
{"id":8140,"date":"2021-09-18T22:15:04","date_gmt":"2021-09-18T20:15:04","guid":{"rendered":"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=8140"},"modified":"2021-09-18T22:15:04","modified_gmt":"2021-09-18T20:15:04","slug":"jakie-czasy-taki-arystoteles","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2021\/09\/18\/jakie-czasy-taki-arystoteles\/","title":{"rendered":"Jakie czasy, taki Arystoteles"},"content":{"rendered":"\n<figure class=\"wp-block-image\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"1024\" height=\"768\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2021\/09\/Happy_couple_1701641484-1024x768.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-8149\" srcset=\"\/naukowy\/wp-content\/uploads\/2021\/09\/Happy_couple_1701641484-1024x768.jpg 1024w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2021\/09\/Happy_couple_1701641484-300x225.jpg 300w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2021\/09\/Happy_couple_1701641484-768x576.jpg 768w\" sizes=\"(max-width: 1024px) 100vw, 1024px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p>Niedawno pewien obecnie do\u015b\u0107 znany cz\u0142owiek, powiedzia\u0142, \u017ce w przyrodzie nie ma ma\u0142\u017ce\u0144stw jednop\u0142ciowych. Kto to jest &#8211; w sumie niewa\u017cne, za dziesi\u0119\u0107 lat, gdy kto\u015b odkopie ten wpis, pewnie nie b\u0119dzie nikt pami\u0119ta\u0142 o sprawie, ale znajdzie sobie w wyszukiwarce. To prawda, takich ma\u0142\u017ce\u0144stw nie ma. Nie ma te\u017c ma\u0142\u017ce\u0144stw dwup\u0142ciowych, hermafrodytycznych, bezp\u0142ciowych. W og\u00f3le nie ma ma\u0142\u017ce\u0144stw.<\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p>Sprawa jest trywialna &#8211; ma\u0142\u017ce\u0144stwo to poj\u0119cie prawne, a nie biologiczne. Kto\u015b, kto zrobi\u0142 habilitacj\u0119 z prawa, powinien wiedzie\u0107, \u017ce zwierz\u0119ta maj\u0105 prawa.  Tyle, \u017ce prawo do zawierania ma\u0142\u017ce\u0144stw ich nie obejmuje. Kto\u015b o szerokich horyzontach nie musi jednak si\u0119 ogranicza\u0107 do wsp\u00f3\u0142czesno\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p>Gdy wzi\u0105\u0107 teksty Arystotelesa, wida\u0107, \u017ce uwa\u017ca ludzi za szczeg\u00f3lne zwierz\u0119ta, ale zauwa\u017ca te\u017c cechy uniwersalne i ich stopniowalno\u015b\u0107. Owszem, g\u0105bki s\u0105 niemal jak ro\u015bliny, koralowce czy os\u0142onice s\u0105 niewiele bardziej zwierz\u0119ce, ale inne zwierz\u0119ta, zw\u0142aszcza ciep\u0142okrwiste \u017cyworodne czworonogi, s\u0105 podobne do cz\u0142owieka w wielu aspektach. Zwierz\u0119ta mog\u0105 by\u0107 szlachetne, \u0142agodne, porywcze, tch\u00f3rzliwe, odwa\u017cne, a nawet m\u0105dre.<\/p>\n\n\n\n<p>Cho\u0107by odwieczne i powszechne r\u00f3\u017cnice mi\u0119dzy p\u0142ciami. Arystoteles zauwa\u017ca, \u017ce samice ssak\u00f3w, podobnie jak samice ludzi, maj\u0105 \u0142agodniejszy charakter, \u0142atwiej si\u0119 oswajaj\u0105, szybciej si\u0119 ucz\u0105, s\u0105 bardziej uczuciowe, zazdrosne, skore do krzyku, za to mniej sk\u0142onne do nadziei, a tak\u017ce potrzebuj\u0105 mniej jedzenia. To s\u0105 ugruntowane cnoty niewie\u015bcie. Samce s\u0105 bardziej wsp\u00f3\u0142czuj\u0105ce i odwa\u017cne. Arystoteles na dow\u00f3d przywo\u0142uje przyk\u0142ad m\u0105twy. Gdy uderzy si\u0119 samic\u0119, partneruj\u0105cy jej samiec rzuci si\u0119 do jej obrony, a gdy uderzy si\u0119 samca, samica ucieknie. Prawie jak w ma\u0142\u017ce\u0144stwie, cho\u0107 Stagiryta tego s\u0142owa nie u\u017cywa.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie stroni natomiast od innego poj\u0119cia, kt\u00f3re nam kojarzy si\u0119 ludzko &#8211; wojny. Po zestawie cech m\u0119skich i damskich, wylicza przyk\u0142ady, kt\u00f3re zwierz\u0119ta s\u0105 ze sob\u0105 w stanie wojny. Na przyk\u0142ad wilk jest w stanie wojny z os\u0142em, bykiem i lisem. W\u0105\u017c jest w stanie wojny ze \u015bwini\u0105 i \u0142asic\u0105. Oko\u0144 morski z barwen\u0105 itd. W czasie walki natomiast samce walcz\u0105 z samcami, a samice z samicami. Tak rzecze Arystoteles. Za\u015bwiadczy\u0142 te\u017c, \u017ce wykastrowany byk mo\u017ce zap\u0142odni\u0107 krow\u0119, je\u017ce kopuluj\u0105 stoj\u0105c, brzuch do brzucha, a serce ma trzy komory.<\/p>\n\n\n\n<p>Jeden z g\u0142\u00f3wnych propagator\u00f3w Arystotelesa, Tomasz z Akwinu mimo to twierdzi\u0142, \u017ce zwierz\u0119ta maj\u0105 inn\u0105 dusz\u0119 ni\u017c ludzie, a w szczeg\u00f3lno\u015bci nie maj\u0105 \u015bwiadomo\u015bci takiej, kt\u00f3ra mog\u0142aby uzasadnia\u0107 ponoszenie przez nie odpowiedzialno\u015bci prawnej.  Ludzie jednak wiedzieli swoje, a m\u0105dro\u015b\u0107 ludowa m\u00f3wi, \u017ce gdzie jest wina, musi by\u0107 kara. St\u0105d gdy doznawali od zwierz\u0105t szkody, nie wahali si\u0119 ich pozywa\u0107 przed s\u0105d biskupi.<\/p>\n\n\n\n<p>Procedury by\u0142y do\u015b\u0107 jasne &#8211; og\u0142aszano rozpraw\u0119. Je\u017celi pozywano pijawki, trzeba by\u0142o to zrobi\u0107 nad jeziorem, je\u017celi szczury &#8211; w r\u00f3\u017cnych miejscach miasta. Je\u017celi oskar\u017ceni si\u0119 nie stawili, s\u0119dzia m\u00f3g\u0142 to zrozumie\u0107 &#8211; na przyk\u0142ad nie mo\u017cna by\u0142o od szczur\u00f3w oczekiwa\u0107 przeprawy przez pe\u0142ne kot\u00f3w ulice, a od robak\u00f3w, a wi\u0119c stworze\u0144 malutkich i najwyra\u017aniej nieletnich, dok\u0142adnego trafienia w czas i miejsce rozprawy. Tak czy inaczej, mieli adwokata, kt\u00f3ry nierzadko potrafi\u0142 wybroni\u0107 pods\u0105dnych, je\u017celi ich przest\u0119pstwo by\u0142o wynikiem ich natury. Je\u017celi s\u0105d biskupi dopatrzy\u0142 si\u0119 czynnika diabelskiego, mog\u0142o si\u0119 jednak sko\u0144czy\u0107 ekskomunik\u0105 zwierz\u0105t, a skoro one nie by\u0142y zdolne do odprawienia pokuty, czasem to ludzie musieli je wyr\u0119czy\u0107, zw\u0142aszcza kiedy s\u0119dzia przy okazji przegl\u0105dania dokument\u00f3w dopatrzy\u0142 si\u0119 uchybie\u0144 w p\u0142aceniu \u015bwi\u0119topietrza.<\/p>\n\n\n\n<p>U szczytu powszechno\u015bci tych praktyk pojawi\u0142 si\u0119 Kartezjusz i jemu podobni, kt\u00f3rzy zacz\u0119li jeszcze dobitniej ni\u017c Tomasz podkre\u015bla\u0107 r\u00f3\u017cnic\u0119 mi\u0119dzy lud\u017ami a innymi zwierz\u0119tami. Ich zdaniem zwierz\u0119ta nie tyle mia\u0142y inn\u0105 dusz\u0119, co w\u0142a\u015bciwie, to wcale jej nie mia\u0142y, b\u0119d\u0105c automatami. Dzi\u015b te\u017c zdarzaj\u0105 si\u0119 konserwaty\u015bci, kt\u00f3rzy przywo\u0142uj\u0105 ten pogl\u0105d, kt\u00f3ry leg\u0142 u podstaw O\u015bwiecenia, bo jak wiadomo, konserwatystom w przesz\u0142o\u015bci najbardziej podobaj\u0105 si\u0119 te rzeczy, kt\u00f3re by\u0142y zerwaniem z tradycj\u0105. Humanizm budowano w opozycji do byt\u00f3w ni\u017cszych na drabinie byt\u00f3w. Po jakich\u015b stu latach upowszechni\u0142o si\u0119 to i ju\u017c nikt zwierz\u0105t przed s\u0105d nie ci\u0105ga\u0142. Co prawda do dzi\u015b zwierz\u0119, kt\u00f3re zabi\u0142o cz\u0142owieka mniej lub bardziej rytualnie poddaje si\u0119 egzekucji, a gdy nie uda si\u0119 tego konkretnego, odstrzeliwuje si\u0119 jakich\u015b innych przedstawicieli gatunku, bo najwyra\u017aniej jest ich za du\u017co. Wina musi zosta\u0107 ukarana.  Kto\u015b ludzko\u015bci musi zap\u0142aci\u0107, cho\u0107by w zast\u0119pstwie.<\/p>\n\n\n\n<p>Po kolejnym stuleciu pojawi\u0142 si\u0119 jednak Darwin i jego &#8222;O pochodzeniu cz\u0142owieka&#8230;&#8221; oraz &#8222;O wyrazie uczu\u0107 u cz\u0142owieka i zwierz\u0105t&#8221;. Coraz bardziej przekonywano si\u0119, \u017ce r\u00f3\u017cnica mi\u0119dzy lud\u017ami a pozosta\u0142ymi zwierz\u0119tami jest bardziej ilo\u015bciowa ni\u017c jako\u015bciowa. Ostatnim bastionem, w kt\u00f3rym powa\u017cny naukowiec twierdzi\u0142, \u017ce jest co\u015b takiego, jak natura ludzka fundamentalnie odmienna od zwierz\u0119cej by\u0142a lingwistyka generatywna i Chomsky. Legendarny i hipotetyczny gen, kt\u00f3ry mia\u0142 odpowiada\u0107 za to, \u017ce cho\u0107 zwierz\u0119ta inne ni\u017c ludzie maj\u0105 komunikacj\u0119, to tylko ludzie maj\u0105 j\u0119zyk, nazwano genem Chomskiego. Czasem nawet og\u0142aszano jego odkrycie. <\/p>\n\n\n\n<p>Rzecz w tym, \u017ce Chomsky jest uwielbiany przez fizyk\u00f3w i matematyk\u00f3w, jako humanista, kt\u00f3ry wszed\u0142 w ich \u015bwiat, ale w\u015br\u00f3d biolog\u00f3w, a zw\u0142aszcza neurokognitywist\u00f3w, ma mniejsz\u0105 renom\u0119. Tak\u017ce w j\u0119zykoznawstwie, o ile stwierdzenie, \u017ce jego generatywizm przeszed\u0142 do przesz\u0142o\u015bci, by\u0142oby przesad\u0105, ale jego dominacja ju\u017c nie jest oczywista, a nurty kognitywne, nawi\u0105zuj\u0105ce do biologii i psychologii bardziej praktycznie ni\u017c teoretycznie maj\u0105 si\u0119 coraz lepiej.<\/p>\n\n\n\n<p>W zwi\u0105zku z tym kto\u015b przyznaj\u0105cy, \u017ce zwi\u0105zki (cho\u0107by i tylko dwup\u0142ciowe)  zwierz\u0105t innych ni\u017c ludzie mog\u0142yby mie\u0107 status ma\u0142\u017ce\u0144stw jest forpoczt\u0105 nowoczesno\u015bci, a jednocze\u015bnie odrodzicielem dawnych idei. Jakie czasy, taki Arystoteles.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Piotr Panek<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p><em>fot. <\/em><a rel=\"noreferrer noopener\" aria-label=\"istolethetv (opens in a new tab)\" href=\"https:\/\/www.flickr.com\/photos\/istolethetv\/\" target=\"_blank\"><em>istolethetv<\/em><\/a><em>, licencja <\/em><a rel=\"noreferrer noopener\" aria-label=\"CC BY 2.0 (opens in a new tab)\" href=\"https:\/\/creativecommons.org\/licenses\/by\/2.0\/\" target=\"_blank\"><em>CC BY 2.0<\/em><\/a><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Kto\u015b przyznaj\u0105cy, \u017ce zwi\u0105zki (cho\u0107by i tylko dwup\u0142ciowe)  zwierz\u0105t innych ni\u017c ludzie mog\u0142yby mie\u0107 status ma\u0142\u017ce\u0144stw jest forpoczt\u0105 nowoczesno\u015bci, a jednocze\u015bnie odrodzicielem dawnych idei<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":8149,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[58,11,4,47],"tags":[295,816,457,329,322,815,273,407,213],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8140"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=8140"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8140\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":8152,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8140\/revisions\/8152"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media\/8149"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=8140"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=8140"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=8140"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}