
{"id":760,"date":"2011-05-04T08:40:40","date_gmt":"2011-05-04T06:40:40","guid":{"rendered":"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=760"},"modified":"2013-02-11T18:44:05","modified_gmt":"2013-02-11T17:44:05","slug":"nowelki-koczownika","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2011\/05\/04\/nowelki-koczownika\/","title":{"rendered":"Nowelki koczownika"},"content":{"rendered":"<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2011\/05\/500795208_371afbe1a5.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-761\" title=\"500795208_371afbe1a5\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2011\/05\/500795208_371afbe1a5.jpg\" alt=\"\" width=\"500\" height=\"370\" srcset=\"\/naukowy\/wp-content\/uploads\/2011\/05\/500795208_371afbe1a5.jpg 500w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2011\/05\/500795208_371afbe1a5-300x222.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 500px) 100vw, 500px\" \/><\/a><\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=643\">Wie\u015b\u0107 o ksi\u0105\u017cce Grzegorza<\/a> bardzo mnie ucieszy\u0142a i jednocze\u015bnie wprawi\u0142a w zadum\u0119. Dzisiaj podziel\u0119 si\u0119 ni\u0105 z Wami. Ja jako\u015b nie mog\u0119 napisa\u0107 ksi\u0105\u017cki, mimo bardziej zaawansowanego wieku, a w dodatku raczej oddalam si\u0119 od takiej mo\u017cliwo\u015bci ni\u017c do niej przybli\u017cam.<\/p>\n<p><!--more--><br \/>\n\u015aci\u015ble m\u00f3wi\u0105c, bra\u0142em par\u0119 lat temu udzia\u0142 w pisaniu skryptu do logiki, kt\u00f3rej ucz\u0119, ale nie traktuj\u0119 go jako ksi\u0105zki <em>sensu stricto<\/em>. Zreszt\u0105 jego &#8222;ksi\u0105\u017ckowo\u015b\u0107&#8221; jest niepe\u0142na. Owszem, zawiera w miar\u0119 systematyczny wyk\u0142ad najbardziej podstawowych zagadnie\u0144, ale ca\u0142a reszta to eseje o r\u00f3\u017cnych obszarach logiki powi\u0105zanych z informatyk\u0105. Ka\u017cdy esej jest prawie ca\u0142kowicie niezale\u017cny od pozosta\u0142ych i w ten spos\u00f3b w ca\u0142ym skrypcie trudno si\u0119 doszuka\u0107 jednolitej narracji.<\/p>\n<p>Musz\u0119 zreszt\u0105 uczciwie przyzna\u0107, \u017ce jako\u015b nigdy mnie pisanie ksi\u0105\u017cki nie poci\u0105ga\u0142o (takiej prawdziwej, rozpoczynaj\u0105cej si\u0119 od wst\u0119pu i ko\u0144cz\u0105cej podsumowaniem). Chyba nie dlatego, \u017ce matematyk czy informatyk ma w tej dziedzinie trudniej ni\u017c humanista, albo co najmniej nie tylko dlatego. Mam wielu koleg\u00f3w, kt\u00f3rzy ksi\u0105\u017cki napisali. Ja jako\u015b nie chc\u0119 i\/lub nie mog\u0119, a przyczyna zapewne tkwi we mnie samym.<\/p>\n<p>Troch\u0119 si\u0119 nad tym zastanawia\u0142em i w ko\u0144cu uzna\u0142em, \u017ce to nic z\u0142ego. Znalaz\u0142em sobie towarzyszy w tej cesze i jest mi l\u017cej. To pisarze, dla kt\u00f3rych sensem tw\u00f3rczo\u015bci by\u0142o pisanie kr\u00f3tkich form.  Na pewno ka\u017cdy zaraz sobie przypomni Stanis\u0142awa Jerzego Leca (&#8222;Zanotowa\u0142 sw\u0105 pustk\u0119 na tysi\u0105cu stron&#8221; i &#8222;Zdanie to najwi\u0119ksza forma literacka&#8221; &#8211;  to jego, przyznajcie, \u017ce ca\u0142kiem <em>? propos<\/em>).  Wis\u0142awa Szymborska chyba w og\u00f3le nie opublikowa\u0142a nigdy nic d\u0142ugiego. Wida\u0107 tak te\u017c mo\u017cna, a ja jestem matematyczno-informatycznym wariantem nowelisty.<\/p>\n<p>Zreszt\u0105 gdy patrz\u0119 z perspektywy na swoje dzia\u0142ania naukowe, to dostrzegam raczej sk\u0142onno\u015b\u0107 do ci\u0105g\u0142ego poszukiwania nowych temat\u00f3w ni\u017c do dr\u0105\u017cenia dotychczasowych.  Wida\u0107 taki jestem, niesta\u0142y w uczuciach. Jak o czym\u015b pisz\u0119, to cierpliwo\u015bci i fascynacji starcza mi na 10, 15, czasem 50 stron gotowych publikacji i koniec. Zaczyna mnie ci\u0105gn\u0105\u0107 w inne rejony. Ale gdy prac\u0119 mierzy\u0107 czasem powstawania, to chyba nie odstaj\u0119 od \u015bredniej &#8211; zdarza\u0142o mi si\u0119 pisa\u0107 prace po wielu latach zmaga\u0144, gdy w ko\u0144cu rozwi\u0105za\u0142em problem. Oczywi\u015bcie zaraz wielu przyjdzie do g\u0142owy has\u0142o &#8222;motylek, co to z kwiatka na kwiatek&#8221;. W konwencji bardziej serio,  widz\u0119 si\u0119 wyra\u017anie po jednej stronie sporu pomi\u0119dzy dwoma plemionami naukowymi: osiad\u0142ymi rolnikami i koczownikami uprawiaj\u0105cymi gospodark\u0119 zbierack\u0105 i pastersk\u0105. Pasja do zbierania grzyb\u00f3w, o kt\u00f3rej wspomnia\u0142em na stronie <a href=\"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?page_id=2\">autor\u00f3w blogu<\/a>, wyra\u017anie wskazuje moj\u0105 preferencj\u0119. Zreszt\u0105 traktowa\u0142em j\u0105 r\u00f3wnie\u017c jako metafor\u0119.<\/p>\n<p>To tak\u017ce t\u0142umaczy, dlaczego nie pisz\u0119 i raczej ju\u017c nie napisz\u0119 ksi\u0105\u017cki: jak kto\u015b jest przywi\u0105zanym do ojcowizny rolnikiem i ca\u0142e \u017cycie uprawia swoje pole, to z czasem zna na nim ka\u017cdy kamyk, ka\u017cd\u0105 bruzd\u0119 i ka\u017cdy krzaczek. Taki kto\u015b mo\u017ce o nim napisa\u0107 wielkie dzie\u0142o. Ja po kr\u00f3tkim postoju w jednym miejscu, zbieram graty i w\u0119druj\u0119 dalej. M\u00f3g\u0142bym na staro\u015b\u0107 napisa\u0107 opowie\u015b\u0107 o mojej drodze, ale to chyba nie by\u0142oby dzie\u0142o naukowe.<\/p>\n<p>Co mnie w mojej preferencji dodatkowo pociesza, to opinia Marka Kordosa wyra\u017cona w ksi\u0105\u017cce &#8222;Wyk\u0142ady z historii matematyki&#8221;: \u017ce to koczowniczy pasterze zacz\u0119li systematycznie dostrzega\u0107 zale\u017cno\u015bci przyczynowo-skutkowe i wynale\u017ali metod\u0119 dedukcyjn\u0105. Nomada to brzmi dumnie.<\/p>\n<p><strong>Jerzy Tyszkiewicz<\/strong><\/p>\n<p><em>Fot. munir, Flickr (CC BY-NC-SA 2.0)<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wie\u015b\u0107 o ksi\u0105\u017cce Grzegorza bardzo mnie ucieszy\u0142a i jednocze\u015bnie wprawi\u0142a w zadum\u0119. Dzisiaj podziel\u0119 si\u0119 ni\u0105 z Wami. Ja jako\u015b nie mog\u0119 napisa\u0107 ksi\u0105\u017cki, mimo bardziej zaawansowanego wieku, a w dodatku raczej oddalam si\u0119 od takiej mo\u017cliwo\u015bci ni\u017c do niej przybli\u017cam.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[60,43,44],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/760"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=760"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/760\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2138,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/760\/revisions\/2138"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=760"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=760"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=760"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}