
{"id":6012,"date":"2018-04-15T12:20:35","date_gmt":"2018-04-15T10:20:35","guid":{"rendered":"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=6012"},"modified":"2018-04-15T13:02:03","modified_gmt":"2018-04-15T11:02:03","slug":"samobojstwo-kto-mowi-ten-zrobi","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2018\/04\/15\/samobojstwo-kto-mowi-ten-zrobi\/","title":{"rendered":"Samob\u00f3jstwo: kto m\u00f3wi, ten\u2026 zrobi?"},"content":{"rendered":"<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-large wp-image-6035\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2018\/04\/S-918x1024.jpg\" alt=\"\" width=\"620\" height=\"692\" srcset=\"\/naukowy\/wp-content\/uploads\/2018\/04\/S-918x1024.jpg 918w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2018\/04\/S-269x300.jpg 269w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2018\/04\/S-768x856.jpg 768w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2018\/04\/S.jpg 1919w\" sizes=\"(max-width: 620px) 100vw, 620px\" \/>Jest taki popularny pogl\u0105d dotycz\u0105cy samob\u00f3jstwa, \u017ce kto grozi, \u017ce je pope\u0142ni, ten tego nie zrobi. W suicydologii trudno o wi\u0119ksz\u0105 bzdur\u0119.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nGeneralnie rozumowanie jest takie: jak kto\u015b chce si\u0119 zabi\u0107, to nie b\u0119dzie nic o tym m\u00f3wi\u0142, bo jak powie, to go kto\u015b powstrzyma. Je\u015bli wi\u0119c m\u00f3wi, \u017ce chce si\u0119 zabi\u0107, to nie chce, pragnie natomiast zwr\u00f3ci\u0107 na siebie uwag\u0119, co\u015b ugra\u0107&#8230; Jest to rozumowanie bardzo niebezpieczne i sprzeczne z post\u0119powaniem wdra\u017canym zazwyczaj przez specjalist\u00f3w.<\/p>\n<p>Przede wszystkim mimo zatrwa\u017caj\u0105cych statystyk WHO (np. milion samob\u00f3jstw i zachowania samob\u00f3jcze u 450 mln os\u00f3b w 2003 roku), a w Polsce Komendy G\u0142\u00f3wnej Policji (6165 samob\u00f3jstw w 2014 roku) &#8211; nie jest to zjawisko spotykane na co dzie\u0144. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 spo\u0142ecze\u0144stwa nie zginie \u015bmierci\u0105 samob\u00f3jcz\u0105 i nie pope\u0142ni pr\u00f3by samob\u00f3jczej. W\u015br\u00f3d m\u0142odzie\u017cy m\u00f3wi si\u0119 co prawda, \u017ce nawet jedna trzecia mo\u017ce mie\u0107 my\u015bli samob\u00f3jcze, nie zmienia to jednak faktu, \u017ce prawdopodobie\u0144stwo, i\u017c dany cz\u0142owiek ma my\u015bli b\u0105d\u017a tendencje samob\u00f3jcze (czyli suicydalne, od angielskiego <em>suicide<\/em>), jest znacz\u0105co mniejsze ni\u017c \u017ce takich my\u015bli ani tendencji nie ma. Je\u015bli wi\u0119c kto\u015b porusza temat samob\u00f3jstwa, zw\u0142aszcza w kontek\u015bcie samego siebie, ju\u017c to oznacza, \u017ce nale\u017cy do tej mniejszej grupy, kt\u00f3rej nale\u017ca\u0142oby si\u0119 uwa\u017cniej przyjrze\u0107.<\/p>\n<p>Dobrze \u2013 mamy cz\u0142owieka, kt\u00f3ry m\u00f3wi co\u015b o samob\u00f3jstwie. To, \u017ce ma my\u015bli samob\u00f3jcze, nie oznacza jeszcze, \u017ce planuje samob\u00f3jstwo. Mo\u017ce mie\u0107 my\u015bli samob\u00f3jcze bez tendencji do realizacji \u2013 pojawiaj\u0105ce si\u0119 na skutek choroby czy zaburzenia my\u015bli lub wyobra\u017cenia, \u017ce m\u00f3g\u0142by sko\u0144czy\u0107 swoje \u017cycie, odebra\u0107 je sobie. Z drugiej strony nie chce tego robi\u0107, jest przera\u017cony. Czy to co\u015b dziwnego, \u017ce boj\u0105c si\u0119 swoich my\u015bli, szuka pomocy? Niekoniecznie musi trafia\u0107 od razu na oddzia\u0142 psychiatryczny w szpitalu, ale bezsprzecznie wymaga pomocy.<\/p>\n<p>Dalej \u2013 nawet cz\u0142owiek, kt\u00f3ry ma ju\u017c plan samob\u00f3jczy, a nawet poczyni\u0142 jakie\u015b przygotowania, cz\u0119sto ma w\u0105tpliwo\u015bci. Nie jest tak, \u017ce kto\u015b si\u0119 decyduje: \u201epope\u0142ni\u0119 samob\u00f3jstwo\u201d \u2013 i koniec, kropka, nie rozwa\u017ca tego wi\u0119cej. Wprost przeciwnie: cz\u0119sto ca\u0142y czas my\u015bli, czy to s\u0142uszna decyzja, czy na pewno. Spotka\u0107 mo\u017cna nawet poj\u0119cie ambiwalencji suicydalnej, przez cz\u0119\u015b\u0107 profesjonalist\u00f3w nielubiane, bo myli si\u0119 z jednym z objaw\u00f3w schizofrenii, kiedy cz\u0142owiek przyjmuje dwa sprzeczne ze sob\u0105 pogl\u0105dy na raz. Tutaj pacjent i chce, i nie chce \u017cy\u0107. Cz\u0142owiek ma wi\u0119c ten kawa\u0142ek, w kt\u00f3rym d\u0105\u017cy do samob\u00f3jstwa, i ten, w kt\u00f3rym szuka pomocy. Miota si\u0119. Je\u015bli znajdzie pomoc, mo\u017ce dzi\u0119ki temu zachowa\u0107 \u017cycie. Je\u015bli jej nie otrzyma, mo\u017ce doj\u015b\u0107 do pr\u00f3by samob\u00f3jczej.<\/p>\n<p>W powy\u017cszym akapicie omawia\u0142em intencj\u0119 samob\u00f3jcz\u0105. Opr\u00f3cz intencji jest co\u015b takiego jak letalno\u015b\u0107 danej pr\u00f3by. Chodzi o to, w jakim stopniu dany rodzaj pr\u00f3by samob\u00f3jczej zagra\u017ca \u017cyciu. Letalno\u015bci nie mo\u017cna myli\u0107 z intencj\u0105. Za\u0142o\u017cenie, \u017ce osoby bardziej zdecydowane pope\u0142ni\u0107 samob\u00f3jstwo b\u0119d\u0105 podejmowa\u0107 pr\u00f3by o wi\u0119kszej letalno\u015bci, a te mniej zdecydowane \u2013 o mniejszym, cz\u0119sto nie sprawdza si\u0119 w praktyce.<\/p>\n<p>Zwykle du\u017c\u0105 rol\u0119 odgrywaj\u0105 tu wyobra\u017cenia pacjenta. Mo\u017ce si\u0119 zdarzy\u0107, \u017ce pacjent zdecydowany, by umrze\u0107, pope\u0142ni pr\u00f3b\u0119 samob\u00f3jcz\u0105, kt\u00f3ra nie zagra\u017ca mu bezpo\u015brednio w \u017caden istotny spos\u00f3b, bo po prostu nie posiada wiedzy medycznej, nie wie, jak si\u0119 skutecznie zabi\u0107. Wedle jego przekonania (i tylko wedle tego przekonania) mo\u017ce si\u0119 zabi\u0107.<\/p>\n<p>Problem w tym, \u017ce taka osoba mo\u017ce podj\u0105\u0107 kolejn\u0105 pr\u00f3b\u0119 i ta nast\u0119pna mo\u017ce si\u0119 okaza\u0107 skuteczniejsza. U nastolatk\u00f3w zdarza si\u0119, \u017ce bior\u0105 oni pierwszy lepszy lek z domowej apteczki. Szcz\u0119\u015bliwy traf mo\u017ce sprawi\u0107, \u017ce dziecko trafi na tran. Jednak nast\u0119pnym razem do r\u0119ki mog\u0105 wpa\u015b\u0107 leki, po kt\u00f3rych m\u0142ody cz\u0142owiek trafi na OIOM (w tym wypadku nie b\u0119d\u0119 mo\u017ce dawa\u0142 instrukcji, co i jak trzeba wzi\u0105\u0107). Pr\u00f3by samob\u00f3jcze m\u0142odzie\u017cy maj\u0105 do\u015b\u0107 cz\u0119sto nisk\u0105 letalno\u015b\u0107, udaje si\u0119 jedna na oko\u0142o 30. Nie znaczy to, \u017ce nie nale\u017cy si\u0119 nimi przejmowa\u0107. Ze znacz\u0105cej wi\u0119kszo\u015bci os\u00f3b, kt\u00f3rym uda si\u0119 prze\u017cy\u0107, cz\u0119\u015b\u0107 dozna powa\u017cnego uszczerbku na zdrowiu, trafi na intensywn\u0105 terapi\u0119, niekiedy zmuszona b\u0119dzie do ko\u0144ca \u017cycia korzysta\u0107 z w\u00f3zka inwalidzkiego&#8230;<\/p>\n<p>Co z tego wynika? Nawet je\u015bli znamy dan\u0105 osob\u0119, jeste\u015bmy przekonani, \u017ce nie chce w rzeczywisto\u015bci si\u0119 zabi\u0107, \u017ce gro\u017aby samob\u00f3jcze wyg\u0142asza w spos\u00f3b instrumentalny (czyli manipulacyjny) \u2013 to pozostaje zawsze mo\u017cliwo\u015b\u0107, \u017ce osoba ta instrumentalnie podejmie pr\u00f3b\u0119 o przypadkowo znacznej letalno\u015bci. Mo\u017cna sobie zrobi\u0107 powa\u017cn\u0105 krzywd\u0119, wcale tego nie chc\u0105c.<\/p>\n<p>No i pozostaje jeszcze jedna mo\u017cliwo\u015b\u0107. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 os\u00f3b pope\u0142niaj\u0105cych pr\u00f3by samob\u00f3jcze cierpi na zaburzenia psychiczne, ale niekiedy s\u0105 to zaburzenia na tyle powa\u017cne, \u017ce uniemo\u017cliwiaj\u0105 w og\u00f3le racjonalne my\u015blenie. Pacjent psychotyczny mo\u017ce zg\u0142osi\u0107 tendencje samob\u00f3jcze i nie wi\u0105za\u0107 tego z faktem, \u017ce kto\u015b uniemo\u017cliwi mu podj\u0119cie pr\u00f3by (bo og\u00f3lnie nie jest w stanie wi\u0105za\u0107 fakt\u00f3w). Dana osoba mo\u017ce by\u0107 niepe\u0142nosprawna intelektualnie i nie pomy\u015ble\u0107 o tym, \u017ce po zg\u0142oszeniu my\u015bli samob\u00f3jczych kto\u015b si\u0119 tym zainteresuje.<\/p>\n<p>W szpitalach psychiatrycznych zdarzaj\u0105 si\u0119 pro\u015bby o przepustki motywowane jawnie ch\u0119ci\u0105 dokonania samob\u00f3jstwa. Ponadto r\u00f3wnie\u017c wcze\u015bniej dobrze funkcjonuj\u0105ca intelektualnie osoba w silnym stresie mo\u017ce nie my\u015ble\u0107 racjonalnie. Pr\u00f3by zastosowania racjonalnego rozumowania, my\u015blenia <em>ale ja bym w takiej sytuacji&#8230;<\/em>, przypisywania jej jednoznacznych intencji &#8211; cz\u0119sto si\u0119 nie sprawdzaj\u0105.<\/p>\n<p>Wyp\u0142ywa z tego wniosek sprzeczny z popularnym pogl\u0105dem. Kto m\u00f3wi o samob\u00f3jstwie, kto grozi jego pope\u0142nieniem, ten jest w istotnie wi\u0119kszym ni\u017c populacyjne ryzyku samob\u00f3jczym. Nie mo\u017cna z g\u00f3ry zak\u0142ada\u0107 instrumentalnego charakteru gr\u00f3\u017ab. Ka\u017cda taka osoba powinna otrzyma\u0107 pomoc \u2013 od psychologa b\u0105d\u017a jeszcze lepiej od psychiatry (w sytuacji zagro\u017cenia \u017cycia w dzia\u0142aj\u0105cej non stop psychiatrycznej izbie przyj\u0119\u0107 nikt nie b\u0119dzie czepia\u0142 si\u0119 o takie bzdury jak skierowanie). Je\u015bli kto\u015b m\u00f3wi o samob\u00f3jstwie i otrzyma odpowiedni\u0105 pomoc, <em>wtedy<\/em> rzeczywi\u015bcie jest du\u017ca szansa, \u017ce tego nie zrobi.<\/p>\n<p><em>Ilustracja: zdj\u0119cie wykonane przez autora<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Spotka\u0107 mo\u017cna nawet poj\u0119cie ambiwalencji suicydalnej, przez cz\u0119\u015b\u0107 profesjonalist\u00f3w nielubiane, bo myli si\u0119 z jednym z objaw\u00f3w schizofrenii.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":6038,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[241,196,1,204],"tags":[38,258,246,299,297,298,178],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6012"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6012"}],"version-history":[{"count":8,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6012\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6043,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6012\/revisions\/6043"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media\/6038"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6012"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6012"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6012"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}