
{"id":8543,"date":"2022-06-25T08:04:18","date_gmt":"2022-06-25T06:04:18","guid":{"rendered":"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=8543"},"modified":"2022-06-25T22:11:55","modified_gmt":"2022-06-25T20:11:55","slug":"przeciw-etyce-zycia-codziennego","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2022\/06\/25\/przeciw-etyce-zycia-codziennego\/","title":{"rendered":"Przeciw Etyce \u017cycia codziennego"},"content":{"rendered":"\n<div class=\"wp-block-image\"><figure class=\"aligncenter\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"600\" height=\"900\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2022\/06\/Jan_Hartman_in_2022.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-8550\" srcset=\"\/naukowy\/wp-content\/uploads\/2022\/06\/Jan_Hartman_in_2022.jpg 600w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2022\/06\/Jan_Hartman_in_2022-200x300.jpg 200w\" sizes=\"(max-width: 600px) 100vw, 600px\" \/><\/figure><\/div>\n\n\n\n<p>W swojej ostatniej ksi\u0105\u017cce &#8222;Etyka \u017cycia codziennego&#8221; profesor Jan Hartman broni etyki i wypowiada si\u0119 przeciw jej psychologizacji. Czemu si\u0119 myli?<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Dziwne czasy nasta\u0142y, skoro etyk czuje si\u0119 w obowi\u0105zku broni\u0107 samej etyki, nie jakiej\u015b konkretnej, powiedzmy, personalizmu katolickiego czy utylitaryzmu Milla, ale warto\u015bci czy zasadno\u015bci etyki w og\u00f3le. Profesor zauwa\u017ca, \u017ce dzisiaj niemodnie jest m\u00f3wi\u0107 czy pisa\u0107 o etyce, warto\u015bciach, powinno\u015bciach itd. Podobny pogl\u0105d prezentowa\u0142 w poprzedniej \u015bwietnej ksi\u0105\u017cce &#8222;Etyka! Poradnik dla grzesznik\u00f3w&#8221;, w kt\u00f3rej por\u00f3wnywa\u0142 klasyczny i wsp\u00f3\u0142czesny pogl\u0105d etyczny, oczywi\u015bcie w znacznym uproszczeniu. Jako klasyczny prezentowa\u0142 pogl\u0105d zbli\u017cony do pochodz\u0105cego od staro\u017cytnych Grek\u00f3w eudajmonizmu, w skr\u00f3cie: ka\u017cdy cz\u0142owiek winien d\u0105\u017cy\u0107 ku cnocie, ma moralny obowi\u0105zek samodoskonalenia itd.<\/p>\n\n\n\n<p>Pogl\u0105d wsp\u00f3\u0142czesny bardziej ni\u017c na wsp\u00f3\u0142czesnej my\u015bli filozoficznej czy etycznej opiera\u0142 na popularnej, nieco zwulgaryzowanej wersji psychologii, kt\u00f3rej pe\u0142no ostatnimi laty w mediach, opartej na samoakceptacji i nieocenianiu innych. Z tym nieocenianiem Hartman polemizuje szczeg\u00f3lnie, negatywnie oceniaj\u0105c postaw\u0119 wyra\u017can\u0105 w\u0142a\u015bciwie ju\u017c nie s\u0142owami &#8222;nie s\u0105d\u017a, a nie b\u0119dziesz s\u0105dzony&#8221;, ale &#8222;nie macie prawa mnie ocenia\u0107, bo i ja nie oceniam&#8221;. Za rezygnacj\u0119 z ocen moralnych wini uczony psychologi\u0119, t\u0142umacz\u0105c\u0105 r\u00f3\u017cne dawniej negatywnie oceniane zachowania.<\/p>\n\n\n\n<p>Jako \u017ce nieraz prezentowa\u0142em na tym blogu psychologiczne wyja\u015bnienia r\u00f3\u017cnych ludzkich zachowa\u0144 (co wi\u0119cej, nie odczuwam z tego powodu \u017cadnej winy i zamierzam bezczelnie czyni\u0107 to nadal), spr\u00f3buj\u0119 na taki zarzut odpowiedzie\u0107. Na moj\u0105 obron\u0119 mo\u017cna by poda\u0107, \u017ce i prof. Hartman w kilku miejscach swej ksi\u0105\u017cki si\u0119 do psychologii odwo\u0142uje.<\/p>\n\n\n\n<p>Zarzut Hartmana mo\u017cna by sformu\u0142owa\u0107 szczeg\u00f3\u0142owiej nast\u0119puj\u0105co. Oto wiemy od dawna, \u017ce czyn X jest z\u0142y, ale teraz wiemy tak\u017ce, jaki mechanizm psychologiczny stoi za X. Zamiast wi\u0119c m\u00f3wi\u0107, jaki to z\u0142y jest X, zg\u0142\u0119biamy ten mechanizm, rezygnuj\u0105c z oceny. Rozszerzmy troch\u0119 zakres nauk podaj\u0105cych takie wyja\u015bnienia: to nie tylko psychologia, ale i psychiatria, niekiedy neurologia, czasami endokrynologia, korzystaj\u0105ce oczywi\u015bcie z osi\u0105gni\u0119\u0107 anatomii i fizjologii, i najbardziej tu krytykowana biologia ewolucyjna.<\/p>\n\n\n\n<p>Podam przyk\u0142ady: od dawna wiadomo i jest przyjmowane w wi\u0119kszo\u015bci system\u00f3w etycznych (czy wszystkich? pewnie nie, ale tu by trzeba wiedzy o etyce Hartmana, a nie mojej), \u017ce zgwa\u0142ci\u0107 czy zabi\u0107 kogo\u015b to czyn co do zasady z\u0142y. Inne z\u0142e czyny omawiane w ksi\u0105\u017cce Hartmana, znacznie mniejszego kalibru, to niep\u0142acenie za bilet czy niewspieranie uchod\u017ac\u00f3w (czyn mo\u017ce by\u0107, jak uczy etyka, dzia\u0142aniem b\u0105d\u017a zaniechaniem). A wi\u0119c autor obawia si\u0119, \u017ce wchodzenie w mechanizm biologiczno-psychologiczny prowadz\u0105cy do danego czynu, wyt\u0142umaczenie, jak do niego dosz\u0142o, zaciemni czy wr\u0119cz uniewa\u017cni ocen\u0119 moraln\u0105 tego czynu. Przyk\u0142ad zgwa\u0142cenia, nierozpatrywany przez Hartmana, podaj\u0119 dlatego w\u0142a\u015bnie, \u017ce psychologi\u0119 ewolucyjn\u0105 oskar\u017cano o usprawiedliwienie gwa\u0142cenia: oto osobnik, kt\u00f3ry gwa\u0142ci, ma statystycznie wi\u0119cej dzieci, jest zatem lepiej dostosowany ewolucyjnie. Analogicznie: zabi\u0142, bo nie jest zdolny do empatii. Nie pomaga uchod\u017acom, bo si\u0119 ich boi; <a href=\"https:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/2022\/06\/05\/o-co-chodzi-w-stranger-things\/\">jak pisa\u0142em niedawno<\/a>, widok twarzy m\u0119\u017cczyzny innego koloru sk\u00f3ry aktywuje odpowiedzialne za l\u0119k cia\u0142o migda\u0142owate.<\/p>\n\n\n\n<p>Mam wra\u017cenie, \u017ce ceniony sk\u0105din\u0105d przeze mnie autor pope\u0142nia b\u0142\u0105d podobny do spotykanego w tekstach po\u015bwi\u0119conych wolnej woli. Mianowicie wyja\u015bnienie, w jaki spos\u00f3b podejmujemy decyzje, doprowadzi\u0142o niekt\u00f3rych do pogl\u0105du, \u017ce wolna wola nie istnieje. To nie my podejmujemy decyzje, <a href=\"https:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/2022\/03\/31\/czy-istnieja-swiadome-decyzje\/\">zapadaj\u0105 na styku uk\u0142adu limbicznego i kory przedczo\u0142owej<\/a>, najcz\u0119\u015bciej nie\u015bwiadomie, potem dopiero u\u015bwiadamiamy je sobie i zaczynamy uznawa\u0107 za w\u0142asne.<\/p>\n\n\n\n<p>Ale chwileczk\u0119, na czym polega wolna wola? Na wyjmowaniu decyzji w magiczny spos\u00f3b z kapelusza? Czy mo\u017ce na podejmowaniu decyzji niezale\u017cnie od zewn\u0119trznych ogranicze\u0144? Mniej lub bardziej wolna wola jest funkcj\u0105 uk\u0142adu nerwowego os\u00f3b podejmuj\u0105cych decyzj\u0119, tak jak trawienie jest funkcj\u0105 dwunastnicy. Dok\u0142adny opis mechanizmu trawienia nie sprawia, \u017ce trawienie nie istnieje. Trawi\u0119 pokarmy moj\u0105 dwunastnic\u0105 i podejmuj\u0119 decyzj\u0119 uk\u0142adem limbicznym i kor\u0105 przedczo\u0142ow\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Podobnie dok\u0142adny opis mechanizmu danego czynu czy decyzji nie sprawia, \u017ce ten czyn czy decyzja przestaje istnie\u0107. Uk\u0142ad limbiczny wpad\u0142 w gniew, kor\u0105 przedruchow\u0105 i ruchow\u0105 opracowa\u0142 ruch, nerwami przes\u0142a\u0142 impuls do mi\u0119\u015bni i mi\u0119\u015bniami ramienia wyprostowa\u0142 ko\u0144czyn\u0119 g\u00f3rn\u0105 w stawie \u0142okciowym, przerywaj\u0105c ci\u0105g\u0142o\u015b\u0107 tkanek nosa drugiego osobnika. Nie zmienia to faktu, \u017ce kolega dosta\u0142 w nos. Nie wyklucza to oceny moralnej uderzenia kolegi. Tak samo nie zmieni tego zag\u0142\u0119bianie si\u0119 w opis, co spowodowa\u0142o gniew (np. kolega ujawni\u0142, na kogo g\u0142osowa\u0142 w wyborach, informacja zosta\u0142a przeanalizowana przez&#8230;).<\/p>\n\n\n\n<p>Zdarzaj\u0105 si\u0119 sytuacje, gdy wyja\u015bnienie mechanizmu wyklucza odpowiedzialno\u015b\u0107. Badanie psychiatryczne mo\u017ce wykaza\u0107, \u017ce cz\u0142owiek nie jest zdolny do oceny moralnej. Na przyk\u0142ad jest w ostrej psychozie. S\u0142yszy g\u0142osy (nadmierna aktywno\u015b\u0107 dopaminergiczna szlaku mezolimbicznego), kt\u00f3re kaza\u0142y mu kogo\u015b zabi\u0107, b\u0105d\u017a uzna\u0142 <a href=\"https:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/2022\/01\/23\/o-urojeniach-o-poranku\/\">z pobudek urojeniowych<\/a> (z tej samej przyczyny), \u017ce kolega pr\u00f3buje go zabi\u0107. Z powodu formalnych zaburze\u0144 my\u015blenia pacjent w psychozie nie jest zdolny do logicznego my\u015blenia, cz\u0119sto nawet nie przyjmuje na sta\u0142e s\u0105d\u00f3w, w jednej wypowiedzi (ambisentencja) miesza dwa wykluczaj\u0105ce si\u0119 s\u0105dy (ambiwalencja). Zazwyczaj to w\u0142a\u015bnie nauka pozwala oceni\u0107 tzw. kompetencj\u0119 oskar\u017conego, jego zdolno\u015b\u0107 do zrozumienia znaczenia w\u0142asnych czyn\u00f3w i pokierowania swym post\u0119powaniem.<\/p>\n\n\n\n<p>W innych przypadkach psychologia nikogo nie usprawiedliwia. Wyja\u015bnienie nie jest usprawiedliwieniem. Oskar\u017cony uderzy\u0142 drugiego, poniewa\u017c jest impulsywny? Mo\u017cna to uzna\u0107 za okoliczno\u015b\u0107 \u0142agodz\u0105c\u0105, ale nie zwalnia z konsekwencji. Natomiast je\u015bli wiadomo, \u017ce jest impulsywny, to mo\u017ce wiadomo te\u017c, jak zmniejszy\u0107 jego impulsywno\u015b\u0107? Naby\u0142 przemocowych wzorc\u00f3w post\u0119powania z kobietami? To mo\u017ce da\u0142oby si\u0119 go podda\u0107 terapii i wypracowa\u0107 nowe wzorce, zanim zrobi komu\u015b krzywd\u0119? Nie kasuje biletu? Znacznie wi\u0119kszy odsetek zacznie kasowa\u0107, je\u015bli w autobusie wywiesimy zdj\u0119cie patrz\u0105cej twarzy. Jazda na gap\u0119 nie przestanie by\u0107 od tego naganna, ale b\u0119dzie si\u0119 zdarza\u0107 rzadziej.<\/p>\n\n\n\n<p>Z ca\u0142ym szacunkiem dla etyk\u00f3w, ale opisywanie etyki nie powoduje, \u017ce ludzie staj\u0105 si\u0119 bardziej etyczni. Ich rola jest bardzo wa\u017cna, zw\u0142aszcza w ukazywaniu r\u00f3\u017cnorodno\u015bci pogl\u0105d\u00f3w i punkt\u00f3w widzenia na dany problem, a tak\u017ce w ukazywaniu i analizie problem\u00f3w dotychczas niezauwa\u017canych. Ale podawane przez nich racje czy argumenty zazwyczaj nie wp\u0142yn\u0105 na nasze post\u0119powanie, poniewa\u017c zazwyczaj nie kierujemy si\u0119 w nich racjami! Dobieramy je na samym ko\u0144cu, ju\u017c po podj\u0119ciu decyzji, tak by pasowa\u0142y do niej i zarazem uzasadnia\u0142y j\u0105, pozwalaj\u0105c zachowa\u0107 obraz siebie jako osoby racjonalnej.<\/p>\n\n\n\n<p>To jedna z wielu rzeczy, do kt\u00f3rych mo\u017cna przyczepi\u0107 si\u0119 w ksi\u0105\u017cce Hartmana. Wbrew pozorom osoby o wi\u0119kszej samoakceptacji i lepszej samoocenie zachowuj\u0105 si\u0119 zwykle bardziej moralnie ni\u017c te oceniaj\u0105ce siebie negatywnie. Pracownik wykonuj\u0105cy zadania <em>good enough<\/em> osi\u0105ga cz\u0119sto lepsze wyniki ni\u017c ten d\u0105\u017c\u0105cy do doskona\u0142o\u015bci, a zazwyczaj cieszy si\u0119 te\u017c lepszym zdrowiem. Z wieloma tezami Hartmana nie spos\u00f3b si\u0119 zgodzi\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Ksi\u0105\u017ck\u0119 naprawd\u0119 wi\u0119c warto kupi\u0107, przynajmniej po to, \u017ceby si\u0119 nie zgodzi\u0107. Jest z czym.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Marcin Nowak<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p><strong>Bibliografia<\/strong><\/p>\n\n\n\n<ul><li>Hartman J: Etyka \u017cycia codziennego. PWN, Warszawa 2022<\/li><li>Hartman J: Etyka! Poradnik dla grzesznik\u00f3w. Agora, Warszawa 2015<\/li><\/ul>\n\n\n\n<p><strong>Ilustracja<\/strong><\/p>\n\n\n\n<ul><li>Nowakowska Z: Jan Hartman w 2022. Za <a href=\"https:\/\/commons.wikimedia.org\/wiki\/File:Jan_Hartman_in_2022.jpg\">Wikimedia Commons<\/a>, CC BY-SA 4.0<\/li><\/ul>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W swojej ostatniej ksi\u0105\u017cce &#8222;Etyka \u017cycia codziennego&#8221; profesor Jan Hartman broni etyki i wypowiada si\u0119 przeciw jej psychologizacji. Czemu si\u0119 myli?<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":8555,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[241,52,8,1,30],"tags":[17,409,413,246,418],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8543"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=8543"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8543\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":8559,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8543\/revisions\/8559"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media\/8555"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=8543"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=8543"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=8543"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}