
{"id":5853,"date":"2017-12-23T08:37:03","date_gmt":"2017-12-23T07:37:03","guid":{"rendered":"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=5853"},"modified":"2017-12-23T09:40:07","modified_gmt":"2017-12-23T08:40:07","slug":"znowu-o-rybach-na-swieta","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2017\/12\/23\/znowu-o-rybach-na-swieta\/","title":{"rendered":"Znowu o rybach na \u015awi\u0119ta"},"content":{"rendered":"<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-large wp-image-5869\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2017\/12\/DSCF2353-1024x971.jpg\" alt=\"\" width=\"620\" height=\"588\" srcset=\"\/naukowy\/wp-content\/uploads\/2017\/12\/DSCF2353-1024x971.jpg 1024w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2017\/12\/DSCF2353-300x285.jpg 300w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2017\/12\/DSCF2353-768x729.jpg 768w\" sizes=\"(max-width: 620px) 100vw, 620px\" \/>Ju\u017c jako\u015b tak dwa razy wysz\u0142o, \u017ce w grudniu pisa\u0142em o rybach. To mo\u017ce znowu.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nRamowa dyrektywa wodna w\u015br\u00f3d r\u00f3\u017cnych wska\u017anik\u00f3w jako\u015bci w\u00f3d powierzchniowych wymaga badania i oceny stanu ryb. Spo\u015br\u00f3d biologicznych wska\u017anik\u00f3w ten jest chyba najbardziej intuicyjny dla laik\u00f3w &#8211; czysta woda to zdrowe ryby, brudna to ryby chore i raczej z gatunk\u00f3w &#8222;\u015bmieciowych&#8221;. Co jaki\u015b czas kto\u015b przywo\u0142uje fakt, \u017ce w po\u0142owie XX wieku w Tamizie nie by\u0142o praktycznie ryb, a teraz jest ich tam 125 gatunk\u00f3w.<\/p>\n<p>Jest to te\u017c wska\u017anik ceniony przez tych, kt\u00f3rzy zauwa\u017caj\u0105, \u017ce degradacja w\u00f3d powierzchniowych to nie tylko zanieczyszczenia, ale te\u017c przekszta\u0142cenia hydromorfologiczne. R\u00f3\u017cne robaczki czy glony potrzebuj\u0105 do \u017cycia ma\u0142ych kawa\u0142k\u00f3w wody i dna, wi\u0119c w r\u00f3\u017cnych warunkach znajd\u0105 sobie miejsce. Tymczasem niekt\u00f3re ryby p\u00f3\u0142 \u017cycia sp\u0119dzaj\u0105 w rzekach, a p\u00f3\u0142 w morzu. Innym wystarczy tylko rzeka, ale lubi\u0105 pop\u0142ywa\u0107 w niej na dystansie kilkudziesi\u0119ciu kilometr\u00f3w. Dla takich ryb przegrody poprzeczne to problem. Przegrody to nie tylko zapory, jakie znamy z W\u0142oc\u0142awka czy Soliny. S\u0105 gatunki pstr\u0105g\u00f3w czy \u0142ososi, kt\u00f3re z natury pokonuj\u0105 ma\u0142e wodospady, ale s\u0105 te\u017c takie gatunki ryb, dla kt\u00f3rych 30-centymetrowy pr\u00f3g, kt\u00f3rych na polskich rzekach i potokach s\u0105 tysi\u0105ce, to przeszkoda nie do pokonania.<\/p>\n<p>Poza tym przegrody to jedno, a miejsce do tar\u0142a to drugie. Umocnione i wyprofilowane brzegi to nie miejsce, gdzie mo\u017cna z\u0142o\u017cy\u0107 ikr\u0119 i liczy\u0107 na jej pomy\u015blny rozw\u00f3j. St\u0105d w\u015br\u00f3d aktywist\u00f3w ekologicznych walcz\u0105cych z r\u00f3\u017cnego rodzaju pracami regulacyjnymi i utrzymaniowymi na rzekach ca\u0142kiem du\u017co w\u0119dkarzy, kt\u00f3rzy niejednokrotnie przekonali si\u0119, \u017ce dzi\u0119ki pracom meliorant\u00f3w z ich \u0142owisk znik\u0142y prawie wszystkie gatunki ryb. Pomijaj\u0105c gwa\u0142towne zmiany, jak wybudowanie zapory lub przeciwnie, jej rozebranie, czy sytuacje,\u00a0gdy woda stanie si\u0119 z jakich\u015b powod\u00f3w toksyczna (tak\u017ce z odtlenienia), ryby szybko zareaguj\u0105, ale &#8211; inaczej ni\u017c organizmy planktonowe, te\u017c oceniane we wsp\u00f3\u0142czesnym monitoringu w\u00f3d &#8211; \u017cyj\u0105 po kilka-kilkana\u015bcie lat, wi\u0119c\u00a0na wi\u0119kszo\u015b\u0107 presji reaguj\u0105 w\u0142a\u015bnie w takiej skali czasowej. Jednorazowy dop\u0142yw substancji u\u017cy\u017aniaj\u0105cych czy przeciwnie, jednorazowy spadek takiego dop\u0142ywu, nie zrobi na nich wi\u0119kszego wra\u017cenia. Ryby nie maj\u0105 niczego odpowiadaj\u0105cego zakwitom glonowym.<\/p>\n<p>Z tego powodu wska\u017aniki rybne s\u0105 szczeg\u00f3lnie cenione w krajach takich jak Norwegia, gdzie woda jest na wi\u0119kszo\u015bci obszaru ma\u0142o zanieczyszczona, ale za to rzeki s\u0105 bardzo g\u0119sto poprzegradzane zaporami. W skali Unii Europejskiej (\u0142\u0105cznie z Norwegi\u0105, kt\u00f3ra tylko na potrzeby w\u0142asnych eurosceptyk\u00f3w udaje, \u017ce nie jest jej cz\u0142onkiem) wska\u017aniki rybne w miar\u0119 uda\u0142o si\u0119 wzajemnie dostosowa\u0107 w rzekach ma\u0142ych i \u015brednich. W rzekach wielkich jest problem, bo s\u0105 kraje takie jak Austria czy Polska, w kt\u00f3rych eksperci chc\u0105, aby kryteria dla rzek wielkich by\u0142y tak samo rygorystyczne jak dla mniejszych, ale pozosta\u0142e twierdz\u0105, \u017ce np. Ren czy Dunaj s\u0105 autostradami wodnymi i trzeba si\u0119 pogodzi\u0107, \u017ce nie b\u0119d\u0105 mia\u0142y takich zespo\u0142\u00f3w ryb jak dwie\u015bcie lat temu, a zatem i ocena pod tym k\u0105tem powinna by\u0107 \u0142agodniejsza.<\/p>\n<p>Jednocze\u015bnie wska\u017aniki rybne s\u0105 jednymi z bardziej krytykowanych. W przypadku oceny glon\u00f3w czy bezkr\u0119gowc\u00f3w eksperci spieraj\u0105 si\u0119, czy dany wska\u017anik jest lepszy czy gorszy, ale nikt nie podwa\u017ca samego faktu, \u017ce ich zespo\u0142y lepiej lub gorzej odpowiadaj\u0105 stanowi \u015brodowiska, kt\u00f3re zasiedlaj\u0105. Tymczasem w wi\u0119kszo\u015bci Europy, \u0142\u0105cznie z Polsk\u0105, zespo\u0142y ryb w rzekach i jeziorach wi\u0119cej ni\u017c o stanie \u015brodowiska m\u00f3wi\u0105 o gospodarce rybackiej (z w\u0119dkarstwem). Rzeki i jeziora s\u0105 stale zarybiane i stale od\u0142awiane &#8211; mniej lub bardziej selektywnie. Z\u0142owienie w polskim potoku \u0142ososia, a nawet ca\u0142ej grupy \u0142ososi, nie \u015bwiadczy o tym, \u017ce ten potok jest w \u015bwietnym stanie. Wi\u015blana i odrza\u0144ska\u00a0odmiany \u0142ososia wygin\u0119\u0142y kilkadziesi\u0105t lat temu. Obecnie praktycznie wszystkie osobniki tego gatunku u nas maj\u0105 pochodzenie litewskie lub \u0142otewskie i wyklu\u0142y si\u0119 w wyl\u0119garni. Jedyne potwierdzone tar\u0142o \u0142ososia w ostatnich latach w Polsce ma miejsce w S\u0142upi, podejrzewa si\u0119 te\u017c inne rzeki pomorskie, ale nie uda\u0142o si\u0119 tego potwierdzi\u0107. W pierwszym roku monitoringu \u015bwie\u017co zrobionej przep\u0142awki dla ryb na zaporze we W\u0142oc\u0142awku przep\u0142yn\u0105\u0142 przez ni\u0105 jeden \u0142oso\u015b.<\/p>\n<p>Powiedzenie, \u017ce z\u0142owienie w jeziorze sielawy m\u00f3wi tyle samo co z\u0142owienie piranii, bo jedn\u0105 i drug\u0105 kto\u015b tam wpu\u015bci\u0142, ale raczej \u017cadna si\u0119 nie rozmno\u017cy, jest przesad\u0105, ale troch\u0119 racji w tym jest. Dlatego eksperci pr\u00f3buj\u0105 tak opracowa\u0107 wska\u017aniki, \u017ceby cho\u0107 troch\u0119 zminimalizowa\u0107 wp\u0142yw gospodarki rybackiej i uchwyci\u0107 wp\u0142yw \u015brodowiska. Ju\u017c sama dyrektywa nakazuje analiz\u0119 nie tylko sk\u0142adu gatunkowego zespo\u0142\u00f3w ryb, ale te\u017c struktur\u0119 wiekow\u0105.<\/p>\n<p>Je\u017celi w danym akwenie s\u0105 same stare osobniki danego gatunku i brak m\u0142odych, mo\u017ce to \u015bwiadczy\u0107, o tym, \u017ce rybom z tego gatunku nie jest ca\u0142kiem \u017ale, bo s\u0105 w stanie prze\u017cy\u0107, ale \u015brodowisko jest zbyt zdegradowane, \u017ceby mog\u0142y si\u0119 rozmna\u017ca\u0107. I odwrotnie, je\u017celi s\u0105 tylko m\u0142ode ryby, to mo\u017ce oznacza\u0107, \u017ce kto\u015b je tu wpu\u015bci\u0142 i jako\u015b sobie daj\u0105 rad\u0119, ale \u015brodowisko raczej nie sprzyja ich d\u0142u\u017cszemu \u017cyciu. W r\u00f3\u017cnych krajach jest to r\u00f3\u017cnie realizowane. W Polsce dotyczy to paru gatunk\u00f3w, gdzie osobno si\u0119 liczy osobniki ma\u0142e (w domy\u015ble &#8211; m\u0142ode) i du\u017ce (w domy\u015ble &#8211; stare), bez bardziej dog\u0142\u0119bnej analizy struktury wiekowej. W niekt\u00f3rych krajach ten wym\u00f3g jest w og\u00f3le ignorowany. Z kolei w Czechach wska\u017anik jest oparty przede wszystkim na zespo\u0142ach ryb rocznych, kt\u00f3re cz\u0119sto s\u0105 za m\u0142ode, \u017ceby pochodzi\u0107 z zarybienia.<\/p>\n<p>Wska\u017aniki rybne maj\u0105 kolejn\u0105 cech\u0119 problematyczn\u0105 &#8211; wyst\u0119powanie gatunk\u00f3w inwazyjnych. Jedno z jezior lubelskich, Piaseczno, wed\u0142ug monitoringu z roku 2014 ma ichtiofaun\u0119 zdominowan\u0105 przez dwa gatunki &#8211; sielaw\u0119, sk\u0105din\u0105d wska\u017anik w\u00f3d czystych (tyle \u017ce pochodz\u0105c\u0105 tam z zarybie\u0144) i sumika kar\u0142owatego &#8211; gatunek obcy. (Na trzecim miejscu jest p\u0142o\u0107). Troch\u0119 nie wiadomo, czy uzna\u0107, \u017ce stan ryb jest w sumie niez\u0142y, skoro sielawa jest w stanie wytrzyma\u0107, a sumik co prawda czystej wody nie potrzebuje, ale mu ona nie wadzi, czy jednak jest kiepski, bo ichtiofauna w polskim jeziorze zdominowana przez gatunek obcy jest z definicji\u00a0w stanie niew\u0142a\u015bciwym.<\/p>\n<p>Tak czy inaczej niedawno zako\u0144czy\u0142 si\u0119 tegoroczny monitoring ichtiofauny rzecznej. Obj\u0105\u0142 398 stanowisk, od Solinki do Odry, a wi\u0119c daje niez\u0142y przegl\u0105d ca\u0142ej Polski. Ryby s\u0105 od\u0142awiane przy pomocy s\u0142abego pr\u0105du elektrycznego, kt\u00f3ry je og\u0142usza na kilka sekund, w czasie kt\u00f3rych s\u0105 podbierane do siatki i wyjmowane w celu rozpoznania gatunku i ewentualnie zmierzenia d\u0142ugo\u015bci, po czym wracaj\u0105 do rzeki. W ten spos\u00f3b \u0142owi si\u0119 ca\u0142y przegl\u0105d gatunk\u00f3w, tak\u017ce raczej niew\u0119dkarskich.<\/p>\n<p>Z monitoringu wynika, \u017ce w polskich rzekach dominuj\u0105 ryby z rodziny karpiowatych, jakkolwiek t\u0119 dominacj\u0119 definiowa\u0107. Najliczniejsza by\u0142a ukleja. Mo\u017ce to zaskakiwa\u0107, bo to gatunek typowy dla jezior, ale monitoring obejmuje tak\u017ce cieki \u0142\u0105cz\u0105ce jeziora, a takich troch\u0119 mamy. W po\u0142owach \u0142\u0105cznie najwi\u0119cej wa\u017cy\u0142 kle\u0144. Na najwi\u0119kszej liczbie stanowisk wyst\u0119powa\u0142 kie\u0142b kr\u00f3tkow\u0105sy. Symbol pospolito\u015bci, p\u0142o\u0107, pod \u017cadnym kryterium nie znalaz\u0142a si\u0119 na pierwszym miejscu, ale zwykle te\u017c by\u0142a w czo\u0142\u00f3wce. Ciekawym przypadkiem jest kolejna ryba karpiowata &#8211; strzebla potokowa, kt\u00f3ra wyst\u0119puje w ograniczonym zakresie (na\u00a01\/5 stanowisk, podczas gdy kie\u0142b na\u00a02\/3, a p\u0142o\u0107, kle\u0144 i oko\u0144 &#8211; wreszcie ryba niekarpiowata &#8211; na nieco ponad po\u0142owie), ale gdy ju\u017c jest, to tak licznie, \u017ce w skali kraju zaj\u0119\u0142a drugie miejsce. Z gatunk\u00f3w chronionych najpospolitsza jest r\u00f3\u017canka, kt\u00f3ra wyst\u0119puje w prawie 1\/3 stanowisk i zajmuje sz\u00f3ste miejsce w liczbie z\u0142owionych osobnik\u00f3w. Obie te warto\u015bci s\u0105 nieznacznie wi\u0119ksze, ni\u017c np. osi\u0105gn\u0105\u0142 pstr\u0105g potokowy. Najwi\u0119kszymi rzadko\u015bciami &#8211; po jednym osobniku &#8211; by\u0142y g\u0142owacica, stornia (fl\u0105dra), to\u0142pyga pstra i min\u00f3g rzeczny.<\/p>\n<p>Na czterech stanowiskach nie uda\u0142o si\u0119 w elektropo\u0142owie z\u0142apa\u0107 ani jednej ryby. \u015arednio na stanowisko by\u0142o to jednak 259 osobnik\u00f3w o \u0142\u0105cznej wadze nieca\u0142ych 6 kg (a wi\u0119c przeci\u0119tna ryba mia\u0142a 2 dekagramy). \u0141\u0105cznie stwierdzono 64 gatunki. Najwi\u0119ksze zr\u00f3\u017cnicowanie (ponad 40 gatunk\u00f3w) maj\u0105 du\u017ce rzeki nizinne, najmniejsze (po 2-3 gatunki) &#8211; potoki tatrza\u0144skie i sudeckie. Za to najwi\u0119ksz\u0105 \u0142\u0105czn\u0105 mas\u0119 maj\u0105 ryby z rzek wy\u017cynnych.<\/p>\n<p>Jak mo\u017cna si\u0119 spodziewa\u0107 z rozk\u0142adu gaussowskiego, najwi\u0119cej rzek pod wzgl\u0119dem stanu ryb ma stan umiarkowany, czyli taki, kt\u00f3ry zgodnie z prawem unijnym wymaga poprawy, ale nie jest jeszcze tragiczny. Si\u0142\u0105 rzeczy odcinki rzek okre\u015blane jako silnie zmienione (mocno uregulowane) lub sztuczne (czyli kana\u0142y) maj\u0105 troch\u0119 gorsz\u0105 ocen\u0119 ni\u017c odcinki stosunkowo naturalne. I tak jednak najwy\u017csz\u0105 ocen\u0119 otrzyma\u0142o 6 tych ostatnich i 2 z tych pierwszych.<\/p>\n<p>Monitoring ryb wykonuje si\u0119 latem i jesieni\u0105, wi\u0119c gdy kto\u015b jeszcze przed wigili\u0105 wybierze si\u0119 nad rzek\u0119, mo\u017ce nie znale\u017a\u0107 dok\u0142adnie takich samych gatunk\u00f3w i ich proporcji. Tym bardziej \u017ce z ma\u0142ych rzek o tej porze roku du\u017co ryb przenios\u0142o si\u0119 do wi\u0119kszych. Co do karpia, to jest to ryba stawowa (o statusie obcym dla polskiej ichtiofauny, cho\u0107 nieinwazyjna) i w monitoringu z\u0142apano tylko 25 osobnik\u00f3w na trzech stanowiskach. Polscy w\u0119dkarze maj\u0105 wi\u0119c wi\u0119ksz\u0105 szans\u0119 na uklej\u0119 czy strzebl\u0119 potokow\u0105 albo p\u0142o\u0107 w galarecie ni\u017c na karpia.<\/p>\n<p><strong>Piotr Panek<\/strong><br \/>\n<em>fot. Piotr Panek,<\/em>\u00a0<em>licencja\u00a0<a href=\"https:\/\/creativecommons.org\/licenses\/by-sa\/4.0\/\" target=\"_blank\" rel=\"noopener noreferrer\">CC BY-SA 4.0<\/a><\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ju\u017c jako\u015b tak dwa razy wysz\u0142o, \u017ce w grudniu pisa\u0142em o rybach. To mo\u017ce znowu.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":5869,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[58,43],"tags":[72,83,70],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5853"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5853"}],"version-history":[{"count":9,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5853\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5884,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5853\/revisions\/5884"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media\/5869"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5853"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5853"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5853"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}