
{"id":626,"date":"2010-08-30T08:30:24","date_gmt":"2010-08-30T06:30:24","guid":{"rendered":"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=626"},"modified":"2015-07-13T12:38:51","modified_gmt":"2015-07-13T10:38:51","slug":"muzyczny-daltonizm-darwina-i-freuda","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2010\/08\/30\/muzyczny-daltonizm-darwina-i-freuda\/","title":{"rendered":"Muzyczny daltonizm Darwina i Freuda"},"content":{"rendered":"<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2010\/08\/43954896_ed5eb797a6.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-full wp-image-627\" title=\"43954896_ed5eb797a6\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2010\/08\/43954896_ed5eb797a6.jpg\" alt=\"\" width=\"500\" height=\"500\" srcset=\"\/naukowy\/wp-content\/uploads\/2010\/08\/43954896_ed5eb797a6.jpg 500w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2010\/08\/43954896_ed5eb797a6-150x150.jpg 150w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2010\/08\/43954896_ed5eb797a6-300x300.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 500px) 100vw, 500px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Przeczyta\u0142em niedawno &#8222;Muzykofili\u0119&#8221; Olivera Sacksa, ostatni\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0119 neurologa znanego szerszej publiczno\u015bci w roli autora popularno-naukowego. Jest to do\u015b\u0107 chaotyczny zbi\u00f3r studi\u00f3w przypadku, kt\u00f3rych wsp\u00f3ln\u0105 cech\u0105 jest zwi\u0105zek muzyki z najr\u00f3\u017cniejszego typu zaburzeniami neurologicznymi (i psychicznymi, co ostatecznie te\u017c wynika z neurologii).<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Opisane s\u0105 w niej przypadki od Sasa do Lasa. Na przyk\u0142ad &#8211; rodzaj synestezji, polegaj\u0105cej na tym, \u017ce ludzie dos\u0142ownie widz\u0105 d\u017awi\u0119ki lub tonacje. S\u0105 opisy pacjent\u00f3w, kt\u00f3rzy w zasadzie nie m\u00f3wi\u0105, ale potrafi\u0105 \u015bpiewa\u0107. W\u015br\u00f3d nich s\u0105 ludzie \u015bpiewaj\u0105cy tylko piosenki dowolne i bez sensu, lecz te\u017c tacy, kt\u00f3rzy normalnie \u017cyj\u0105 bez kontaktu ze \u015bwiatem, ale mo\u017cna \u015bpiewaj\u0105co zapyta\u0107 ich o preferencje \u015bniadaniowe, a oni od\u015bpiewaj\u0105, jakie chc\u0105 konkretne danie. S\u0105 opisy porusze\u0144 psychicznych wywo\u0142anych jak\u0105\u015b muzyk\u0105. S\u0105 opisy muzyk\u00f3w z demencjami typu choroby Alzheimera, kt\u00f3rzy nie potrafi\u0105 ju\u017c zawi\u0105za\u0107 sznur\u00f3wek, ale potrafi\u0105 zagra\u0107 lub za\u015bpiewa\u0107 koncert z podzia\u0142em na role. S\u0105 te\u017c opisy realnych halucynacji muzycznych i natr\u0119tnych &#8222;robak\u00f3w w uchu&#8221;.<\/p>\n<p>To ostatnie jest chyba zjawiskiem, kt\u00f3rego do\u015bwiadczy\u0142 niemal ka\u017cdy. Chocia\u017c&#8230; Z lektury &#8222;Muzykofilii&#8221; wynios\u0142em wra\u017cenie, \u017ce w kwestii muzyki zbyt \u0142atwo si\u0119 da\u0107 zwie\u015b\u0107 wra\u017ceniom typu &#8222;niemal ka\u017cdy&#8221;. Dzieje si\u0119 tak dlatego, \u017ce w og\u00f3le w kwestii muzyki wiedza wci\u0105\u017c ust\u0119puje mniemaniom. Je\u015bli chodzi o wzrok, to wiele rzeczy wiadomo i ju\u017c. I nie m\u00f3wi\u0119 tu tylko o neurologach, ale i o zwyk\u0142ych ludziach. Chocia\u017cby wiedza o daltonizmie. Mo\u017ce i przeci\u0119tny zjadacz chleba nie wie wszystkiego o dziedziczeniu tej choroby, czopkach, pr\u0119cikach, rodopsynie itp., nie wie o r\u00f3\u017cnych rodzajach \u015blepoty barw, z kt\u00f3rych daltonizm jest tylko jednym, ale wie, \u017ce s\u0105 ludzie, kt\u00f3rzy nie rozr\u00f3\u017cniaj\u0105 niekt\u00f3rych kolor\u00f3w. Ostatecznym potwierdzeniem powszechno\u015bci tej wiedzy jest jej obecno\u015b\u0107 nawet w dowcipach o milicjantach. Daltonizm utrudnia uzyskanie prawa jazdy (cho\u0107 znam kilka os\u00f3b, kt\u00f3re s\u0105 posiadaczami obojga) i generalnie postrzegany jest jako pewne realne upo\u015bledzenie, z kt\u00f3rym da si\u0119 \u017cy\u0107, ale kt\u00f3re jest powa\u017cnym zaburzeniem (sk\u0105din\u0105d, znam malarza z daltonizmem). Natomiast wiedza o analogicznych zjawiskach s\u0142uchowych jest kompletnie inna.<\/p>\n<p>Co prawda, poj\u0119cia s\u0142uchu (absolutnego i wzgl\u0119dnego) s\u0105 jako tako znane nie tylko muzykom, ale\u00a0\u00a0 &#8211; mam wra\u017cenie &#8211; cz\u0119sto s\u0105 postrzegane raczej jako pewna umiej\u0119tno\u015b\u0107 do wyedukowania i wy\u0107wiczenia. Wi\u0105zane s\u0105 z og\u00f3ln\u0105 muzykalno\u015bci\u0105 i traktowanie nie w kategoriach fizjologicznych uwarunkowa\u0144, ale jakiego\u015b nie do ko\u0144ca uchwytnego talentu. Do pewnego stopnia pewnie i tak jest. Ja np. umiem na fujarce albo klawiszach zagra\u0107 &#8222;Wlaz\u0142 kotek na p\u0142otek&#8221; i to, \u017ce nie umiem wiele wi\u0119cej, pewnie da\u0142oby si\u0119 zmieni\u0107 edukacj\u0105 i praktyk\u0105. Nie umiem nazywa\u0107 wszystkich tercji, oktaw itp., ale potrafi\u0119 &#8211; cho\u0107by metod\u0105 pr\u00f3b i b\u0142\u0119d\u00f3w &#8211; odtworzy\u0107 znan\u0105 melodi\u0119. S\u0142uchaj\u0105c koncertu nie zawsze potrafi\u0119 poodr\u00f3\u017cnia\u0107 wszystkie klarnety od oboj\u00f3w i gitary basowe od prowadz\u0105cych, ale patrz\u0105c na muzyk\u00f3w, odr\u00f3\u017cniam nieco wi\u0119cej. Bardzo \u0142atwo wi\u0119c ulegam wra\u017ceniu, \u017ce w zasadzie wszyscy tak maj\u0105, tylko niekt\u00f3rzy nauczyli si\u0119 nieco wi\u0119cej, albo i s\u0105 nieco wra\u017cliwsi, a innych z kolei muzyka poci\u0105ga mniej ni\u017c mnie. Opisy z &#8222;Janka Muzykanta\u2019 o tym, jak to przypadkowo us\u0142yszana muzyka potrafi przenie\u015b\u0107 do innej rzeczywisto\u015bci, zawsze za\u015b traktowa\u0142em jak literack\u0105 przesadni\u0119.<\/p>\n<p>Tymczasem okazuje si\u0119, \u017ce sprawa ta nie zawsze jest tylko kwesti\u0105 stopnia wra\u017cliwo\u015bci i edukacji muzycznej. Sacks opisuje zjawisko amuzji, czyli stanu, w kt\u00f3rym muzyka nie jest odbierana jako muzyka, ale jako zbi\u00f3r bez\u0142adnych d\u017awi\u0119k\u00f3w. Stan ten by\u0142 ju\u017c opisywany przez psychiatr\u00f3w do\u015b\u0107 dawno, ale chyba wci\u0105\u017c jest ma\u0142o poznany. I dotyczy to nie tylko fizjologicznych podstaw zwi\u0105zanych z m\u00f3zgiem, gdzie nie by\u0142by to tak odosobniony przypadek (zwa\u017cywszy na to jak wielkie jest wci\u0105\u017c pole niewiedzy w neurobiologii), ale te\u017c samego rozpoznawania. W popularyzatorskich tekstach mo\u017cna wyczyta\u0107, \u017ce amuzj\u0105 dotkni\u0119ci byli m.in. Darwin i Freud. Tymczasem Sacks powo\u0142uje si\u0119 na \u017ar\u00f3d\u0142a m\u00f3wi\u0105ce, \u017ce ten pierwszy po prostu nie mia\u0142 s\u0142uchu i by\u0142 umiarkowanie muzykalny, ale nie mo\u017cna powiedzie\u0107, \u017ceby kompletnie nie by\u0142 na muzyk\u0119 wra\u017cliwy, a ten drugi m\u00f3g\u0142 by\u0107 pod tym wzgl\u0119dem zupe\u0142nie &#8222;normalny&#8221;, ale z racji zasadniczych uwa\u017ca\u0142 poddawanie si\u0119 nieracjonalnemu urokowi muzyki za niew\u0142a\u015bciwe. Z kolei niewykluczone, \u017ce niekt\u00f3re wypowiedzi znanych os\u00f3b o tym, \u017ce muzyka dla nich to tylko zbi\u00f3r bezsensownych d\u017awi\u0119k\u00f3w dot\u0105d uwa\u017cane za przejaw ekstrawagancji, to w\u0142a\u015bnie skutek klinicznej amuzji. W jednym z przypis\u00f3w zacytowany jest list kobiety, kt\u00f3ra dopiero po przeczytaniu wcze\u015bniejszego wydania &#8222;Muzykofilii&#8221; zrozumia\u0142a, \u017ce jej nieumiej\u0119tno\u015b\u0107 rozpoznania nastroju muzyki (radosnego lub smutnego) inaczej ni\u017c po tytule, ewentualnie tempie utworu nie jest norm\u0105. Zanim wi\u0119c nasza wiedza o wadach s\u0142uchu, czy raczej postrzegania muzyki (amuzja wcale nie musi wi\u0105za\u0107 si\u0119 z problemami rozumienia mowy, cho\u0107 zdarza si\u0119 i takie wsp\u00f3\u0142wyst\u0119powanie), dor\u00f3wna wiedzy o wadach wzroku, chyba jeszcze up\u0142ynie du\u017co czasu.<\/p>\n<p><strong>Piotr Panek<\/strong><\/p>\n<p><em>Fot. bitmapr, Flickr (CC SA)<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Przeczyta\u0142em niedawno &#8222;Muzykofili\u0119&#8221; Olivera Sacksa, ostatni\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0119 neurologa znanego szerszej publiczno\u015bci w roli autora popularno-naukowego. Jest to do\u015b\u0107 chaotyczny zbi\u00f3r studi\u00f3w przypadku, kt\u00f3rych wsp\u00f3ln\u0105 cech\u0105 jest zwi\u0105zek muzyki z najr\u00f3\u017cniejszego typu zaburzeniami neurologicznymi (i psychicznymi, co ostatecznie te\u017c wynika z neurologii).<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[58,6,1],"tags":[177],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/626"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=626"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/626\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2222,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/626\/revisions\/2222"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=626"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=626"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=626"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}