
{"id":8005,"date":"2021-06-25T08:38:53","date_gmt":"2021-06-25T06:38:53","guid":{"rendered":"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=8005"},"modified":"2021-06-25T10:06:47","modified_gmt":"2021-06-25T08:06:47","slug":"lekarz-chamski-systemowo-czesc-2-poczatek-pracy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2021\/06\/25\/lekarz-chamski-systemowo-czesc-2-poczatek-pracy\/","title":{"rendered":"Lekarz chamski systemowo? Cz\u0119\u015b\u0107 2. Pocz\u0105tek pracy"},"content":{"rendered":"\n<div class=\"wp-block-image\"><figure class=\"aligncenter\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"643\" height=\"643\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2021\/06\/HSAsclepiusKos-2.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-8008\" srcset=\"\/naukowy\/wp-content\/uploads\/2021\/06\/HSAsclepiusKos-2.jpg 643w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2021\/06\/HSAsclepiusKos-2-150x150.jpg 150w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2021\/06\/HSAsclepiusKos-2-300x300.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 643px) 100vw, 643px\" \/><\/figure><\/div>\n\n\n\n<p>Czas wr\u00f3ci\u0107 do w\u0105tku systemu promuj\u0105cego niezbyt po\u017c\u0105dane z punktu widzenia pacjenta zachowania i postawy lekarzy. W poprzednim tek\u015bcie zauwa\u017cyli\u015bmy, \u017ce studia medyczne nie s\u0105 dla os\u00f3b wra\u017cliwych, wsp\u00f3\u0142czuj\u0105cych, empatycznych, a objawy w\u0142asnej choroby nale\u017cy w zasadzie ignorowa\u0107, je\u015bli chce si\u0119 sko\u0144czy\u0107 studia. Po raz kolejny chcia\u0142bym zauwa\u017cy\u0107, \u017ce opisuj\u0119 stan sprzed kilku lat, kt\u00f3ry szcz\u0119\u015bliwie w wielu aspektach si\u0119 zmienia. Dzi\u015b nie jest ju\u017c tak \u017ale jak kiedy\u015b. Ale wyuczone zachowania cz\u0119sto pozostaj\u0105.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>A wi\u0119c sko\u0144czyli\u015bcie studia medyczne. Chcecie podj\u0105\u0107 prac\u0119. Ale pracy nie ma. Chwileczk\u0119, przecie\u017c brakuje lekarzy? Tak, ale specjalist\u00f3w. Takich, kt\u00f3rzy ju\u017c wszystko umiej\u0105, wezm\u0105 za wszystko odpowiedzialno\u015b\u0107 i mog\u0105 pracowa\u0107 sami. Kto przyjmie lekarza po studiach? Kiedy\u015b problem rozwi\u0105zywa\u0142 w znacznej mierze wolontariat: lekarze jaki\u015b czas pracowali za darmo, \u017cyli z dodatkowych zaj\u0119\u0107 tam, gdzie pracodawca by\u0142 naprawd\u0119 zdesperowany, robili niekiedy dwa etaty naraz. Gdy okaza\u0142o si\u0119, \u017ce specjalist\u00f3w brakuje coraz bardziej, a coraz wi\u0119cej lekarzy wyje\u017cd\u017ca na Zach\u00f3d, gdzie nie robi im si\u0119 problem\u00f3w, wprowadzono system rezydencki. Czyli za prac\u0119 szkol\u0105cego si\u0119 lekarza p\u0142aci ministerstwo, szpital za\u015b podejmuje si\u0119 zapewni\u0107 mu prac\u0119 przynajmniej w maksymalnym wymiarze dozwolonym przez kodeks (48 godzin na tydzie\u0144) i mo\u017cliwo\u015b\u0107 kszta\u0142cenia. To d\u0142ugo by\u0142o rozwi\u0105zanie dla lepszych student\u00f3w, kt\u00f3rzy lepiej zdali test.<\/p>\n\n\n\n<p>Uko\u0144czenie ci\u0119\u017ckich studi\u00f3w nie daje Wam prawa do wykonywania zawodu. Musicie zda\u0107 egzamin z oko\u0142o po\u0142owy studi\u00f3w. A je\u015bli zapomnieli\u015bcie, co by\u0142o na trzecim roku, albo wiedza si\u0119 zdezaktualizowa\u0142a? Wasz problem, trzeba si\u0119 by\u0142o uczy\u0107. A je\u015bli uczyli\u015bcie si\u0119 z innego podr\u0119cznika ni\u017c wymagany na egzaminie? Pacjent si\u0119 nie dostosuje do podr\u0119cznika, kupcie drugi i uczcie si\u0119 jeszcze raz. A je\u015bli ksi\u0105\u017cki podaj\u0105 sprzeczne informacje? \u017bycie jest pe\u0142ne sprzeczno\u015bci. Ale zaraz, po co przysz\u0142y okulista ma si\u0119 uczy\u0107, jak si\u0119 wycina wyrostek? \u017beby zda\u0107 egzamin i dosta\u0107 si\u0119 na specjalizacj\u0119. Nauczy\u0142 si\u0119 chirurgii, to i okulistyki si\u0119 nauczy.<\/p>\n\n\n\n<p>Przed specjalizacj\u0105 jeszcze rok sta\u017cu na r\u00f3\u017cnych oddzia\u0142ach. Je\u015bli nie wybrali\u015bcie specjalizacji, mo\u017cecie popatrze\u0107, jak gdzie wygl\u0105da praca, do czego si\u0119 nadajecie, co chcecie robi\u0107. Je\u015bli chcecie by\u0107 neurologami, przez rok b\u0119dziecie si\u0119 m\u0119czy\u0107 na oddzia\u0142ach, kt\u00f3re kompletnie Was nie interesuj\u0105. Sta\u017cu z neurologii nie ma.<\/p>\n\n\n\n<p>Na sta\u017cu okazuje si\u0119, \u017ce po sze\u015bciu latach studi\u00f3w nie umiecie w\u0142a\u015bciwie nic. Wiedza istotnie r\u00f3\u017cni si\u0119 od praktyki. Je\u015bli interesujecie si\u0119 dan\u0105 specjalizacj\u0105, mo\u017ce z jednej dziedziny co\u015b umiecie. W przeciwnym wypadku &#8211; nic. Na specjalizacji i tak si\u0119 oka\u017ce, \u017ce to co\u015b, co umiecie, to du\u017co za ma\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>Chcecie wnikliwie diagnozowa\u0107 i dobrze leczy\u0107. Ale badania, kt\u00f3re mo\u017cecie zleci\u0107, s\u0105 ograniczone. Na tomografi\u0119 czy rezonans musicie mie\u0107 zgod\u0119 szefa. Pacjent jedzie na nie do innego szpitala, trzeba za\u0142atwia\u0107 transport itd. Chcecie dobrze leczy\u0107, ale wszystkiego brakuje. Zapisujecie pacjenta na rehabilitacj\u0119, psychoterapi\u0119&#8230; Przez najbli\u017cszy rok si\u0119 nie dostanie. Niekiedy przez kilka lat. Obiecali\u015bcie i nie ma, pacjenci wini\u0105 Was. Chcecie informowa\u0107, edukowa\u0107, wspiera\u0107, pracowa\u0107 przy \u0142\u00f3\u017cku chorego&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p>Ale s\u0105 papiery do wype\u0142nienia. Nikt nie sprawdza, co robicie przy chorym, oceniaj\u0105 Was na podstawie dokumentacji. Na studiach wbijali Wam do g\u0142owy kilkadziesi\u0105t razy: dokumentacj\u0119 piszecie dla prokuratora. Cokolwiek robicie \u2013 my\u015blicie o ewentualnym pozwie. A wi\u0119c badacie pacjenta, chwil\u0119 z nim porozmawiacie&#8230; Je\u015bli nie wykonujecie zabieg\u00f3w, po godzinie-dw\u00f3ch przechodzicie do w\u0142a\u015bciwego zaj\u0119cia &#8211; papier\u00f3w. Obserwacje, karty zlece\u0144, wypisy, karty antybiotykoterapii, dzia\u0142a\u0144 niepo\u017c\u0105danych, tego i owego&#8230; W sumie kilkadziesi\u0105t pism ka\u017cdego dnia. Niekiedy w jednym dokumentujecie wype\u0142nianie innej dokumentacji. Tego wymagaj\u0105. Je\u015bli sp\u0119dzicie za du\u017co czasu przy pacjencie, nie zd\u0105\u017cycie z papierami. B\u0119d\u0105 konsekwencje.<\/p>\n\n\n\n<p>Jeszcze kilka lat temu na niekt\u00f3rych oddzia\u0142ach do zada\u0144 lekarza nale\u017ca\u0142o numerowanie stron w historii choroby. Licz\u0105cej zwykle stron kilkadziesi\u0105t, niekiedy kilkaset. Uczycie si\u0119 szybko, \u017ce nale\u017cy numerowa\u0107 wszystkie strony z jakimkolwiek wpisem. Stron pustych nie. Chyba \u017ce kto\u015b omy\u0142kowo umie\u015bci\u0142 na nich nazwisko pacjenta. Wtedy numerujecie. Spokojnie, potem i tak si\u0119 oka\u017ce, \u017ce ponumerowali\u015bcie \u017ale. Dlatego szcz\u0119\u015bliwie zaj\u0119ciem tym obarczono sekretarki medyczne. One sprawdz\u0105, po Waszym bezpo\u015brednim prze\u0142o\u017conym i ordynatorze, czy wszystko si\u0119 zgadza. Czy z ka\u017cdego dnia jest wpis, piecz\u0105tka, czy niczego nie brakuje. W razie czego zwr\u00f3c\u0105 Wam histori\u0119 do poprawy. Niewa\u017cne, jak rozmawiacie z pacjentem. Wa\u017cne, jak prowadzicie dokumentacj\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Wsp\u00f3\u0142czujecie pacjentom, jeste\u015bcie empatyczni? Wyobra\u017amy sobie tak\u0105 sytuacj\u0119: kilkunastoletnia dziewczynka z cukrzyc\u0105, nieradz\u0105ca sobie z chorob\u0105, nie ma przyjaci\u00f3\u0142, bo ci\u0105gle siedzi w szpitalu, nie chce \u017cy\u0107, celowo nie dba o poziomy cukru, tnie si\u0119 po udach, wiedz\u0105c, \u017ce rany \u017ale si\u0119 jej goj\u0105, rodzice j\u0105 zaniedbuj\u0105, nie ma nikogo, z kim mog\u0142aby porozmawia\u0107 o problemach. Przejmujecie si\u0119? B\u0119dziecie o niej my\u015ble\u0107 po pracy? Jak d\u0142ugo b\u0119dziecie przej\u0119ci? Zastan\u00f3wcie si\u0119, zanim przejdziecie dalej.<\/p>\n\n\n\n<p>Ju\u017c wiecie? Super. To teraz dziennie widzicie dziesi\u0119\u0107 takich dziewczynek. Niekiedy pi\u0119\u0107, niekiedy 20. Cierpi\u0105cych 80-letnich bab\u0107 z pi\u0119cioma chorobami przewlek\u0142ymi, porzuconych przez wnuk\u00f3w. M\u0142odych z ko\u0144czynami do amputacji. Wsp\u00f3\u0142czujecie im wszystkim? Mo\u017ce nie dajecie emocjonalnie rady? Trzeba by\u0142o sobie znale\u017a\u0107 inn\u0105 prac\u0119. B\u0119dziecie patrze\u0107 na cierpienie i \u015bmier\u0107 dzie\u0144 w dzie\u0144. Dla Was pomocy nie b\u0119dzie. Tego nauczyli\u015bcie si\u0119 ju\u017c na studiach. Jak d\u0142ugo dacie rad\u0119 wsp\u00f3\u0142czu\u0107?<\/p>\n\n\n\n<p>Od starszych s\u0142yszycie, \u017ce to jeszcze nic. Jak b\u0119dziecie samodzielnie dy\u017curowa\u0107, to si\u0119 dopiero zacznie.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Marcin Nowak<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p><strong>Ilustracja:<\/strong> Heinz Schmitz, Mozaika z Aklepeionu w Kos. Asklepios odwiedza Kos, witany przez Hippokratesa, 2-3 wiek n.e. Za <a href=\"https:\/\/commons.wikimedia.org\/wiki\/File:HSAsclepiusKos-2.jpg\">Wikimedia Commons<\/a>, CC BY-SA 2.5<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Czas wr\u00f3ci\u0107 do w\u0105tku systemu promuj\u0105cego niezbyt po\u017c\u0105dane z punktu widzenia pacjenta zachowania i postawy lekarzy. W poprzednim tek\u015bcie zauwa\u017cyli\u015bmy, \u017ce studia medyczne nie s\u0105 dla os\u00f3b wra\u017cliwych, wsp\u00f3\u0142czuj\u0105cych, empatycznych, a objawy w\u0142asnej choroby nale\u017cy w zasadzie ignorowa\u0107, je\u015bli chce si\u0119 sko\u0144czy\u0107 studia. Po raz kolejny chcia\u0142bym zauwa\u017cy\u0107, \u017ce opisuj\u0119 stan sprzed kilku lat, kt\u00f3ry [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[241,196,30,28,204],"tags":[754,38,279],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8005"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=8005"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8005\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":8015,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8005\/revisions\/8015"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=8005"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=8005"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=8005"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}