
{"id":7478,"date":"2020-10-01T09:11:53","date_gmt":"2020-10-01T07:11:53","guid":{"rendered":"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=7478"},"modified":"2020-10-01T22:10:16","modified_gmt":"2020-10-01T20:10:16","slug":"plynie-w-wisle-plynie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2020\/10\/01\/plynie-w-wisle-plynie\/","title":{"rendered":"P\u0142ynie w Wi\u015ble, p\u0142ynie"},"content":{"rendered":"\n<div class=\"wp-block-image\"><figure class=\"aligncenter\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"768\" height=\"1024\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2020\/09\/wis\u0142a-768x1024.jpg\" alt=\"wis\u0142a\" class=\"wp-image-7498\" srcset=\"\/naukowy\/wp-content\/uploads\/2020\/09\/wis\u0142a-768x1024.jpg 768w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2020\/09\/wis\u0142a-225x300.jpg 225w\" sizes=\"(max-width: 768px) 100vw, 768px\" \/><\/figure><\/div>\n\n\n\n<p>Sprawa jako\u015bci wody w Wi\u015ble porusza opini\u0119 publiczn\u0105 nie od dzi\u015b. Kiedy\u015b by\u0142o pro\u015bciej &#8211; wystarczy\u0142o zajrze\u0107 do zarz\u0105dzenia prezesa Centralnego Urz\u0119du Gospodarki Wodnej z 15 lutego 1972 r. w sprawie zaliczenia do klas czysto\u015bci niekt\u00f3rych rzek. Co prawda w pewnym momencie zosta\u0142o zast\u0105pione zarz\u0105dzeniem ministra administracji, gospodarki terenowej i ochrony \u015brodowiska z 13 stycznia 1983 r., zmieniaj\u0105cym spraw\u0119 klas czysto\u015bci niekt\u00f3rych rzek, ale by\u0142a to tylko kosmetyka w kilometra\u017cu, bez naruszania meritum. Formalnie zarz\u0105dzenie obowi\u0105zywa\u0142o do 2003 r., gdy z automatu traci\u0142y moc akty wydane na podstawie \u00f3wczesnej wersji ustawy <em>Prawo wodne<\/em>.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>W zarz\u0105dzeniu sta\u0142o jak byk, \u017ce Wis\u0142a ma pierwsz\u0105 klas\u0119 czysto\u015bci od uj\u015bcia Dunajca do Pu\u0142aw, potem od uj\u015bcia Radomki do Warszawy, a nast\u0119pnie od uj\u015bcia Narwi do P\u0142ocka. Pomi\u0119dzy tymi punktami, a tak\u017ce od P\u0142ocka do uj\u015bcia i od uj\u015bcia Przemszy do uj\u015bcia Dunajca &#8211; mia\u0142a klas\u0119 drug\u0105. Co by\u0142o mi\u0119dzy \u017ar\u00f3d\u0142ami a uj\u015bciem Przemszy, nie wiadomo.<\/p>\n\n\n\n<p>Tak by\u0142o w \u015bwietle zarz\u0105dzenia wa\u017cnego organu. Co prawda od pocz\u0105tku lat 70. by\u0142y rozporz\u0105dzenia, kt\u00f3re wskazywa\u0142y, co oznaczaj\u0105 dane klasy czysto\u015bci i jakie kryteria powinna mie\u0107 woda, \u017ceby si\u0119 do kt\u00f3rej\u015b za\u0142apa\u0107, ale to inna sprawa. Zreszt\u0105 do 1991 r. wody klasy pierwszej by\u0142y przeznaczone do m.in. spo\u017cycia, wykorzystania w przemy\u015ble spo\u017cywczym i hodowli ryb \u0142ososiowatych, klasy drugiej &#8211; do pojenia zwierz\u0105t, rekreacji czy hodowli ryb karpiowatych, a trzeciej &#8211; do u\u017cycia w innym przemy\u015ble czy do nawadniania p\u00f3l. Przeznaczone. Dopiero w 1991 r. zmieniono sformu\u0142owanie na &#8222;nadaj\u0105ce si\u0119&#8221;.<\/p>\n\n\n\n<p>Kiedy spojrzy si\u0119 na mapy klasyfikacji czysto\u015bci w\u00f3d z lat 80., te niuanse semantyczne nie maj\u0105 wi\u0119kszego znaczenia, bo i tak wi\u0119kszo\u015b\u0107 rzek mia\u0142a tam kolor czerwony oznaczaj\u0105cy nieodpowiadanie normom \u017cadnej, nawet trzeciej klasy (n.o.n.).<\/p>\n\n\n\n<p>No dobra, w przypadku Wis\u0142y drug\u0105 klas\u0119 czysto\u015bci mia\u0142 odcinek \u017ar\u00f3d\u0142owy i tu\u017c po Jeziorze Gocza\u0142kowickim. Ale ju\u017c po kilku kilometrach od \u017ar\u00f3de\u0142 klasa spada\u0142a do trzeciej, a od miasta Wis\u0142a wylatywa\u0142a poza system. Po gocza\u0142kowickim podczyszczeniu wp\u0142yw rzeki Bia\u0142ej znowu deklasowa\u0142 stan i dopiero dop\u0142yw wody z Dunajca (cho\u0107 te\u017c poza systemem) podnosi\u0142 klas\u0119 do trzeciej i to si\u0119 utrzymywa\u0142o a\u017c do Pu\u0142aw (prawie jak w zarz\u0105dzeniu), z pewnym pogorszeniem w okolicach Po\u0142a\u0144ca. Od Pu\u0142aw do Warszawy by\u0142a mozaika klasy trzeciej i n.o.n. (np. Radomka, zamiast rozcie\u0144cza\u0107 zanieczyszczenia Wis\u0142y, wi\u0119cej ich dok\u0142ada\u0142a), od Warszawy za\u015b by\u0142o prawie ca\u0142y czas pozaklasowo, a\u017c do delty, gdzie znowu pojawia\u0142a si\u0119 woda \u0142api\u0105ca si\u0119 do ostatniej klasy.<\/p>\n\n\n\n<p>Na pocz\u0105tku lat 90. ta mozaika prawie znik\u0142a i wody pozaklasowe by\u0142y od Gocza\u0142kowic po uj\u015bcie, z do\u015b\u0107 nieoczekiwanym podniesieniem klasy do trzeciej w okolicach Pu\u0142aw i D\u0119blina. Przed Gocza\u0142kowicami pojawia\u0142a si\u0119 nawet klasa druga, ale w po\u0142owie lat 90. i tam si\u0119 zaczerwieni\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>Tak wynika\u0142o z oceny og\u00f3lnej. Dla zainteresowanych by\u0142y bardziej szczeg\u00f3\u0142owe mapy pokazuj\u0105ce klasyfikacj\u0119 na podstawie wybranych parametr\u00f3w. Je\u017celi wzi\u0105\u0107 pod uwag\u0119 zanieczyszczenie substancjami biogennymi (azot i fosfor), czyli eutrofizacj\u0119, pozaklasowe by\u0142yby wtedy tylko wody od Gocza\u0142kowic po Dunajec i od Warszawy do Modlina, a pozosta\u0142e odcinki \u0142apa\u0142yby si\u0119 do klasy trzeciej, a od uj\u015bcia Wdy i przy uj\u015bciu Pilicy &#8211; nawet drugiej. Pod wzgl\u0119dem zanieczyszczenia materi\u0105 organiczn\u0105 poza klasy wchodzi\u0142 tylko odcinek mi\u0119dzy Bia\u0142\u0105 a Skaw\u0105, prawie ca\u0142a za\u015b Wis\u0142a mie\u015bci\u0142a si\u0119 w klasie drugiej, a poni\u017cej W\u0142oc\u0142awka a\u017c do Bydgoszczy &#8211; nawet w pierwszej.<\/p>\n\n\n\n<p>Za to pod wzgl\u0119dem zawarto\u015bci bakterii ka\u0142owych wody n.o.n. zaczyna\u0142y si\u0119 ju\u017c w miejscu po\u0142\u0105czenia Bia\u0142ej i Czarnej Wis\u0142y, a klas\u0119 trzeci\u0105 uda\u0142o si\u0119 uzyska\u0107 tylko mi\u0119dzy Pu\u0142awami a G\u00f3r\u0105 Kalwari\u0105. Znajdowanie si\u0119 w najni\u017cszej klasie (a w \u00f3wczesnym systemie poza klasami) ma niestety t\u0119 wad\u0119 w interpretacji, \u017ce bez dost\u0119pu do danych surowych nie wiadomo, czy norm\u0119 przekroczono dwukrotnie czy tysi\u0105ckrotnie.<\/p>\n\n\n\n<p>Od wej\u015bcia do Unii Europejskiej system klasyfikacji mocno si\u0119 skomplikowa\u0142. Obecnie liczba klasyfikowanych parametr\u00f3w przekracza sto, a obowi\u0105zuje zasada &#8222;najgorszy decyduje&#8221;, czyli klasyfikacja og\u00f3lna jest tak z\u0142a, jak z\u0142y jest najgorzej sklasyfikowany element &#8211; niezale\u017cnie od tego, czy przekroczenie norm dotyczy jednego, czy stu. Jak \u0142atwo si\u0119 domy\u015bli\u0107, im wi\u0119cej parametr\u00f3w wchodzi do klasyfikacji, tym wi\u0119ksze prawdopodobie\u0144stwo, \u017ce kt\u00f3ry\u015b swoj\u0105 norm\u0119 przekroczy (<a href=\"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/2019\/07\/18\/dwa-pierscienie-z-mostkiem\/\">kiedy\u015b pisa\u0142em o ciekawym przypadku norm dla polibromowanych difenyloeter\u00f3w<\/a>).<\/p>\n\n\n\n<p>W zwi\u0105zku z tym mapy jako\u015bci w\u00f3d w Europie zasadniczo s\u0105 prawie jednolicie czerwone. Kolejne lata obowi\u0105zywania ramowej dyrektywy wodnej mijaj\u0105 (zgodnie z jej za\u0142o\u017ceniami mapy powinny by\u0107 niebieskie do ko\u0144ca 2015 r.), a sytuacja og\u00f3lna si\u0119 praktycznie nie zmienia. Ewentualnie zmienia na gorsze, w miar\u0119 dodawania do monitoringu kolejnych parametr\u00f3w. St\u0105d te\u017c wzrasta na sile tendencja, \u017ceby prezentowa\u0107 mapy nie tylko stanu og\u00f3lnego, ale i stanu r\u00f3\u017cnych element\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>Jak mo\u017cna si\u0119 spodziewa\u0107, opublikowana kilka tygodni temu przez G\u0142\u00f3wny Inspektorat Ochrony \u015arodowiska mapa stanu w\u00f3d w Polsce te\u017c jest trywialnie czerwona, a tam, gdzie nie jest, mo\u017cna przypuszcza\u0107, \u017ce nie zbadano kompletu parametr\u00f3w. Najnowsza publikacja ze wzgl\u0119du na czas obr\u00f3bki danych m\u00f3wi o stanie na 2019 r. Ponadto dzi\u0119ki procedurze dziedziczenia danych, je\u017celi jakich\u015b brakuje z tego roku, u\u017cywa si\u0119 danych z lat wcze\u015bniejszych &#8211; procedury unijne pozwalaj\u0105 si\u0119ga\u0107 sze\u015b\u0107 lat wstecz.<\/p>\n\n\n\n<p>W odr\u00f3\u017cnieniu od map z lat 80. czy 90. du\u017co trudniej skupi\u0107 si\u0119 na Wi\u015ble, bo obecnie mapy prezentuj\u0105 stan nie tylko trzystu kilkudziesi\u0119ciu odcink\u00f3w dwudziestu paru najwi\u0119kszych rzek, ale stan 4,5 tys. tzw. jednolitych cz\u0119\u015bci w\u00f3d rzecznych. Og\u00f3lny stan Wis\u0142y jednak najwyra\u017aniej jest z\u0142y na ca\u0142ej d\u0142ugo\u015bci. Podobnie jest ze stanem chemicznym, natomiast stan (lub potencja\u0142) ekologiczny jest ju\u017c bardziej zr\u00f3\u017cnicowany &#8211; nie tylko z\u0142y, ale te\u017c s\u0142aby, umiarkowany, a na dw\u00f3ch kr\u00f3tkich odcinkach &#8211; dobry.<\/p>\n\n\n\n<p>Mapy z tak\u0105 liczb\u0105 obiekt\u00f3w s\u0105 ma\u0142o czytelne, ale s\u0105 dost\u0119pne te\u017c tabele. Maj\u0105 te\u017c t\u0119 zalet\u0119, \u017ce mo\u017cna na nich zobaczy\u0107 nie tylko stan (og\u00f3lny, chemiczny, ekologiczny), ale i klasyfikacj\u0119 ka\u017cdego elementu z osobna, a w wielu przypadkach s\u0105 te\u017c warto\u015bci liczbowe (\u015brednie st\u0119\u017cenie roczne lub indeks biologiczny).<\/p>\n\n\n\n<p>Obecnie Wis\u0142a jest podzielona na 29 odcink\u00f3w (\u0142\u0105cznie z ramionami), nie licz\u0105c po\u0142o\u017conych na niej zbiornik\u00f3w zaporowych &#8211; jedne s\u0105 kr\u00f3tsze (np. Martwa Wis\u0142a od Strzy\u017cy do uj\u015bcia), inne d\u0142u\u017csze (np. od uj\u015bcia Wdy do samej Zatoki Gda\u0144skiej). Dla zarz\u0105d\u00f3w gospodarki wodnej to za du\u017ce rozdrobnienie i od 2022 r. b\u0119dzie ich mniej.<\/p>\n\n\n\n<p>Ka\u017cdy odcinek (jednolita cz\u0119\u015b\u0107 w\u00f3d, jcw) oceniono og\u00f3lnie jako z\u0142y, z wyj\u0105tkiem ko\u0144cowego kawa\u0142ka Martwej Wis\u0142y, gdzie jest za ma\u0142o danych. Potencja\u0142 ekologiczny tej jcw sklasyfikowano nawet jako dobry, ale chyba g\u0142\u00f3wnie dlatego, \u017ce z element\u00f3w biologicznych uda\u0142o si\u0119 tam zbada\u0107 tylko okrzemki bentosowe (cho\u0107 trzeba przyzna\u0107, \u017ce zawarto\u015b\u0107 azotu i fosforu w roku bada\u0144, tj. 2015, spe\u0142nia\u0142a kryteria klasy pierwszej). Tu jest pewna pu\u0142apka por\u00f3wnywania klas z r\u00f3\u017cnych lat &#8211; w 2016 r. zaostrzono niekt\u00f3re normy. Podobnie sklasyfikowano odcinek po wyp\u0142ywie ze zbiornika Gocza\u0142kowice, przy czym to zrobiono w 2017 r., a wi\u0119c ju\u017c zgodnie z nowszymi kryteriami, ale te\u017c z ograniczon\u0105 liczb\u0105 wska\u017anik\u00f3w biologicznych.<\/p>\n\n\n\n<p>Umiarkowany stan (lub potencja\u0142) ekologiczny (trzecia klasa jako\u015bci) Wis\u0142a ma poni\u017cej Dunajca, poni\u017cej Sanu i mniej wi\u0119cej od W\u0142oc\u0142awka do uj\u015bcia Wdy, a tak\u017ce sam odcinek \u017ar\u00f3d\u0142owy (do uj\u015bcia Dobki). W tym ostatnim stan okrzemek, ro\u015blin i ryb jest nawet lepszy, bo drugoklasowy, a stan bezkr\u0119gowc\u00f3w bentosowych &#8211; wr\u0119cz pierwszoklasowy, ale klasyfikacj\u0119 obni\u017cy\u0142 jeden parametr: chemiczne zapotrzebowanie tlenu (ChZT, przy czym np. biochemiczne zapotrzebowanie tlenu teoretycznie ukazuj\u0105ce podobny rodzaj zanieczyszcze\u0144 wskazuje na stan bardzo dobry). Na pozosta\u0142ych odcinkach stan umiarkowany wynika g\u0142\u00f3wnie z klasyfikacji fitoplanktonu, kt\u00f3ry wskazuje na umiarkowan\u0105 eutrofizacj\u0119, cho\u0107 same st\u0119\u017cenia azotu i fosforu mieszcz\u0105 si\u0119 w normach, czy zasolenia (cho\u0107 na odcinku kujawskim mo\u017ce to wynika\u0107 z warunk\u00f3w naturalnych).<\/p>\n\n\n\n<p>Najwi\u0119cej, bo 11 odcink\u00f3w jest w stanie s\u0142abym (czwarta klasa jako\u015bci) i zwykle wynika to ze stanu fitoplanktonu i bezkr\u0119gowc\u00f3w dennych i te\u017c zwykle wi\u0105\u017ce si\u0119 z du\u017cym ChZT i zasoleniem. Stan ryb zwykle jest tam nieco lepszy, z wyj\u0105tkiem g\u00f3rskiego odcinka od Dobki do B\u0142adnicy, gdzie nie mo\u017ce by\u0107 oceniony lepiej ze wzgl\u0119du na liczne przegrody i id\u0105cy za tym brak ryb w\u0119drownych. Poza tym odcinkiem i odcinkiem mi\u0119dzy Wis\u0142ok\u0105 a Sanem stan umiarkowany charakteryzuje g\u0142\u00f3wnie \u015brodkowy bieg Wis\u0142y.<\/p>\n\n\n\n<p>Nieco mniej odcink\u00f3w ma z\u0142y (pi\u0105ta klasa) potencja\u0142 ekologiczny i, poza odcinkiem od Wdy do uj\u015bcia, tworz\u0105 one ci\u0105g na odcinku \u015bl\u0105sko-ma\u0142opolskim. O tak z\u0142ej klasie decyduje g\u0142\u00f3wnie stan bezkr\u0119gowc\u00f3w dennych, cz\u0119sto r\u00f3wnie z\u0142y jest stan ryb, a pozosta\u0142e elementy biologiczne s\u0105 klasyfikowane zwykle nieco, ale tylko nieznacznie lepiej. Zgodnie z tradycyjnym podej\u015bciem do wska\u017anik\u00f3w biologicznych mo\u017cna by si\u0119 spodziewa\u0107, \u017ce bezkr\u0119gowcom i rybom jest \u017ale z powodu braku tlenu, ale to najwyra\u017aniej nieprawda, bo wska\u017aniki z nim zwi\u0105zane s\u0105 niez\u0142e. Azot te\u017c wcale niekoniecznie jest na z\u0142ym poziomie, a fosfor tym bardziej. Najgorzej wypada zasolenie.<\/p>\n\n\n\n<p>Jeszcze raz przyjrz\u0119 si\u0119 rybom, bo wzbudzaj\u0105 najwi\u0119cej zainteresowania niespecjalist\u00f3w. Dobry stan maj\u0105 tylko przy \u017ar\u00f3dle. Dalej ich stan spada do s\u0142abego i do Sanu jest mozaika klasy czwartej i pi\u0105tej (z popraw\u0105 przy Dunajcu), a od dop\u0142ywu tej rzeki zasadniczo stan jest umiarkowany. Zatem to nie Warszawa czy P\u0142ock s\u0105 dla nich najgorszymi okolicami, a Czechowice-Dziedzice i Krak\u00f3w. W czasie monitoringu w okolicach uj\u015bcia Przemszy ichtiologom pracuj\u0105cym na zlecenie inspekcji ochrony \u015brodowiska kilka razy nie uda\u0142o si\u0119 w og\u00f3le z\u0142owi\u0107 ryb. Nie znaczy to, \u017ce ich tam nie ma, bo np. w ca\u0142ym monitoringu w Polsce prawie nie notuje si\u0119 \u0142ososi, kt\u00f3re &#8211; by\u0142o nie by\u0142o &#8211; s\u0105 wpuszczane z hodowli, ale ostatecznie przy u\u017cyciu tej samej metody przy uj\u015bciu Jeziorki pod Warszaw\u0105 z\u0142owiono 862 osobniki (z czego jedna czwarta to ukleja kojarzona raczej z jeziorami) o masie 6 kg (monitoring stanu ekologicznego ryb zdecydowanie nie jest dla w\u0119dkarzy), a w Kiezmarku na \u017bu\u0142awach 641 osobnik\u00f3w o masie 13,5 kg (tu ukleja stanowi\u0142a prawie po\u0142ow\u0119 liczebno\u015bci, ale mas\u0119 nabi\u0142o 12 szczupak\u00f3w).<\/p>\n\n\n\n<p>Co sprawia, \u017ce rybom w Wi\u015ble \u015bl\u0105sko-ma\u0142opolskiej jest \u017ale? Na pewno troch\u0119 przekszta\u0142cenia morfologiczne &#8211; ten odcinek by\u0142 regulowany jeszcze w czasach austro-w\u0119gierskich. Ale nie tylko. Jak napisa\u0142em wy\u017cej, woda wcale nie jest tam tragicznie prze\u017cy\u017aniona (intensywne rolnictwo to jednak gdzie indziej mamy, a miasta maj\u0105 lepsze lub gorsze oczyszczalnie i a\u017c tak du\u017co fosforu nie wypuszczaj\u0105), nie jest te\u017c a\u017c tak bardzo zanieczyszczona materi\u0105 organiczn\u0105 (czytaj: odchodami), a wody w Wi\u015ble nawet na tym odcinku jest ju\u017c na tyle du\u017co, \u017ce si\u0119 to nie\u017ale rozcie\u0144cza i samooczyszcza.<\/p>\n\n\n\n<p>Ot\u00f3\u017c prawie ca\u0142a Wis\u0142a ma przekroczenia norm stanu dobrego dla zasolenia (mierzonego np. jako przewodno\u015b\u0107 elektrolityczna). Odcinki \u017ar\u00f3d\u0142owe maj\u0105 przewodno\u015b\u0107 na poziomie 125-177 \u03bcS\/cm. Jeszcze poni\u017cej Gocza\u0142kowic jest niewiele wi\u0119cej, ale ju\u017c powy\u017cej uj\u015bcia Przemszy jest to prawie 6 tys. \u03bcS\/cm. Nic dziwnego, skoro wpada tam m.in. Potok Go\u0142awiecki maj\u0105cy wod\u0119 o przewodno\u015bci 46 tys. \u03bcS\/cm. Potem wpada Przemsza (ma przy uj\u015bciu prawie 2 tys. \u03bcS\/cm) i kolejne potoki, raczej nieznane szerzej, nios\u0105ce mniej lub bardziej s\u0142on\u0105 wod\u0119 z kopalni. To, \u017ce Krak\u00f3w mo\u017ce mie\u0107 podobny wp\u0142yw na zasolenie jak Warszawa (<a href=\"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/2013\/01\/16\/sledz-po-wilanowsku\/\">o czym pisa\u0142em dawno temu<\/a>), ma przy tym niewielkie znaczenie i ju\u017c od tego momentu zasolenie (tak mierzone) raczej spada do warto\u015bci 2-3 tys. \u03bcS\/cm. W \u015brodkowym odcinku przewodno\u015b\u0107 obni\u017ca si\u0119 dalej, spadaj\u0105c do warto\u015bci poni\u017cej tysi\u0105ca \u03bcS\/cm i &#8211; paradoksalnie &#8211; w rejonie kujawskim, gdzie woda zasolona mo\u017ce dop\u0142ywa\u0107 z w\u00f3d podziemnych (oraz inowroc\u0142awskich zak\u0142ad\u00f3w chemicznych, przy kt\u00f3rych rosn\u0105 \u0142any solirodu), s\u0105 to warto\u015bci ca\u0142kiem przyzwoite jak na du\u017c\u0105 rzek\u0119 nizinn\u0105, rz\u0119du kilkuset \u03bcS\/cm. Dla por\u00f3wnania: Martwa Wis\u0142a, gdzie co jaki\u015b czas wp\u0142ywa woda z Ba\u0142tyku, ma przewodno\u015b\u0107 blisk\u0105 8 tys. \u03bcS\/cm.<\/p>\n\n\n\n<p>Ostatecznie wi\u0119c mo\u017cna doj\u015b\u0107 do wniosku, \u017ce obecnie g\u0142\u00f3wnym problemem dla stanu ekologicznego Wis\u0142y nie s\u0105 sp\u0142ywy nawoz\u00f3w z p\u00f3l, takie czy inne \u015bcieki miejskie ani nawet przemys\u0142owe (bo zwykle s\u0105 nie najgorzej oczyszczane), a zasolenie, a g\u0142\u00f3wnym jego \u017ar\u00f3d\u0142em s\u0105 wody kopalniane i to woda w okolicach Krakowa jest gorsza ni\u017c w okolicach Warszawy, Torunia czy Gda\u0144ska. Wynika to nie tylko z niedoceniania zasolenia w oczyszczaniu \u015bciek\u00f3w (i problemach technicznych, kt\u00f3re zasygnalizowa\u0142em kiedy\u015b, <a href=\"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/2019\/09\/12\/smog-in-the-water\/\">pisz\u0105c o przerzucaniu zanieczyszczenia powietrza na wod\u0119<\/a>), ale te\u017c z tego, \u017ce w odr\u00f3\u017cnieniu od zanieczyszcze\u0144 materi\u0105 organiczn\u0105 i substancjami biogennymi s\u0142abo ulega samooczyszczeniu.<\/p>\n\n\n\n<p>To stan ekologiczny. A chemiczny? Oczywi\u015bcie tam, gdzie zbadano zawarto\u015b\u0107 PBDE w tkankach ryb, wy\u015brubowana norma jest przekroczona. Prawie wsz\u0119dzie wida\u0107 przekroczenie st\u0119\u017cenia benzo(a)pirenu, rt\u0119ci oraz heptachloru. Gdzieniegdzie &#8211; pojedyncze przekroczenia innych substancji uznanych za szczeg\u00f3lnie szkodliwe przez Uni\u0119 Europejsk\u0105 (tzw. priorytetowych). Natomiast tak klasyczne zanieczyszczenia jak o\u0142\u00f3w, dioksyny czy DDT obecnie nie s\u0105 ju\u017c problemem.<\/p>\n\n\n\n<p>Przynajmniej w samej wodzie. Gdyby zajrze\u0107 do osad\u00f3w, mo\u017cna tam znale\u017a\u0107 mniej optymistyczne dane. Troch\u0119 r\u00f3\u017cnych zanieczyszcze\u0144 jest np. ko\u0142o Sandomierza, a np. na warszawskich M\u0142ocinach czy w Opatowcu prawie nie ma zanieczyszcze\u0144 (przynajmniej tych monitorowanych), z wyj\u0105tkiem pochodnych DDT.&nbsp;Z kolei w Wi\u015ble Kr\u00f3lewieckiej taki wyskok daj\u0105 \u017celazo i mangan. W okolicach uj\u015bcia Przemszy (ko\u0142o O\u015bwi\u0119cimia) stwierdzono zanieczyszczenie osad\u00f3w pod k\u0105tem kadmu, o\u0142owiu, cynku czy naftalenu. W 2016 r. by\u0142o tam zanieczyszczenie DDT, ale w 2017 ju\u017c wcale nie.&nbsp;Podobna sytuacja z DDT jest w Ty\u0144cu. To pokazuje, \u017ce badania osad\u00f3w maj\u0105 pewn\u0105 wad\u0119 &#8211; w jeziorach, gdy co\u015b siedzi w osadzie, to b\u0119dzie siedzie\u0107. W rzece masa piasku czy mu\u0142u w ci\u0105gu roku mo\u017ce si\u0119 przesun\u0105\u0107 o par\u0119 kilometr\u00f3w. Ponadto w wodzie substancje rozpuszczaj\u0105 si\u0119 i dyfunduj\u0105, tworz\u0105c w pewnym rejonie podobne warunki. W osadzie mo\u017ce by\u0107 tak, \u017ce jeden jego p\u0142at zawiera uwi\u0119zione pewne substancje, a p\u0142at le\u017c\u0105cy nawet kilka metr\u00f3w obok mo\u017ce ich nie zawiera\u0107. Zatem tu mozaikowo\u015b\u0107 jest znacznie wi\u0119ksza.<\/p>\n\n\n\n<p>Niemniej w og\u00f3lnym rozrachunku to osady na odcinku ma\u0142opolskim te\u017c mog\u0105 by\u0107 wi\u0119kszym \u017ar\u00f3d\u0142em wt\u00f3rnego zanieczyszczenia ni\u017c na Mazowszu.<\/p>\n\n\n\n<p>Zatem odpowied\u017a na to, jaki jest stan jako\u015bci w\u00f3d Wis\u0142y, zdecydowanie wykracza poza co\u015b, co da si\u0119 stre\u015bci\u0107 w jednym zdaniu.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Piotr Panek<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p><em data-rich-text-format-boundary=\"true\">fot. Piotr Panek, licencja<a href=\"https:\/\/creativecommons.org\/licenses\/by-sa\/4.0\/\" target=\"_blank\" rel=\"noreferrer noopener\">&nbsp;CC-BY-SA 4.o<\/a><\/em><\/p>\n\n\n\n<ul><li><a href=\"https:\/\/www.gios.gov.pl\/pl\/stan-srodowiska\/monitoring-wod\">https:\/\/www.gios.gov.pl\/pl\/stan-srodowiska\/monitoring-wod<\/a><\/li><\/ul>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Stanu jako\u015bci w\u00f3d Wis\u0142y nie da si\u0119 stre\u015bci\u0107 w jednym zdaniu<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":7507,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[58,54,43],"tags":[72,70],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7478"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7478"}],"version-history":[{"count":13,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7478\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7508,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7478\/revisions\/7508"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media\/7507"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7478"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7478"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7478"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}