
{"id":7283,"date":"2020-07-10T10:33:57","date_gmt":"2020-07-10T08:33:57","guid":{"rendered":"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=7283"},"modified":"2020-07-10T18:25:41","modified_gmt":"2020-07-10T16:25:41","slug":"piecuszek-i-pierwiosnek-z-kornikowej-polanki","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2020\/07\/10\/piecuszek-i-pierwiosnek-z-kornikowej-polanki\/","title":{"rendered":"Piecuszek i pierwiosnek z kornikowej polanki"},"content":{"rendered":"\n<figure class=\"wp-block-image\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"600\" height=\"450\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2013\/05\/swierczyna.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-2860\" srcset=\"\/naukowy\/wp-content\/uploads\/2013\/05\/swierczyna.jpg 600w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2013\/05\/swierczyna-300x225.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 600px) 100vw, 600px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p>Siedem lat temu, jeszcze zanim to by\u0142o modne, <a href=\"https:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/2013\/06\/15\/stuku-puk\/\">napisa\u0142em o kornikach<\/a>, a jako ilustracji u\u017cy\u0142em Tatr, kt\u00f3re znowu tu wklejam. P\u00f3\u017aniej pojawi\u0142a si\u0119 sprawa Bia\u0142owie\u017cy, a jeden z jej aspekt\u00f3w &#8211; dob\u00f3r sztuczny w nasadzeniach &#8211; <a href=\"https:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/2018\/08\/07\/dobor-sztuczny-w-bialowiezy\/\">te\u017c tu poruszy\u0142em<\/a>. Tymczasem takie miejsca jak to na zdj\u0119ciu przebadali naukowcy z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie i Gorcza\u0144skiego Parku Narodowego.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Badanie ma\u0142ych polanek powsta\u0142ych wskutek upadku grupy kilku-kilkunastu \u015bwierk\u00f3w zaatakowanych przez kornika (okre\u015blanych w naukach le\u015bnych jako gniazda kornikowe) nie jest wcale cz\u0119ste. G\u0142\u00f3wnym powodem jest brak takich polanek, bo w lasach gospodarczych pojawienie si\u0119 kilku drzew skutkuje od razu ci\u0119ciem sanitarnym. W Tatrach, kt\u00f3rych lasy s\u0105 cz\u0119\u015bciowo obj\u0119te ochron\u0105, te\u017c nie zawsze o nie \u0142atwo. Du\u017ce po\u0142acie las\u00f3w \u015bwierkowych (bor\u00f3w) co jaki\u015b czas s\u0105 k\u0142adzione przez wichury. Na ca\u0142ej takiej po\u0142aci odnawia si\u0119 wi\u0119c jednowiekowy las, kt\u00f3ry przez sw\u0105 jednorodno\u015b\u0107 znowu za kilkadziesi\u0105t lat mo\u017ce si\u0119 powali\u0107 itd.<\/p>\n\n\n\n<p>Mimo to da si\u0119 troch\u0119 znale\u017a\u0107 takich polanek w karpackich parkach narodowych &#8211; badacze wybrali 50 w Tatrach i Gorcach. Pokornikowa \u0142ysinka mia\u0142a przeci\u0119tnie 85 ar\u00f3w i nie musia\u0142a by\u0107 kompletnie pozbawiona drzew, bo zwykle wi\u0119kszo\u015b\u0107 daje sobie z kornikami rad\u0119. Dla por\u00f3wnania: wybrali tyle samo obszar\u00f3w w zwartym lesie oddalonym o kilkaset metr\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>Skupili si\u0119 na ptakach. Najpopularniejsza okaza\u0142a si\u0119 zi\u0119ba, kt\u00f3r\u0105 stwierdzono we wszystkich 100 polach badawczych, \u015brednio po trzy i p\u00f3\u0142 osobnika. Krzy\u017codzi\u00f3b \u015bwierkowy osi\u0105ga\u0142 wi\u0119ksze zag\u0119szczenia &#8211; ponad osiem osobnik\u00f3w w polankach (przy trzech w polach kontrolnych), ale wyst\u0119powa\u0142 tylko w po\u0142owie badanych obszar\u00f3w. \u0141\u0105cznie stwierdzono 43 gatunki &#8211; 38 w polankach i 36 w zwartym lesie.<\/p>\n\n\n\n<p>Zatem nie r\u00f3\u017cni\u0142a si\u0119 bardzo sama liczba gatunk\u00f3w w dw\u00f3ch typach siedliska. Wiele gatunk\u00f3w stwierdzono tylko w jednym obszarze, np. kaczk\u0119 krzy\u017c\u00f3wk\u0119 w jednej polance, a kruka w jednym obszarze kontrolnym. Takie stwierdzenia to jednak szum informacyjny i raczej przypadek (cho\u0107 owszem, ci\u0119\u017cko oczekiwa\u0107 kaczki w zwartym lesie). Przypadek zi\u0119by za\u015b pokazuje, \u017ce niekt\u00f3rym gatunkom jest wszystko jedno, jak wygl\u0105da ich siedlisko &#8211; oczywi\u015bcie w ramach tych dw\u00f3ch typ\u00f3w do wyboru. Do\u015b\u0107 podobnie zachowuje si\u0119 rudzik, wyst\u0119puj\u0105cy prawie r\u00f3wnie cz\u0119sto.<\/p>\n\n\n\n<p>Je\u015bli jednak wzi\u0105\u0107 \u015bredni\u0105 polank\u0119 i \u015bredni obszar kontrolny, to w polance by\u0142o w przybli\u017ceniu dziesi\u0119\u0107 gatunk\u00f3w, a w zwarciu &#8211; osiem. R\u00f3\u017cnica niedu\u017ca, ale na tyle stabilna, \u017ce istotna statystycznie. Podobnie z liczb\u0105 osobnik\u00f3w (po kilkana\u015bcie, na polankach bli\u017cej dwudziestu).<\/p>\n\n\n\n<p>Polanki zdecydowanie preferuj\u0105 dwa gatunki \u015bwistunek &#8211; pierwiosnek i piecuszek (utrapienie dla ptakolub\u00f3w, bo s\u0105 prawie nieodr\u00f3\u017cnialne z wygl\u0105du), kapturka (pokrzewka czarno\u0142bista) i strzy\u017cyk. Wyst\u0119puj\u0105 tam dwu-trzykrotnie cz\u0119\u015bciej ni\u017c w zwartym lesie.<\/p>\n\n\n\n<p>Zar\u00f3wno liczba gatunk\u00f3w gnie\u017cd\u017c\u0105cych si\u0119 na ziemi, jak i zag\u0119szczenie ich przedstawicieli by\u0142y wy\u017csze w polankach. W przypadku innych grup gniazdowych niby te\u017c, ale r\u00f3\u017cnice s\u0105 ma\u0142e. Je\u017celi chodzi o gildie pokarmowe, to ptaki owado\u017cerne preferuj\u0105 polanki, a gustuj\u0105cym w innym pokarmie jest niemal dok\u0142adnie wszystko jedno.<\/p>\n\n\n\n<p>W takich kontekstach cz\u0119sto przywo\u0142uje si\u0119 dzi\u0119cio\u0142y. Stwierdzano je w polankach kilkakrotnie cz\u0119\u015bciej ni\u017c w zwartym lesie, ale sumarycznie by\u0142o ich tak niedu\u017co &#8211; przedstawicieli danego gatunku stwierdzano tylko w jednym do sze\u015bciu obszar\u00f3w &#8211; \u017ce nie da si\u0119 wyci\u0105gn\u0105\u0107 daleko id\u0105cych wniosk\u00f3w. O ile spotkanie dzi\u0119cio\u0142a w zwartym drzewostanie graniczy\u0142o z cudem, o tyle w polankach by\u0142o tylko rzadko\u015bci\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Wi\u0119c cho\u0107 r\u00f3\u017cnorodno\u015b\u0107 gatunkowa by\u0142a proporcjonalna do grubego martwego drewna, to niekoniecznie g\u0142\u00f3wnym jej motorem s\u0105 korniki i inne gatunki owad\u00f3w kryj\u0105ce si\u0119 pod kor\u0105. Oczywi\u015bcie, obecno\u015b\u0107 gatunk\u00f3w \u017cywi\u0105cych si\u0119 martwym drewnem jest czynnikiem wa\u017cnym dla owado\u017cerc\u00f3w, ale to nie wyczerpuje sprawy. Wspomnianym ma\u0142ym ptakom owado\u017cernym wystarczy\u0142oby nawet to, \u017ce na polankach jest wi\u0119cej owad\u00f3w zwi\u0105zanych z silniej nas\u0142onecznionymi plackami terenu. Przypominam, \u017ce m\u00f3wimy o borze \u015bwierkowym, czyli do\u015b\u0107 mrocznym lesie, a nie o prze\u015bwietlonym borze sosnowym.<\/p>\n\n\n\n<p>Takie s\u0142oneczne placki sprzyjaj\u0105 te\u017c rozrostowi bor\u00f3wek i jarz\u0119bin, kt\u00f3rych owoce s\u0105 czynnikiem atrakcyjnym dla ptak\u00f3w &#8211; bezpo\u015brednio, ale i po\u015brednio, bo \u017cywi\u0105 si\u0119 nimi kolejne owady.<\/p>\n\n\n\n<p>Martwe grube drewno to nie tylko siedlisko owad\u00f3w, to tak\u017ce miejsce na dziuple, a w takich dziuplach wykutych przez dzi\u0119cio\u0142y gnie\u017cd\u017c\u0105 si\u0119 kolejne ptaki (cho\u0107by te, kt\u00f3re znamy z park\u00f3w z budkami l\u0119gowymi). U\u017cywam tu g\u0142\u00f3wnie s\u0142owa &#8222;polanka&#8221;, ale tak naprawd\u0119 taka luka nie jest otwart\u0105 \u0142\u0105czk\u0105 &#8211; to miejsce pe\u0142ne zwalonych pni. W takim miejscu trudniej by\u0107 upolowanym ni\u017c w uporz\u0105dkowanym lesie. (Badacze omin\u0119li w analizach miejsca, gdzie padaj\u0105ce drzewa uprz\u0105tni\u0119to).<\/p>\n\n\n\n<p>Nie powinno zatem dziwi\u0107, \u017ce w lesie, w kt\u00f3rym pojawiaj\u0105 si\u0119 pokornikowe \u0142ysinki, r\u00f3\u017cnorodno\u015b\u0107 gatunkowa i liczebno\u015b\u0107 ptak\u00f3w b\u0119d\u0105 wi\u0119ksze ni\u017c w lesie zwartym. Z jednej strony s\u0105 one dobre dla ptak\u00f3w typowo le\u015bnych, a z drugiej &#8211; teren\u00f3w otwartych (cho\u0107 gatunk\u00f3w typowo polnych raczej ci\u0119\u017cko oczekiwa\u0107). Bogactwo ekoton\u00f3w jest w ekologii tak klasyczn\u0105 obserwacj\u0105, \u017ce ju\u017c do\u015b\u0107 trywialn\u0105. Czasem si\u0119 wr\u0119cz podkre\u015bla, \u017ce to mo\u017ce by\u0107 pu\u0142apka, bo przez zwi\u0119kszenie bogactwa gatunk\u00f3w pospolitych mo\u017ce umkn\u0105\u0107 zanik rzadkich gatunk\u00f3w wymagaj\u0105cych du\u017cego i jednorodnego obszaru (np. puchacza). Puchacza akurat w tym badaniu nie stwierdzono (badania prowadzono za dnia), ale mimo wszystko w odr\u00f3\u017cnieniu od las\u00f3w regularnie przecinanych takie polanki s\u0105 tylko elementem mozaiki i nie musz\u0105 odstrasza\u0107 gatunk\u00f3w zwi\u0105zanych z masywami le\u015bnymi.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Piotr Panek<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p><em>fot. Piotr Panek, licencja <a href=\"https:\/\/creativecommons.org\/licenses\/by-sa\/3.0\/\">CC BY-SA 3.0<\/a><\/em><\/p>\n\n\n\n<ul><li>Fabian Przepi\u00f3ra, Jan Loch, Micha\u0142 Ciach (2020) <em>Bark  beetle infestation spots as biodiversity hotspots: Canopy gaps  resulting from insect outbreaks enhance the species richness, diversity  and abundance of birds breeding in coniferous forest<\/em>s Forest Ecology and Management 473,  118280 doi:<a rel=\"noreferrer noopener\" href=\"https:\/\/doi.org\/10.1016\/j.foreco.2020.118280\" target=\"_blank\">10.1016\/j.foreco.2020.118280<\/a><\/li><\/ul>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>w lesie, w kt\u00f3rym pojawiaj\u0105 si\u0119 pokornikowe \u0142ysinki r\u00f3\u017cnorodno\u015b\u0107 gatunkowa i liczebno\u015b\u0107 ptak\u00f3w s\u0105 wi\u0119ksze ni\u017c w lesie zwartym<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":2860,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[58,54,65],"tags":[75,276,80,76,619],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7283"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7283"}],"version-history":[{"count":11,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7283\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7314,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7283\/revisions\/7314"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media\/2860"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7283"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7283"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7283"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}