
{"id":6579,"date":"2019-03-06T21:08:09","date_gmt":"2019-03-06T20:08:09","guid":{"rendered":"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=6579"},"modified":"2019-03-07T12:24:02","modified_gmt":"2019-03-07T11:24:02","slug":"zielone-naprawde-odpreza","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2019\/03\/06\/zielone-naprawde-odpreza\/","title":{"rendered":"Zielone naprawd\u0119 odpr\u0119\u017ca"},"content":{"rendered":"<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2019\/03\/zielen.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2019\/03\/zielen.jpg\" alt=\"\" width=\"346\" height=\"461\" class=\"alignnone size-full wp-image-6581\" srcset=\"\/naukowy\/wp-content\/uploads\/2019\/03\/zielen.jpg 346w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2019\/03\/zielen-225x300.jpg 225w\" sizes=\"(max-width: 346px) 100vw, 346px\" \/><\/a><br \/>\nJaki\u015b czas temu <a href=\"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/2015\/08\/15\/10-drzew-odmladza-o-poltora-roku\/\">pisa\u0142em<\/a>, \u017ce drzewa uliczne w du\u017cym mie\u015bcie wp\u0142ywaj\u0105 na samopoczucie zdrowotne, jakby si\u0119 by\u0142o m\u0142odszym lub bogatszym. W tamtejszym badaniu chodzi\u0142o wprost o drzewa uliczne, a nie ziele\u0144 parkow\u0105 czy le\u015bn\u0105, bo drzewa uliczne widzi i mija ka\u017cdy codziennie, a do parku, a tym bardziej lasu, zachodzi tylko czasem.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nOstatnio dzi\u0119ki dost\u0119powi do wielkich baz danych badacze przeanalizowali zwi\u0105zek zdrowia psychicznego prawie miliona Du\u0144czyk\u00f3w z ich otoczeniem w dzieci\u0144stwie. Prawie milion oznacza w zasadzie wszystkich obywateli Danii urodzonych mi\u0119dzy latami 1985 a 2003, kt\u00f3rzy w wieku 10 lat nadal mieszkali w tym kraju. Du\u0144ski system PESEL pozwala na prze\u015bledzenie r\u00f3\u017cnych danych, tak\u017ce zdrowotnych i socjoekonomicznych. Z kolei dane dotycz\u0105ce obszar\u00f3w zielonych mo\u017cna wzi\u0105\u0107 z analiz zdj\u0119\u0107 satelitarnych. W tym badaniu, ze wzgl\u0119du na skupienie si\u0119 na tych\u017ce pierwszych dziesi\u0119ciu latach \u017cycia, uwzgl\u0119dniono dane z lat 1985-2013.<\/p>\n<p>Zasadnicza cz\u0119\u015b\u0107 analiz dotyczy\u0142a por\u00f3wnania ryzyka zapadni\u0119cia na choroby czy zaburzenia (przepraszam medyk\u00f3w, nie znam si\u0119 na tej kategoryzacji, je\u017celi Marcin Nowak zauwa\u017cy co\u015b ra\u017c\u0105cego, upowa\u017cniam go do \u015bmia\u0142ego poprawiania mojego tekstu w zakresie terminologii) umys\u0142owe wed\u0142ug kategoryzacji ICD-10 przyj\u0119tej przez WHO. Znalaz\u0142y si\u0119 tam takie rzeczy jak choroba dwubiegunowa, schizofrenia, anoreksja, upo\u015bledzenie umys\u0142owe, ale tak\u017ce zaburzenia wywo\u0142ane alkoholem czy marihuan\u0105 (prosz\u0119 mnie nie pyta\u0107 o szczeg\u00f3\u0142y, mo\u017cna znale\u017a\u0107 klasyfikacj\u0119 ICD-10 i samemu sprawdzi\u0107) itd. Tak w\u0142a\u015bciwie to do 1993 r. w Danii obowi\u0105zywa\u0142 system ICD-8, wi\u0119c jako\u015b to trzeba by\u0142o skalibrowa\u0107. Por\u00f3wnywano losy os\u00f3b wychowuj\u0105cych si\u0119 w terenach ma\u0142o zielonych i bardzo zielonych. Oczywi\u015bcie, w wynikach wzi\u0119to poprawk\u0119 na status socjoekonomiczny rodzic\u00f3w czy stopie\u0144 urbanizacji miejsca zamieszkania. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 wynik\u00f3w przedstawiono jako stosunek ryzyka wyst\u0105pienia zaburze\u0144 u os\u00f3b wychowuj\u0105cych si\u0119 w miejscach najmniej zielonych do ryzyka os\u00f3b z miejsc najbardziej zielonych.<\/p>\n<p>Okazuje si\u0119, \u017ce w prawie wszystkich przypadkach osoby wychowuj\u0105ce si\u0119 na terenach z intensywniejsz\u0105 ro\u015blinno\u015bci\u0105 mia\u0142y ni\u017csze ryzyko wyst\u0105pienia zaburze\u0144 z badanego zakresu ni\u017c osoby o podobnym statusie spo\u0142eczno-ekonomicznym (\u0142\u0105cznie ze stopniem urbanizacji) z teren\u00f3w mniej zazielenionych. Wyj\u0105tki by\u0142y dwa: upo\u015bledzenie umys\u0142owe (F70-F79 &#8211; dla tych, kt\u00f3rym m\u00f3wi\u0105 co\u015b te klasyfikacje) i zaburzenia schizoafektywne (F25). W przypadku pierwszych ryzyko wyst\u0105pienia jest po prostu praktycznie takie samo niezale\u017cnie od miejsca zamieszkania, w przypadku tych drugich same \u015brednie nadal faworyzuj\u0105 obszary zielone, ale rozrzut wynik\u00f3w jest tak du\u017cy (a pacjent\u00f3w by\u0142o 426), \u017ce nie jest to r\u00f3\u017cnica istotna statystycznie.<\/p>\n<p>Nie wiem, czy do ko\u0144ca rozumiem wyniki, ale chyba w przypadku tego zaburzenia odwrotne wyniki wysz\u0142y w zale\u017cno\u015bci od wieku matki i ojca. Marcin Nowak pisa\u0142 u nas par\u0119 razy o schizofrenii (np. <a href=\"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/2017\/12\/01\/ma-pani-schizofrenie-prosze-nie-brac-tego-do-siebie\/\">tutaj<\/a>\u00a0czy <a href=\"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/2019\/02\/13\/dajcie-spokoj-z-rozdwojeniem-jazni\/\">tutaj<\/a>) &#8211; wed\u0142ug tych bada\u0144 ziele\u0144 te\u017c nieco zmniejsza ryzyko jej wyst\u0105pienia, ale im bardziej brane s\u0105 poprawki na inne czynniki, tym bardziej ten wp\u0142yw maleje. Autorzy przywo\u0142uj\u0105 inne badania, z kt\u00f3rych wynika, \u017ce przynajmniej w Danii schizofrenia cz\u0119\u015bciej si\u0119 zdarza w g\u0119sto zabudowanych miastach. Z kolei inny temat u nas <a href=\"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/2018\/07\/02\/koherencja-zaburzen-calosciowych\/\">czasem poruszany<\/a>, autyzm, w og\u00f3le nie by\u0142 w tych badaniach uwzgl\u0119dniony.<\/p>\n<p>Do\u015b\u0107 silny ujemny zwi\u0105zek mi\u0119dzy stopniem zazielenia okolicy dzieci\u0144stwa a zaburzeniami psychiatrycznymi zaobserwowano w przypadku zaburze\u0144 z grupy\u00a0F40-F48, czyli zwi\u0105zanych ze stresem, nerwicami\u00a0itd. Zauwa\u017calne to by\u0142o te\u017c w grupie zaburze\u0144 nastroju (\u0142\u0105cznie z epizodyczn\u0105 depresj\u0105, bo z nawracaj\u0105c\u0105 to ju\u017c mniej), ale tak\u017ce w zaburzeniach zwi\u0105zanych z u\u017cywaniem alkoholu i innych narkotyk\u00f3w. Anoreksja czy borderline natomiast tylko nieznacznie s\u0105 mniej prawdopodobne w zielonym \u015bwiecie. W ka\u017cdym razie to nie jest tak, \u017ce prawdopodobie\u0144stwo wyst\u0105pienia jakiegokolwiek zaburzenia psychiatrycznego kilkakrotnie zmienia si\u0119 w zale\u017cno\u015bci od ilo\u015bci ro\u015blinno\u015bci, niemniej w wielu przypadkach te 15-55 proc. r\u00f3\u017cnicy wyst\u0105pi\u0142o.<\/p>\n<p>Takie badanie ma wielk\u0105 zalet\u0119 &#8211; zbadano poka\u017any odsetek populacji o nie\u017ale znanych warunkach. Si\u0142\u0105 rzeczy ma jednak wad\u0119 tak\u0105, \u017ce pokazuje zbie\u017cno\u015b\u0107, a zwi\u0105zk\u00f3w mo\u017cna si\u0119 tylko domy\u015bla\u0107. Ostatecznie mo\u017cna by wr\u0119cz postawi\u0107 hipotez\u0119, \u017ce to nie \u015brodowisko zmienia ryzyko wyst\u0105pienia danych zaburze\u0144, ale przeciwnie, to osoby z pewnymi genetycznymi predyspozycjami wol\u0105 osiedla\u0107 si\u0119 w regionach bardziej lub mniej zielonych, a potem u ich dzieci rozwijaj\u0105 si\u0119 uwarunkowane genetycznie zaburzenia. To badanie by\u0142o na tyle sprytne, \u017ce obejmuj\u0105c niesamodzielne przecie\u017c dzieci, wyklucza hipotez\u0119, \u017ce to ju\u017c wyst\u0119puj\u0105ce zaburzenia sk\u0142aniaj\u0105 do zmiany otoczenia.<\/p>\n<p>Zupe\u0142nie na innym biegunie metodologicznym jest inne niedawno opublikowane badanie. Badacze postanowili zbada\u0107 bezpo\u015bredni wp\u0142yw zieleni na nastr\u00f3j. Jest co\u015b, co je \u0142\u0105czy &#8211; ani jednej, ani drugiej pracy nie opublikowali lekarze. Pierwsz\u0105 g\u0142\u00f3wnie badacze od analizy danych, drug\u0105 g\u0142\u00f3wnie od nauk le\u015bnych. W tej drugiej pracy badacze wytypowali 21 olsztynian, stosunkowo m\u0142odych i bez znanych k\u0142opot\u00f3w zdrowotnych, w tym umys\u0142owych (rozbrajaj\u0105co brzmi argument, \u017ce dzi\u0119ki zmieszczeniu si\u0119 w zakresie wieku dwudziestu kilku lat uzyskali niez\u0142\u0105 jednorodno\u015b\u0107 grupy, gdzie jest ma\u0142e ryzyko indywidualnych problem\u00f3w zdrowotnych zaburzaj\u0105cych wyniki, ale w sumie nie znam si\u0119 na metodologii bada\u0144 medycznych na tyle, \u017ceby powa\u017cnie z tym polemizowa\u0107).<\/p>\n<p>Pierwszego dnia bada\u0144 przeprowadzano testy psychologiczne i fizjologiczne. W drugim dniu uczestnik\u00f3w poprowadzono do miejskiego rezerwatu w Olsztynie, na obszarze \u015bwierkowo-sosnowego boru. Tam polecono im przez kilka godzin si\u0119 odpr\u0119\u017ca\u0107, spacerowa\u0107, s\u0142ucha\u0107 d\u017awi\u0119k\u00f3w lasu, dotyka\u0107 drzew itd. (Do cel\u00f3w badania wybrano osoby niezwi\u0105zane z le\u015bnictwem, \u017ceby to by\u0142 naprawd\u0119 relaks, a nie warunki codziennej pracy czy studi\u00f3w). Po zako\u0144czeniu tej aktywno\u015bci testy powt\u00f3rzono.<\/p>\n<p>Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce relaks w lesie zmniejszy\u0142 w stopniu istotnym statystycznie negatywne wska\u017aniki psychologiczne. Spad\u0142o te\u017c t\u0119tno i ci\u015bnienie skurczowe (rozkurczowe nie spad\u0142o). Po samym relaksie pozytywne wska\u017aniki psychologiczne, w tym wigor, wcale nie wzros\u0142y. Czyli kr\u00f3tkotrwa\u0142y efekt raczej polega\u0142 na neutralizacji z\u0142ego nastroju ni\u017c jego daleko id\u0105cej poprawy. Popraw\u0119 zaobserwowano po d\u0142u\u017cszym czasie.<\/p>\n<p>Zatem samo badanie, przyznajmy szczerze, jest przyczynkarskie. Niemniej w\u0142a\u015bnie taki zestaw bada\u0144 mo\u017ce by\u0107 wzi\u0119ty do metaanaliz, a wnioski z takich drobnych bada\u0144 mo\u017cna wykorzystywa\u0107 do hipotez t\u0142umacz\u0105cych zjawiska zauwa\u017cone w analizach takich ja ta du\u0144ska. Niekt\u00f3re problemy, jak chocia\u017cby upo\u015bledzenie umys\u0142owe, s\u0105 najwyra\u017aniej wrodzone i niewiele da si\u0119 zrobi\u0107, ale cz\u0119\u015b\u0107 zburze\u0144 psychicznych, a nawet psychiatrycznych mo\u017ce by\u0107 indukowanych, wzmacnianych lub os\u0142abianych przez czynniki zwi\u0105zane ze stresem i relaksem. I tu suma drobnych czynnik\u00f3w mo\u017ce mie\u0107 znaczenie. P\u00f3j\u015bcie do lasu i dotkni\u0119cie drzewa nie wyleczy klinicznej depresji, ale by\u0107 mo\u017ce cz\u0119ste przechodzenie przez park zmniejszy o kilka procent ryzyko jej rozwini\u0119cia si\u0119. Te kilka procent mo\u017ce by\u0107 j\u0119zyczkiem u wagi w momencie, gdy trafi si\u0119 wstrz\u0105s psychiczny, kt\u00f3ry w efekcie wywo\u0142a depresj\u0119 lub nie.<\/p>\n<p>\u017beby nie by\u0142o, \u017ce tylko ro\u015bliny maj\u0105 znaczenie, to podam jeszcze wyniki innej analizy &#8211; tym razem ankietowej &#8211; ok. tysi\u0105ca mieszka\u0144c\u00f3w miast na p\u00f3\u0142noc od Londynu (np. Luton). W ankiecie tej przeprowadzono testy psychologiczne wskazuj\u0105ce na takie stany jak depresja, l\u0119k czy stres. Ostatecznie do analiz u\u017cyto tylko danych od 263 os\u00f3b, bo dla tylu da\u0142o si\u0119 znale\u017a\u0107 dane dotycz\u0105ce przyrody ich otoczenia. Dane te, podobnie jak w przypadku du\u0144skim, dotyczy\u0142y stopnia zazielenienia okolicy, ale tak\u017ce &#8211; w ko\u0144cu to by\u0142o w Anglii &#8211; aktywno\u015bci ptak\u00f3w. Nie b\u0119d\u0119 ju\u017c wchodzi\u0142 w szczeg\u00f3\u0142y, ale, co pewnie nie jest zaskoczeniem, wi\u0119cej ro\u015blinno\u015bci wi\u0105\u017ce si\u0119 z mniejsz\u0105 intensywno\u015bci\u0105 negatywnych stan\u00f3w psychicznych.<\/p>\n<p>Rozrzut by\u0142 co prawda do\u015b\u0107 spory, a \u015brednia wskazuje, \u017ce w przypadku stan\u00f3w l\u0119kowych wzrost okolicznej powierzchni zielonej z 10 do 15 proc. wr\u0119cz mo\u017ce je nasila\u0107, ale ju\u017c od 30 proc. pokrycia stany l\u0119kowe s\u0105 zauwa\u017calnie rzadsze. W przypadku stresu r\u00f3wnie\u017c ma\u0142y wzrost ilo\u015bci zieleni nie pomaga, ale ju\u017c od 20 proc. pokrycia jest lepiej, a w przypadku depresji zale\u017cno\u015b\u0107 jest bardziej liniowa i silna, cho\u0107 te\u017c pokrycie 20-proc. okazuje si\u0119 punktem granicznym dla znacz\u0105cej poprawy wynik\u00f3w.<\/p>\n<p>Co bardziej wyr\u00f3\u017cnia to badanie, to stwierdzenie, \u017ce znaczenie ma te\u017c aktywno\u015b\u0107 ptak\u00f3w, zw\u0142aszcza popo\u0142udniowa, kiedy ludzie wracaj\u0105 z pracy (cho\u0107 jednocze\u015bnie ptaki s\u0105 mniej aktywne ni\u017c z samego rana, co bole\u015bnie znaj\u0105 ornitolodzy lubi\u0105cy p\u00f3\u017aniejsze wstawanie). Oczywi\u015bcie, liczebno\u015b\u0107 i zr\u00f3\u017cnicowanie ptak\u00f3w zale\u017cy od ro\u015blinno\u015bci, wi\u0119c od tego elementu nie da si\u0119 uciec. Zatem kolejne badania potwierdzaj\u0105 star\u0105 m\u0105dro\u015b\u0107, \u017ce ziele\u0144 (rozumiana jako ro\u015blinno\u015b\u0107) odpr\u0119\u017ca i zmniejsza ryzyko zaburze\u0144 psychicznych. Wbrew pozorom to nie jest trywialne &#8211; wsp\u00f3\u0142czesne badania medyczne wcale nie tak cz\u0119sto potwierdzaj\u0105 utarte stwierdzenia. Tym razem jednak w maksymie\u00a0<em>Medicus curat, natura sanat<\/em> jest ziarno prawdy.<\/p>\n<p><em>fot. Piotr Panek, licencja <a href=\"https:\/\/creativecommons.org\/licenses\/by\/4.0\">CC-BY-4.0<\/a><\/em><\/p>\n<ul>\n<li><span class=\"highwire-citation-author first has-tooltip hasTooltip\" data-delta=\"0\" data-hasqtip=\"3\" aria-describedby=\"qtip-3\">Kristine Engemann<\/span>,\u00a0<span class=\"highwire-citation-author has-tooltip hasTooltip\" data-delta=\"1\" data-hasqtip=\"2\" aria-describedby=\"qtip-2\">Carsten B\u00f8cker Pedersen<\/span>,\u00a0<span class=\"highwire-citation-author has-tooltip hasTooltip\" data-delta=\"2\" data-hasqtip=\"5\" aria-describedby=\"qtip-5\">Lars Arge<\/span>,\u00a0<span class=\"highwire-citation-author has-tooltip hasTooltip\" data-delta=\"3\" data-hasqtip=\"6\" aria-describedby=\"qtip-6\">Constantinos Tsirogiannis<\/span>,\u00a0<span class=\"highwire-citation-author has-tooltip hasTooltip\" data-delta=\"4\" data-hasqtip=\"4\" aria-describedby=\"qtip-4\">Preben Bo Mortensen<\/span>, <span class=\"highwire-citation-author has-tooltip hasTooltip\" data-delta=\"5\" data-hasqtip=\"7\" aria-describedby=\"qtip-7\">Jens-Christian Svenning (2019)\u00a0Residential green space in childhood is associated with lower risk of psychiatric disorders from adolescence into adulthood. <em>Proceedings\u00a0of the National Academy of Sciences,<\/em>\u00a0<span class=\"highwire-cite-metadata-pages highwire-cite-metadata\">201807504,\u00a0\u00a0<\/span><a href=\"https:\/\/doi.org\/10.1073\/pnas.1807504116\"><span class=\"highwire-cite-metadata-doi highwire-cite-metadata\"><span class=\"label\">DOI:<\/span>10.1073\/pnas.1807504116<\/span><\/a><\/span><\/li>\n<li>Ernest Bielinis, Lidia Bielinis, Sylwia Krupi\u0144ska-Szeluga, Adrian \u0141ukowski, Norimasa Takayama (2019)\u00a0The Effects of a Short Forest Recreation Program on Physiological and Psychological Relaxation in Young Polish Adults.\u00a0\u00a0<em>Forests,<\/em>\u00a010(1), 34,\u00a0<a href=\"https:\/\/dx.doi.org\/10.3390\/f10010034\">doi:10.3390\/f10010034<\/a><\/li>\n<li>Daniel T. C. Cox, Danielle F. Shanahan, Hannah L. Hudson, Kate E. Plummer, Gavin M. Siriwardena, Richard A. Fuller, Karen Anderson, Steven Hancock, Kevin J. Gaston (2017)\u00a0Doses of Neighborhood Nature: The Benefits for Mental Health of Living with Nature.\u00a0<em>BioScience<\/em>, 67(2), 147\u2013155, <a href=\"https:\/\/doi.org\/10.1093\/biosci\/biw173\">doi:10.1093\/biosci\/biw173<\/a><\/li>\n<\/ul>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ziele\u0144 (rozumiana jako ro\u015blinno\u015b\u0107) odpr\u0119\u017ca i zmniejsza ryzyko zaburze\u0144 psychicznych.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":6581,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[58,54,196,65,204],"tags":[122,75,276,179,239,258,76,259,178],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6579"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6579"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6579\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6585,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6579\/revisions\/6585"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media\/6581"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6579"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6579"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6579"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}