
{"id":72,"date":"2007-05-25T13:06:47","date_gmt":"2007-05-25T11:06:47","guid":{"rendered":"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=72"},"modified":"2013-02-14T10:52:27","modified_gmt":"2013-02-14T09:52:27","slug":"paradoks-wiedzy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2007\/05\/25\/paradoks-wiedzy\/","title":{"rendered":"Paradoks wiedzy"},"content":{"rendered":"<p><strong><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"200\" vspace=\"5\" hspace=\"5\" height=\"269\" border=\"0\" align=\"left\" alt=\"wiedza.jpg\" title=\"wiedza.jpg\" src=\"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/wiedza.jpg\" \/>Absolutna pewno\u015b\u0107 wiedzy jest nieosi\u0105galna &#8211; ale czy rzeczywi\u015bcie potrzebna?<br \/>\n<\/strong><br \/>\n\u017byj\u0105cy w XVIII wieku szkocki filozof David Hume da\u0142 chyba najmocniejszy wyraz pewnemu paradoksowi wiedzy. Na czym on polega? Zanim do niego dojdziemy, trzeba wprowadzi\u0107 pewne rozr\u00f3\u017cnienia.<\/p>\n<p>Ot\u00f3\u017c od czas\u00f3w Hume&#8217;a wywodzi si\u0119 jeden z ugruntowanych i powszechnie akceptowanych podzia\u0142\u00f3w nauk na nauki analityczne i syntetyczne. Te pierwsze odnosz\u0105 si\u0119 do sfery wiedzy niezale\u017cnej od do\u015bwiadczenia. Przyk\u0142adem jest tutaj matematyka: czy by ten \u015bwiat by\u0142by taki, albo inny, to 2 + 2 b\u0119dzie zawsze 4, a kwadrat przeciwprostok\u0105tnej w tr\u00f3jk\u0105cie prostok\u0105tnym b\u0119dzie si\u0119 r\u00f3wna\u0107 sumie kwadrat\u00f3w dw\u00f3ch przyprostok\u0105tnych. By ustali\u0107 te zwi\u0105zki nie trzeba odwo\u0142ywa\u0107 si\u0119 w og\u00f3le do do\u015bwiadczenia. Wystarcz\u0105 operacje o charakterze czysto my\u015blowym i logicznym.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nNauki syntetyczne z kolei oparte s\u0105 na do\u015bwiadczeniu. Na przyk\u0142ad, aby ustali\u0107 prawdziwo\u015b\u0107 twierdzenia, \u017ce cia\u0142o zanurzone w wodzie traci pozornie na swym ci\u0119\u017carze tyle, ile wynosi ci\u0119\u017car wody wypartej przez to cia\u0142o (prawo Archimedesa), trzeba przeprowadzi\u0107 eksperyment, kt\u00f3ry twierdzenie to obali, b\u0105d\u017a potwierdzi. Nale\u017cy wi\u0119c odwo\u0142a\u0107 si\u0119 do fakt\u00f3w. Ale rzadko jest tak, by z jednego faktu wynika\u0142 inny. Nast\u0119pstwo pewnych fakt\u00f3w znajduje potwierdzenie tylko w wyniku obserwacji. Z tego za\u015b wynika, \u017ce nast\u0119pstwo to nie zawsze jest pewne.<\/p>\n<p>M\u00f3wi\u0105c inaczej &#8211; nast\u0119pstwo to rzadko bywa pewne, a je\u015bli ju\u017c mamy tak\u0105 pewno\u015b\u0107, to tylko na podstawie d\u0142ugotrwa\u0142ych obserwacji danego zjawiska, procesu czy rzeczy. Przy czym ze wzgl\u0119du na do\u015b\u0107 ograniczony czasoprzestrzennie obszar obserwacji nie jeste\u015bmy w stanie wykluczy\u0107, \u017ce przedmiot naszych obserwacji gdzie indziej lub kiedy indziej b\u0119dzie zachowywa\u0142 si\u0119 zupe\u0142nie inaczej ni\u017c teraz. M\u00f3wi\u0105c obrazowo &#8211; z tego, \u017ce wszystkie widziane przez nas do tej pory \u0142ab\u0119dzie s\u0105 bia\u0142e, wcale nie wynika, \u017ce nie istniej\u0105 \u0142ab\u0119dzie czarne.<\/p>\n<p>Rozr\u00f3\u017cnienie to prowadzi jednak paradoksu: prawdziwo\u015b\u0107 nauk analitycznych jest w zasadzie absolutna, chocia\u017c bezu\u017cyteczna; w przypadku za\u015b nauk syntetycznych mo\u017cemy jedynie powiedzie\u0107, \u017ce ich pewno\u015b\u0107 jest zawodna, chocia\u017c u\u017cyteczna.<\/p>\n<p>Sytuacja jest do\u015b\u0107 k\u0142opotliwa. Je\u015bli za\u0142o\u017cy\u0107, \u017ce nauka powinna zawiera\u0107 tylko wiedz\u0119 prawdziw\u0105, to status nauki mog\u0105 mie\u0107 tylko nauki analityczne. Bo tylko one oferuj\u0105 nam wiedz\u0119 pewn\u0105. Nauki syntetyczne za\u015b operuj\u0105 w tym wypadku tylko mniej lub bardziej prawdopodobnymi mniemaniami. Pewno\u015b\u0107 nauk analitycznych mo\u017ce by\u0107 absolutna. Jednak nie odnosz\u0105 si\u0119 one w og\u00f3le do \u015bwiata, dlatego s\u0105 tre\u015bciowo puste. Stopie\u0144 pewno\u015bci nauk syntetycznych jest do\u015b\u0107 ograniczony &#8211; ich twierdzenia mog\u0105, ale nie musz\u0105 by\u0107 prawdziwe, a zatem prawa, kt\u00f3rymi operuj\u0105 nie musz\u0105 by\u0107 konieczne. Mog\u0105 by\u0107 zawodne. Z jednej strony mamy wi\u0119c wiedz\u0119 absolutnie pewn\u0105, ale pozbawion\u0105 jakiejkolwiek warto\u015bci, z drugiej wiedz\u0119, kt\u00f3ra odnosi si\u0119 do \u015bwiata, lecz jest ona zawodna, a jej prawdziwo\u015b\u0107 wzgl\u0119dna.<\/p>\n<p>K\u0142opotliwo\u015b\u0107 tej sytuacji wynika z bardzo rygorystycznego i maksymalistycznego my\u015blenia Hume&#8217;a. Zak\u0142ada\u0142 on, \u017ce na wiedz\u0119 zas\u0142uguj\u0105 tylko te teorie, o kt\u00f3rych prawdziwo\u015bci jeste\u015bmy absolutnie pewni. Skoro nauki syntetyczne oparte s\u0105 na do\u015bwiadczeniu, a to zawsze jest jako\u015b ograniczone, to i ich wiedza jest ograniczona. Dzieje si\u0119 tak, poniewa\u017c nauki te s\u0105 oparte na za\u0142o\u017ceniu, \u017ce co zachodzi w skali lokalnej (albo w skali jakiej\u015b pr\u00f3by, grupy, populacji itd.) zajdzie te\u017c w skali globalnej. W praktyce okazuje si\u0119 jednak, \u017ce absolutna pewno\u015b\u0107 wiedzy nie jest konieczna, by na jej podstawie do\u015b\u0107 dobrze sobie radzi\u0107. O czym mo\u017cemy si\u0119 przekona\u0107 na co dzie\u0144.<\/p>\n<p><strong>Grzegorz Pacewicz<\/strong><\/p>\n<p><em>Fot. <a title=\"Link to fabbio's photos\" href=\"http:\/\/www.flickr.com\/photos\/fabiovenni\/\"><strong>fabbio<\/strong><\/a>\/Flickr (CC BY SA)<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Absolutna pewno\u015b\u0107 wiedzy jest nieosi\u0105galna &#8211; ale czy rzeczywi\u015bcie potrzebna? \u017byj\u0105cy w XVIII wieku szkocki filozof David Hume da\u0142 chyba najmocniejszy wyraz pewnemu paradoksowi wiedzy. Na czym on polega? Zanim do niego dojdziemy, trzeba wprowadzi\u0107 pewne rozr\u00f3\u017cnienia. Ot\u00f3\u017c od czas\u00f3w Hume&#8217;a wywodzi si\u0119 jeden z ugruntowanych i powszechnie akceptowanych podzia\u0142\u00f3w nauk na nauki analityczne i [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[59,1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/72"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=72"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/72\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2371,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/72\/revisions\/2371"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=72"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=72"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=72"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}