
{"id":6694,"date":"2019-06-03T18:20:14","date_gmt":"2019-06-03T16:20:14","guid":{"rendered":"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=6694"},"modified":"2019-06-03T22:54:25","modified_gmt":"2019-06-03T20:54:25","slug":"zycie-i-smierc-na-homarze","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2019\/06\/03\/zycie-i-smierc-na-homarze\/","title":{"rendered":"\u017bycie i \u015bmier\u0107 na homarze"},"content":{"rendered":"<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2019\/06\/Homarus_gammarus.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2019\/06\/Homarus_gammarus.jpg\" alt=\"\" width=\"1200\" height=\"900\" class=\"alignnone size-full wp-image-6710\" srcset=\"\/naukowy\/wp-content\/uploads\/2019\/06\/Homarus_gammarus.jpg 1200w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2019\/06\/Homarus_gammarus-300x225.jpg 300w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2019\/06\/Homarus_gammarus-768x576.jpg 768w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2019\/06\/Homarus_gammarus-1024x768.jpg 1024w\" sizes=\"(max-width: 1200px) 100vw, 1200px\" \/><\/a>Biologia obfituje w zwierz\u0119ta o dziwacznych \u2013 z naszego, ludzkiego punktu widzenia \u2013 sposobach rozrodu. Podczas gdy cz\u0119\u015b\u0107 niespecjalist\u00f3w burzy i przera\u017ca informacja o hermafrodytycznych (w uproszczeniu: b\u0119d\u0105cych samcami i samicami zarazem) \u015blimakach, winniczki mog\u0105 si\u0119 wyda\u0107 bardzo zwyczajne w por\u00f3wnaniu z lejkog\u0119bcami.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nTo jedna z grup zwierz\u0105t, o kt\u00f3rych poza specjalistami nikt nigdy nie s\u0142ysza\u0142. Nie omawia si\u0119 ich na lekcjach biologii w szkole ani nie ostrzega student\u00f3w medycyny. Ich \u017cycie nie zbiega si\u0119 w\u0142a\u015bciwie z \u017cyciem ludzkim, chyba \u017ce&#8230; czasami zjadamy im dom.<\/p>\n<p>Homarzec norweski to popularnie od\u0142awiany skorupiak z rodziny homarowatych, ceniony przez ludzkich konsument\u00f3w za smak mi\u0119sa. Po\u0142awiany by\u0142 od dawna, ale dopiero w 1991 r. na okazach z du\u0144skiej cie\u015bniny Kattegat znaleziono nowy gatunek zwierz\u0119cia. Tak odr\u0119bny i inny od uprzednio znanych, \u017ce umieszczono go w odr\u0119bnych&#8230; rodzaju, rodzinie, rz\u0119dzie, gromadzie i typie.<\/p>\n<p><em>Symbion pandora<\/em> wi\u0119kszo\u015b\u0107 swego \u017cycia sp\u0119dza na szczecinkach (takich jakby w\u0142oskach) narz\u0105du g\u0119bowego homara. Nie jest paso\u017cytem, nie szkodzi bowiem homarowi <em>(cho\u0107 nie wiem, czy b\u0119d\u0105c homarem, chcia\u0142bym nosi\u0107 takie co\u015b na szczecinkach)<\/em>. Relacj\u0119 mi\u0119dzy dwoma organizmami, z kt\u00f3rych jeden czerpie korzy\u015bci, a dla drugiego neutraln\u0105 (jak by powiedzia\u0142a jeszcze kilka lat m\u0142odzie\u017c, <em>a drugiemu zwisa i powiewa<\/em>), nazywamy wsp\u00f3\u0142biesiadnictwem albo komensalizmem. Je\u015bli lew co\u015b upoluje, naje si\u0119 i zostawi, a s\u0119p nadleci i spo\u017cyje, relacj\u0119 mi\u0119dzy nimi r\u00f3wnie\u017c mo\u017cna nazwa\u0107 komensalizmem. <em>Symbion<\/em> (kt\u00f3ry w tym wypadku rzeczywi\u015bcie <em>zwisa i powiewa<\/em>, a raczej <em>faluje<\/em> sobie w toni wodnej przytwierdzony do cia\u0142a skorupiaka) tak\u017ce korzysta z drugiego, nie szkodz\u0105c mu, wi\u0119c jest wsp\u00f3\u0142biesiadnikiem.<\/p>\n<p>Wi\u0119ksz\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 swego spokojnego \u017cycia <em>Symbion<\/em> sp\u0119dza w postaci tzw. stadium troficznego. Posta\u0107 ta ko\u0144czy si\u0119 z jednej strony lejkiem g\u0119bowym (st\u0105d nazwa typu lejkog\u0119bc\u00f3w), przez kt\u00f3ry pobiera pokarm z wody. Po drugiej stronie mierz\u0105cego oko\u0142o jednej trzeciej milimetra cia\u0142a znajduje si\u0119 dysk czepny, za pomoc\u0105 kt\u00f3rego komensal wi\u0105\u017ce si\u0119 z homarcem, jego ruchomym domem.<\/p>\n<p>Stadium troficzne lejkog\u0119bca mo\u017ce si\u0119 rozmna\u017ca\u0107 na wi\u0119cej ni\u017c jeden spos\u00f3b. Przez wi\u0119kszo\u015b\u0107 czasu rozmna\u017ca si\u0119 bezp\u0142ciowo. W obr\u0119bie cia\u0142a stadium troficznego tworzy si\u0119 larwa, zwana larw\u0105 Pandory, na pami\u0105tk\u0119 kobiety z mitologii greckiej, kt\u00f3r\u0105 bogowie obdarowali ludzko\u015b\u0107. Pandor\u0119 za\u015b obdarowali puszk\u0105, kt\u00f3r\u0105 ta otworzy\u0142a, wypuszczaj\u0105c najr\u00f3\u017cniejsze problemy trapi\u0105ce potem ludzko\u015b\u0107. Larwa Pandory mierzy 0,1 mm, jest wi\u0119c zbyt ma\u0142a, by pomie\u015bci\u0107 ludzkie bol\u0105czki (mo\u017ce gdybym by\u0142 homarem, wypowiada\u0142bym si\u0119 inaczej na ten temat). W \u015brodku zawiera bowiem jedynie p\u0105czek nowego osobnika troficznego.<\/p>\n<p>Larwa Pandory wydostaje si\u0119 przez otw\u00f3r odbytowy stadium troficznego lejkog\u0119bca. Dzi\u0119ki porastaj\u0105cym przedni\u0105 powierzchni\u0119 jej cia\u0142a rz\u0119skom p\u0142ynie wolno, by osi\u0105\u015b\u0107 w innym miejscu aparatu g\u0119bowego tego samego osobnika. Przytwierdza si\u0119, po czym wi\u0119kszo\u015b\u0107 jej niewielkiego cia\u0142a ulega degeneracji, pozostawiaj\u0105c jedynie p\u0105czek dla nowego Symbion.<\/p>\n<p>Homary nale\u017c\u0105 do skorupiak\u00f3w, a skorupiaki do wylinkowc\u00f3w. Oznacza to przykr\u0105 dla lejkog\u0119bc\u00f3w prawd\u0119: ich gospodarze liniej\u0105. W trakcie wylinki homara <em>Symbion<\/em> stosuje zgo\u0142a odmienn\u0105 strategi\u0119: rozmna\u017ca si\u0119 p\u0142ciowo. Stadium troficzne potrafi bowiem przekszta\u0142ci\u0107 swe niezr\u00f3\u017cnicowane kom\u00f3rki embrionalne nie tylko w larwy Pandory. Mog\u0105 one wytworzy\u0107 tak\u017ce larw\u0119 Prometeusza <em>(moja wyobra\u017ania nie si\u0119ga tak daleko, by wyt\u0142umaczy\u0107, sk\u0105d ta nazwa. Je\u015bli kto\u015b ma pomys\u0142, zapraszam do przedstawienia go w komentarzach)<\/em>, zwan\u0105 r\u00f3wnie\u017c pierwotnym samcem. Mierzy 0,1 mm i nie posiada jeszcze narz\u0105d\u00f3w rozrodczych, jednak wewn\u0105trz jej cia\u0142a rozwija si\u0119 ju\u017c samiec. Opuszcza cia\u0142o formy troficznej i p\u0142ywa za pomoc\u0105 rz\u0119sek, a\u017c osi\u0105dzie na formie troficznej. Tam z p\u0105czk\u00f3w larwy tworzy si\u0119 kar\u0142owaty samiec. Mierzy tylko 0,03 mm, ale posiada uk\u0142ad nerwowy i mi\u0119\u015bniowy, a tak\u017ce, jak na samca przysta\u0142o, uk\u0142ad rozrodczy &#8211; sk\u0142adaj\u0105cy si\u0119 z jednego j\u0105dra i penisa.<\/p>\n<p>Stadium troficzne mo\u017ce wytworzy\u0107 te\u017c samic\u0119 (po co komu sam samiec?). Samica przypomina larw\u0119 Pandory i wi\u0119zi w swym ciele pojedynczy du\u017cy oocyt (kom\u00f3rk\u0119 jajow\u0105). Samiec zap\u0142adnia samic\u0119 w wodzie, po czym samica przyczepia si\u0119 do tego samego osobnika homarca. W jej ciele z zap\u0142odnionego jaja powstaje larwa chordoidalna. Jest to jedyna posta\u0107 lejkog\u0119bca powo\u0142ana do \u017cycia w akcie rozmna\u017cania p\u0142ciowego. Jej matka obumiera, larwa natomiast sprawnie p\u0142ywa i szuka nowego gospodarza. Gdy go znajdzie, jej cia\u0142o w wi\u0119kszo\u015bci degeneruje, z p\u0105czk\u00f3w natomiast rozwijaj\u0105 si\u0119 m\u0142ode stadia troficzne. Wytwarzaj\u0105 one lejek g\u0119bowy, a potem i przew\u00f3d pokarmowy. Z kom\u00f3rek embrionalnych wytwarzaj\u0105 p\u0105czki, z kt\u00f3rych w przysz\u0142o\u015bci powstan\u0105 nowe larwy.<\/p>\n<p>Niekt\u00f3rzy lubi\u0105 m\u00f3wi\u0107 poetycko o kole \u017cycia, ale w rzeczywisto\u015bci zamiast ko\u0142a wida\u0107 raczej labirynt. Dziwne, absurdalne? Z pewno\u015bci\u0105 to samo powiedzia\u0142by, gdyby taki m\u00f3g\u0142 istnie\u0107, naukowiec pod postaci\u0105 formy troficznej o gatunku, u kt\u00f3rego zap\u0142odnienie male\u0144kich kom\u00f3rek zachodzi w ciele samicy, wytwarzaj\u0105cej potem razem z owianym rozmaitymi b\u0142onami p\u0142odem wsp\u00f3lny narz\u0105d w postaci \u0142o\u017cyska. To dopiero jest dziwne.<\/p>\n<p><strong>Bibliografia<\/strong><\/p>\n<p>Jerzy A Lis: Typ: lejkog\u0119bce &#8211; Cycliophora (inc. sed.) W: Czes\u0142aw B\u0142aszak: Zoologia. Tom 1 Cz\u0119\u015b\u0107 1. Bezkr\u0119gowce. Nibytkankowce-pseudojamowce. Wydawnictwo Nuakowe PWN. Warszawa 2014, s. 256-259.<\/p>\n<p><strong>Ilustracja:<\/strong> Homar europejski.\u00a0Albarubescens,\u00a0<a href=\"https:\/\/commons.wikimedia.org\/wiki\/File:Blue_lobster_(Homarus_gammarus)_in_blue.jpg\">Wikimedia Commons<\/a>, <a href=\"https:\/\/creativecommons.org\/licenses\/by-sa\/4.0\/deed.pl\">CC BY-SA 4.0<\/a><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>To jedna z grup zwierz\u0105t, o kt\u00f3rych poza specjalistami nikt nigdy nie s\u0142ysza\u0142.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":6710,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[241,54],"tags":[221,475,478,477,291,474,476,344],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6694"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6694"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6694\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6715,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6694\/revisions\/6715"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media\/6710"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6694"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6694"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6694"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}