
{"id":5751,"date":"2017-10-20T20:38:29","date_gmt":"2017-10-20T18:38:29","guid":{"rendered":"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=5751"},"modified":"2017-10-23T18:42:58","modified_gmt":"2017-10-23T16:42:58","slug":"rezydent-trudne-slowo","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2017\/10\/20\/rezydent-trudne-slowo\/","title":{"rendered":"Rezydent. Trudne s\u0142owo"},"content":{"rendered":"<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-5754\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2017\/10\/Hippocrates.jpg\" alt=\"\" width=\"429\" height=\"599\" srcset=\"\/naukowy\/wp-content\/uploads\/2017\/10\/Hippocrates.jpg 429w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2017\/10\/Hippocrates-215x300.jpg 215w\" sizes=\"(max-width: 429px) 100vw, 429px\" \/>Ostatnio w mediach przewija si\u0119 temat protestu lekarzy rezydent\u00f3w. Pisze si\u0119 o tym rozmaicie, a komentuje jeszcze rozmaiciej. Z cz\u0119\u015bci przeczytanych przeze mnie tekst\u00f3w &#8211; i tych napisanych przez dziennikarzy, i komentarzy innych os\u00f3b &#8211; i z pyta\u0144 zadawanych go\u015bciom zapraszanym do program\u00f3w informacyjnych przebija si\u0119 ci\u0105gle nieznajomo\u015b\u0107 tematu, \u0142\u0105cznie z brakiem wiedzy, co to w\u0142a\u015bciwie jest ten rezydent. A znajomo\u015b\u0107 znaczenia u\u017cywanych termin\u00f3w generalnie bywa w dyskusjach przydatna.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nMo\u017ce najpierw odpowiedzmy, kim lekarz rezydent nie jest. Wbrew temu, co ostatnio s\u0142ysza\u0142em b\u0105d\u017a czyta\u0142em, nie jest studentem (tym bardziej nie sprzed p\u00f3\u0142wiecza, rzekomo dzi\u0119ki swemu wiadomemu a niepolskiemu pochodzeniu jedz\u0105cym banany), sta\u017cyst\u0105, czeladnikiem, szanta\u017cyst\u0105 itp. Jest lekarzem zatrudnionym na specyficzn\u0105 umow\u0119 o prac\u0119: na czas okre\u015blony. P\u0142aci za ni\u0105 rz\u0105d.<\/p>\n<p>Zacznijmy od tego, \u017ce \u2013 wbrew opiniom wielu m\u0142odych i nie do ko\u0144ca m\u0142odych ludzi, w tym niekt\u00f3rych rezydent\u00f3w \u2013 rol\u0105 pa\u0144stwa nie jest zapewnienie wszystkim pracy, a ju\u017c na pewno nie zapewnienie ka\u017cdemu takiej, jaka by mu si\u0119 podoba\u0142a. Natomiast rol\u0105 pa\u0144stwa pozostaje niew\u0105tpliwie zapewnienie obywatelom opieki zdrowotnej (by\u0142a na jednym z s\u0105siednich blog\u00f3w dyskusja na ten temat). Tak wi\u0119c kszta\u0142ci lekarzy na ci\u0119\u017ckich sze\u015bcioletnich studiach, na kt\u00f3re do\u015b\u0107 trudno si\u0119 dosta\u0107. Wychodzi z nich absolwent, kt\u00f3ry umie bardzo du\u017co, ale to bardzo du\u017co oznacza du\u017co za ma\u0142o. Studia generalnie przekazuj\u0105 wiedz\u0119, a nie przygotowuj\u0105 do praktycznego pe\u0142nienia zawodu, nie tylko lekarza. Dlatego po studiach lekarz idzie na sta\u017c podyplomowy, gdzie pracuje na stanowisku lekarz sta\u017cysta pod kierunkiem bardziej do\u015bwiadczonego lekarza, zarabia nieca\u0142e 2 tys. z\u0142 i powtarza materia\u0142 do egzaminu lekarskiego. Nie ma jeszcze pe\u0142nego prawa do wykonywania zawodu, ale wolno mu na przyk\u0142ad zleca\u0107 badania w miejscu odbywania sta\u017cu, zleca\u0107 farmakoterapi\u0119 i stwierdza\u0107 zgon. Niekiedy asystuje przy operacji. Po zako\u0144czeniu sta\u017cu i zdaniu egzaminu zyskuje pe\u0142ne prawo wykonywania zawodu lekarza. Mo\u017ce samodzielnie pracowa\u0107, cho\u0107by w nocnej pomocy lekarskiej, w POZ itd. Jednak\u017ce jego wiedza \u2013 cz\u0119sto olbrzymia \u2013 nie wystarcza do leczenia wielu chor\u00f3b.<\/p>\n<p>Dzisiejsza medycyna to kawa\u0142 nauki. Najbardziej znane nauki medyczne, jak interna czy pediatria, to jest poziom instytutu na uczelni. Tak jak historia, filozofia. Ich g\u0142\u00f3wne ga\u0142\u0119zie, jak kardiologia, to poziom katedry (na du\u017cych uczelniach cz\u0119sto katedr kardiologii jest kilka). Natomiast ca\u0142a medycyna to poziom wydzia\u0142u (tak jak wydzia\u0142 nauk o Ziemi). Wynika z tego, \u017ce medycyny po prostu nie mo\u017cna si\u0119 nauczy\u0107. Co wi\u0119cej, nie mo\u017cna dobrze nauczy\u0107 si\u0119 interny czy pediatrii. To tak jakby wymaga\u0107 od kogo\u015b nauczenia si\u0119 biologii. Wybitni naukowcy zajmuj\u0105 si\u0119 drobnymi wycinkami. S\u0142awny etolog Edward O. Wilson by\u0142 systematykiem mr\u00f3wek (m\u00f3wi si\u0119 na takiego \u2013 myrmekolog). Innych b\u0142onkoskrzyd\u0142ych nie m\u00f3g\u0142by obj\u0105\u0107 pami\u0119ci\u0105. Minister Szyszko jest podobnie\u017c \u015bwietnym znawc\u0105 chrz\u0105szczy biegaczowatych (nie ma co si\u0119 zreszt\u0105 dziwi\u0107, to wspania\u0142a rodzina owad\u00f3w o po\u0142yskuj\u0105cym, niby-sk\u00f3rzastym pancerzu). Jak jednak postawi\u0107 go przed problemem dotycz\u0105cym kornika drukarza, chrz\u0105szcza z rodziny ryjkowcowatych (r\u00f3wnie\u017c wspania\u0142a rodzina, wiele jej przedstawicieli cechuje si\u0119 fantazyjnym narz\u0105dem g\u0119bowym, st\u0105d nazwa), wszyscy widzimy, jakie s\u0105 efekty. Mediewista nie musi zna\u0107 si\u0119 na II wojnie \u015bwiatowej, historyk Skandynawii na rdzennych mieszka\u0144cach Australii. Renesans min\u0105\u0142. Stephen Hawking pisze (<em>Wszech\u015bwiat w skorupce orzecha<\/em>, Zysk i S-ka 2014, s. 158), \u017ce w 2000 wydano jakie\u015b 100 razy wi\u0119cej pracy naukowych, ni\u017c 100 lat wcze\u015bniej. Taki jest charakter nauki i nic si\u0119 na to poradzi. A lekarz nauk\u0119 stosuje na co dzie\u0144.<\/p>\n<p>W efekcie aby lekarz m\u00f3g\u0142 kompetentnie leczy\u0107, musi skupi\u0107 si\u0119 na jednej w\u0105skiej dzia\u0142ce medycyny. Po to jest specjalizacja. Przez kolejne lata b\u0119dzie w stanie opanowa\u0107 odr\u00f3\u017cnianie rz\u0119\u017ce\u0144 drobnoba\u0144kowych i gruboba\u0144kowych (co z tego, \u017ce uczyli na studiach? Trzeba \u0107wiczy\u0107 i si\u0119 os\u0142ucha\u0107, na studiach ci\u0119\u017cko to opanowa\u0107), orientowanie si\u0119 w czerwono-\u017c\u00f3\u0142to-czarnym chaosie porozcinanego ludzkiego cia\u0142a (kt\u00f3re zazwyczaj nie wygl\u0105da tak jak w atlasie anatomicznym, bo ludzie r\u00f3\u017cni\u0105 si\u0119 od siebie, nie ka\u017cdy ma serce po lewej stronie i dwie nerki), leczenie kilkudziesi\u0119ciu r\u00f3\u017cnych zapale\u0144 jelit i w\u0142a\u015bciwo\u015bci dziesi\u0105tek antybiotyk\u00f3w czy lek\u00f3w przeciwdepresyjnych. Zaburze\u0144 adaptacyjnych nie trzeba koniecznie leczy\u0107 u psychiatry, ale zesp\u00f3\u0142 uroje\u0144 nihilistycznych Cotarda (pacjent uwa\u017ca, \u017ce nie \u017cyje) wymaga pomocy specjalisty.<\/p>\n<p>Jaki\u015b czas temu w\u0142adze pa\u0144stwowe dokona\u0142y pora\u017caj\u0105cego odkrycia, \u017ce specjalist\u00f3w jest du\u017co za ma\u0142o. Ich przeci\u0119tny wiek to ponad 50 lat. Nied\u0142ugo odejd\u0105 i nie b\u0119dzie nawet komu szkoli\u0107 nowych. Specjalist\u00f3w nie przybywa\u0142o, poniewa\u017c szpital \u2013 jedyne miejsce produkcji specjalist\u00f3w wi\u0119kszo\u015bci specjalizacji \u2013 wola\u0142 zatrudni\u0107 lekarza ju\u017c do\u015bwiadczonego, a nie takiego nied\u0142ugo po studiach.<\/p>\n<p>Aby sk\u0142oni\u0107 szpitale do szkolenia nowych specjalist\u00f3w, bez kt\u00f3rych za kilka lat system opieki zdrowotnej si\u0119 zawali, wymy\u015blono, \u017ce rz\u0105d zap\u0142aci szpitalowi za zatrudnienie m\u0142odego lekarza, je\u015bli ten zobowi\u0105\u017ce si\u0119 do szkolenia go. Miejsca rezydenckie dostaj\u0105 tylko szpitale spe\u0142niaj\u0105ce wymogi i miejsc jest znacznie mniej ni\u017c ch\u0119tnych lekarzy. W efekcie pensje rezydentom zapewnia rz\u0105d, szpital je tylko przekazuje (a wi\u0119c ma de facto pracownika, kt\u00f3remu nie musi p\u0142aci\u0107). Rezydent ma w\u0142asnych pacjent\u00f3w, kt\u00f3rych prowadzi pod nadzorem specjalisty (s\u0105 oddzia\u0142y, na kt\u00f3rych wszystkich pacjent\u00f3w prowadz\u0105 rezydenci), zleca diagnostyk\u0119, farmakoterapi\u0119 i inne leczenie, wykonuje zabiegi operacyjne \u2013 zdarza si\u0119, \u017ce bez pomocy specjalisty \u2013 wype\u0142nia grubo ponad p\u00f3\u0142 setki r\u00f3\u017cnych rodzaj\u00f3w dokumentacji (rekord, kt\u00f3ry odnotowa\u0142em w przypadku jednego pacjenta w jeden dzie\u0144 to oko\u0142o 30 stron), dy\u017curuje, przyjmuje, wypisuje, niekiedy konsultuje (to ju\u017c powinien wykona\u0107 specjalista). Wykonuje w zasadzie ca\u0142\u0105 lekarsk\u0105 robot\u0119, tyle \u017ce pod nadzorem.<\/p>\n<p>Jak wygl\u0105da nadz\u00f3r (czy jest tylko na papierze, czy te\u017c praktycznie o wszystkim decyduje si\u0119 na wsp\u00f3lnym zebraniu), to zale\u017cy od specyfiki oddzia\u0142u. Jego dzie\u0144 pracy wynosi 7 godzin 35 minut. Przez pozosta\u0142e 25 min ma obowi\u0105zek dokszta\u0142ca\u0107 si\u0119 w domu. W praktyce cz\u0119sto przychodzi wcze\u015bniej i zostaje po pracy d\u0142u\u017cej (znajoma siedzia\u0142a do 18), mimo \u017ce to sprzeczne z przepisami. Ponadto dy\u017curuje &#8211; przepisowo 10 h tygodniowo, cz\u0119sto wi\u0119cej. Cz\u0119sto jeszcze pracuje w poradni, a co ambitniejszy opr\u00f3cz tego ci\u0105gnie doktorat. Za prac\u0119 na oddziale dostaje na r\u0119k\u0119 zale\u017cnie od rodzaju specjalizacji i sta\u017cu pracy (po dw\u00f3ch latach jest podwy\u017cka) maksymalnie ko\u0142o 2700 z\u0142 na r\u0119k\u0119, za dy\u017cur jest kilkaset z\u0142.<\/p>\n<p>Brak ch\u0119tnych do pracy w os\u0142awionym szpitalu p\u0142ac\u0105cym 100 z\u0142 za godzin\u0119 wynika zapewne z tego, \u017ce rezydent nie mo\u017ce z definicji zrezygnowa\u0107 z pracy na oddziale, a jak dy\u017curuje, to w pierwszej kolejno\u015bci w macierzystym o\u015brodku. A wi\u0119c oferta 100 z\u0142 za godzin\u0119 to dodatkowe kilkana\u015bcie do 24 godzin pracy poza miejscem zamieszkania dla os\u00f3b pracuj\u0105cych ju\u017c oko\u0142o minimum 50, a najcz\u0119\u015bciej 60 i wi\u0119cej godzin tygodniowo.<\/p>\n<p>No i rezydentura to nie praca ca\u0142y czas na tym samym oddziale, ale i wiele sta\u017cy zewn\u0119trznych oraz kursy specjalizacyjne. Szpital ma obowi\u0105zek pu\u015bci\u0107 lekarza, ale niekoniecznie wtedy, kiedy lekarz to sobie zaplanuje. Grunt to mie\u0107 \u017cyczliwego szefa. Zdarzaj\u0105 si\u0119 wspaniali, ale mniej wspaniali r\u00f3wnie\u017c. Po najcz\u0119\u015bciej 4-6 latach (chyba \u017ce lekarz ma g\u0142upi pomys\u0142 zachorowa\u0107 albo umy\u015bli\u0142 sobie by\u0107 kobiet\u0105 i zachodzi\u0107 w ci\u0105\u017c\u0119 \u2013 ka\u017cde zwolnienie wyd\u0142u\u017ca specjalizacj\u0119, bo liczba dni musi si\u0119 zgadza\u0107), podczas kt\u00f3rych lekarz ma obowi\u0105zek wykona\u0107 okre\u015blon\u0105 liczb\u0119 okre\u015blonych procedur (i potem tacha sprawozdanie z ka\u017cdej procedury do kontroli, np. w przypadku pediatry pobranie p\u0142ynu m\u00f3zgowo-rdzeniowego, kt\u00f3rego si\u0119 na wi\u0119kszo\u015bci oddzia\u0142\u00f3w pediatrycznych nie robi), w ko\u0144cu przyst\u0119puje do egzaminu.<\/p>\n<p>Opr\u00f3cz rezydentury mo\u017ce robi\u0107 specjalizacj\u0119 na podstawie umowy o prac\u0119 (je\u015bli go kto zatrudni w desperacji), umowy okre\u015blaj\u0105cej wzajemne zobowi\u0105zania (\u0142adnie si\u0119 to okre\u015bla, ale polega to na tym, \u017ce lekarz zobowi\u0105zuje si\u0119 pracowa\u0107 za darmo, a pracodawca do szkolenia go, czyli wolontariat), z doktoratu (niby te\u017c \u0142adnie brzmi, ale ze stypendium doktoranckiego trudno wy\u017cy\u0107). Ale w ko\u0144cu lekarz robi specjalizacj\u0119 \u2013 traci pe\u0142en etat i przywileje lub zyskuje, jak to okre\u015bli\u0142 jeden z moich znajomych, nielubi\u0105cy pracy w szpitalu \u2013 \u201ewolno\u015b\u0107\u201d.<\/p>\n<p><strong>Marcin Nowak<\/strong><br \/>\n<em>Ilustracja: Popiersie Hippokratesa, Rubens, domena publiczna<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ostatnio w mediach przewija si\u0119 temat protestu lekarzy rezydent\u00f3w. Pisze si\u0119 o tym rozmaicie, a komentuje jeszcze rozmaiciej. Z cz\u0119\u015bci przeczytanych przeze mnie tekst\u00f3w &#8211; i tych napisanych przez dziennikarzy, i komentarzy innych os\u00f3b &#8211; i z pyta\u0144 zadawanych go\u015bciom zapraszanym do program\u00f3w informacyjnych przebija si\u0119 ci\u0105gle nieznajomo\u015b\u0107 tematu, \u0142\u0105cznie z brakiem wiedzy, co to [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":5763,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[241,196],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5751"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5751"}],"version-history":[{"count":8,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5751\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5762,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5751\/revisions\/5762"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media\/5763"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5751"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5751"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5751"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}