
{"id":6676,"date":"2019-05-14T19:46:59","date_gmt":"2019-05-14T17:46:59","guid":{"rendered":"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=6676"},"modified":"2019-05-14T21:41:44","modified_gmt":"2019-05-14T19:41:44","slug":"swiadomosc-w-mrokach-wokol-winterfell","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2019\/05\/14\/swiadomosc-w-mrokach-wokol-winterfell\/","title":{"rendered":"\u015awiadomo\u015b\u0107 w mrokach wok\u00f3\u0142 Winterfell"},"content":{"rendered":"<p>Najpopularniejszym serialem ostatnich lat pozostaje bez w\u0105tpienia &#8222;Gra o tron&#8221;, do kt\u00f3rej odwo\u0142uj\u0105 si\u0119 ju\u017c nawet komentatorzy omawiaj\u0105cy sytuacj\u0119 polityczn\u0105 w Polsce. Jest to z grubsza ekranizacja cyklu powie\u015bci z gatunku <em>medieval fantasy<\/em>, w kt\u00f3rych kilka arystokratycznych rod\u00f3w urywa sobie g\u0142owy (tak\u017ce dos\u0142ownie), tudzie\u017c inne cz\u0119\u015bci cia\u0142a (a od czasu do czasu spala si\u0119 smoczym ogniem, w ko\u0144cu to fantastyka), w walce o w\u0142adz\u0119. Ochoczo wyrzynaj\u0105c si\u0119 wzajemnie, nie zauwa\u017caj\u0105, \u017ce na p\u00f3\u0142nocy czeka na nich prawdziwy wr\u00f3g: lodowe upiory prowadz\u0105 armi\u0119 zombie.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nSerial i ksi\u0105\u017cki analizowane by\u0142y przez fan\u00f3w (i krytyk\u00f3w) na najrozmaitsze sposoby, z por\u00f3wnaniami do rzeczywistych wydarze\u0144 historycznych z Wojn\u0105 Dw\u00f3ch R\u00f3\u017c na czele oraz mitologii &#8211; z wygrzebaniem koncepcji monomitu w\u0142\u0105cznie. Po jednym z ostatnich odcink\u00f3w, przedstawiaj\u0105cym rozgrywaj\u0105c\u0105 si\u0119 pod zamkiem Winterfell nocn\u0105 bitw\u0119 mi\u0119dzy \u017cywymi a umar\u0142ymi, ogl\u0105daj\u0105cy narzekali g\u0142\u00f3wnie na to, \u017ce na ekranie jest za ciemno i nie wida\u0107, kogo akurat morduj\u0105, a mordowaniem ten serial stoi (mordowaniu w nim po\u015bwi\u0119cono ju\u017c nawet opracowanie naukowe [1], z kt\u00f3rego wynika, \u017ce przez siedem pierwszych sezon\u00f3w tw\u00f3rcy zdo\u0142ali u\u015bmierci\u0107 ponad po\u0142ow\u0119 bohater\u00f3w).<\/p>\n<p>Ma\u0142o uwagi po\u015bwi\u0119ca si\u0119 jednak samym morduj\u0105cym: armii zombie.<\/p>\n<p>Samo poj\u0119cie zombie, \u017cywego trupa posiadaj\u0105cego cia\u0142o (w filmach cz\u0119sto przera\u017caj\u0105ce, rozk\u0142adaj\u0105ce si\u0119), ale niedysponuj\u0105cego dusz\u0105, \u015bwiadomo\u015bci\u0105, woln\u0105 wol\u0105 lub \u2013 jakkolwiek by\u015bmy to nazwali \u2013 tym, co czyni nas osobami (albo lud\u017ami w znaczeniu warto\u015bciuj\u0105cym), wywodzi si\u0119 z wierze\u0144 voodoo. Po \u015bmierci zmar\u0142y wraca, wygl\u0105da jak ka\u017cdy inny cz\u0142owiek, ale nie podejmuje w\u0142asnych decyzji, nie kieruje swym post\u0119powaniem, jego cia\u0142em jak mechanizmem w\u0142ada jaki\u015b duch.<\/p>\n<p>Koncepcja cz\u0142owieka (w znaczeniu opisowym) nier\u00f3\u017cni\u0105cego si\u0119 od innych niczym, tylko brakiem <em>tego czego\u015b, co czyni nas lud\u017ami<\/em>,\u00a0natchn\u0119\u0142a nie tylko autor\u00f3w seriali i cz\u0119sto nieprezentuj\u0105cych istotnej warto\u015bci intelektualnej film\u00f3w, ale te\u017c filozof\u00f3w.<\/p>\n<p>Odrzu\u0107my obrzydliwe, w widoczny spos\u00f3b r\u00f3\u017cni\u0105ce si\u0119 od \u017cywych os\u00f3b niebieskookie stwory w serialu i zajmijmy si\u0119 bardziej oryginalnym obrazem zombie, nieodr\u00f3\u017cnialnych od rzeczywistych, \u015bwiadomych os\u00f3b. Czy taki zombie mo\u017ce istnie\u0107?<\/p>\n<p>Pytanie to jest wbrew pozorom dosy\u0107 istotne w filozofii umys\u0142u. Ale wpierw rozwa\u017cmy, sk\u0105d w og\u00f3le wnosimy o istnieniu \u015bwiadomych byt\u00f3w. Ano obserwujemy siebie i stwierdzamy, \u017ce oto my sami \u2013 lepiej napisa\u0107 <em>ja<\/em> \u2013 jestem \u015bwiadomy. Augustyn z Hippony uwa\u017ca\u0142 ten rodzaj wiedzy, wynikaj\u0105cy z obserwacji swego w\u0142asnego \u015bwiata wewn\u0119trznego, za najpewniejszy. A wi\u0119c czuj\u0119, my\u015bl\u0119, w\u0105tpi\u0119 (jak u Kartezjusza), wi\u0119c jestem, a skoro wiem, \u017ce jestem, to jestem \u015bwiadomy. Dawniej wyobra\u017cano sobie <em>ja<\/em> obserwuj\u0105ce sw\u00f3j \u015bwiat wewn\u0119trzny i zewn\u0119trzny jak w teatrze, obecnie koncepcja teatru kartezja\u0144skiego nie cieszy si\u0119 ju\u017c powa\u017caniem (krytykuje j\u0105 zw\u0142aszcza Dennett [2]).<\/p>\n<p>By wyja\u015bni\u0107, co w niej zawodzi, przytocz\u0119 pewn\u0105 anegdot\u0119 opisan\u0105 w jednej z ksi\u0105\u017cek Dawkinsa. Uczony t\u0142umaczy laikom budow\u0119 \u015bwiata, jednak szanowana starsza kobieta przerywa mu i zarzuca, \u017ce m\u00f3wi nieprawd\u0119. W jej opinii \u015bwiat spoczywa bowiem na wielkim \u017c\u00f3\u0142wiu. Uczony pyta j\u0105, co w takim razie podtrzymuje \u017c\u00f3\u0142wia. S\u0142yszy, \u017ce inny \u017c\u00f3\u0142w, wi\u0119c zadaje analogiczne pytanie o tego \u017c\u00f3\u0142wia. Matrona odpowiada: &#8222;Bardzo sprytnie, m\u0142ody cz\u0142owieku, ale tam s\u0105 ju\u017c \u017c\u00f3\u0142wie a\u017c do ko\u0144ca&#8221;.<\/p>\n<p>Nauka unika regresji <em>ad infinitum<\/em>. Ot\u00f3\u017c obserwator w teatrze kartezja\u0144skim te\u017c postrzega. By wyja\u015bni\u0107 jego postrzeganie, musieliby\u015bmy wprowadzi\u0107 kolejnego obserwatora w kolejnym teatrze kartezja\u0144skim w jego g\u0142owie itd. Dzisiaj w pr\u00f3bach opisu \u015bwiadomo\u015bci u\u017cywa si\u0119 troch\u0119 innych metafor.<\/p>\n<p>Thomas Metzinger pisze o tunelu ego [3], przezroczystym, wi\u0119c branym przez <em>ja<\/em> za rzeczywisto\u015b\u0107. Jednak po dalszych rozwa\u017caniach i samo <em>ja<\/em> okazuje si\u0119 z\u0142udzeniem. Wspomniany Dennett pisze o buszuj\u0105cych w umy\u015ble wielu demonach, podaj\u0105cych sobie r\u00f3\u017cne pojedyncze my\u015bli i tworz\u0105cych razem kolejne projekty, z wsp\u00f3\u0142dzia\u0142ania kt\u00f3rych, ukrytych w nie\u015bwiadomo\u015bci, w ko\u0144cu wy\u0142ania si\u0119 \u015bwiadomo\u015b\u0107 \u2013\u00a0ale nie jako co\u015b trwa\u0142ego, stale istniej\u0105cego, wprost przeciwnie\u00a0\u2013 jako ulotny efekt ci\u0105g\u0142ej pracy demon\u00f3w, zast\u0119powanych jedne przez inne.<\/p>\n<p>Filozof wspomina te\u017c o innym, do\u015b\u0107 prostym uj\u0119ciu\u00a0\u2013 \u015bwiadomo\u015b\u0107 polega na istnieniu my\u015bli wy\u017cszego rz\u0119du. Wiem np., \u017ce <em>Miragaia<\/em> zalicza\u0142a si\u0119 do rodziny stegozaur\u00f3w. Je\u015bli mnie kto\u015b o to zapyta, u\u015bwiadomi\u0119 sobie, \u017ce mam tak\u0105 wiedz\u0119\u00a0\u2013 to w\u0142a\u015bnie my\u015bl wy\u017cszego rz\u0119du.<\/p>\n<p>Tak wi\u0119c wiem z samoobserwacji, \u017ce\u00a0\u2013 nawet je\u015bli w gruncie rzeczy to iluzja \u2013 jestem \u015bwiadomy. Sk\u0105d jednak mia\u0142bym wnosi\u0107, \u017ce kto\u015b inny r\u00f3wnie\u017c jest \u015bwiadomy? Jak to m\u00f3wi\u0105 niekt\u00f3rzy filozofowie \u2013 uderz w palec dziesi\u0119\u0107 os\u00f3b, w tym siebie \u2013 tylko raz odczujesz b\u00f3l. Pogl\u0105d ten zmierza troch\u0119 w kierunku solipsyzmu.<\/p>\n<p>Sk\u0105d wi\u0119c wiemy, \u017ce s\u0105siad ma dusz\u0119, \u015bwiadomo\u015b\u0107, woln\u0105 wol\u0119 czy co tam u siebie samego widzimy? No w ko\u0144cu zachowuje si\u0119 jak ja (s\u0105siada g\u0142osuj\u0105cego na inn\u0105 parti\u0119 pomijamy \u2013 on na pewno nie podejmuje \u015bwiadomych decyzji, mo\u017ce nawet op\u0119ta\u0142 go jaki\u015b duch?). Ja zachowuj\u0119 si\u0119 tak, a tak, b\u0119d\u0105c \u015bwiadomy, on si\u0119 zachowuje podobnie (no, w miar\u0119), wi\u0119c <em>per analogiam<\/em> te\u017c pewnie jest \u015bwiadomy. Czy\u017c jest mo\u017cliwe, \u017cebym w\u015br\u00f3d tylu os\u00f3b zachowuj\u0105cych si\u0119 podobnie tylko sam jeden mia\u0142 \u015bwiadomo\u015b\u0107? Brzmi absurdalnie.<\/p>\n<p>Ponadto inni zachowuj\u0105 si\u0119 tak, \u017ce trudno ich zachowanie wyja\u015bni\u0107 bez odwo\u0142ania si\u0119 do \u015bwiadomo\u015bci. Ujrzawszy w lustrze plamk\u0119 na swym czole, si\u0119gaj\u0105 do niego, a nie do obrazu w lustrze (tzw. test lustra), opowiadaj\u0105 o swych odczuciach, przypisuj\u0105 innym stany mentalne itd.<\/p>\n<p>Pytanie brzmi, czy mo\u017ce istnie\u0107 cz\u0142owiek wygl\u0105daj\u0105cy tak samo jak inni, zachowuj\u0105cy si\u0119 tak samo jak inni, rozmawiaj\u0105cy tak samo jak inni \u2013 a wi\u0119c nieodr\u00f3\u017cnialny od innych ludzi? S\u0142awetny test Turinga skupia\u0142 si\u0119 na rozmowie, ale dzisiaj mo\u017cna go troch\u0119 rozci\u0105gn\u0105\u0107 i na inne typowo ludzkie umiej\u0119tno\u015bci.<\/p>\n<p>Czy zatem z zachowania mo\u017cna wnosi\u0107 o \u015bwiadomo\u015bci? Czy je\u015bli w przysz\u0142o\u015bci powstan\u0105 nieodr\u00f3\u017cnialne od cz\u0142owieka maszyny (opowiada o tym inny znany serial, w kt\u00f3rym zreszt\u0105 te\u017c bez przerwy si\u0119 morduj\u0105), to czy b\u0119d\u0105 one samo\u015bwiadome? Czy s\u0142usznie w oparciu o zachowanie wnosimy o \u015bwiadomo\u015bci siebie samych?<\/p>\n<p><strong>Bibliografia<\/strong><\/p>\n<ol>\n<li>\u00a0Lystad RP, Brown BT. \u201cDeath is certain, the time is not\u201d: mortality and survival in Game of Thrones. Injury Epidemiology 2018; 5; 44.<\/li>\n<li>Dennett D. \u015awiadomo\u015b\u0107. Copernicus Center Press, Krak\u00f3w 2016.<\/li>\n<li>Metzinger T. Tunel Ego. Naukowe badanie umys\u0142u i mit \u015bwiaodmego ja. Wydawnictwo Uniwersytetu \u0141\u00f3dzkiego. \u0141\u00f3d\u017a 2018.<\/li>\n<\/ol>\n<p><strong>Ilustracja:<\/strong> T,\u00a0<a class=\"internal\" title=\"GrayscaleEyeBlue.JPG\" href=\"https:\/\/upload.wikimedia.org\/wikipedia\/commons\/2\/27\/GrayscaleEyeBlue.JPG\">GrayscaleEyeBlue<\/a>, Wikimedia Commons, <a href=\"https:\/\/creativecommons.org\/licenses\/by-sa\/3.0\/deed.pl\">CC BY-SA 3.0<\/a><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Serial i ksi\u0105\u017cki analizowane by\u0142y przez fan\u00f3w (i krytyk\u00f3w) na najrozmaitsze sposoby.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":6691,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[241,69,11,68,1,65],"tags":[471,472,473,321,468,205,469,246,298,458,470],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6676"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6676"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6676\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6693,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6676\/revisions\/6693"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media\/6691"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6676"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6676"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6676"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}