
{"id":565,"date":"2010-04-23T07:13:30","date_gmt":"2010-04-23T05:13:30","guid":{"rendered":"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=565"},"modified":"2013-02-12T11:39:17","modified_gmt":"2013-02-12T10:39:17","slug":"miejsce-pracy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2010\/04\/23\/miejsce-pracy\/","title":{"rendered":"Miejsce pracy"},"content":{"rendered":"<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2010\/04\/miejsce.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-full wp-image-566\" title=\"miejsce\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2010\/04\/miejsce.jpg\" alt=\"\" width=\"449\" height=\"337\" srcset=\"\/naukowy\/wp-content\/uploads\/2010\/04\/miejsce.jpg 449w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2010\/04\/miejsce-300x225.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 449px) 100vw, 449px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Co jaki\u015b czasu wy\u0142apuj\u0119 z rzeczywisto\u015bci absurdy. Dzi\u015b jest pora na obserwacje dotycz\u0105ce mojego miejsca pracy.<\/p>\n<p>Moje miejsce pracy jest przyjemne. Pracuj\u0119 w nowym budynku, gabinet dziel\u0119 tylko z jednym koleg\u0105. Mam \u0142adny widok z okna. Poniewa\u017c budynek oddano do u\u017cytku cztery lata temu, si\u0142\u0105 rzeczy mam nowe meble. I w zasadzie na meblach wyposa\u017cenie mojego gabinetu si\u0119 ko\u0144czy.<\/p>\n<p><!--more--><br \/>\nMoja uczelnia podejmuje ca\u0142y czas ogromne inwestycje, jednocze\u015bnie jednak oszcz\u0119dza, na czym si\u0119 da. Pieni\u0105dze na prowadzenie sekretariatu mojego instytutu s\u0105 tak ma\u0142e, \u017ce sam musz\u0119 sobie kupowa\u0107 papier do drukarki. Ostatnio te\u017c sam naprawia\u0142em sw\u00f3j czajnik, bo si\u0119 zepsu\u0142, a nie by\u0142o szans na kupno nowego (za 40 z\u0142otych). Rozebra\u0142em go i z\u0142o\u017cy\u0142em &#8211; jakim\u015b cudem zadzia\u0142a\u0142. Po miesi\u0105cu jednak przesta\u0142 funkcjonowa\u0107. Przez jaki\u015b czas musia\u0142em po wod\u0119 na herbat\u0119 biega\u0107 pi\u0119tro ni\u017cej do sekretariatu. W ko\u0144cu nie wytrzyma\u0142em i kupi\u0142em nowy czajnik.<\/p>\n<p>Musz\u0119 tu wspomnie\u0107 par\u0119 s\u0142\u00f3w o mojej znajomej. Opowiada\u0142a mi ona, \u017ce pracowa\u0142a kiedy\u015b w pewnej sp\u00f3\u0142dzielni. Funkcjonowa\u0142a ona w wielu elementach tak jakby PRL si\u0119 nie sko\u0144czy\u0142. By\u0142a specjalistk\u0105 do spraw sprzeda\u017cy, ale nie mia\u0142a podstawowych narz\u0119dzi pracy: komputera i telefonu. Telefon jako\u015b uda\u0142o jej si\u0119 za\u0142atwi\u0107, ale z komputerem zawsze mia\u0142a problem &#8211; mog\u0142a korzysta\u0107 tylko z takiego, przy kt\u00f3rym akurat nie by\u0142o pracownika. Szef obieca\u0142, \u017ce kupi jej nowy, ale ca\u0142y czas odwleka\u0142 zakup. Ju\u017c si\u0119 zastanawia\u0142a, czy nie kupi\u0107 laptopa. Po namy\u015ble jednak dosz\u0142a do wniosku, \u017ce to firma musi zapewni\u0107 warunki do pracy. Poniewa\u017c ich nie zapewni\u0142a, moja znajoma stwierdzi\u0142a, \u017ce szkoda czasu dla takiego pracodawcy i odesz\u0142a.<\/p>\n<p>Nie by\u0142oby w sumie w tym nic dziwnego, tylko z przykro\u015bci\u0105 zauwa\u017cam, \u017ce pracuj\u0105c na du\u017cej uczelni mam ten sam problem. Najpierw sam za\u0142atwi\u0142em do nowego gabinetu jaki\u015b stary komputer z innego wydzia\u0142u, gdzie pozbywali si\u0119 wszystkiego, co jest niepotrzebne. Jest on tak stary, \u017ce samo jego otwarcie zajmuje kilka minut. Aktualizacja antywirusa sprawia, \u017ce wszystko zamiera na jaki\u015b czas. Nie spos\u00f3b w nim przegl\u0105da\u0107 pdf\u00f3w, bo przewijanie ka\u017cdej strony trwa po prostu zbyt d\u0142ugo. Pisa\u0107 mo\u017cna, ale nie mog\u0119 ju\u017c uruchomi\u0107 modu\u0142u sprawdzania pisowni. W efekcie trudno tutaj by\u0142o normalne pracowa\u0107 i wi\u0119kszo\u015b\u0107 pracy musia\u0142em robi\u0107 w domu.<\/p>\n<p>Moja sytuacja by\u0142a wi\u0119c bardzo podobna do tej, o kt\u00f3rej opowiada\u0142a mi moja znajoma. R\u00f3\u017cnica mi\u0119dzy mn\u0105 a moj\u0105 znajom\u0105 jest jednak taka, \u017ce ja nie wytrzyma\u0142em i w ko\u0144cu kupi\u0142em laptopa na w\u0142asny rachunek.<\/p>\n<p>Moja praca polega na czytaniu i pisaniu. Nie potrzebuj\u0119 laboratorium czy kosztownego sprz\u0119tu. Wystarczy mi kilka ksi\u0105\u017cek z biblioteki i sprz\u0119t do pisania. Do tego kubek z herbat\u0105 lub kaw\u0105 pod r\u0119k\u0105. Od czasu do czasu potrzebuj\u0119 te\u017c co\u015b wydrukowa\u0107, bo \u0142atwiej mi si\u0119 pracuje na papierze. Jednak z przykro\u015bci\u0105 u\u015bwiadamiam sobie, \u017ce pracodawca nie jest w stanie mi zapewni\u0107 podstawowych narz\u0119dzi do pracy.<\/p>\n<p>Ale nie chodzi mi o to, \u017ceby narzeka\u0107. Gdy us\u0142ysza\u0142em histori\u0119 mojej znajomej, pomy\u015bla\u0142em o dw\u00f3ch rzeczach. Po pierwsze, \u017ce nie ma sensu pracowa\u0107 w nienormalnych warunkach. Dlatego dobrze zrobi\u0142a, \u017ce odesz\u0142a. Po drugie, \u017ce w gruncie rzeczy moja sytuacja jest bardzo podobna. A wobec tego wniosek jest prosty, \u017ce warunki mojej pracy r\u00f3wnie\u017c nie nale\u017c\u0105 do normalnych.<\/p>\n<p>Wiele ju\u017c by\u0142o wpis\u00f3w na tym blogu na temat reformy w nauce i szkolnictwie wy\u017cszym. W takich sytuacjach na og\u00f3\u0142 staram si\u0119 zachowa\u0107 perspektyw\u0119 zwyk\u0142ego pracownika nauki. M\u00f3j punkt widzenia wyznacza kubek z herbat\u0105 i komputer do pisania. Niech wi\u0119c to b\u0119dzie m\u00f3j przyczynek do dyskusji o potrzebie reformy nauki i szkolnictwa wy\u017cszego w Polsce.<\/p>\n<p><strong>Grzegorz Pacewicz<\/strong><br \/>\n<em>Fot. GP<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Co jaki\u015b czasu wy\u0142apuj\u0119 z rzeczywisto\u015bci absurdy. Dzi\u015b jest pora na obserwacje dotycz\u0105ce mojego miejsca pracy. Moje miejsce pracy jest przyjemne. Pracuj\u0119 w nowym budynku, gabinet dziel\u0119 tylko z jednym koleg\u0105. Mam \u0142adny widok z okna. Poniewa\u017c budynek oddano do u\u017cytku cztery lata temu, si\u0142\u0105 rzeczy mam nowe meble. I w zasadzie na meblach wyposa\u017cenie [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[59,43,5],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/565"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=565"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/565\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2253,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/565\/revisions\/2253"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=565"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=565"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=565"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}