
{"id":643,"date":"2010-10-21T17:56:44","date_gmt":"2010-10-21T15:56:44","guid":{"rendered":"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=643"},"modified":"2013-02-11T18:45:23","modified_gmt":"2013-02-11T17:45:23","slug":"ksiazka","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2010\/10\/21\/ksiazka\/","title":{"rendered":"Ksi\u0105\u017cka"},"content":{"rendered":"<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2010\/10\/ksiazka.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-full wp-image-644\" title=\"ksiazka\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2010\/10\/ksiazka.jpg\" alt=\"\" width=\"500\" height=\"622\" srcset=\"\/naukowy\/wp-content\/uploads\/2010\/10\/ksiazka.jpg 500w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2010\/10\/ksiazka-241x300.jpg 241w\" sizes=\"(max-width: 500px) 100vw, 500px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Chc\u0119 si\u0119 pochwali\u0107, \u017ce wyda\u0142em ksi\u0105\u017ck\u0119. U\u017cycie pierwszej osoby w tym zdaniu nie jest bez znaczenia, bo fakt ten jest w zasadzie tylko moj\u0105 zas\u0142ug\u0105. I to nie tylko dlatego, \u017ce najpierw j\u0105 napisa\u0142em, bo to jest oczywiste.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Moja ksi\u0105\u017cka jest niewielkim rozwini\u0119ciem doktoratu. Kiedy\u015b, zaraz po obronie, podejmowa\u0142em pewne pr\u00f3by wydania tego, ale nie by\u0142y one konsekwentnie prowadzone i szybko spraw\u0119 zarzuci\u0142em. Potem jeszcze pr\u00f3bowa\u0142em, ale nic z tego nie wychodzi\u0142o. W ko\u0144cu postanowi\u0142em wzi\u0105\u0107 sprawy w swoje r\u0119ce i wyda\u0107 to przez instytut, w kt\u00f3rym pracuj\u0119 (a wi\u0119c faktycznie samemu).<\/p>\n<p>Z opowiada\u0144 koleg\u00f3w mniej wi\u0119cej wiedzia\u0142em, jak si\u0119 za to zabra\u0107, lecz mimo to ka\u017cdy krok w tym dziele by\u0142 dla mnie czym\u015b nowym. Nie b\u0119d\u0119 tu wdawa\u0142 si\u0119 w szczeg\u00f3\u0142y, wi\u0119c tylko bardzo kr\u00f3tko wspomn\u0119. Zacz\u0105\u0142em od zorganizowania \u015brodk\u00f3w na wydanie. R\u00f3wnolegle za\u015b uzyska\u0142em recenzj\u0119 wydawnicz\u0105. Maj\u0105c te dwa elementy mog\u0142em si\u0119 zaj\u0105\u0107 przygotowaniem samego druku. Najpierw korekta, potem projekt ok\u0142adki i sk\u0142ad. Wreszcie sam druk. I jest. Nak\u0142ad niewielki &#8211; 300 egzemplarzy. Wszystko to opisuj\u0119 w kilku zdaniach, chocia\u017c od pierwszych rozm\u00f3w do dnia, kiedy mia\u0142em pierwsze egzemplarze w r\u0119ku min\u0105\u0142 prawie rok.<\/p>\n<p>Zorganizowanie tego wszystkiego i uczestniczenie w tym, by\u0142o dla mnie kapitalnym do\u015bwiadczeniem. W mojej dziedzinie pisanie czegokolwiek odbywa si\u0119 raczej w samotno\u015bci, a artyku\u0142 czy ksi\u0105\u017cka jest na og\u00f3\u0142 dzie\u0142em jednego cz\u0142owieka, a nie zespo\u0142u. Tymczasem w proces wydania ksi\u0105\u017cki zaanga\u017cowanych jest mn\u00f3stwo os\u00f3b. Pokaza\u0142o mi to zupe\u0142nie inn\u0105, nieznan\u0105 mi wcze\u015bniej stron\u0119 nauki, w kt\u00f3rej liczy si\u0119 umiej\u0119tno\u015b\u0107 rozmawiania z lud\u017ami (cz\u0119sto maj\u0105cymi mo\u017cliwo\u015b\u0107 podejmowania istotnych decyzji) i organizowania wszystkiego w pewn\u0105 ca\u0142o\u015b\u0107.<\/p>\n<p>Patrz\u0119 na ksi\u0105\u017ck\u0119 i si\u0119 ciesz\u0119, \u017ce jest. Jestem zadowolony i z tego, \u017ce jest, ale tak\u017ce z tego, jak si\u0119 ona prezentuje. Ale gdy tak patrz\u0119 na ni\u0105, to wiem te\u017c, \u017ce pewien etap jest ju\u017c nareszcie zamkni\u0119ty i mog\u0119 si\u0119 w pe\u0142ni zaj\u0105\u0107 kolejnym projektem.<\/p>\n<p><strong>Grzegorz Pacewicz<\/strong><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Chc\u0119 si\u0119 pochwali\u0107, \u017ce wyda\u0142em ksi\u0105\u017ck\u0119. U\u017cycie pierwszej osoby w tym zdaniu nie jest bez znaczenia, bo fakt ten jest w zasadzie tylko moj\u0105 zas\u0142ug\u0105. I to nie tylko dlatego, \u017ce najpierw j\u0105 napisa\u0142em, bo to jest oczywiste.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[59,52,43,5],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/643"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=643"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/643\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2153,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/643\/revisions\/2153"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=643"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=643"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=643"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}