
{"id":8501,"date":"2022-05-17T09:39:22","date_gmt":"2022-05-17T07:39:22","guid":{"rendered":"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=8501"},"modified":"2022-05-17T16:03:06","modified_gmt":"2022-05-17T14:03:06","slug":"o-wyzszosci-boga-zydow-nad-mardukiem","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2022\/05\/17\/o-wyzszosci-boga-zydow-nad-mardukiem\/","title":{"rendered":"O wy\u017cszo\u015bci Boga \u017byd\u00f3w nad Mardukiem"},"content":{"rendered":"\n<div class=\"wp-block-image\"><figure class=\"aligncenter\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"498\" height=\"470\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2022\/05\/Creation_of_stars_and_planets.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-8504\" srcset=\"\/naukowy\/wp-content\/uploads\/2022\/05\/Creation_of_stars_and_planets.jpg 498w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2022\/05\/Creation_of_stars_and_planets-300x283.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 498px) 100vw, 498px\" \/><\/figure><\/div>\n\n\n\n<p>W naszej kulturze w zasadzie ka\u017cdy czyta\u0142 lub s\u0142ysza\u0142 biblijny opis stworzenia \u015bwiata, ten z pocz\u0105tku Ksi\u0119gi Rodzaju. Przez wieki absurdalnie interpretowany jako opis historyczny (kosmologiczny?), wr\u0119cz sprawozdanie z podj\u0119tych przez Boga czynno\u015bci, okazuje si\u0119 pradawn\u0105 pie\u015bni\u0105, ale te\u017c polemik\u0105. Z czym?<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>W pierwszym rozdziale Ksi\u0119gi Rodzaju czytamy:<\/p>\n\n\n\n<blockquote class=\"wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow\"><p>(1)<em> Na pocz\u0105tku B\u00f3g stworzy\u0142 niebo i ziemi\u0119.<\/em><\/p><\/blockquote>\n\n\n\n<p>Albo, je\u015bli znamy \u0142acin\u0119:<\/p>\n\n\n\n<blockquote class=\"wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow\"><p>(1) <em>In principio creavit Deus caelum et terram.<\/em><\/p><\/blockquote>\n\n\n\n<p>Do znacznie ciekawszych wniosk\u00f3w doszliby\u015bmy zapewne, analizuj\u0105c oryginalny tekst hebrajski, jednak problemy j\u0119zykowe, w szczeg\u00f3lno\u015bci zapis zupe\u0142nie innym alfabetem, co gorsza, sp\u00f3\u0142g\u0142oskowym, oznacza\u0142by te\u017c o wiele wi\u0119ksze trudno\u015bci. Tekst hebrajski zaczyna si\u0119 w ka\u017cdym razie od s\u0142owa <em>Bereszit<\/em> oznaczaj\u0105cego <em>na pocz\u0105tku<\/em> i pod takim tytu\u0142em Ksi\u0119ga Rodzaju funkcjonuje po hebrajsku. Tytu\u0142 stanowi\u0105cy pewne podsumowanie utworu jest pomys\u0142em wywodz\u0105cym si\u0119 z zupe\u0142nie innej kultury &#8211; greckiej. Staro\u017cytnym tekstom wschodnim zazwyczaj nie nadawano tytu\u0142\u00f3w, a nazywano je w\u0142a\u015bnie pocz\u0105tkowymi s\u0142owami danego utworu. Przyk\u0142adem jeden z najbardziej znanych tekst\u00f3w literatury mezopotamskiej, babilo\u0144ski epos o stworzeniu \u015bwiata &#8222;Enuma elisz&#8221;. C\u00f3\u017c znaczy <em>Enuma elisz<\/em>? Dzisiaj t\u0142umaczy si\u0119 to tak: <em>Kiedy na wysoko\u015bci<\/em> albo <em>Gdy w g\u00f3rze<\/em>. Rozpoczynaj\u0105c lektur\u0119, czytamy bowiem:<\/p>\n\n\n\n<blockquote class=\"wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow\"><p><em>Gdy w g\u00f3rze niebo nie zosta\u0142o (jeszcze) nazwane,<\/em><br><em>poni\u017cej ziemia nie mia\u0142a swego imienia<\/em><\/p><\/blockquote>\n\n\n\n<p>Wr\u00f3\u0107my do Biblii. A wi\u0119c B\u00f3g stworzy\u0142 niebo i ziemi\u0119. Na razie wszystko si\u0119 zgadza. Co mamy dalej?<\/p>\n\n\n\n<blockquote class=\"wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow\"><p>(2) <em>Ziemia za\u015b by\u0142a bez\u0142adem i pustkowiem: ciemno\u015b\u0107 by\u0142a nad powierzchni\u0105 bezmiaru w\u00f3d, a Duch Bo\u017cy unosi\u0142 si\u0119 nad wodami.<\/em><\/p><\/blockquote>\n\n\n\n<p>W Wulgacie:<\/p>\n\n\n\n<blockquote class=\"wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow\"><p>(2)<em> Terra autem erat inanis et vacua, et tenebrae erant super faciem abyssi : et spiritus Dei ferebatur super aquas.<\/em><\/p><\/blockquote>\n\n\n\n<p>Dalej B\u00f3g stwarza \u015bwiat\u0142o (dzie\u0144 1.), niebo (dzie\u0144 2.) i l\u0105d (dzie\u0144 3.), w dalszej kolejno\u015bci cia\u0142a niebieskie (dzie\u0144 4.), zwierz\u0119ta morskie i lataj\u0105ce (dzie\u0144 5.), w ko\u0144cu za\u015b zwierz\u0119ta l\u0105dowe i cz\u0142owieka (dzie\u0144 6.). Dlatego biblijny opis stworzenia nazywa si\u0119 z greki heksaemeronem (<em>heksa<\/em> \u2013 sze\u015b\u0107, <em>hemera<\/em> \u2013 dzie\u0144). Po sze\u015bciu dniach pracy B\u00f3g odpoczywa, co stanowi wz\u00f3r szabatu.<\/p>\n\n\n\n<p>Standardowe rozumienie tekstu w\u0142\u0105cza pocz\u0105tek do pierwszego dnia. Co\u015b jednak nie pasuje. Dni 4-6 odpowiadaj\u0105 dniom 1-3. Sz\u00f3stego dnia B\u00f3g zasiedla stworzeniami l\u0105d, kt\u00f3ry wyodr\u0119bni\u0142 dnia trzeciego, pi\u0105tego zasiedla wody i niebo, kt\u00f3re wydzieli\u0142 dnia drugiego. Dzie\u0144 czwarty polega na organizacji w cia\u0142a niebieskie \u015bwiate\u0142 oddzielonych od ciemno\u015bci dnia pierwszego. Dni 1-3 znane s\u0105 od czasu Tomasza z Akwinu jako <em>opus distinctionis<\/em>, dzie\u0142o oddzielania, wyr\u00f3\u017cniania, kolejne za\u015b jako <em>opus ornatus<\/em>, dzie\u0142o zdobienia wydzielonych przestrzeni.<\/p>\n\n\n\n<p>Stworzenie nieba i ziemi na pocz\u0105tku nie pasuje. By\u0107 mo\u017ce mia\u0142y istnie\u0107 jeszcze przed w\u0142a\u015bciwym dzie\u0142em stworzenia. Dzi\u015b zazwyczaj my\u015bl\u0105c o pocz\u0105tku \u015bwiata, wyobra\u017camy sobie <em>creatio ex nihilo<\/em>, stworzenie z niczego. Mocno ugruntowane w naszej kulturze, obecne tak\u017ce w kosmologicznej koncepcji Wielkiego Wybuchu, nieznane jest niekt\u00f3rym innym ludom czy kulturom. W hinduizmie wszystko powstaje cyklicznie, umiera, by odrodzi\u0107 si\u0119 ponownie. Staro\u017cytni Grecy wierzyli, jak pisze Parandowski, \u017ce <em>na pocz\u0105tku by\u0142 Chaos<\/em>. Dopiero p\u00f3\u017aniej stworzenie z niczego wymy\u015blili greccy filozofowie, kt\u00f3rych pogl\u0105d przej\u0119li \u017cydowscy i chrze\u015bcija\u0144scy na\u015bladowcy.<\/p>\n\n\n\n<p>Okre\u015blenie <em>bez\u0142ad i pustkowie<\/em> (ziemia <em>inanis et vacua<\/em>), po polsku i po \u0142acinie nieco sprzeczne, s\u0105 t\u0142umaczeniem hebrajskiego <em>tohu va bohu<\/em>. S\u0142owa <em>tohu<\/em> i <em>bohu<\/em> znacz\u0105 to samo: nie\u0142ad, ba\u0142agan. W staro\u017cytnym hebrajskim, w kt\u00f3rym pisa\u0142 autor, nie u\u017cywano stopniowania przymiotnik\u00f3w, natomiast cechy szczeg\u00f3lnie silnie wyra\u017cone oddawano poprzez po\u0142\u0105czenie sp\u00f3jnikiem <em>i<\/em> dw\u00f3ch synonim\u00f3w. A wi\u0119c chodzi nie o dwie rzeczy wymagaj\u0105ce dw\u00f3ch odr\u0119bnych s\u0142\u00f3w, ale o jedno o spot\u0119gowanym znaczeniu: <em>wielki chaos<\/em> czy <em>olbrzymi nie\u0142ad<\/em>. Gdyby tekst nie by\u0142 religijny i podnios\u0142y, przet\u0142umaczy\u0107 mo\u017cna by by\u0142o to tak\u017ce jako <em>wielki burdel<\/em>.<\/p>\n\n\n\n<p>I ten nie\u0142ad B\u00f3g porz\u0105dkuje. Po \u0142acinie (<em>tenebrae erant super faciem abyssi<\/em>) mamy jeszcze ciemno\u015bci nad powierzchni\u0105 otch\u0142ani, a nad wodami \u2013 ducha Bo\u017cego, \u0142aci\u0144skie <em>spiritus Dei<\/em> (nawiasem m\u00f3wi\u0105c, polskie <em>spirytus<\/em> pochodzi od tego\u017c \u0142aci\u0144skiego <em>duch<\/em>), hebrajskie <em>ruah Elohim<\/em>. <em>Ruah<\/em> oznacza\u0107 mo\u017ce nie tylko ducha, dusz\u0119, ale te\u017c oddech, tchnienie. <em>Elohim<\/em> jest imieniem Boga (gramatycznie liczb\u0105 mnog\u0105 od s\u0142owa <em>b\u00f3g<\/em>). Tekst nie u\u017cywa dzisiaj znacznie bardziej znanego s\u0142owa <em>Jahwe<\/em>. Dlaczego?<\/p>\n\n\n\n<p>Podobnie jak w tej interpretacji tak\u017ce Pi\u0119cioksi\u0105g nie powsta\u0142 <em>ex nihilo<\/em>. Wbrew krzewionym przez wiele wiek\u00f3w pogl\u0105dom, jakoby Pi\u0119cioksi\u0105g napisa\u0142 sam Moj\u017cesz, jest on zlepkiem r\u00f3\u017cnych \u017ar\u00f3de\u0142 pisanych przez r\u00f3\u017cnych autor\u00f3w reprezentuj\u0105cych cztery tradycje: jahwistyczn\u0105, elohistyczn\u0105, kap\u0142a\u0144sk\u0105 i deuteronomistyczn\u0105. Zacz\u0105\u0142 si\u0119 tworzy\u0107 prawdopodobnie od VII do V wieku p.n.e. (a wi\u0119c kilkaset lat po Moj\u017ceszu). Ukszta\u0142towany zosta\u0142 w czasach niewoli babilo\u0144skiej i nied\u0142ugo po niej. Heksaemeron pochodzi z tradycji kap\u0142a\u0144skiej, spisanej przez <a href=\"https:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/2022\/03\/17\/niezbyt-zjednoczone-krolestwo-izraela\/\">wygnanych z Jerozolimy do Babilonu<\/a> kap\u0142an\u00f3w zniszczonej \u015bwi\u0105tyni Salomona. Bez \u015bwi\u0105tyni, pozbawieni w\u0142a\u015bciwie racji bytu (nie by\u0142o gdzie sk\u0142ada\u0107 ofiar) i przesiedleni w obce sobie, wielonarodowe i wyznaj\u0105ce licznych bog\u00f3w \u015brodowisko, podj\u0119li si\u0119 spisania i zachowania tradycji. P\u00f3\u017aniej ich teksty po\u0142\u0105czono z tradycj\u0105 okre\u015blaj\u0105c\u0105 Boga imieniem Jahwe, z t\u0105 u\u017cywaj\u0105c\u0105 r\u00f3wnie\u017c imienia Elohim, a tak\u017ce z tradycj\u0105 deuteronomistyczn\u0105, kt\u00f3ra wesz\u0142a w sk\u0142ad g\u0142\u00f3wnie Ksi\u0119gi Powt\u00f3rzonego Prawa (<em>Deuteronomium<\/em>). Pozosta\u0142y pewne sprzeczno\u015bci, przyk\u0142adowo po heksaemeronie nast\u0119puje druga, jahwistyczna historia stworzenia cz\u0142owieka, nieco z nim sprzeczna, ale o sukcesie tamtych tw\u00f3rc\u00f3w \u015bwiadczy to, \u017ce czytamy ich dzie\u0142o po up\u0142ywie 2,5 tys. lat.<\/p>\n\n\n\n<p>W <a href=\"https:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/2017\/09\/11\/nad-rzekami-babilonu-i-niniwy\/\">Babilonie<\/a> kanoniczn\u0105 opowie\u015bci\u0105 o stworzeniu \u015bwiata by\u0142 wspomniany epos <em>Enuma Elisz<\/em>. Opowiada\u0142 o walkach toczonych przez wielu bog\u00f3w. Gdy m\u0142odsi bogowie dowiedzieli si\u0119, \u017ce stary b\u00f3g wody s\u0142odkiej Apsu (b\u0105d\u017a Abzu) planuje ich wybi\u0107, zabili go. Wywo\u0142a\u0142o to wojn\u0119 pomi\u0119dzy ma\u0142\u017conk\u0105 Apsu, pramatk\u0105 i bogini\u0105 praoceanu Tiamat, identyfikowan\u0105 niekiedy ze smokiem czy w\u0119\u017cem morskim, aczkolwiek przedstawian\u0105 te\u017c w zupe\u0142nie innej postaci, a m\u0142odszym pokoleniem bog\u00f3w. Na jego czele stan\u0105\u0142 Marduk, kt\u00f3ry pokona\u0142 Tiamat (<em>ilustracja poni\u017cej<\/em>) i rozci\u0105\u0142 jej cia\u0142o, czyni\u0105c z niego \u015bwiat.<\/p>\n\n\n\n<div class=\"wp-block-image\"><figure class=\"aligncenter\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"1024\" height=\"742\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2022\/05\/Il_dio_Ninurta_e_il_mostro_Chaos-1024x742.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-8505\" srcset=\"\/naukowy\/wp-content\/uploads\/2022\/05\/Il_dio_Ninurta_e_il_mostro_Chaos-1024x742.jpg 1024w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2022\/05\/Il_dio_Ninurta_e_il_mostro_Chaos-300x218.jpg 300w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2022\/05\/Il_dio_Ninurta_e_il_mostro_Chaos-768x557.jpg 768w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2022\/05\/Il_dio_Ninurta_e_il_mostro_Chaos.jpg 1200w\" sizes=\"(max-width: 1024px) 100vw, 1024px\" \/><\/figure><\/div>\n\n\n\n<p>Motyw walki nowych i starych bog\u00f3w spotyka si\u0119 w mitologii cz\u0119sto, by wspomnie\u0107 kolejne pokolenia w mitologii greckiej (Kronos kastruj\u0105cy Uranosa, Zeus obalaj\u0105cy Kronosa). Tworzenie \u015bwiata z cia\u0142a zabitego pierwotnego potwora tak\u017ce spotyka si\u0119 w wierzeniach r\u00f3\u017cnych kultur, np. w mitach germa\u0144skich Odyn, Wili i We zabijaj\u0105 lodowego olbrzyma Ymira, a z jego cielska tworz\u0105 \u015bwiat.<\/p>\n\n\n\n<p>Dlatego w Biblii B\u00f3g unosi\u0142 si\u0119 nad wodami czy te\u017c w dos\u0142ownym t\u0142umaczeniu nad pierwotnym oceanem. Od pocz\u0105tku by\u0142 ponad nim, rz\u0105dzi\u0142 nim i nie musia\u0142 z nim walczy\u0107 jak jaki\u015b Marduk czy inny Odyn. Jedyny B\u00f3g nie musi walczy\u0107, nie potrzebuje broni. Rozdziela pierwotny ocean na wody g\u00f3rne (znajduj\u0105ce si\u0119 wedle \u00f3wczesnego pogl\u0105du nad kopu\u0142\u0105 nieba) i dolne moc\u0105 swego s\u0142owa. Marduk nie musia\u0142 pokona\u0107 Tiamat, B\u00f3g nie mia\u0142 z kim przegra\u0107. Co Mardukowi przysz\u0142o z nieludzkim (boskim wr\u0119cz) wysi\u0142kiem i czego dokona\u0142 w pocie czo\u0142a mieczem, monoteistyczny B\u00f3g ma tak\u0105 moc, \u017ce czyni po prostu, samym s\u0142owem, a tworzony przeze\u0144 \u015bwiat jest Mu pos\u0142uszny.<\/p>\n\n\n\n<p>Na tym w\u0142a\u015bnie koncepcie mo\u017cna by\u0142o budowa\u0107 dalej, tworz\u0105c wyobra\u017cenie wszechmocnego Boga, a potem Boga jako absolutu, kt\u00f3rego nie da si\u0119 przedstawi\u0107 rze\u017ab\u0105 ni obrazem. Taki B\u00f3g spodoba\u0142 si\u0119 filozofom i prostemu ludowi. I taki B\u00f3g czczony jest nadal, podczas gdy bohaterska walka Marduka z Tiamat na d\u0142ugo posz\u0142a w zapomnienie.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Marcin Nowak<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p><strong>Bibliografia<\/strong><\/p>\n\n\n\n<ul><li>Biblia Tysi\u0105clecia, Pallotinum, <a href=\"https:\/\/biblia.deon.pl\/rozdzial.php?id=1\">Gen 1<\/a><\/li><li>Nova Vulgata, <a href=\"https:\/\/www.vatican.va\/archive\/bible\/nova_vulgata\/documents\/nova-vulgata_vt_genesis_lt.html\">Liber Genesis<\/a>, vatican.va<\/li><li>Parandowski J, Mitologia, Czytelnik, Warszawa 1979<\/li><\/ul>\n\n\n\n<p><strong>Ilustracje:<\/strong><\/p>\n\n\n\n<ul><li>Stworzenie gwiazd i planet, detal z Kaplicy Syksty\u0144skiej, za <a href=\"https:\/\/commons.wikimedia.org\/wiki\/File:Creation_of_stars_and_planets.jpg\">Wikimedia Commons<\/a>, w domenie publicznej<\/li><li>Marduk \/ Ninurta walcz\u0105cy z Tiamat \/ Chaosem, relief z Niniwy, za <a href=\"https:\/\/commons.wikimedia.org\/wiki\/File:Il_dio_Ninurta_e_il_mostro_Chaos.jpg\">Wikimedia Commons<\/a>, w domenie publicznej<\/li><\/ul>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W naszej kulturze w zasadzie ka\u017cdy czyta\u0142 lub s\u0142ysza\u0142 biblijny opis stworzenia \u015bwiata, ten z pocz\u0105tku Ksi\u0119gi Rodzaju. Przez wieki absurdalnie interpretowany jako opis historyczny (kosmologiczny?), wr\u0119cz sprawozdanie z podj\u0119tych przez Boga czynno\u015bci, okazuje si\u0119 pradawn\u0105 pie\u015bni\u0105, ale te\u017c polemik\u0105. Z czym?<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":8504,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[241,11,55,52,30],"tags":[922,250,855,819,921,923,861,862,918,919,317,859,924,920],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8501"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=8501"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8501\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":8513,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8501\/revisions\/8513"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media\/8504"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=8501"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=8501"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=8501"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}