
{"id":7004,"date":"2020-01-10T14:31:21","date_gmt":"2020-01-10T13:31:21","guid":{"rendered":"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=7004"},"modified":"2020-01-10T19:57:56","modified_gmt":"2020-01-10T18:57:56","slug":"teoria-humoralna-nie-humorystyczna","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2020\/01\/10\/teoria-humoralna-nie-humorystyczna\/","title":{"rendered":"Teoria humoralna, nie humorystyczna"},"content":{"rendered":"\n<div class=\"wp-block-image\"><figure class=\"aligncenter\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"356\" height=\"599\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2020\/01\/356px-Fotothek_df_tg_0007042_Theosophie_^_Alchemie.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-7007\" srcset=\"\/naukowy\/wp-content\/uploads\/2020\/01\/356px-Fotothek_df_tg_0007042_Theosophie_^_Alchemie.jpg 356w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2020\/01\/356px-Fotothek_df_tg_0007042_Theosophie_^_Alchemie-178x300.jpg 178w\" sizes=\"(max-width: 356px) 100vw, 356px\" \/><\/figure><\/div>\n\n\n\n<p>Pisz\u0105c tu od czasu do czasu o historii medycyny, si\u0142\u0105 rzeczy odwo\u0142ujemy si\u0119 do szko\u0142y humoralnej. W\u0142a\u015bciwie z czasem rozros\u0142a si\u0119 ona do takich rozmiar\u00f3w, \u017ce \u015bmia\u0142o mo\u017cna j\u0105 nazwa\u0107 teori\u0105 naukow\u0105. No mo\u017ce protonaukow\u0105. To, \u017ce wypart\u0105 z medycyny akademickiej, to inna sprawa.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Zaczn\u0119 od nazwy. &#8222;Umor&#8221; to w \u0142acinie podobno p\u0142yn albo wilgo\u0107. Zatem medycyna humoralna to medycyna p\u0142yn\u00f3w. To o tyle istotne, \u017ce w staro\u017cytnej Grecji, gdzie sformu\u0142owano jej zasady, popularna by\u0142a te\u017c medycyna pneumatyczna opieraj\u0105ca si\u0119 na powietrzu, kt\u00f3re mia\u0142o by\u0107 zasysane z p\u0142uc przez \u017cy\u0142y i t\u0119tnice i roznoszone po ciele w spos\u00f3b podobny do systemu tchawkowego owad\u00f3w i wij\u00f3w (oczywi\u015bcie nie znano anatomii tych bezkr\u0119gowc\u00f3w). By\u0142y te\u017c inne szko\u0142y odwo\u0142uj\u0105ce si\u0119 do napi\u0119cia i rozlu\u017anienia cia\u0142a, a zw\u0142aszcza jego por\u00f3w. Czasem okre\u015bla si\u0119 t\u0119 szko\u0142\u0119 jako solidarn\u0105 &#8211; nazwa odwo\u0142uje si\u0119 do cia\u0142a sta\u0142ego &#8211; lub metodyczn\u0105. Pomijam, \u017ce by\u0142a te\u017c medycyna religijna opieraj\u0105ca dzia\u0142anie na boskiej interwencji Asklepiosa.<\/p>\n\n\n\n<p>Dzi\u015b pami\u0119tamy g\u0142\u00f3wnie o szkole humoralnej, bo si\u0119 najbardziej rozros\u0142a, ale wbrew temu, co mo\u017ce si\u0119 wydawa\u0107, nie mia\u0142a monopolu. Ze szko\u0142y metodycznej pozosta\u0142y opisy dzia\u0142ania rozlu\u017aniaj\u0105cego (tak\u017ce przeczyszczaj\u0105cego) lub \u015bci\u0105gaj\u0105cego specyfik\u00f3w medycyny ludowej. Medycyna ludowa tak naprawd\u0119 nie jest dziewiczym dziedzictwem praktyk naszych barbarzy\u0144skich przodk\u00f3w i pe\u0142nymi gar\u015bciami czerpa\u0142a z medycyny swego czasu akademickiej (z innej beczki &#8211; mo\u017cna przywo\u0142a\u0107 P\u0142anetnika, wyst\u0119puj\u0105cego w polskich ba\u015bniach ludowych i wywodz\u0105cego si\u0119 z rzekomej mitologii s\u0142owia\u0144skiej, a ma nazw\u0119 nawi\u0105zuj\u0105c\u0105 do hellenistycznych wierze\u0144 astrologicznych, w kt\u00f3rych planety kontroluj\u0105 \u017cycie).<\/p>\n\n\n\n<p>Medycyna starogrecka pod\u0105\u017cy\u0142a za Aleksandrem Macedo\u0144skim i dzi\u015b jej echa mo\u017cna znale\u017a\u0107 w medycynie indyjskiej, do kt\u00f3rej mog\u0105 si\u0119 odwo\u0142ywa\u0107 osoby przedk\u0142adaj\u0105ce Orient nad Okcydent.<\/p>\n\n\n\n<p>Z czasem s\u0142owo do\u0142\u0105czy\u0142o sobie &#8222;h&#8221; (podobno przez analogi\u0119 do s\u0142owa &#8222;humus&#8221;, czyli ziemia pisana ma\u0142\u0105 liter\u0105). Dzi\u015b w j\u0119zyku polskim nie ma \u017cadnych powi\u0105za\u0144 z pierwowzorem poza do\u015b\u0107 rzadk\u0105 wersj\u0105 wilgotno\u015bciomierza &#8211; humidometrem (z pewnym zastrze\u017ceniem, o kt\u00f3rym du\u017co ni\u017cej). Wi\u0119c nic dziwnego, \u017ce kompletnie si\u0119 zatar\u0142o pierwotne skojarzenie. Kiedy\u015b wr\u0119cz wpad\u0142 mi w oko artyku\u0142 naukowy (sic!), kt\u00f3rego autor, odwo\u0142uj\u0105c si\u0119 do za\u0142o\u017ce\u0144 tej teorii, opisa\u0142 j\u0105 jako &#8222;dzi\u015b ju\u017c nieco humoraln\u0105&#8221;. Najwyra\u017aniej uzna\u0142 to za synonim humorystycznej.<\/p>\n\n\n\n<p>Wracaj\u0105c do samej teorii &#8211; jej podstaw\u0105 by\u0142o za\u0142o\u017cenie, \u017ce choroby powstaj\u0105 jako zaburzenie r\u00f3wnowagi p\u0142yn\u00f3w ustrojowych. Ukszta\u0142towani przez kultur\u0119 wyros\u0142\u0105 z Antyku z przywiewanymi pomys\u0142ami z kultur Wschodu koncept r\u00f3wnowagi &#8222;\u017cywio\u0142\u00f3w&#8221; uwa\u017camy za oczywisty i naturalny. Do dzi\u015b w pseudomedycynie pojawia si\u0119 podej\u015bcie &#8222;holistyczne&#8221;, ca\u0142o\u015bciowe, m\u00f3wi\u0105ce, \u017ce choroby wynikaj\u0105 z takiej czy innej nier\u00f3wnowagi.<\/p>\n\n\n\n<p>Owszem, w fizjologii jest poj\u0119cie homeostazy, ale to nie do ko\u0144ca to samo. R\u00f3wnie\u017c nie o to chodzi w holistycznym podej\u015bciu do leczenia pacjenta we wsp\u00f3\u0142czesnej medycynie akademickiej. W przypadku staro\u017cytnych Grek\u00f3w nie by\u0142o to takie oczywiste &#8211; wiadomo by\u0142o, \u017ce choroby mog\u0105 si\u0119 wzi\u0105\u0107 z czynnik\u00f3w zewn\u0119trznych, jak uraz, przewianie, przemokni\u0119cie, zatrucie itd. Je\u017celi nie da\u0142o si\u0119 znale\u017a\u0107 takiego czynnika, m\u00f3g\u0142 wchodzi\u0107 w gr\u0119 urok czy kaprys bog\u00f3w. Pomys\u0142, \u017ce czynnik mo\u017ce by\u0107 wewn\u0119trzny, by\u0142 pewn\u0105 nowo\u015bci\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Poj\u0119cie r\u00f3wnowagi wymaga przeciwno\u015bci. Do\u015b\u0107 naturalny jest dualizm &#8211; ciemno-jasno, wysoko-nisko, ciep\u0142o-zimno, lewy-prawy, samiec-samica, przesz\u0142o\u015b\u0107-przysz\u0142o\u015b\u0107 itd., a wreszcie dobro-z\u0142o. Nie dziwi wi\u0119c, \u017ce w niekt\u00f3rych kulturach choroby s\u0105 postrzegane jako zaburzenie mi\u0119dzy dwiema stronami mocy. Teoria humoralna te\u017c pocz\u0105tkowo nawi\u0105zywa\u0142a do dualizmu, podobnie jak inne wspomniane szko\u0142y starogreckiej medycyny. Jednak od dualizmu \u0142atwo p\u00f3j\u015b\u0107 dalej &#8211; zgodnie z \u017cartem, \u017ce ko\u0144 ma osiem n\u00f3g, dwie prawe, dwie lewe, dwie tylne i dwie przednie. Czw\u00f3rpodzia\u0142 mo\u017ce odzwierciedla\u0107 nie tylko takie krzy\u017cowanie si\u0119 dwupodzia\u0142\u00f3w jak prawo-lewo \u00d7 g\u00f3ra-d\u00f3\u0142, ale te\u017c stadia po\u015brednie &#8211; mi\u0119dzy latem a zim\u0105 da si\u0119 wyr\u00f3\u017cni\u0107 wiosn\u0119 i jesie\u0144, a mi\u0119dzy dniem a noc\u0105 &#8211; rano i wiecz\u00f3r. Oczywi\u015bcie mo\u017cna i\u015b\u0107 dalej, osi\u0105gaj\u0105c podzia\u0142 na osiem, szesna\u015bcie itd., ale to mo\u017ce ju\u017c by\u0107 zbyt skomplikowane. Grecy zasadniczo zatrzymali si\u0119 na czw\u00f3rce.<\/p>\n\n\n\n<p>Ogie\u0144, woda, powietrze, ziemia. Dzieci\u0144stwo, m\u0142odo\u015b\u0107, doros\u0142o\u015b\u0107, staro\u015b\u0107. Wsch\u00f3d, po\u0142udnie, zach\u00f3d, p\u00f3\u0142noc. Czw\u00f3rpodzia\u0142 wydaje si\u0119 bardzo naturalny. I wszed\u0142 do fizjologii. Co mo\u017cna takiego tu znale\u017a\u0107? Pneumatycy nie mieli pola do popisu. Humoralistom by\u0142o \u0142atwiej. P\u0142yny ustrojowe, jakie znali, to krew, \u017c\u00f3\u0142\u0107, \u015bluz (flegma) i&#8230; no w\u0142a\u015bnie, co\u015b by nale\u017ca\u0142o dorzuci\u0107. Czwartym p\u0142ynem by\u0142a niejaka czarna \u017c\u00f3\u0142\u0107. W\u0142a\u015bciwie nikt dzi\u015b nie mo\u017ce by\u0107 pewien, o co chodzi\u0142o. Mo\u017ce to krew \u017cylna, ciemniejsza od t\u0119tniczej. Mo\u017ce lu\u017ana tre\u015b\u0107 pokarmowa. Za tym drugim przemawia\u0142oby to, \u017ce sposobem polecanym na jej &#8222;upuszczenie&#8221; by\u0142o wywo\u0142anie biegunki. Krew w stolcu po nadtrawieniu jest w ko\u0144cu prawie czarna. Mo\u017ce jaka\u015b mieszanina?<\/p>\n\n\n\n<p>W identyfikacji nie pomaga reszta opisu fizjologiczno-anatomicznego. P\u0142yny zasadniczo mia\u0142y by\u0107 produkowane przez w\u0105trob\u0119, tak\u017ce czarna \u017c\u00f3\u0142\u0107, kt\u00f3ra do swojego zbiornika, jakim mia\u0142a by\u0107 \u015bledziona, trafia\u0142a dopiero potem, podobnie jak krew do serca czy \u017c\u00f3\u0142ta \u017c\u00f3\u0142\u0107 do woreczka \u017c\u00f3\u0142ciowego (pury\u015bci anatomiczni zaraz mnie poprawi\u0105, bo wed\u0142ug nich nie ma takiego woreczka, a jest p\u0119cherzyk). Magazynem \u015bluzu mia\u0142 by\u0107 m\u00f3zg. To z niego przecie\u017c nadmiar ulatuje nosem, nie? Og\u00f3lnie konflikt mi\u0119dzy m\u00f3zgiem a sercem to w\u0142a\u015bnie by\u0142 konflikt mi\u0119dzy \u015bluzem a krwi\u0105. W szczeg\u00f3\u0142ach interpretacyjnych to ju\u017c mog\u0142o by\u0107 r\u00f3\u017cnie, zw\u0142aszcza \u017ce np. Arystoteles zrobi\u0142 chyba wszystko, aby odwr\u00f3ci\u0107 pomys\u0142y Platona, tak\u017ce te dotycz\u0105ce fizjologii.<\/p>\n\n\n\n<p>Konflikt czy r\u00f3wnowaga mi\u0119dzy p\u0142ynami mia\u0142y daleko id\u0105ce konsekwencje dlatego, \u017ce p\u0142yny nie mia\u0142y by\u0107 po prostu p\u0142ynami. Staro\u017cytni Grecy uwielbiali analogie i prze\u0142o\u017cenie mikrokosmosu na makrokosmos. Kolory p\u0142yn\u00f3w mo\u017ce nie maj\u0105 wi\u0119kszego znaczenia, ale pozosta\u0142e powi\u0105zania ju\u017c tak. Czw\u00f3rpodzia\u0142y wi\u0105za\u0142y si\u0119 ze sob\u0105 &#8211; krew mia\u0142a by\u0107 ciep\u0142a, wilgotna, s\u0142odka, powi\u0105zana esencjonalnie z powietrzem, dzieci\u0144stwem, wiosn\u0105, porankiem itd. Im bardziej teoria si\u0119 rozwija\u0142a, tym wi\u0119cej cech si\u0119 \u0142\u0105czy\u0142o. W \u015bredniowieczu dosz\u0142o powi\u0105zanie astrologiczne z Jowiszem i niekt\u00f3rymi znakami zodiaku, a powi\u0105zanie z powietrzem nabra\u0142o wymiaru alchemicznego. To ju\u017c nie by\u0142a tylko szko\u0142a medyczna, a ca\u0142o\u015bciowa teoria przyrodnicza. Mimo \u017ce napisa\u0142em o konflikcie krwi i \u015bluzu, nie on by\u0142 przeciwie\u0144stwem krwi, bo by\u0142 podobnie jak ona mokry. Przeciwie\u0144stwem by\u0142a czarna \u017c\u00f3\u0142\u0107 &#8211; sucha, zimna, ziemista, jesienna, doros\u0142a, kwa\u015bna, przynale\u017cna Saturnowi. Z r\u00f3wnowag\u0105 m\u00f3g\u0142 wi\u0105za\u0107 si\u0119 pi\u0105ty element, kwintesencja, kamie\u0144 filozoficzny, eter i co tam jeszcze chcie\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>R\u00f3wnowaga mi\u0119dzy p\u0142ynami w pe\u0142nej teorii wykracza\u0142a poza zwyk\u0142\u0105 r\u00f3wnowag\u0119. Nazywana by\u0142a eukrazj\u0105, a nier\u00f3wnowaga &#8211; dyskrazj\u0105. \u017beby zmierzy\u0107 stan r\u00f3wnowagi, Galen opracowa\u0142 skal\u0119 punktow\u0105. Je\u017celi czyja\u015b choroba wynika\u0142a z przekroczenia eukrazji o cztery punkty ciep\u0142a, nale\u017ca\u0142o poda\u0107 opium, kt\u00f3re mia\u0142o mie\u0107 cztery punkty zimna. W miar\u0119 odkry\u0107 nowych substancji, np. tytoniu, lekarze humoralni starali si\u0119 okre\u015bli\u0107 ich cechy tak\u017ce liczbowo. Cechy substancji te\u017c mog\u0142y si\u0119 zmienia\u0107, np. wino wydaje si\u0119 wilgotne, ale nie przypadkiem w j\u0119zyku angielskim s\u0142owo &#8222;dry&#8221; oznacza nie tylko suche, ale i wytrawne (oraz pozbawione&#8230; humoru).<\/p>\n\n\n\n<p>Dyskrazji wydawa\u0142a si\u0119 przeciwdzia\u0142a\u0107 sama natura. Nadmiar zimna skutkowa\u0107 mia\u0142 przezi\u0119bieniem, wi\u0119c nic dziwnego, \u017ce przezi\u0119biony cz\u0142owiek pozbywa si\u0119 nadmiaru zimnego p\u0142ynu, jakim jest \u015bluz z nosa czy p\u0142uc. Takie oczyszczanie to katar. Czy wida\u0107 j\u0119zykowy zwi\u0105zek z katharsis, czyli innym rodzajem oczyszczenia? Zaburzenia w poruszaniu si\u0119 p\u0142yn\u00f3w wewn\u0105trz cia\u0142a to nic innego jak reumatyzm (no bo &#8222;panta rhei&#8221;). \u017b\u00f3\u0142taczka to oczywisty objaw nadmiaru \u017c\u00f3\u0142tej \u017c\u00f3\u0142ci, a biegunka &#8211; czarnej. Rumie\u0144ce si\u0119 pojawiaj\u0105, ale z krwotokami nieco jest gorzej i tylko z rzadka co\u015b samo pop\u0142ynie z nosa, wi\u0119c lekarze, a raczej nadzorowani przez lekarzy cyrulicy pomagali naturze, upuszczaj\u0105c krew naci\u0119ciem.<\/p>\n\n\n\n<p>Podobnym wspomo\u017ceniem natury w pozbywaniu si\u0119 nadmiaru niew\u0142a\u015bciwych p\u0142yn\u00f3w by\u0142y \u015brodki na wypocenie, \u015blinotok, wymioty i biegunka. W\u0142a\u015bciwie do pocz\u0105tku XX w. bardzo wiele lekarstw s\u0142u\u017cy\u0142o w\u0142a\u015bnie takim celom &#8211; laksatywy, emetyki itp. Ksi\u0105\u017cka b\u0119d\u0105ca bohaterk\u0105 <a href=\"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/2019\/12\/23\/szarlatani-choc-nie-do-konca\/\">mojego poprzedniego wpisu<\/a> po\u015bwi\u0119cona jest w znacznej mierze w\u0142a\u015bnie im. A herbatka lipowa jaki ma mie\u0107 niby g\u0142\u00f3wny widoczny skutek? Wypocenie. Gdyby kto\u015b zwr\u00f3ci\u0142 uwag\u0119, \u017ce s\u0105 zwierz\u0119ta, kt\u00f3re najwyra\u017aniej nie wydzielaj\u0105 p\u0142yn\u00f3w, a przynajmniej nie tyle co ludzie, Arystoteles wyja\u015bnia, \u017ce u nich nadmiar p\u0142yn\u00f3w jest wbudowywany w \u0142uski czy pi\u00f3ra.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie ka\u017cda nier\u00f3wnowaga to problem. Niekt\u00f3re mog\u0142y wynika\u0107 z warunk\u00f3w naturalnych. Na przyk\u0142ad dla zwolennik\u00f3w patologii humoralnej to naturalne, \u017ce wymioty latem s\u0105 ciep\u0142e i suche, a jesieni\u0105 zimne i suche. Latem zawieraj\u0105 wi\u0119cej \u017c\u00f3\u0142tej \u017c\u00f3\u0142ci, a jesieni\u0105 czarnej, bo takie s\u0105 w\u0142a\u015bnie warunki pogodowe. \u017be niby jesie\u0144 nie jest sucha, tylko mokra? U nas tak, ale co to obchodzi\u0142o staro\u017cytnych Grek\u00f3w? W ich \u015bwiecie to si\u0119 zgadza\u0142o. (A swoj\u0105 drog\u0105: kto\u015b wie, czy gdy ramadan trafi si\u0119 muzu\u0142maninowi za ko\u0142em podbiegunowym w czasie nocy polarnej, to mo\u017ce nie po\u015bci\u0107?).<\/p>\n\n\n\n<p>Inna naturalna nier\u00f3wnowaga mia\u0142a si\u0119 objawia\u0107 usposobieniem. We\u017amy grecko-\u0142aci\u0144skie nazwy p\u0142yn\u00f3w: <em>sanguis, phlegma, chole, melaina chole<\/em>. Czy czego\u015b nie przypominaj\u0105? Owszem, osoby o sta\u0142ej przewadze kt\u00f3rego\u015b z p\u0142yn\u00f3w to sangwinicy, flegmatycy, cholerycy lub melancholicy. Melancholicy \u0142atwo popadaj\u0105 w spleen (ang. \u015bledziona), a cholerykom co\u015b le\u017cy na w\u0105trobie, a cholera, kt\u00f3ra ich bierze, to przecie\u017c nie ta sama, co powoduje epidemie. Popularna psychologia jest chyba ostatnim bastionem, gdzie jeszcze pokutuj\u0105 resztki teorii humoralnej. To, \u017ce nijak si\u0119 ma do psychologii akademickiej, a jej podstaw teoretycznych dzi\u015b nikt by nie chcia\u0142 broni\u0107, najwyra\u017aniej niewielu przeszkadza.<\/p>\n\n\n\n<p>O ile u pneumatyk\u00f3w dusza mog\u0142a by\u0107 bardzo oddzielona od cia\u0142a (cho\u0107 wdychane powietrze miesza\u0142o si\u0119 z krwi\u0105), o tyle w teorii humoralnej dualizm cia\u0142a i duszy najwyra\u017aniej nie m\u00f3g\u0142 by\u0107 silny. Temperament jest w niej w ko\u0144cu wyrazem kondycji somatycznej. O zachowaniu decydowa\u0142y humory. Dla mnie powy\u017csze zdanie wci\u0105\u017c jest dwuznaczne, cho\u0107 mam wra\u017cenie, \u017ce &#8222;humory&#8221; w znaczeniu &#8222;d\u0105sy i kaprysy&#8221; s\u0105 mocno ksi\u0105\u017ckowe i ju\u017c znik\u0142y z aktywnego s\u0142ownika u\u017cytkownik\u00f3w polszczyzny. Sformu\u0142owania &#8222;by\u0107 w dobrym humorze&#8221; s\u0105 troch\u0119 jak &#8222;dobra pogoda&#8221;. Niby mo\u017ce by\u0107 te\u017c &#8222;z\u0142a pogoda&#8221;, tak jak &#8222;by\u0107 w z\u0142ym humorze&#8221;, ale to ju\u017c w\u0142a\u015bciwie nie &#8222;pogoda&#8221; i nie &#8222;humor&#8221;, a &#8222;niepogoda&#8221; i &#8222;niebycie w humorze&#8221;.<\/p>\n\n\n\n<p>Z czasem humor z p\u0142ynu fizjologicznego przerodzi\u0142 si\u0119 w nastr\u00f3j, a jeszcze p\u00f3\u017aniej w dobry nastr\u00f3j. St\u0105d przymiotnik humorystyczny, kt\u00f3ry komu\u015b si\u0119 pomyli\u0142 z humoralnym.<\/p>\n\n\n\n<p>Przymiotnik humoralny wci\u0105\u017c jest u\u017cywany w fizjologii. Odporno\u015b\u0107 humoralna to taka, w kt\u00f3rej nie bior\u0105 udzia\u0142u bezpo\u015brednio krwinki bia\u0142e zjadaj\u0105ce patogeny, tylko ta, kt\u00f3rej no\u015bnikiem jest p\u0142yn &#8211; osocze krwi lub limfa, a czynnikami s\u0105 przeciwcia\u0142a lub inne zwi\u0105zki chemiczne.<\/p>\n\n\n\n<p>No bo temu, \u017ce w ciele zwierz\u0105t znajduj\u0105 si\u0119 p\u0142yny, nie da si\u0119 zaprzeczy\u0107. Ca\u0142a podstawa teoretyczna medycyny humoralnej dzi\u015b mo\u017ce budzi\u0107 politowanie, ale jak zaznaczy\u0142em, w medycynie ludowej czy pseudomedycynie wci\u0105\u017c s\u0105 terapie tak naprawd\u0119 do niej si\u0119 odwo\u0142uj\u0105ce. Oczyszczanie organizmu z takich czy innych &#8222;z\u0142og\u00f3w&#8221;, pijawki, ba\u0144ki &#8211; to wszystko, cho\u0107 bez nazywania wprost, ma na celu przywr\u00f3cenie eukrazji. Wisienk\u0105 na torcie mo\u017ce by\u0107 to, \u017ce medycyna humoralna, kt\u00f3rej fundamentem by\u0142o leczenie choroby przeciwie\u0144stwem jej \u017ar\u00f3d\u0142a, pojawia si\u0119 dzi\u015b w homeopatii.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Piotr Panek<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p><em>Ilustracja: Leonhardt Thurneysser zum Thurn, domena publiczna<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Pisz\u0105c od czasu do czasu na tym blogu o historii medycyny, si\u0142\u0105 rzeczy odwo\u0142ujemy si\u0119 do szko\u0142y humoralnej. W\u0142a\u015bciwie za\u015b z czasem ta szko\u0142a medyczna rozros\u0142a si\u0119 do takich rozmiar\u00f3w, \u017ce \u015bmia\u0142o mo\u017cna j\u0105 nazwa\u0107 teori\u0105 naukow\u0105. No mo\u017ce protonaukow\u0105.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":7007,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[58,11,196,135,204],"tags":[89,146,213],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7004"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7004"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7004\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7013,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7004\/revisions\/7013"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media\/7007"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7004"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7004"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7004"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}