
{"id":587,"date":"2010-06-08T16:54:39","date_gmt":"2010-06-08T14:54:39","guid":{"rendered":"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=587"},"modified":"2013-02-12T11:37:50","modified_gmt":"2013-02-12T10:37:50","slug":"o-istnieniu-subiektywnym","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2010\/06\/08\/o-istnieniu-subiektywnym\/","title":{"rendered":"O istnieniu subiektywnym"},"content":{"rendered":"<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2010\/06\/iluzja.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-full wp-image-588\" title=\"iluzja\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2010\/06\/iluzja.jpg\" alt=\"\" width=\"449\" height=\"298\" srcset=\"\/naukowy\/wp-content\/uploads\/2010\/06\/iluzja.jpg 449w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2010\/06\/iluzja-300x199.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 449px) 100vw, 449px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Od czasu do czasu s\u0142ysz\u0119, jak kto\u015b\u00a0m\u00f3wi, \u017ce co\u015b\u00a0istnieje subiektywnie. Sam te\u017c\u00a0tak kiedy\u015b\u00a0m\u00f3wi\u0142em, ale przesta\u0142em, bo stwierdzenie to wyda\u0142o mi si\u0119 zbyt niejasne. Chcia\u0142bym to szerzej wyja\u015bni\u0107.<br \/>\nNajpierw we\u017amy pierwsz\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 tego stwierdzenia, czyli samo istnienie. Pomijam ju\u017c wszystkie k\u0142opoty, jakie rodz\u0105 si\u0119 w zwi\u0105zku z tym poj\u0119ciem. Wystarczy tylko samo stwierdzenie, \u017ce co\u015b istnieje, albo co\u015b nie istnieje; i \u017ce tylko takie dwie mo\u017cliwo\u015bci zachodz\u0105. Albo co\u015b jest, albo tego czego\u015b nie ma.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Z subiektywno\u015bci\u0105 sprawa jest niemniej trudna. Nie b\u0119d\u0119 jej definiowa\u0142. Jej przeciwie\u0144stwem jest obiektywno\u015b\u0107, ale w teorii poznania obiektywno\u015b\u0107 jest zast\u0105piona w zasadzie intersubiektywno\u015bci\u0105. Stwierdzenie, \u017ce jaka\u015b tre\u015b\u0107 jest intersubiektywnie weryfikowalna i potwierdzona oznacza w gruncie rzeczy, \u017ce jest ona obiektywna. Albo wi\u0119c co\u015b, jaka\u015b tre\u015b\u0107 jest stwierdzona tylko subiektywnie, albo jest ona stwierdzona tak\u017ce przez inne subiektywno\u015bci, czyli jest intersubiektywna.<\/p>\n<p>Kiedy ju\u017c\u00a0mamy to proste ustalenie, zastan\u00f3wmy si\u0119, co mo\u017cna mie\u0107 na my\u015bli m\u00f3wi\u0105c, \u017ce co\u015b istnieje subiektywnie. Je\u015bli po\u0142o\u017cy\u0107 nacisk na pierwsz\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 stwierdzenia, \u017ce co\u015b istnieje subiektywnie, to jedyn\u0105 sp\u00f3jn\u0105 interpretacj\u0105 jest przekonanie, \u017ce istniej\u0119 tylko ja sam, a reszta jest moim wytworem. Chocia\u017c nie spos\u00f3b tego stwierdzenia obali\u0107, to chyba nikt na serio go nie g\u0142osi. Dlatego kluczem do niego jest druga cz\u0119\u015b\u0107 tego stwierdzenia, a wtedy nie chodzi ju\u017c o istnienie czego\u015b, lecz o mo\u017cliwo\u015b\u0107 jego rozpoznania.\u00a0 Z tego powodu wypracowa\u0142em w gruncie rzeczy trzy interpretacje.<\/p>\n<p><strong>Interpretacja pierwsza.<\/strong> Co\u015b istnieje subiektywnie, to znaczy, \u017ce co\u015b istnieje tylko dla jakiego\u015b podmiotu (subiectum) lub zdaniem jakiego\u015b podmiotu. Cechy danego obiektu, a mo\u017ce te\u017c jakie\u015b inne warunki, sprawiaj\u0105, \u017ce tylko dany podmiot ma do niego dost\u0119p i tylko on mo\u017ce stwierdzi\u0107 istnienie tego obiektu. Przy takiej interpretacji dany obiekt gdzie\u015b istnieje, a jedynie stwierdzenie tego istnienia nie ma charakteru intersubiektywnego. Innymi s\u0142owy &#8211; obiekt istnieje obiektywnie, ale istnienie to nie jest potwierdzone przez inne podmioty, a przez to przez nie uznane.<\/p>\n<p><strong>Interpretacja druga.<\/strong> Co\u015b\u00a0istnieje subiektywnie, to znaczy istnieje w \u015bwiadomo\u015bci podmiotu. Jaki\u015b obiekt istnieje w czyjej\u015b \u015bwiadomo\u015bci. Czyja\u015b \u015bwiadomo\u015b\u0107 istnieje (jest obiektywna), a zatem i ta tre\u015b\u0107 w niej istnieje obiektywnie. Dost\u0119p do niej ma tylko za\u015b podmiot, w \u015bwiadomo\u015bci kt\u00f3rego dany obiekt istnieje. Interpretacja ta podobnie jak wcze\u015bniejsza wpada wi\u0119c w t\u0119 sam\u0105 pu\u0142apk\u0119 &#8211; dany obiekt istnieje, a jedynie stwierdzenie tego istnienia nie ma i mie\u0107 nie mo\u017ce charakteru intersubiektywnego. R\u00f3\u017cnica z poprzedni\u0105 interpretacj\u0105 jest tylko taka, \u017ce w tym wypadku przes\u0105dzone jest, gdzie dany obiekt istnieje &#8211; istnieje on w \u015bwiadomo\u015bci podmiotu. W pierwszym wypadku takie rozstrzygni\u0119cie si\u0119 nie pojawia.<\/p>\n<p><strong>Interpretacja trzecia.<\/strong> Dany obiekt nie istnieje, a jedynie podmiot jest przekonany o jego istnieniu. R\u00f3wnie\u017c\u00a0ta interpretacja jest podobna do poprzednich. Dany obiekt nie istnieje obiektywnie, a jego uznanie w istnieniu sprowadza si\u0119 do tego, \u017ce podmiot b\u0142\u0119dnie to istnienie stwierdzi\u0142. Podobnie jak w przypadku wcze\u015bniejszych interpretacji istnienie jest czym\u015b obiektywnym, a problem tkwi tylko w rozpoznaniu istnienia okre\u015blonego obiektu. R\u00f3\u017cnica jest tylko taka, \u017ce w tym wypadku mamy do czynienia z obiektywnym nieistnieniem obiektu, w przeciwie\u0144stwie do poprzednich interpretacji.<\/p>\n<p>Skoro wszystkie interpretacje s\u0105 podobne i w gruncie rzeczy zak\u0142adaj\u0105 obiektywne istnienie obiektu. Problem subiektywno\u015bci istnienia sprowadza si\u0119 w nich do mo\u017cliwo\u015bci rozpoznania istnienia tego obiektu i w\u0142a\u015bciwego usytuowaniu gdzie i jak obiekt istnieje lub nie istnieje. Mo\u017cna oczywi\u015bcie postawi\u0107 taki wniosek, \u017ce o obiektywno\u015bci istnienia przedmiotu przes\u0105dza ju\u017c samo stwierdzenie, \u017ce zachodz\u0105 tylko dwie mo\u017cliwo\u015bci: co\u015b albo istnieje albo nie istnieje. To pierwsze rozstrzygni\u0119cie jest tak szerokie i mocne, \u017ce dopuszcza tylko jedn\u0105 mo\u017cliwo\u015b\u0107: istnienie obiektywne.<\/p>\n<p>Ale ja my\u015bl\u0119,\u00a0 \u017ce to nie do ko\u0144ca tak. Je\u017celi kategori\u0119\u00a0istnienia potraktowa\u0107 jako jedn\u0105 z kategorii charakterystycznych i podstawowych dla ontologii (wzgl\u0119dnie metafizyki), to subiektywno\u015b\u0107 z kolei nale\u017ca\u0142oby potraktowa\u0107 jako kategori\u0119 charakterystyczn\u0105 dla teorii poznania. Poniewa\u017c ka\u017cda z nich ma inny rodow\u00f3d i przynale\u017cy do innej dziedziny, ich po\u0142\u0105czenie daje w efekcie kategori\u0119 niejasn\u0105, a mo\u017ce nawet niesp\u00f3jn\u0105 lub sprzeczn\u0105.<\/p>\n<p>Mo\u017ce jednak by\u0107\u00a0 i tak, \u017ce tre\u015bci kt\u00f3re tutaj ujawniam i kt\u00f3re s\u0105\u00a0skryte w &#8222;istnieniu subiektywnym&#8221; wynikaj\u0105 z niejasno\u015bci zwi\u0105zanych z poj\u0119ciem istnienia. Trudno mi tutaj wskaza\u0107 na jedno, kluczowe rozstrzygni\u0119cie.<\/p>\n<p><strong>Grzegorz Pacewicz<\/strong><\/p>\n<p><em>Fot. <a title=\"Link to Kibondo's  photostream\" rel=\"dc:creator cc:attributionURL\" href=\"http:\/\/www.flickr.com\/photos\/kibondo\/\">Kibondo<\/a>, Flickr (CC SA)<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Od czasu do czasu s\u0142ysz\u0119, jak kto\u015b\u00a0m\u00f3wi, \u017ce co\u015b\u00a0istnieje subiektywnie. Sam te\u017c\u00a0tak kiedy\u015b\u00a0m\u00f3wi\u0142em, ale przesta\u0142em, bo stwierdzenie to wyda\u0142o mi si\u0119 zbyt niejasne. Chcia\u0142bym to szerzej wyja\u015bni\u0107. Najpierw we\u017amy pierwsz\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 tego stwierdzenia, czyli samo istnienie. Pomijam ju\u017c wszystkie k\u0142opoty, jakie rodz\u0105 si\u0119 w zwi\u0105zku z tym poj\u0119ciem. Wystarczy tylko samo stwierdzenie, \u017ce co\u015b istnieje, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[59,43,6],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/587"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=587"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/587\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2243,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/587\/revisions\/2243"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=587"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=587"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=587"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}