
{"id":598,"date":"2010-06-24T15:23:22","date_gmt":"2010-06-24T13:23:22","guid":{"rendered":"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=598"},"modified":"2013-02-11T18:45:19","modified_gmt":"2013-02-11T17:45:19","slug":"lpu","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2010\/06\/24\/lpu\/","title":{"rendered":"LPU"},"content":{"rendered":"<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2010\/06\/scale.png\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-full wp-image-599\" title=\"scale\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2010\/06\/scale.png\" alt=\"\" width=\"449\" height=\"237\" srcset=\"\/naukowy\/wp-content\/uploads\/2010\/06\/scale.png 449w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2010\/06\/scale-300x158.png 300w\" sizes=\"(max-width: 449px) 100vw, 449px\" \/><\/a><\/p>\n<p>LPU to <a href=\"http:\/\/en.wikipedia.org\/wiki\/Least_publishable_unit\">Least Publishable Unit<\/a>, czyli <em>najmniejsza publikowalna jednostka<\/em>. Cz\u0119sto u\u017cywa si\u0119 tego poj\u0119cia jako okre\u015blenia pracy naukowej, kt\u00f3ra jest na granicy publikowalno\u015bci &#8211; nawet tylko troch\u0119 s\u0142absza ju\u017c by si\u0119 do tego nie nadawa\u0142a. Wol\u0119 jednak rozumie\u0107 LPU jako jednostk\u0119 do pomiaru warto\u015bci naukowej. Nie raz widuje si\u0119 przecie\u017c prace, z kt\u00f3rych, zr\u0119cznie u\u017cywaj\u0105c <em>copy and paste<\/em>, da\u0142oby si\u0119 wykroi\u0107 dwie albo i trzy s\u0142absze publikacje.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>W moich okolicach, warto\u015b\u0107 LPU wyra\u017anie zale\u017cy od dzia\u0142u matematyki i informatyki. Wiadomo na przyk\u0142ad, \u017ce LPU w sztucznej inteligencji jest mniejsze ni\u017c LPU w teorii z\u0142o\u017cono\u015bci obliczeniowej. Podobnie w matematyce: LPU w kombinatoryce jest mniejsze ni\u017c na przyk\u0142ad w r\u00f3wnaniach r\u00f3\u017cniczkowych. Jak je por\u00f3wnywa\u0107? Formalnej definicji oczywi\u015bcie brak, ale og\u00f3lne obserwacje jako\u015bciowe s\u0105 mimo to mo\u017cliwe.<\/p>\n<p>R\u00f3\u017cnice wida\u0107 po tym, \u017ce w dziedzinach o ni\u017cszym LPU publikuje si\u0119 du\u017co wi\u0119cej i cz\u0119\u015bciej ni\u017c w tych z wysokim LPU. My\u015bl\u0119, \u017ce generalnie zdolno\u015bci ludzi do tworzenia niebanalnych pomys\u0142\u00f3w s\u0105 jako\u015b roz\u0142o\u017cone zgodnie z krzyw\u0105 Gaussa, podobnie jak wzrost czy IQ. Bada\u0144 nie prowadzi\u0142em, ale s\u0105dz\u0119, \u017ce cz\u0119stotliwo\u015bci publikowania przez poszczeg\u00f3lnych autor\u00f3w w ka\u017cdej z wzgl\u0119dnie homogenicznych dziedzin naukowych te\u017c maj\u0105 rozk\u0142ad normalny.<\/p>\n<p>Je\u015bli wi\u0119c \u015brednia krzywej dzwonowej cz\u0119stotliwo\u015bci publikowania w jednej bran\u017cy jest wyra\u017anie inna ni\u017c w drugiej, to zapewne na jedn\u0105 publikacj\u0119 przypadaj\u0105 w nich inne ilo\u015bci niebanalnych pomys\u0142\u00f3w.<\/p>\n<p>Kilkakrotnie widzia\u0142em z boku narodziny nowego obszaru badawczego i w\u00f3wczas tempo pojawiania si\u0119 prac by\u0142o szokuj\u0105co du\u017ce, by po pewnym czasie spa\u015b\u0107 do &#8222;rozs\u0105dnego&#8221; poziomu. Na tej podstawie s\u0105dz\u0119, \u017ce LPU nie jest warto\u015bci\u0105 niezmienn\u0105, tylko w wi\u0119kszych skalach czasowych ma tendencj\u0119 do ewolucji, zazwyczaj rosn\u0105c. Na pocz\u0105tku jest mn\u00f3stwo naturalnych pyta\u0144, ka\u017cde z nich sugerowane przez s\u0105siednie, bardziej dojrza\u0142e wiekowo dziedziny: nic, tylko bra\u0107 si\u0119 do bada\u0144. Tymczasem gdzie indziej pomys\u0142 na to, czym si\u0119 zaj\u0105\u0107 jest istotn\u0105 cz\u0119\u015bci\u0105 sk\u0142adaj\u0105c\u0105 si\u0119 na LPU i jego brak bywa dotkliwie odczuwany. Cz\u0119sto w nowej dziedzinie kilka publikowalnych wynik\u00f3w mo\u017cna osi\u0105gn\u0105\u0107 pos\u0142uguj\u0105c si\u0119 w zasadzie tym samym pomys\u0142em, a gdzie indziej takie proste rezerwy ju\u017c dawno s\u0105 wyczerpane. To na pewno jeden z mechanizm\u00f3w reguluj\u0105cych warto\u015b\u0107 LPU. Inny (cho\u0107 podobny) to pojawianie si\u0119 istotnych innowacji metodologicznych. Gdy jaka\u015b metoda badawcza zostaje wymy\u015blona i staje si\u0119 dost\u0119pna, ca\u0142y t\u0142um rusza \u0142aw\u0105, bo pojawia si\u0119 nowy spos\u00f3b badania starych pyta\u0144, a w \u015blad za tym LPU chwilowo maleje. Z pewno\u015bci\u0105 takich czynnik\u00f3w modyfikuj\u0105cych jest wi\u0119cej, ale ju\u017c te dwa wystarcz\u0105, \u017ceby nie zadziera\u0107 nosa z powodu, \u017ce &#8222;u nas LPU to wi\u0119cej ni\u017c u Was&#8221;. Podobnie bez sensu by\u0142oby spuszczanie nosa na kwint\u0119, \u017ce &#8222;u nas mierzymy w takich ma\u0142ych centymetrach, a oni tam w Stanach w takich du\u017cych calach&#8221;. Po prostu nies\u0142uszne by\u0142oby ocenianie dziedzin nauki po ich LPU.<\/p>\n<p>Temat, kt\u00f3ry mnie intryguje, to wp\u0142yw nowych medi\u00f3w na LPU. Sam pisuj\u0119 teksty na tym <a href=\"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/\">blogu<\/a> z cz\u0119stotliwo\u015bci\u0105 co najmniej o rz\u0105d wielko\u015bci przewy\u017cszaj\u0105c\u0105 moje publikacje naprawd\u0119 naukowe. Oczywi\u015bcie, niekt\u00f3re z moich wpis\u00f3w wcale do naukowo\u015bci nie aspiruj\u0105. Z drugiej strony, nie zawsze tak jest. We\u017amy cho\u0107by m\u00f3j wpis o LPU. Gdybym przysiad\u0142 fa\u0142d\u00f3w, \u015bci\u0105gn\u0105\u0142 dane z <em>Mathematical Reviews<\/em> i <em>Zentralblatt f\u00fcr Mathematik<\/em>, kt\u00f3re rejestruj\u0105 wi\u0119kszo\u015b\u0107 literatury naukowej dotycz\u0105cej matematyki, zrobi\u0142 statystyczn\u0105 obr\u00f3bk\u0119 tych danych, to zapewne moje hipotezy o krzywej Gaussa da\u0142yby si\u0119 uzasadni\u0107. M\u00f3g\u0142bym policzy\u0107 \u015bredni\u0105 liczb\u0119 publikacji na rok i na ca\u0142\u0105 karier\u0119 w r\u00f3\u017cnych dzia\u0142ach matematyki. Jako\u015b\u0107 uczonego mo\u017cna by wtedy wyrazi\u0107 nie sam\u0105 liczb\u0105 publikacji, tylko jej por\u00f3wnaniem do statystycznego wzorca w jego dziedzinie (np. o ile odchyle\u0144 standardowych przewy\u017csza \u015bredni\u0105). W ten spos\u00f3b mo\u017cna by metodami statystycznymi por\u00f3wnywa\u0107 uczonych z dziedzin o r\u00f3\u017cnej warto\u015bci LPU. Czyli zdarza mi si\u0119 rzuci\u0107 na blogu pomys\u0142em, kt\u00f3ry mia\u0142by szans\u0119 rozwin\u0105\u0107 si\u0119 do LPU.<\/p>\n<p>Ja jednak (przynajmniej na razie) wol\u0119 LPU bloga, mimo \u017ce (albo nawet dlatego, \u017ce) jest wyra\u017anie poni\u017cej LPU scientometrii (kt\u00f3ra zreszt\u0105 wydaje mi si\u0119 bardziej irytuj\u0105ca ni\u017c fascynuj\u0105ca). Natomiast powa\u017cnie si\u0119 zastanawiam, czy da\u0142oby si\u0119 co\u015b naukowego publikowa\u0107 na Twitterze. By\u0107 mo\u017ce tekst o d\u0142ugo\u015bci 140 znak\u00f3w to poni\u017cej LPU, niezale\u017cnie od dziedziny nauki.<\/p>\n<p><strong>Jerzy Tyszkiewicz<\/strong><\/p>\n<p><em>Fot. BetacommandBot (CC SA)<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>LPU to Least Publishable Unit, czyli najmniejsza publikowalna jednostka. Cz\u0119sto u\u017cywa si\u0119 tego poj\u0119cia jako okre\u015blenia pracy naukowej, kt\u00f3ra jest na granicy publikowalno\u015bci &#8211; nawet tylko troch\u0119 s\u0142absza ju\u017c by si\u0119 do tego nie nadawa\u0142a. Wol\u0119 jednak rozumie\u0107 LPU jako jednostk\u0119 do pomiaru warto\u015bci naukowej. Nie raz widuje si\u0119 przecie\u017c prace, z kt\u00f3rych, zr\u0119cznie u\u017cywaj\u0105c [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[60,1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/598"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=598"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/598\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2152,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/598\/revisions\/2152"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=598"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=598"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=598"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}