj\u0105 gleby lekko kwa\u015bne. Gleba le\u015bna zreszt\u0105 na skutek substancji powstaj\u0105cych przy butwieniu li\u015bci jest w\u0142a\u015bnie kwa\u015bna. St\u0105d i gleb\u0119 w szk\u00f3\u0142kach utrzymuje si\u0119 od lekko kwa\u015bnej do co najwy\u017cej bardzo lekko zasadowej, wi\u0119c drzewka po przesadzeniu do bardziej zasadowej gleby miejskiej doznaj\u0105 na tym polu pierwszego szoku.<\/p>\n<p>Kolejnym szokiem jest sk\u0142ad soli glebowych. W badanych przypadkach sam poziom zasolenia nie by\u0142 wi\u0119kszym problemem. Ani w szk\u00f3\u0142ce nie przesadzano z nawo\u017ceniem (ka\u017cdy rolnik wie, \u017ce gdy sypnie wi\u0119cej nawozu, ro\u015bliny mu &#8222;upali&#8221;), ani wp\u0142yw od\u015bnie\u017cania nie skutkowa\u0142 tzw. susz\u0105 fizjologiczn\u0105. Jednak gleba w szk\u00f3\u0142ce by\u0142a pe\u0142na soli od\u017cywczych, a w mie\u015bcie ma\u0142o u\u017cytecznych soli drogowych.<\/p>\n<p>Z sodem p\u00f3\u0142 biedy. Jako taki jest potrzebny wielu organizmom do funkcjonowania i komunikacji mi\u0119dzykom\u00f3rkowej (o pompie sodowo-potasowej nie miejsce tu pisa\u0107). Ssaki ro\u015blino\u017cerne s\u0105 znane ze s\u0142abo\u015bci do soli sodowych i cz\u0142owiek nie jest tu wyj\u0105tkiem. Jednak jak dot\u0105d nie udowodniono, \u017ceby by\u0142 niezb\u0119dny dla rozwoju wszystkich ro\u015blin. Znane jest zjawisko jego unikania i wiele ro\u015blin ma bardzo niskie st\u0119\u017cenia sodu w soku kom\u00f3rkowym, nawet gdy jest go do\u015b\u0107 du\u017co w pod\u0142o\u017cu. Dlatego w\u0142a\u015bnie tak brakuje go ro\u015blino\u017cercom. Niekt\u00f3re glony morskie nawet potrafi\u0105 zachowa\u0107 taki sk\u0142ad soku kom\u00f3rkowego, \u017ce jest w nim mniej sodu ni\u017c w otaczaj\u0105cej wodzie. Z drugiej za\u015b strony sok niekt\u00f3rych ro\u015blin solniskowych jest s\u0142ony. Sam si\u0119 o tym przekona\u0142em, \u017cuj\u0105c solirody rosn\u0105ce pod przeciekaj\u0105c\u0105 rur\u0105 inowroc\u0142awskiej fabryki sody.<\/p>\n<p>I tak w\u0142a\u015bnie jest z badanymi drzewami &#8211; zawarto\u015b\u0107 sodu w ich li\u015bciach pozosta\u0142a niska, mimo \u017ce zawarto\u015b\u0107 w glebie miejskiej by\u0142a \u015brednio ponaddziesi\u0119ciokrotnie wi\u0119ksza ni\u017c w szk\u00f3\u0142ce. Ro\u015bliny nie s\u0105 bezwolnymi g\u0105bkami ch\u0142on\u0105cymi wszystko z pod\u0142o\u017ca. Jednak z chlorem ju\u017c nie jest tak \u0142atwo. Jego zawarto\u015b\u0107 w glebie miejskiej by\u0142a mniej wi\u0119cej pi\u0119ciokrotnie wi\u0119ksza ni\u017c w szk\u00f3\u0142ce, a w li\u015bciach kilku gatunk\u00f3w drzew te\u017c by\u0142a du\u017ca. Na tyle du\u017ca, \u017ce da\u0142y si\u0119 zaobserwowa\u0107 skutki toksyczne, takie jak blakni\u0119cie li\u015bci, czyli nomen omen chloroza.<\/p>\n<p>Nie wszystkie gatunki jednak tak samo podda\u0142y si\u0119 dzia\u0142aniu chloru. Najgorzej radzi\u0142 sobie z nim klon pospolity, nie najlepiej lipa szerokolistna, podczas gdy platanowi klonolistnemu i jarz\u0119bowi szwedzkiemu praktycznie nie szkodzi\u0142. Ten ostatni te\u017c akumulowa\u0142 w li\u015bciach wap\u0144, wi\u0119c warunki miejskie tym bardziej mu sprzyjaj\u0105. Zatem niestety najbardziej typowe dla polskich las\u00f3w i wielu przydro\u017cnych alei rodzime gatunki klon\u00f3w i lip nie za bardzo maj\u0105 szanse na dobry rozw\u00f3j przy ulicach od\u015bnie\u017canych sol\u0105, ale platany i jarz\u0119by jako\u015b sobie radz\u0105.<\/p>\n<p><strong>Piotr Panek<\/strong><\/p>\n<p><em>fot. Piotr Panek, licencja <a href=\"https:\/\/creativecommons.org\/licenses\/by-sa\/4.0\/\" target=\"_blank\" rel=\"noopener noreferrer\">CC BY-SA 4.0<\/a><\/em><\/p>\n<p><span style=\"float: left; padding: 5px;\"><a href=\"http:\/\/www.researchblogging.org\"><img decoding=\"async\" style=\"border: 0;\" src=\"http:\/\/www.researchblogging.org\/public\/citation_icons\/rb2_large_gray.png\" alt=\"ResearchBlogging.org\" \/><\/a><\/span><br \/>\n<span class=\"Z3988\" title=\"ctx_ver=Z39.88-2004&amp;rft_val_fmt=info%3Aofi%2Ffmt%3Akev%3Amtx%3Ajournal&amp;rft.jtitle=Zeszyty+Naukowe+Uniwersytetu+Przyrodniczego+we+Wroc%C5%82awiu&amp;rft_id=info%3A%2F&amp;rfr_id=info%3Asid%2Fresearchblogging.org&amp;rft.atitle=W%C5%82a%C5%9Bciwo%C5%9Bci+chemiczne+gleb+jako+czynnik+decyduj%C4%85cy+o+stanie+od%C5%BCywienia+drzew&amp;rft.issn=&amp;rft.date=2015&amp;rft.volume=614&amp;rft.issue=&amp;rft.spage=61&amp;rft.epage=73&amp;rft.artnum=https%3A%2F%2Fwww.researchgate.net%2Fpublication%2F313531356_Wlasciwosci_chemiczne_gleb_jako_czynnik_decydujacy_o_stanie_odzywienia_drzew&amp;rft.au=Robert+Sobolewski&amp;rft.au=Piotr+Chohura&amp;rfe_dat=bpr3.included=1;bpr3.tags=Biology%2CEcology+%2F+Conservation%2CBotany%2C+Chemical+Biology%2C+Dendrology\">Robert Sobolewski, &amp; Piotr Chohura (2015). W\u0142a\u015bciwo\u015bci chemiczne gleb jako czynnik decyduj\u0105cy o stanie od\u017cywienia drzew <span style=\"font-style: italic;\">Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Przyrodniczego we Wroc\u0142awiu, 614<\/span>, 61-73<\/span><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Bada\u0144 nad relacjami ro\u015blin i chemizmu pod\u0142o\u017ca jest niema\u0142o. Sam te\u017c co\u015b z tym mia\u0142em do czynienia. W\u015br\u00f3d nich badania nad zasoleniem gleb miejskich i ich wp\u0142ywem na drzewa te\u017c nie s\u0105 wyj\u0105tkowe. Pochyl\u0119 si\u0119 wi\u0119c nad jednym takim nie dlatego, \u017ce jest jako\u015b prze\u0142omowe, ale dlatego, \u017ce jest \u015bwie\u017ce.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[58,54,43,65],"tags":[75,676],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5420"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5420"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5420\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7566,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5420\/revisions\/7566"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5420"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5420"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5420"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}