
{"id":577,"date":"2010-05-21T09:04:16","date_gmt":"2010-05-21T07:04:16","guid":{"rendered":"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=577"},"modified":"2013-02-12T11:38:24","modified_gmt":"2013-02-12T10:38:24","slug":"horror-metaphysicus","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2010\/05\/21\/horror-metaphysicus\/","title":{"rendered":"Horror metaphysicus"},"content":{"rendered":"<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2010\/05\/god.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-full wp-image-578\" title=\"god\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2010\/05\/god.jpg\" alt=\"\" width=\"449\" height=\"299\" srcset=\"\/naukowy\/wp-content\/uploads\/2010\/05\/god.jpg 449w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2010\/05\/god-300x199.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 449px) 100vw, 449px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Po raz trzeci lub czwarty przeczyta\u0142em ksi\u0105\u017ceczk\u0119 Leszka Ko\u0142akowskiego &#8222;Horror Metaphysicus&#8221; (Res Publica, Warszawa 1990). Wygl\u0105da na to, \u017ce pomijaj\u0105c podr\u0119cznik do ontologii W\u0142adys\u0142awa Str\u00f3\u017cewskiego, jest to najcz\u0119\u015bciej czytana przeze mnie ksi\u0105\u017cka filozoficzna w ostatnich latach.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>O czym jest to ksi\u0105\u017cka? Z ksi\u0105\u017ckami Leszka Ko\u0142akowskiego mam ten problem, \u017ce lubi\u0119 je czyta\u0107 (autorowi temu po\u015bwi\u0119ci\u0142em ju\u017c kilka wpis\u00f3w na blogu) i kiedy je czytam, to rozumiem, o czym pisze autor. Ale je\u015bli mam stre\u015bci\u0107 komu\u015b tre\u015b\u0107 pracy, to ju\u017c nie wiem, o czym ona jest. Chc\u0119 powiedzie\u0107, \u017ce jest on dla mnie niezwykle trudny do interpretacji, czy streszczenia. Ostatecznie jedynym sposobem przekazania tego, co Ko\u0142akowski pr\u00f3buje powiedzie\u0107, jest powr\u00f3t do lektury jego prac, bo tylko w tym j\u0119zyku i w ten spos\u00f3b, to si\u0119 udaje wyrazi\u0107.<\/p>\n<p>Wracaj\u0105c do &#8222;Horroru&#8230;&#8221; Jest to ksi\u0105\u017cka o tym, jak filozofowie pr\u00f3buj\u0119 wyrazi\u0107 swoje do\u015bwiadczenie religijne, i jak te pr\u00f3by s\u0105 skazane na niepowodzenie. Jest to te\u017c ksi\u0105\u017cka o tym, \u017ce znalezienie Absolutu (w sensie: B\u00f3g i wszystko, co si\u0119 z tym wi\u0105\u017ce) by\u0107 mo\u017ce jest mo\u017cliwe, lecz niemo\u017cliwe jest wyra\u017cenie tego w j\u0119zyku wolnym od sprzeczno\u015bci. Czy si\u0119 tego chce, czy nie, pe\u0142ny, precyzyjny i sp\u00f3jny opis takiego do\u015bwiadczenia jest niemo\u017cliwy. \u015awiadectwem s\u0105 przer\u00f3\u017cne antynomie, w jakie mo\u017cna uwik\u0142a\u0107 wszelkie twierdzenia na temat Absolutu. (Na przyk\u0142ad, czy B\u00f3g mo\u017ce stworzy\u0107 kamie\u0144, kt\u00f3rego nie mo\u017ce podnie\u015b\u0107?; Czy co\u015b jest dobre dlatego, \u017ce tego chce B\u00f3g, czy te\u017c B\u00f3g chce czego\u015b, dlatego \u017ce to jest dobre?)<\/p>\n<p>Poniewa\u017c mowa jest o Absolucie (pisanym wielk\u0105 liter\u0105), to z konieczno\u015bci Ko\u0142akowski te\u017c ociera si\u0119 o kwestie znalezienia jakiegokolwiek absolutu (pisanego teraz ma\u0142\u0105 liter\u0105). Chodzi o to, czy w og\u00f3le mo\u017cna znale\u017a\u0107 absolutnie pierwszy i nie daj\u0105cy si\u0119 podwa\u017cy\u0107 punkt wyj\u015bcia w filozofowaniu. Punkt, od kt\u00f3rego mo\u017cna b\u0119dzie zacz\u0105\u0107 rozwi\u0105zywa\u0107 wszystkie po kolei problemy filozoficzne. Innymi s\u0142owy, jest to pytanie o to, czy istnieje j\u0119zyk, w kt\u00f3rym w\u0142a\u015bciwie przedstawi\u0105 nam si\u0119 wszelkie problemy. A przez to dadz\u0105 si\u0119 jednoznacznie rozwi\u0105za\u0107. Odpowied\u017a w tym punkcie jest r\u00f3wnie\u017c negatywna.<\/p>\n<p>Za ka\u017cdym razem dochodz\u0119 do wniosku, \u017ce sednem tej ksi\u0105\u017cki jest fragment ze strony 95. Na koniec wi\u0119c go przytocz\u0119:<\/p>\n<blockquote><p>&#8222;C\u00f3\u017c, nawet ci, kt\u00f3rzy s\u0142ysz\u0105 i potrafi\u0105 rozszyfrowa\u0107 Boskie wezwanie przyzna\u0107 musz\u0105, \u017ce postrzega si\u0119 je inaczej, ni\u017c, powiedzmy, s\u0142oneczne \u015bwiat\u0142o; r\u00f3\u017cnica na tym polega, \u017ce realno\u015b\u0107 \u015bwiat\u0142a s\u0142onecznego nie jest w\u015br\u00f3d ludzi przedmiotem sporu. Ci, kt\u00f3rzy rozpoznaj\u0105 w \u015bwiecie znaki Bo\u017ce nie r\u00f3\u017cni\u0105 si\u0119 od tych, kt\u00f3rzy dostrzec ich nie potrafi\u0105 w kwestiach empirycznych, lecz r\u00f3\u017cni\u0105 si\u0119 w interpretacji do\u015bwiadczenia. Interpretacja pierwszych jest przez drugich uznawana za bezprawn\u0105 i pozbawion\u0105 znaczenia na mocy regu\u0142 j\u0119zyka, kt\u00f3re przyj\u0105\u0107 postanowili. Pytanie brzmi zatem: czy s\u0105 jakie\u015b regu\u0142y wy\u017cszego rz\u0119du, z kt\u00f3rych mogliby\u015bmy skorzysta\u0107 dokonuj\u0105c wyboru j\u0119zyka spo\u015br\u00f3d wszelkich mo\u017cliwych?&#8221; (L. Ko\u0142akowski, &#8222;Horror Metaphysicus&#8221;, Res Publica, Warszawa 1990, s. 95)<\/p><\/blockquote>\n<p>W kolejnym akapicie Ko\u0142akowski jednak dodaje: &#8222;Wygl\u0105da na to, \u017ce \u017cadne takie regu\u0142y nie s\u0105 dost\u0119pne&#8221;. Nic doda\u0107, nic uj\u0105\u0107.<br \/>\n<strong><br \/>\nGrzegorz Pacewicz<\/strong><\/p>\n<p><em>Fot. <a title=\"Link to  Hilarywho's photostream\" rel=\"dc:creator cc:attributionURL\" href=\"http:\/\/www.flickr.com\/photos\/hilarywho\/\">Hilarywho<\/a>, Flickr (CC SA)<\/em><strong><br \/>\n<\/strong><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Po raz trzeci lub czwarty przeczyta\u0142em ksi\u0105\u017ceczk\u0119 Leszka Ko\u0142akowskiego &#8222;Horror Metaphysicus&#8221; (Res Publica, Warszawa 1990). Wygl\u0105da na to, \u017ce pomijaj\u0105c podr\u0119cznik do ontologii W\u0142adys\u0142awa Str\u00f3\u017cewskiego, jest to najcz\u0119\u015bciej czytana przeze mnie ksi\u0105\u017cka filozoficzna w ostatnich latach.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[59,43,1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/577"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=577"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/577\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2249,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/577\/revisions\/2249"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=577"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=577"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=577"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}