
{"id":6269,"date":"2018-08-25T10:07:54","date_gmt":"2018-08-25T08:07:54","guid":{"rendered":"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=6269"},"modified":"2018-08-27T15:04:16","modified_gmt":"2018-08-27T13:04:16","slug":"slimak-slimak-pokaz","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2018\/08\/25\/slimak-slimak-pokaz\/","title":{"rendered":"\u015alimak, \u015blimak, poka\u017c\u2026"},"content":{"rendered":"<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-6283\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2018\/08\/Leucochloridium.jpg\" alt=\"\" width=\"800\" height=\"530\" srcset=\"\/naukowy\/wp-content\/uploads\/2018\/08\/Leucochloridium.jpg 800w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2018\/08\/Leucochloridium-300x199.jpg 300w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2018\/08\/Leucochloridium-768x509.jpg 768w\" sizes=\"(max-width: 800px) 100vw, 800px\" \/>W internecie mo\u017cna znale\u017a\u0107 zdj\u0119cia i filmy przedstawiaj\u0105ce \u015blimaka z czu\u0142kami przypominaj\u0105cymi dyskotekowe o\u015bwietlenie (<em>zombie snails<\/em> \u2013 \u015blimaki zombie). Mn\u00f3stwo zdj\u0119\u0107 w\u0142a\u015bciwie takich samych pod ka\u017cdym innym wzgl\u0119dem \u015blimak\u00f3w takich czu\u0142k\u00f3w nie ma. Wyja\u015bnienie tego zjawiska jest jeszcze dziwniejsze ni\u017c wygl\u0105d czu\u0142k\u00f3w.<br \/>\n<!--more--><br \/>\n<strong>Uwaga! Wpis b\u0119dzie dotyczy\u0142 rzeczy do\u015b\u0107 obrzydliwych.<\/strong><\/p>\n<p>Przywry (Trematoda) to gromada robak\u00f3w p\u0142askich, niezbyt sympatycznych zwierz\u0105t o stosunkowo prostej budowie cia\u0142a, prowadz\u0105cych cz\u0119sto paso\u017cytniczy tryb \u017cycia. Modelowym przyk\u0142adem, o kt\u00f3rym ucz\u0105 w szkole, jest motylica w\u0105trobowa (<em>Fasciola hepatica<\/em>), kt\u00f3ra zawdzi\u0119cza s\u0142aw\u0119 niezbyt mi\u0142emu zwyczajowi zadomawiania si\u0119 w drogach \u017c\u00f3\u0142ciowych ssak\u00f3w, w tym cz\u0142owieka. Tutaj chodzi jednak o zupe\u0142nie inn\u0105 przywr\u0119, <em>Leucochloridium paradoxum<\/em>. I jak zwykle w przypadku robak\u00f3w &#8211; najciekawszy jest ich cykl rozwojowy.<\/p>\n<p><em>Ex ovo omnia<\/em>. \u017bycie zaczyna si\u0119 od jaja. Z jaja wyl\u0119ga si\u0119 larwa. Zwykle o takiej larwie przywry m\u00f3wi si\u0119 <em>miracidium<\/em>, niekiedy spotyka si\u0119 polskoj\u0119zyczny termin dziwade\u0142ko. Jak zwa\u0142, tak zwa\u0142, chodzi o to, by larw\u0119 zjad\u0142 jaki\u015b biedny \u015blimak. W jego ciele <em>miracidium<\/em> rozwija si\u0119 dalej, przeistaczaj\u0105c si\u0119 w kolejny rodzaj larwy, sporocyst\u0119. W obr\u0119bie sporocysty dojrzewaj\u0105 liczne cerkarie \u2013 to kolejny rodzaj larwy przywr. Dajmy spok\u00f3j nazwom larw. Kluczowe jest to, \u017ce larwy (no dobrze, dok\u0142adniej: sporocysty) dostaj\u0105 si\u0119 do czu\u0142k\u00f3w \u015blimaka (to takie wyrostki na jego g\u0142owie, na kt\u00f3rych znajduj\u0105 si\u0119 oczy). Tam pulsuj\u0105c z cz\u0119stotliwo\u015bci\u0105 60-80\/min, organizuj\u0105 widowisko.<\/p>\n<p>Po co? (Formu\u0142uj\u0105c pytanie inaczej, by nie popa\u015b\u0107 w teleologi\u0119 tak ochoczo wykorzystywan\u0105 przez kreacjonist\u00f3w: w jaki spos\u00f3b taki pokaz zwi\u0119ksza dostosowanie przywr?). Widowisko kierowane jest do ptak\u00f3w. To ptak jest \u017cywicielem ostatecznym (czyli tym, gdzie paso\u017cyt rozmna\u017ca si\u0119 p\u0142ciowo, a wi\u0119c z udzia\u0142em gamet). W przypadku tego gatunku chodzi o ptaki owado\u017cerne. Jednak, jak sama nazwa wskazuje, ptaki te zjadaj\u0105 g\u0142\u00f3wnie owady, a nie \u015blimaki. Owady, a wi\u0119c te\u017c&#8230; ich g\u0105sienice. Czy\u017c pulsuj\u0105ce czu\u0142ki zainfestowanego \u015blimaka nie przypominaj\u0105 wij\u0105cej si\u0119 g\u0105sienicy? W ka\u017cdym razie przypominaj\u0105 j\u0105 ptakom. Drozd, mucho\u0142\u00f3wka czy inny ptak dostrzega jaskrawego \u015blimaka, po\u017cera go albo raczej odgryza same czu\u0142ki. Sporocysty pe\u0142ne cerkarii dostaj\u0105 si\u0119 do przewod\u00f3w pokarmowych ptak\u00f3w, przywry dojrzewaj\u0105 i robi\u0105 to, czego si\u0119 po doros\u0142ych osobnikach w przytulnym przewodzie pokarmowym mo\u017cna spodziewa\u0107. Z wytworzonych dzi\u0119ki temu kolejnych jaj wyl\u0119gn\u0105 si\u0119 kolejne larwy&#8230; Ko\u0142o \u017cycia potoczy si\u0119 dalej.<\/p>\n<p>To nie wszystko. Wedle pracy polskich badaczy sprzed 4 lat, dotycz\u0105cej bursztynek pospolitych z Bia\u0142owieskiego Parku Narodowego (<a href=\"https:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/2018\/08\/07\/dobor-sztuczny-w-bialowiezy\/\">o Puszczy Bia\u0142owieskiej niedawno pisa\u0142 Piotr Panek<\/a>), przywra steruje zachowaniem \u015blimaka. O ile mi\u0119czak zwykle trzyma si\u0119 nisko w\u015br\u00f3d ro\u015blin, to \u015blimak z przywr\u0105 pcha si\u0119 w g\u00f3r\u0119 ro\u015blin, w miejsca bardziej wyeksponowane i lepiej o\u015bwietlone, gdzie b\u0119dzie lepiej widoczny dla ptak\u00f3w. Co wi\u0119cej, ci\u0105gle si\u0119 rusza i nie ma w zwyczaju chowa\u0107 czu\u0142k\u00f3w. Ptak pochwyci go z \u0142atwo\u015bci\u0105. Niekt\u00f3rzy badacze m\u00f3wi\u0105 nawet o samob\u00f3jstwie (nie rozp\u0119dzajmy si\u0119, bezpieczniej b\u0119dzie m\u00f3wi\u0107 o fenotypie rozszerzonym, o kt\u00f3rym pisa\u0142 Dawkins). Jak wida\u0107, zachowanie \u015blimaka zwi\u0119ksza dostosowanie \u2013 tylko \u017ce dostosowanie paso\u017cyta.<\/p>\n<p>Wracaj\u0105c do Dawkinsa, opisuje on podobny przypadek, kiedy \u015blimak zara\u017cony pewn\u0105 motylic\u0105 buduje grubsz\u0105 muszl\u0119 ni\u017c zdrowy. Zasoby, kt\u00f3re m\u00f3g\u0142by przeznaczy\u0107 na sw\u00f3j rozr\u00f3d, przeznacza na bezpiecze\u0144stwo \u2013 muszla chroni i \u015blimaka, i motylic\u0119. Z rozmna\u017cania si\u0119 \u015blimaka motylica \u017cadnych korzy\u015bci nie odnosi, z d\u0142u\u017cszego \u017cycia \u2013 i owszem. Paso\u017cyt zwykle traci na \u015bmierci \u017cywiciela. Kluczowe jest to, \u017ce grubo\u015b\u0107 muszli \u015blimaka czy jego zachowanie ma pod\u0142o\u017ce genetyczne \u2013 ale nie w genotypie \u015blimaka, tylko w genomie paso\u017cyta. Efekty gen\u00f3w danego organizmu nie musz\u0105 wcale si\u0119 do niego ogranicza\u0107. Biologia nie lubi ogranicze\u0144.<\/p>\n<p><em>Ilustracja: \u015alimak zara\u017cony\u00a0<em>Leucochloridium<\/em>.\u00a0Gilles San Martin,\u00a010 czerwca 2012. <a href=\"https:\/\/commons.wikimedia.org\/wiki\/File:Leucochloridium_5603M.JPG\">Wikimedia Commons<\/a>, na licencji\u00a0Creative Commons 3.0<\/em><\/p>\n<p><strong>Bibliografia<\/strong><\/p>\n<ul>\n<li>Dawkins R: Samolubny gen. Pr\u00f3szy\u0144ski i S-ka, Warszawa 2012, s. 431-436.<\/li>\n<li>\u00a0Futuyma DJ: Ewolucja. Wydawnictwo Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2008, s. 440.<\/li>\n<li>Weso\u0142owska W, Weso\u0142owski T: Do Leucochloridum sporocysts manipulate the behaviour of their snail hosts? Journal of Zoology; 2014; 292: 151-5.<\/li>\n<\/ul>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W internecie mo\u017cna znale\u017a\u0107 zdj\u0119cia i filmy przedstawiaj\u0105ce \u015blimaka z czu\u0142kami przypominaj\u0105cymi dyskotekowe o\u015bwietlenie (zombie snails \u2013 \u015blimaki zombie). Mn\u00f3stwo zdj\u0119\u0107 w\u0142a\u015bciwie takich samych pod ka\u017cdym innym wzgl\u0119dem \u015blimak\u00f3w takich czu\u0142k\u00f3w nie ma. Wyja\u015bnienie tego zjawiska jest jeszcze dziwniejsze ni\u017c wygl\u0105d czu\u0142k\u00f3w.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[241,54,2,5,1,65],"tags":[361,221,360,354,358,359,357,356,355,353],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6269"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6269"}],"version-history":[{"count":11,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6269\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6296,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6269\/revisions\/6296"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6269"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6269"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6269"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}