
{"id":57,"date":"2007-03-26T14:53:02","date_gmt":"2007-03-26T12:53:02","guid":{"rendered":"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=57"},"modified":"2013-02-14T10:53:19","modified_gmt":"2013-02-14T09:53:19","slug":"dyskretny-urok-niczego","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2007\/03\/26\/dyskretny-urok-niczego\/","title":{"rendered":"Dyskretny urok niczego"},"content":{"rendered":"<p><strong><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"200\" vspace=\"5\" hspace=\"5\" height=\"144\" border=\"0\" align=\"left\" alt=\"hopper_200.jpg\" title=\"hopper_200.jpg\" src=\"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/hopper_200.jpg\" \/>Jest dla mnie co\u015b dziwnie poci\u0105gaj\u0105cego w poj\u0119ciu nico\u015bci.<br \/>\n<\/strong><\/p>\n<p>Czytelnicy blogu mieli okazj\u0119 ostatnim wpisami wej\u015b\u0107 w kwestie polityczne. Dlatego ja dzi\u015b proponuj\u0119 odej\u015bcie od tych spraw i powr\u00f3t do kwestii teoretycznych.<\/p>\n<p>Jest dla mnie co\u015b dziwnie poci\u0105gaj\u0105cego w poj\u0119ciu nico\u015bci. W zasadzie w ontologii nico\u015b\u0107 i nieistnienie s\u0105 uto\u017csamiane i chyba nie spotka\u0142em si\u0119 z u\u017cyciem \u015bcis\u0142ego rozgraniczenia tych dw\u00f3ch poj\u0119\u0107. S\u0142\u00f3wko to sprawia du\u017ce problemy teoretyczne. Chocia\u017c nie do ko\u0144ca jasne, jest bardzo przydatne.<\/p>\n<p>Podstawowa trudno\u015b\u0107 teoretyczna ujawnia si\u0119, gdy wejdziemy w tre\u015b\u0107 tego s\u0142owa &#8211; poj\u0119cie to oznacza nico\u015b\u0107, czyli stan totalnej negacji wszystkiego. Je\u015bli poj\u0119cie to, ma mie\u0107 sens, czyli oznacza\u0107 co\u015b, co istnieje w rzeczywisto\u015bci, to istnienie nico\u015bci prowadzi do sprzeczno\u015bci. Stan totalnej negacji istnieje, nie mo\u017ce by\u0107 wi\u0119c stanem totalnej negacji, poniewa\u017c nie usuwa istnienia. Nie ma wi\u0119c totalnego charakteru, nie jest wi\u0119c nico\u015bci\u0105. Je\u015bli za\u015b usuniemy istnienie, to by znaczy\u0142o, \u017ce nico\u015bci nie ma (zgodnie z jej natur\u0105). Ale wtedy nie bardzo by\u0142by sens o niej m\u00f3wi\u0107. Chyba, \u017ce traktowa\u0107 j\u0105 jako <a href=\"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=54\">lustro b\u0105d\u017a t\u0142o lepiej ujawniaj\u0105ce samo istnienie<\/a>. To za\u015b prowadzi\u0142oby do konsekwencji, \u017ce nico\u015b\u0107 w porz\u0105dku logicznym jest pierwotniejsza w stosunku do istnienia.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Za t\u0105 obiekcj\u0105 przemawia zreszt\u0105 i inna uwaga pochodz\u0105ca od Henri Bergsona. Intuicyjnie uchwytujemy, jaka jest natura &#8222;nic&#8221;. Ale wyobrazi\u0107 jej sobie nie spos\u00f3b &#8211; gdy tylko umys\u0142 m\u00f3j oczyszczam z wszelkich tre\u015bci, zaraz nap\u0142ywaj\u0105 nast\u0119pne i nast\u0119pne. Nie spos\u00f3b r\u00f3wnie\u017c doj\u015b\u0107 do kresu negowania. W ko\u0144cu operacja ta dokonywana jest w ramach jakiej\u015b ca\u0142o\u015bci. Jak jednak zanegowa\u0107 wszystko? Gdyby znie\u015b\u0107 wszystko, trzeba znie\u015b\u0107 by i sam\u0105 nico\u015b\u0107. Ca\u0142o\u015bci znie\u015b\u0107 nie spos\u00f3b, absolutna nico\u015b\u0107 jest wi\u0119c niemo\u017cliwa: nie do\u015b\u0107, \u017ce nie mo\u017cna sobie jej wyobrazi\u0107, to na dodatek nie spos\u00f3b jest to uczyni\u0107.<\/p>\n<p>W wielu uj\u0119ciach teoretycznych wskazuje si\u0119, \u017ce bez poj\u0119cia nico\u015bci trudno by\u0142oby operowa\u0107 negacj\u0105 czy te\u017c przeprowadza\u0107 operacj\u0119 negowania. Nic le\u017cy u \u017ar\u00f3d\u0142a &#8222;nie&#8221;, poniewa\u017c nico\u015b\u0107 jest radykalnym zaprzeczeniem wszelkiego bytu. Je\u017celi wi\u0119c wykluczyliby\u015bmy &#8222;nic&#8221; jako poj\u0119cie wewn\u0119trznie sprzeczne, to jednocze\u015bnie musieliby\u015bmy co najmniej ograniczy\u0107 sam proces negowania. Nale\u017ca\u0142oby wyra\u017anie zaznaczy\u0107, \u017ce nie mo\u017cna negowania u\u017cywa\u0107 do samego istnienia, czy te\u017c do bytu, bo operacja ta prowadzi do nico\u015bci, czyli poj\u0119cia sprzecznego, albo co najmniej bardzo k\u0142opotliwego. No ale co to za negacja, kt\u00f3ra jest ograniczona i mo\u017ce odnosi\u0107 si\u0119 tylko do poszczeg\u00f3lnych byt\u00f3w, do samego za\u015b istnienia odnie\u015b\u0107 si\u0119 nie mo\u017ce?<\/p>\n<p>Kto wie, mo\u017ce w\u0142a\u015bnie przyj\u0119cie tego warunku rozwi\u0105za\u0142oby trudno\u015bci zwi\u0105zane z tym s\u0142owem? Wszelkie problemy z nic bior\u0105 si\u0119 z niew\u0142a\u015bciwego u\u017cycia s\u0142\u00f3w, kt\u00f3re zawsze powinny odnosi\u0107 si\u0119 do konkret\u00f3w, nigdy za\u015b do oderwanych od rzeczy abstrakcji. Bo gdy tylko u\u017cywamy ich do abstrakcji zaraz zmazuj\u0105 sw\u00f3j sens. Zn\u00f3w przewrotnie mo\u017cna by jednak spyta\u0107 &#8211; z czego by wtedy \u017cyli filozofowie? Chyba z niczego&#8230;<\/p>\n<p>Ko\u0144cz\u0105c, jeszcze dodam: A co je\u015blibym ten tekst usun\u0105\u0142, a po pewnym czasie nawet o nim zapomnia\u0142? Co by wtedy z tego tekstu zosta\u0142o? Chyba w\u0142a\u015bnie nic. Ale wtedy nawet bym nie m\u00f3g\u0142 o tym powiedzie\u0107.<\/p>\n<p><strong>Grzegorz Pacewicz<\/strong><\/p>\n<p><em>Ilustracja: Edward Hopper,  Rooms by the Sea<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jest dla mnie co\u015b dziwnie poci\u0105gaj\u0105cego w poj\u0119ciu nico\u015bci. Czytelnicy blogu mieli okazj\u0119 ostatnim wpisami wej\u015b\u0107 w kwestie polityczne. Dlatego ja dzi\u015b proponuj\u0119 odej\u015bcie od tych spraw i powr\u00f3t do kwestii teoretycznych. Jest dla mnie co\u015b dziwnie poci\u0105gaj\u0105cego w poj\u0119ciu nico\u015bci. W zasadzie w ontologii nico\u015b\u0107 i nieistnienie s\u0105 uto\u017csamiane i chyba nie spotka\u0142em si\u0119 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[59,1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/57"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=57"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/57\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2378,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/57\/revisions\/2378"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=57"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=57"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=57"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}