
{"id":6859,"date":"2019-09-19T16:35:34","date_gmt":"2019-09-19T14:35:34","guid":{"rendered":"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=6859"},"modified":"2019-09-20T16:03:36","modified_gmt":"2019-09-20T14:03:36","slug":"o-zmianie-pogladu-takze-i-na-aborcje-ale-znowu-nie-o-samej-aborcji","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2019\/09\/19\/o-zmianie-pogladu-takze-i-na-aborcje-ale-znowu-nie-o-samej-aborcji\/","title":{"rendered":"O zmianie pogl\u0105du (tak\u017ce na aborcj\u0119, ale znowu nie o samej aborcji)"},"content":{"rendered":"<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2019\/09\/Sperm-egg.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignnone size-full wp-image-6863\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2019\/09\/Sperm-egg.jpg\" alt=\"\" width=\"391\" height=\"265\" srcset=\"\/naukowy\/wp-content\/uploads\/2019\/09\/Sperm-egg.jpg 391w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2019\/09\/Sperm-egg-300x203.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 391px) 100vw, 391px\" \/><\/a><\/p>\n<p>Do napisania tego tekstu &#8211; <a href=\"https:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/2019\/01\/12\/zrodla-moralnosci-zderzenie-filozofa-ze-sloniem\/\">zreszt\u0105 ponownie<\/a> &#8211; natchn\u0105\u0142 mnie <a href=\"https:\/\/www.polityka.pl\/tygodnikpolityka\/kraj\/1924068,1,honor-polityka.read\">swym felietonem<\/a> prof. Jan Hartman, pisz\u0105cy, jak to pogl\u0105dy nabywa si\u0119 w m\u0142odym wieku, s\u0142uchaj\u0105c innych, a potem si\u0119 je powtarza. Z profesorem nie b\u0119d\u0119 polemizowa\u0142, bo przy g\u0142o\u015bnej i obszernej grupie ods\u0105dzaj\u0105cych go od czci i wiary, a nawet wygra\u017caj\u0105cych z powodu pogl\u0105d\u00f3w, szczero\u015bci, a mo\u017ce i pochodzenia, jakakolwiek rzeczowa krytyka i tak nie zostanie us\u0142yszana. Ale przy lekturze przypomnia\u0142o mi si\u0119, jak to mi si\u0119 kiedy\u015b zdarzy\u0142o zmieni\u0107 pogl\u0105d. Pogl\u0105d dotycz\u0105cy&#8230; aborcji.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nTen tekst nie b\u0119dzie o aborcji. Jak ju\u017c kiedy\u015b wspomina\u0142em, lepiej nie pisa\u0107 o aborcji, bo \u0142atwo mo\u017cna dosta\u0107 w g\u0142ow\u0119. Jak si\u0119 napisze zbyt liberalnie, to potem jest si\u0119 wyzywanym przez konserwatyst\u00f3w od morderc\u00f3w; jak si\u0119 napisze zbyt konserwatywnie, to jest si\u0119 wyzywanym przez libera\u0142\u00f3w od dr\u0119czycieli kobiet i katotalib\u00f3w, a jak si\u0119 spr\u00f3buje napisa\u0107 bezstronnie &#8211; to si\u0119 dostaje od jednych i drugich (by\u0142 taki tekst: <a href=\"http:\/\/wyborcza.pl\/magazyn\/1,124059,15177720,Wojna_u_Lemurow.html\">Wojna u lemur\u00f3w<\/a>).<\/p>\n<p>O czym wi\u0119c mog\u0119 bezpiecznie napisa\u0107? O sobie. Ju\u017c Augustyn z Hippony m\u00f3wi\u0142, \u017ce wiedza o sobie, o swoim \u015bwiecie wewn\u0119trznym to najpewniejsza (a mo\u017ce i jedyna pewna) wiedza. Co prawda p\u00f3\u0142tora tysi\u0105clecia p\u00f3\u017aniej zacz\u0119to rozprawia\u0107 o wyparciu i innych mechanizmach psychologicznych podwa\u017caj\u0105cych adekwatno\u015b\u0107 tej wiedzy w pewnym zakresie, ale zdania takie jak &#8222;widz\u0119 kolor czerwony\u201d, &#8222;lubi\u0119 lody\u201d czy &#8222;sprzeciwiam si\u0119 karze \u015bmierci\u201d trudno podwa\u017cy\u0107. A wi\u0119c do rzeczy.<\/p>\n<p>Oto swego czasu, w pocz\u0105tkowym okresie studi\u00f3w, wyznawa\u0142em bardzo popularny w Polsce pogl\u0105d &#8211; jeszcze wtedy tej terminologii nie zna\u0142em &#8211; warto\u015bciuj\u0105cej definicji cz\u0142owieka. Generalnie chodzi o to, kiedy cz\u0142owiek w sensie biologicznym, opisowym, czyli osobnik gatunku <em>Homo sapiens<\/em>, staje si\u0119 cz\u0142owiekiem w sensie moralnym, osob\u0105. Wtedy nie wiedzia\u0142em, \u017ce jest jaka\u015b r\u00f3\u017cnica.<\/p>\n<p>Najbardziej zdroworozs\u0105dkowe &#8211; wydawa\u0142oby si\u0119 &#8211; podej\u015bcie przypisuje pocz\u0105tek cz\u0142owiecze\u0144stwa okresowi zap\u0142odnienia. &#8222;Od momentu pocz\u0119cia&#8221; &#8211; powtarzaj\u0105 do znudzenia rozmaici politycy, publicy\u015bci i inne persony nieposiadaj\u0105ce wykszta\u0142cenia w naukach biologicznych (co w\u0142a\u015bciwie maj\u0105 na my\u015bli, nie t\u0142umacz\u0105). Pogl\u0105d taki wydaje si\u0119 racjonalny.<\/p>\n<p>Przyj\u0119\u0142o si\u0119 w naszej kulturze, \u017ce cz\u0142owiek sk\u0142ada si\u0119 z dw\u00f3ch r\u00f3\u017cnych substancji. Jest to tzw. dualizm psychofizyczny, oparty na dualizmie substancjalnym, pochodz\u0105cy z pism Kartezjusza. (Nie myli\u0107 z dualizmem korpuskularno-falowym, kt\u00f3ry jest poj\u0119ciem z fizyki i wedle kt\u00f3rego ka\u017cda cz\u0105stka, kt\u00f3rej tradycyjnie przypisuje si\u0119 miejsce w przestrzeni, jest jednocze\u015bnie fal\u0105 rozci\u0105g\u0142\u0105 na ca\u0142\u0105 przestrze\u0144). A wi\u0119c mamy substancj\u0119 cielesn\u0105, fizyczn\u0105, rozci\u0105g\u0142\u0105, kt\u00f3rej mo\u017cemy przypisa\u0107 konkretne miejsce w przestrzeni. Mamy te\u017c substancj\u0119 duchow\u0105, psychiczn\u0105, kt\u00f3rej \u017cadnego miejsca przypisa\u0107 nie mo\u017cna &#8211; ma budowa\u0107 dusz\u0119 (najwyra\u017aniej nie czyta\u0142a tego pani Rowling, autorka serii o Harrym Potterze. Inaczej nie wypisywa\u0142aby o duszy podzielonej na siedem cz\u0119\u015bci i jeszcze pozamykanej w jakich\u015b rupieciach).<\/p>\n<p>Cia\u0142o jest natomiast podzielne (ka\u017cdy chirurg to potwierdzi), istnieje tu i teraz. Dusza jest niepodzielna i wp\u0142ywa na cia\u0142o (wedle Kartezjusza &#8211; przez szyszynk\u0119), ale jest od niego odr\u0119bna i nie zajmuje \u017cadnego miejsca. Nie wierzycie Pa\u0144stwo w dusz\u0119? Dobrze. Ale macie \u015bwiadomo\u015b\u0107 w\u0142asnego istnienia? Wiecie, \u017ce jeste\u015bcie, \u017ce istniejecie. Wiedzieliby\u015bcie, nawet nie maj\u0105c \u017cadnych wspomnie\u0144 i nawet nie czerpi\u0105c wiedzy z \u017cadnych zmys\u0142\u00f3w. Kartezjuszowskie <em>cogito, ergo sum<\/em>. Dzisiaj m\u00f3wimy &#8222;samo\u015bwiadomo\u015b\u0107\u201d.<\/p>\n<p>Kiedy jednak dochodzi do powstania duszy lub do po\u0142\u0105czenia istniej\u0105cej wcze\u015bniej duszy i cia\u0142a? Kto to pisa\u0142 o preegzystencji duszy, czyli istnieniu jej jeszcze przed stworzeniem cia\u0142a? Chyba Orygenes, nie chce mi si\u0119 sprawdza\u0107 w Tatarkiewiczu. To podr\u0119cznik na trzy tomy, a ka\u017cdy ci\u0119\u017cki&#8230; Co\u015b jak podr\u0119cznik anatomii Bochenka w pi\u0119ciu tomach albo &#8222;Zoologia&#8221; B\u0142aszaka &#8211; tom\u00f3w nie zlicz\u0119, bo s\u0105 wydawane w odr\u0119bnych cz\u0119\u015bciach. Tak czy inaczej &#8211; mamy dusz\u0119 i mamy cia\u0142o, jako\u015b musz\u0105 zacz\u0105\u0107 na siebie oddzia\u0142ywa\u0107. Kiedy?<\/p>\n<p>Najbardziej naturalne wydaje si\u0119, \u017ce od samego pocz\u0105tku. Od kiedy powstaje nowy organizm. Nowy byt. Zap\u0142odnienie. Mamy zap\u0142odnienie, dwie kom\u00f3rki \u0142\u0105cz\u0105 si\u0119 w jedn\u0105, a potem mamy ci\u0105g\u0142o\u015b\u0107 rozwoju. A\u017c do \u2013 dzisiaj zwykle bardzo nienaturalnej &#8211; \u015bmierci. Skoro osoba zaczyna si\u0119, jak to m\u00f3wi\u0105, od pocz\u0119cia, to i prawa cz\u0142owieka przynale\u017c\u0105 od pocz\u0105tku. Przek\u0142ada si\u0119 to &#8211; je\u015bli jeste\u015bmy konsekwentni &#8211; m.in. na niedopuszczalno\u015b\u0107 aborcji we wszelkich sytuacjach pr\u00f3cz matki umieraj\u0105cej na naszych oczach (b\u0119dziemy warto\u015bciowa\u0107 \u017cycie dw\u00f3ch os\u00f3b? No nie b\u0119dziemy).<\/p>\n<p>Mieli\u015bmy jednak na studiach zaj\u0119cia z filozofii (z\u0142o\u015bliwi studenci nazywali je &#8222;zapychaczem\u201d i twierdzili, \u017ce s\u0105 po to, aby uczelnia mog\u0142a zwa\u0107 si\u0119 uniwersytetem) i z etyki (r\u00f3wnie\u017c przez cz\u0119\u015b\u0107 koleg\u00f3w traktowana jako z\u0142o konieczne. Koleg\u0119, kt\u00f3ry na ostatnich \u0107wiczeniach &#8211; zapytany przez prowadz\u0105c\u0105, czy w swojej ocenie udziela\u0142 si\u0119 na zaj\u0119ciach &#8211; odpar\u0142: &#8222;Oczywi\u015bcie, \u017ce nie&#8221;, pozdrowi\u0142bym, ale i tak tego nie przeczyta). Czyta\u0142em wtedy \u015bwietny &#8211; w mojej prywatnej opinii (opinii kolegi nie przytaczam, tego to ju\u017c na pewno nie czyta\u0142) &#8211; podr\u0119cznik prof. Szewczyka (kt\u00f3ry nie raz wykorzystywa\u0142em, przygotowuj\u0105c teksty zamieszczane na tym blogu). Porusza\u0142 on wy\u017cej opisan\u0105 kwesti\u0119 warto\u015bciuj\u0105cej definicji cz\u0142owieka i w og\u00f3le tematyk\u0119 oko\u0142oaborcyjn\u0105 i regulacji urodze\u0144 do\u015b\u0107 obszernie, ale tutaj zwr\u00f3c\u0119 uwag\u0119 tylko na drobn\u0105 kwesti\u0119, kt\u00f3ra sk\u0142oni\u0142a mnie do przemy\u015ble\u0144 i &#8211; w ko\u0144cu &#8211; zmiany pogl\u0105d\u00f3w. C\u00f3\u017c wi\u0119c mi si\u0119 przed laty umy\u015bli\u0142o, postaram si\u0119 teraz poda\u0107.<\/p>\n<p>Za\u0142\u00f3\u017cmy wi\u0119c, \u017ce zygota ludzka otrzymuje podczas zap\u0142odnienia dusz\u0119. Pomi\u0144my pytanie, w kt\u00f3rym momencie d\u0142ugiego i skomplikowanego procesu zap\u0142odnienia si\u0119 to dzieje, zwolennicy rozpatrywanego wy\u017cej pogl\u0105du najcz\u0119\u015bciej w \u017cyciu o reakcji akrosomalnej czy kopulacji przedj\u0105drzy nie s\u0142yszeli. A wi\u0119c zygota obdarzona dusz\u0105 (niepodzieln\u0105, niematerialn\u0105, niezajmuj\u0105c\u0105 \u017cadnego miejsca) dzieli si\u0119. Niekiedy dzieli si\u0119 tak, \u017ce powstaj\u0105ce kom\u00f3rki z jakiego\u015b powodu (nieznanego nauce, prawdopodobnie losowo) nie trzymaj\u0105 si\u0119 w jednej kupie, a dziel\u0105 si\u0119 na dwie grupki. Powstan\u0105 z nich bli\u017ani\u0119ta jednojajowe.<\/p>\n<p>Ale co z dusz\u0105? Zygota mia\u0142a jedn\u0105 dusz\u0119. Bli\u017ani\u0119ta musz\u0105 mie\u0107 dwie. Maj\u0105 odr\u0119bn\u0105 \u015bwiadomo\u015b\u0107, odr\u0119bne cechy charakteru, preferencje, wida\u0107 to niekiedy dobrze po odmienno\u015bci \u017cycia rodzinnego. Jak\u017ce mog\u0105 mie\u0107 odr\u0119bne dusze, skoro na pocz\u0105tku by\u0142a jedna \u2013 przypominam \u2013 niepodzielna? Mo\u017ce od pocz\u0105tku by\u0142y dwie? Tylko \u017ce nie ma w zygocie nic takiego, co by \u015bwiadczy\u0142o, \u017ce akurat ta si\u0119 podzieli (ludzkiej, u niekt\u00f3rych szczerbak\u00f3w zazwyczaj dzieli na cztery zarodki).<\/p>\n<p>We\u017amy dwie nieodr\u00f3\u017cnialne zygoty i co \u2013 jedna ma pojedyncz\u0105 dusz\u0119, a druga dwie? A gdyby za\u0142o\u017cy\u0107, \u017ce B\u00f3g to przewiduje, i zawczasu zaopatruje zygot\u0119 w tyle dusz, ile b\u0119dzie potrzebnych? No dobrze, ale co z bardzo cz\u0119st\u0105 sytuacj\u0105, gdy jeden z bli\u017aniak\u00f3w ginie na bardzo wczesnym etapie? Dostaje dusz\u0119, z kt\u00f3rej nigdy nie skorzysta, czy nie? A mo\u017ce je\u015bli B\u00f3g potrafi przewidzie\u0107, \u017ce nie prze\u017cyje, to mo\u017ce przewidzie\u0107, kiedy nie prze\u017cyje r\u00f3wnie\u017c pojedynczy zarodek? W razie zdecydowanej matki nie trzeba by\u0107 Bogiem, \u017ceby to przewidzie\u0107. Tak czy inaczej zale\u017cno\u015b\u0107 zygota-dusza przestaje by\u0107 bijekcj\u0105 (jedna zygota-jedna dusza).<\/p>\n<p>Rozwa\u017camy kwesti\u0119 zygoty z dwiema oczekuj\u0105cymi duszami (a co je\u015bli podzia\u0142 si\u0119 nie uda?), wi\u0119c czemu nie rozwa\u017cy\u0107 zygoty bez \u017cadnej duszy? Poniewa\u017c <a href=\"https:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/2019\/05\/14\/swiadomosc-w-mrokach-wokol-winterfell\/\">nie jeste\u015bmy zombie<\/a> (ka\u017cdy z nas przynajmniej o sobie samym mo\u017ce to powiedzie\u0107, a nast\u0119pnie rozumuj\u0105c przez analogi\u0119, przenosi si\u0119 ten wniosek na innych), kiedy\u015b si\u0119 to, co czyni nas osobami, musi zacz\u0105\u0107. Ale czy musi si\u0119 zacz\u0105\u0107 nagle, w jakim\u015b Bo\u017cym czary-mary?<\/p>\n<p>Tomasz z Akwinu pisa\u0142 o momencie animacji 40 dni po zap\u0142odnieniu u p\u0142od\u00f3w m\u0119skich oraz 80 u p\u0142od\u00f3w \u017ce\u0144skich. Duch \u015awi\u0119ty nadawa\u0142 dusz\u0119 i o\u017cywia\u0142 (animowa\u0142) p\u0142\u00f3d, kt\u00f3rego nale\u017ca\u0142o (dopiero) od tej pory traktowa\u0107 jak cz\u0142owieka. \u015awiat poszed\u0142 do przodu, nie stwierdzono, by p\u0142ody \u017ce\u0144skie rozwija\u0142y si\u0119 dwa razy wolniej od m\u0119skich, nie stwierdzono te\u017c niczego szczeg\u00f3lnego w 40. i 80. dniu rozwoju. By nie odej\u015b\u0107 zbyt daleko od ugruntowanego wielowiekow\u0105 tradycj\u0105 pogl\u0105du, trzeba by\u0142o wybra\u0107 jaki\u015b inny bezpieczny termin, z braku lepszych pomys\u0142\u00f3w pad\u0142o na zap\u0142odnienie.<\/p>\n<p>Dzisiaj dualizm spotyka si\u0119 w zasadzie g\u0142\u00f3wnie u teolog\u00f3w, w pracach naukowych z filozofii umys\u0142u, psychologii czy psychiatrii nikt ju\u017c w zasadzie nie rozpatruje odr\u0119bnej substancji duchowej. Mamy cia\u0142o, kt\u00f3re zapewnia pewne funkcje psychiczne czy duchowe, rozwijaj\u0105ce si\u0119 nie dzi\u0119ki pojedynczym aktom boskiej interwencji, ale ci\u0105g\u0142emu, przebiegaj\u0105cemu zgodnie z prawami natury rozwojowi.<\/p>\n<p>Samo\u015bwiadomo\u015b\u0107 jest jedn\u0105 z nich. Do jej rozwoju nie jest potrzebny \u017caden moment animacji. Je\u015bli jednak wyst\u0119puje, raczej nie mo\u017cna &#8211; unikaj\u0105c sprzeczno\u015bci &#8211; przypisa\u0107 go okresowi zap\u0142odnienia. Trudno w takim wypadku u\u017cywa\u0107 powy\u017cszego pogl\u0105du do kszta\u0142towania prawa. Czy to w zakresie dopuszczalno\u015bci aborcji, czy zap\u0142odnienia pozaustrojowego.<\/p>\n<p><strong>Bibliografia:<\/strong><\/p>\n<ul>\n<li>Szewczyk K: Bioetyka. T. 1: Medycyna na granicach \u017cycia. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN, 2009. ISBN 978-83-01-15797-5<\/li>\n<\/ul>\n<p>Ilustracja: Plemnik zap\u0142adniaj\u0105cy kom\u00f3rk\u0119 jajow\u0105, w domenie publicznej z <a href=\"https:\/\/commons.wikimedia.org\/wiki\/File:Sperm-egg.jpg\">Wikimedia Commons<\/a><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>O czym wi\u0119c mog\u0119 bezpiecznie napisa\u0107? O sobie.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":6872,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[241,69,11,55,196,8,1,30,204],"tags":[251,511,510,17,238,149,38,246,19,178,509],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6859"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6859"}],"version-history":[{"count":10,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6859\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6873,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6859\/revisions\/6873"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media\/6872"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6859"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6859"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6859"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}