
{"id":6488,"date":"2019-01-12T13:41:08","date_gmt":"2019-01-12T12:41:08","guid":{"rendered":"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=6488"},"modified":"2019-01-12T14:07:33","modified_gmt":"2019-01-12T13:07:33","slug":"zrodla-moralnosci-zderzenie-filozofa-ze-sloniem","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2019\/01\/12\/zrodla-moralnosci-zderzenie-filozofa-ze-sloniem\/","title":{"rendered":"\u0179r\u00f3d\u0142a moralno\u015bci: zderzenie filozofa ze s\u0142oniem"},"content":{"rendered":"<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2018\/12\/Loxodonta.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2018\/12\/Loxodonta-1024x683.jpg\" alt=\"\" width=\"620\" height=\"414\" class=\"alignnone size-large wp-image-6499\" srcset=\"\/naukowy\/wp-content\/uploads\/2018\/12\/Loxodonta-1024x683.jpg 1024w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2018\/12\/Loxodonta-300x200.jpg 300w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2018\/12\/Loxodonta-768x512.jpg 768w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2018\/12\/Loxodonta.jpg 1200w\" sizes=\"(max-width: 620px) 100vw, 620px\" \/><\/a>Czyta\u0142em jaki\u015b czas temu <a href=\"https:\/\/www.polityka.pl\/tygodnikpolityka\/kraj\/1773002,1,moralnosc-jest-sexy.read\">\u015bwietny felieton prof. Hartmana<\/a> po\u015bwi\u0119cony moralno\u015bci. Autor docenia i opisuje rozw\u00f3j pogl\u0105d\u00f3w moralnych, zw\u0142aszcza w\u0142\u0105czanie w obr\u0119b wsp\u00f3lnoty moralnej coraz wi\u0119kszych uprzednio pozostaj\u0105cych poza ni\u0105 grup. Ubolewa zarazem na powszechne wi\u0105zanie moralno\u015bci ze sfer\u0105 seksualn\u0105. O kontrowersyjno\u015bci tego\u017c ubolewania innym razem, tymczasem profesor pisze dalej:<br \/>\n<!--more--><\/p>\n<blockquote><p>Dopiero wtedy bowiem, pod wp\u0142ywem filozof\u00f3w, \u015bwiatli ludzie uwierzyli, \u017ce barbarzy\u0144cy maj\u0105 pewne prawa i powinno\u015bci, cz\u0119\u015bciowo wsp\u00f3lne z lud\u017ami cywilizowanymi, a to dlatego, \u017ce i oni s\u0105 lud\u017ami, czyli istotami racjonalnymi oraz posiadaj\u0105cymi wol\u0119, zdolnymi kierowa\u0107 swoim post\u0119powaniem i bra\u0107 za nie odpowiedzialno\u015b\u0107.<\/p><\/blockquote>\n<p>Czeg\u00f3\u017c si\u0119 czepia\u0107? Ano tego, \u017ce jako filozof, etyk autor znakomicie potrafi opisa\u0107, jak by\u0107 powinno. Jak by\u0142o, jest i b\u0119dzie, bo takie s\u0105 ponadczasowe prawdy filozoficzne. Zupe\u0142nie inny, pisany z perspektywy psychologicznej obraz moralno\u015bci prezentuje na przyk\u0142ad Jonathan Haidt w swej ksi\u0105\u017cce &#8222;Prawy umys\u0142&#8221;. Ale zacznijmy od analizy pogl\u0105du Hartmana.<\/p>\n<p>Jako prosty, nieposiadaj\u0105cy filozoficznego wykszta\u0142cenia cz\u0142owiek (no mo\u017ce co\u015b tam mia\u0142em na studiach, ale filozofem ewidentnie nie jestem) \u2013 do takich ludzi tekst by\u0142 kierowany \u2013 je\u015bli wi\u0119c, co mo\u017cliwe, rozumiem go nieprawid\u0142owo, pozwol\u0119 sobie r\u00f3wnie\u017c obwini\u0107 profesora, co przy licznych rzucanych w jego stron\u0119 obelgach ludzi o odmiennych pogl\u0105dach b\u0119dzie nierobi\u0105c\u0105 \u017cadnej r\u00f3\u017cnicy kropl\u0105 w morzu \u2013 rozumiem go nast\u0119puj\u0105co.<\/p>\n<p>Mamy wi\u0119c filozof\u00f3w, poczynaj\u0105c od filozof\u00f3w staro\u017cytnej Grecji. Sokrates jeszcze za osob\u0119 uwa\u017ca\u0142by obywatela, doros\u0142ego m\u0119\u017cczyzn\u0119 Greka. Gdzie tam kobieta, niewolnik, barbarzy\u0144ca. Potem na skutek namys\u0142u kolejnych pokole\u0144 filozof\u00f3w ogl\u0105d ten si\u0119 zmienia\u0142. Uznano za osoby przedstawicieli tych grup, co wi\u0119cej, przyznano prawa dzieciom, osobom czarnosk\u00f3rym (nie rasy czarnej, nie ma takiej rasy, bo to cecha plezjomorficzna). Uznaje si\u0119 za osoby niekiedy zygoty (w naszym kraju szczeg\u00f3lnie cz\u0119sto, z tego chyba szanowny profesor si\u0119 nie cieszy), niekiedy przedstawicieli innych ni\u017c cz\u0142owiek rozumny gatunk\u00f3w (<em>non-human person<\/em>, g\u0142\u00f3wnie o walenie chodzi wbrew pozorom, a nie o szympansa). Sama zmiana pogl\u0105d\u00f3w nie ulega w\u0105tpliwo\u015bci, jest to fakt (generalnie tym si\u0119 zajmuje etyka opisowa \u2013 opisem fakt\u00f3w dotycz\u0105cych moralno\u015bci).<\/p>\n<p>Ale dalej jest ju\u017c gorzej. Prof. Hartman pisze, \u017ce to pod wp\u0142ywem filozof\u00f3w zasz\u0142y zmiany. Co wi\u0119cej, pisze o ludziach jako o osobach racjonalnych. Istnieje filozoficzna definicja racjonalno\u015bci, przy kt\u00f3rej mo\u017cna tej racjonalno\u015bci os\u00f3b ludzkich jako tako broni\u0107 \u2013 mianowicie racjonalny podmiot to taki, kt\u00f3ry dobiera odpowiednie \u015brodki do realizacji wybranych przez siebie cel\u00f3w. S\u0142ownik PWN podaje trzy znaczenia s\u0142owa <em>racjonalny<\/em>: oparty na badaniach, oparty na logice i kieruj\u0105cy si\u0119 rozumem. Przy takim rozumieniu racjonalno\u015bci (pisa\u0142em wy\u017cej \u2013 czytamy tekst dla laik\u00f3w) kt\u00f3\u017c z nas si\u0119 ostanie? Ot\u00f3\u017c nikt (zdrowy psychicznie). Zanim to wyt\u0142umacz\u0119, pozwol\u0119 sobie jeszcze na pewn\u0105 nadinterpretacj\u0119 tekstu profesora. Z czego si\u0119 bior\u0105 pogl\u0105dy filozof\u00f3w? Jak\u017ce cz\u0142owiek ma uwierzy\u0107 tym filozofom, przyj\u0105\u0107 ich pogl\u0105dy? Czy bazuj\u0105 one na empirii? Czy raczej s\u0105 owocem rozumu? Wydaje si\u0119, \u017ce rozumu.<\/p>\n<p>Skoro ju\u017c oparli\u015bmy, mo\u017ce troch\u0119 nadinterpretuj\u0105c, moralno\u015b\u0107 na rozumie, postaram si\u0119 teraz podle to wywr\u00f3ci\u0107. Oto Haidt r\u00f3wnie\u017c zaczyna od filozofii. Przywo\u0142uje pocz\u0105tkowo Platona, wedle kt\u00f3rego demiurg stworzy\u0142 dusz\u0119 ludzk\u0105 wyposa\u017con\u0105 w doskona\u0142y rozum, umieszczony w kolistej, a wi\u0119c r\u00f3wnie\u017c doskona\u0142ego kszta\u0142tu g\u0142owie. Wymaga jednak ta dusza niedoskona\u0142ego (i niekolistego \u2013 ryby naje\u017cki nie rozpatrujemy) cia\u0142a, siedziby <em>gro\u017anych i nieodpartych nami\u0119tno\u015bci<\/em> (mo\u017cemy m\u00f3wi\u0107 o sercu, emocjach itd.) A wi\u0119c doskona\u0142y, wr\u0119cz boski rozum i z\u0142e (potem jeszcze stan\u0105 si\u0119 grzeszne) nami\u0119tno\u015bci. Czym wi\u0119c winni\u015bmy si\u0119 kierowa\u0107? Oczywi\u015bcie rozumem. I odt\u0105d ma ten nabo\u017cny kult rozumu trwa\u0107 przez tysi\u0105clecia. Dalej Haidt powo\u0142uje si\u0119 na Hume\u2019a (ciekawe, \u017ce bardzo wiele os\u00f3b cz\u0119sto powo\u0142uje si\u0119 na Hume\u2019a, a w szkole nie po\u015bwi\u0119ca si\u0119 mu ani s\u0142owa. Najwyra\u017aniej scholastyka, por\u00f3wnywanie si\u0119 do trzciny i <em>cogito-ergo-sumy<\/em> s\u0105 wa\u017cniejsze). Tutaj mamy obraz odwrotny \u2013 rozum jako s\u0142uga nami\u0119tno\u015bci.<\/p>\n<p>Mamy wi\u0119c dwie sprzeczne hipotezy dotycz\u0105ce roli rozumu w moralno\u015bci: plato\u0144ski rozum g\u00f3ruj\u0105cy nad emocjami i hume\u2019owski rozum-s\u0142ug\u0119 emocji. Jak to rozstrzygn\u0105\u0107? Psychologia jest dziedzin\u0105 empiryczn\u0105, polegaj\u0105c\u0105 na obserwacji i do\u015bwiadczaln\u0105.<\/p>\n<p>Zacznijmy od obserwacji. S\u0142awny przypadek Phineasa Gage\u2019a opisywa\u0142o wielu autor\u00f3w, jednak w interesuj\u0105cym nas tutaj kontek\u015bcie ciekawego opisu dostarcza Antonio Damasio. Gage by\u0142 wzorowym pracownikiem kolei \u2013 a\u017c do dnia, kiedy to podczas upychania substancji wybuchowej metalowym kijem dozna\u0142 urazu: dr\u0105g uderzy\u0142 go w g\u0142ow\u0119, przechodz\u0105c przez brzuszno-przy\u015brodkow\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 p\u0142at\u00f3w czo\u0142owych m\u00f3zgu. O dziwo mimo przej\u015bcia na wylot przez g\u0142ow\u0119 biedaka metalowego pr\u0119ta pacjent prze\u017cy\u0142. Dozna\u0142 jednak nieodwracalnego zniszczenia fragment\u00f3w m\u00f3zgu, kt\u00f3re \u0142\u0105cz\u0105 odpowiadaj\u0105ce za logiczne my\u015blenie p\u0142aty czo\u0142owe z uk\u0142adem limbicznym, zwi\u0105zanym z regulacj\u0105 emocji. Gage pr\u00f3bowa\u0142 wr\u00f3ci\u0107 do pracy, ale nie by\u0142 ju\u017c sumienny ani pracowity. Kolokwialnie m\u00f3wi\u0105c, stoczy\u0142 si\u0119, popada\u0142 w konflikty, podejmowa\u0142 w zasadzie same z\u0142e decyzje, nie stroni\u0105c od alkoholu. Damasio pisze te\u017c o innym wsp\u00f3\u0142czesnym pacjencie, u kt\u00f3rego uszkodzenie podobnego obszaru m\u00f3zgu doprowadzi\u0142o przy zachowanej zdolno\u015bci do logicznego my\u015blenia do ca\u0142kowitej niemo\u017cno\u015bci funkcjonowania, do niemo\u017cno\u015bci podj\u0119cia jakiejkolwiek decyzji. Damasio dochodzi do wniosku, \u017ce to nie racjonalne my\u015blenie prowadzi do podj\u0119cia decyzji, ale emocje.<\/p>\n<p>Wr\u00f3\u0107my do Haidta. Wspomina on kilka ciekawych bada\u0144. Cho\u0107by o zaostrzeniu s\u0105d\u00f3w moralnych w zale\u017cno\u015bci od wyczuwanego zapachu b\u0105d\u017a wcze\u015bniejszym zwr\u00f3ceniu uwagi na kwestie czysto\u015bci (w znaczeniu potocznym, czyli braku brudu). O podtrzymywaniu wyg\u0142oszonych wcze\u015bniej s\u0105d\u00f3w moralnych mimo zbicia argument\u00f3w przez interlokutora \u2013 a\u017c do stawiania przez badanego argument\u00f3w ca\u0142kowicie absurdalnych b\u0105d\u017a pozostania na stanowisku \u201eale ja tak uwa\u017cam!\u201d mimo braku argument\u00f3w (autor nazywa to os\u0142upieniem moralnym). Jak to si\u0119 ma do psychologicznych teorii rozwoju moralno\u015bci?<\/p>\n<p>Klasycznym pogl\u0105dem jest tu racjonalizm bazuj\u0105cy na pismach Jeana Piageta. Rozw\u00f3j moralno\u015bci dzieli\u0142o si\u0119 na fazy przedkonwencjonaln\u0105 (taka troch\u0119 moralno\u015b\u0107 Kalego), konwencjonaln\u0105 (obowi\u0105zuj\u0105ce zasady) oraz postkonwencjonaln\u0105 (warto\u015bci, dojrza\u0142y namys\u0142). Dana faza zale\u017ca\u0142a od tego, jak badany uzasadnia sw\u00f3j pogl\u0105d, wi\u0105za\u0142a si\u0119 wi\u0119c z rozwojem my\u015blenia. Jak to pasuje do opisanych wy\u017cej bada\u0144?<\/p>\n<p>Haidt dochodzi do wniosku, \u017ce pogl\u0105dy Piageta, Kohlberga i innych wielkich badaczy s\u0105 b\u0142\u0119dne. Decyduj\u0105c o ocenie moralnej w danej sytuacji, na pocz\u0105tku reagujemy emocjonalnie: wstr\u0119tem, wzburzeniem b\u0105d\u017a odwrotnie \u2013 akceptacj\u0105, wsp\u00f3\u0142czuciem. Czujemy obrzydzenie, wi\u0119c pot\u0119piamy. Nie czujemy obrzydzenia, wi\u0119c nie pot\u0119piamy. Jednak <em>primo<\/em> cenimy racjonalno\u015b\u0107 i chcemy by\u0107 racjonalni oraz <em>secundo<\/em> &#8211; \u017cyjemy w spo\u0142ecze\u0144stwie. Uznajemy dane zachowanie za niemoralne, bo nas obrzydza? My, \u015bwiatli, racjonalni obywatele? A gdzie\u017cby znowu! By\u0142by to dysonans poznawczy! Tworzymy wi\u0119c sobie wyja\u015bnienie \u2013 ca\u0142kowicie racjonalne \u2013 dlaczego tak uwa\u017camy.<\/p>\n<p>Tutaj wkraczaj\u0105 zasady moralne, warto\u015bci itd. Takie, kt\u00f3re uzasadniaj\u0105 bazuj\u0105cy na emocjach s\u0105d moralny. Czy jednak racjonalny namys\u0142 mo\u017ce zmieni\u0107 pocz\u0105tkowe odczucia moralne? Mo\u017ce, ale zdarza si\u0119 to rzadko. Haidt obrazowo por\u00f3wnuje to do rozumu-je\u017cd\u017aca na emocjach-s\u0142oniu. Racjonalny je\u017adziec nie kieruje tutaj s\u0142oniem, od kt\u00f3rego jest znacznie mniejszy. S\u0142o\u0144 idzie, gdzie mu si\u0119 podoba, a rozum-je\u017adziec wymy\u015bla jedynie racjonalizacje t\u0142umacz\u0105ce kroki s\u0142onia. Wspomina\u0142em te\u017c, \u017ce cz\u0142owiek \u017cyje w spo\u0142ecze\u0144stwie, w grupie. Inne jednostki wchodz\u0105 z dan\u0105 osob\u0105 w interakcje, zadaj\u0105 pytania o ocen\u0119 moraln\u0105, prezentuj\u0105 odmienne pogl\u0105dy. \u017beby wyj\u015b\u0107 na osob\u0119 racjonaln\u0105, a nawet \u017ceby je przekona\u0107, zazwyczaj trudzi si\u0119 znowu je\u017adziec (zazwyczaj nieskutecznie, bo przekonywa\u0107 trzeba s\u0142onia). Badania wskazuj\u0105, \u017ce wi\u0119cej racji od Platona mia\u0142 Hume.<\/p>\n<p>Wygl\u0105da to wszystko okropnie, niezgodnie ze sposobem, w jaki sk\u0142onni jeste\u015bmy od dawna si\u0119 przedstawia\u0107. C\u00f3\u017c, nauka cz\u0119sto prowadzi do wniosk\u00f3w, kt\u00f3re nam si\u0119 nie podobaj\u0105. Jednak uznanie tych wniosk\u00f3w mo\u017ce nam pom\u00f3c \u2013 wskaza\u0107 bardziej i mniej skuteczne sposoby przekonywania. Prowadz\u0105c dyskusj\u0119 na temat moralno\u015bci, zazwyczaj pojedynkuj\u0105 si\u0119 je\u017ad\u017acy. Po dyskusji natomiast s\u0142onie rozchodz\u0105 si\u0119 ka\u017cdy w swoj\u0105 stron\u0119, a zgoda nie zostaje osi\u0105gni\u0119ta \u2013 bo nie mo\u017ce. Ku zgrozie filozof\u00f3w.<\/p>\n<p>PS Jest jeszcze jedna sprawa wyra\u017anie r\u00f3\u017cni\u0105ca pogl\u0105dy Haidta i Hartmana na moralno\u015b\u0107, ale o niej mo\u017ce innym razem.<\/p>\n<p><strong>Ilustracja:\u00a0<\/strong>S\u0142o\u0144 afryka\u0144ski (<em>Loxodonta africana<\/em>). Charles J Sharp,\u00a0<a href=\"https:\/\/commons.wikimedia.org\/wiki\/File:African_elephant_(Loxodonta_africana)_feeding.jpg\">Wikimedia Commons<\/a>, na licencji Creative Commons 4.0<\/p>\n<p><strong>O\u015bwiadczenia:<\/strong> <em>Autor nie ma \u017cadnych finansowych ani osobistych powi\u0105za\u0144 z osobami b\u0105d\u017a organizacjami, kt\u00f3re mog\u0142yby wp\u0142yn\u0105\u0107 na tre\u015b\u0107 publikacji. Nie przyjmowa\u0142a pieni\u0119dzy ani od wydawcy ni autora cytowanej ksi\u0105\u017cki, nie przyjmowa\u0142 te\u017c \u017cadnej gratyfikacji za krytykowanie profesora Hartmana (ostatnio w pewnych \u015brodowiskach modne). Wprost przeciwnie, wyda\u0142 z kieszeni prawie 5 dych na ksi\u0105\u017ck\u0119 Haidta i 7,90 na Polityk\u0119. Obie pozycje polecam. Niewielka to jednak cena, je\u015bli kto chce posi\u0105\u015b\u0107 wiedz\u0119 na temat tajemnic moralno\u015bci.<\/em><\/p>\n<p><strong>Bibliografia:<\/strong><\/p>\n<ul>\n<li>Damasio A: B\u0142\u0105d Kartezjusza. Emocje, rozum i ludzki m\u00f3zg. Rebis, Pozna\u0144 2011.<\/li>\n<li>Haidt J: Prawy Umys\u0142. Dlaczego dobrych ludzi dzieli religia i polityka? Smak S\u0142owa , Sopot 2014.<\/li>\n<li>Hartman J: Moralno\u015b\u0107 jest sexy. Polityka 2018; 48 (3188): 96.<\/li>\n<\/ul>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>C\u00f3\u017c, nauka cz\u0119sto prowadzi do wniosk\u00f3w, kt\u00f3re nam si\u0119 nie podobaj\u0105.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":6499,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[241,52,8,68,30,3,53],"tags":[411,17,410,409,408,413,412,246],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6488"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6488"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6488\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6518,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6488\/revisions\/6518"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media\/6499"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6488"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6488"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6488"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}