
{"id":857,"date":"2011-06-23T08:43:34","date_gmt":"2011-06-23T06:43:34","guid":{"rendered":"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=857"},"modified":"2014-02-17T15:25:17","modified_gmt":"2014-02-17T14:25:17","slug":"rosla-kalina","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2011\/06\/23\/rosla-kalina\/","title":{"rendered":"Ros\u0142a kalina z li\u015bciem szerokiem?"},"content":{"rendered":"<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2011\/06\/Leaf-morphology-no-title.png.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-860\" title=\"Leaf morphology no title.png\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2011\/06\/Leaf-morphology-no-title.png.jpg\" alt=\"\" width=\"500\" height=\"457\" srcset=\"\/naukowy\/wp-content\/uploads\/2011\/06\/Leaf-morphology-no-title.png.jpg 500w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2011\/06\/Leaf-morphology-no-title.png-300x274.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 500px) 100vw, 500px\" \/><\/a><\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/2011\/06\/18\/a-to-ci-dopiero-dziwak\" target=\"_blank\">Wpis JTy<\/a> o r\u00f3\u017cnolistnej ro\u015blinie sprowokowa\u0142 mnie do wypowiedzi d\u0142u\u017cszej ni\u017c klasyczny komentarz. My\u015bl\u0119, \u017ce niemal ca\u0142\u0105 ekologi\u0119 da\u0142oby si\u0119 zilustrowa\u0107 przyk\u0142adami dotycz\u0105cymi li\u015bci, poczynaj\u0105c od ekofizjologii i energetyki z produktywno\u015bci\u0105, przez ekologi\u0119 interakcji, evo-devo po ekologi\u0119 ewolucyjn\u0105. To, \u017ce podr\u0119czniki ekologii zaw\u0142aszczy\u0142y rozwielitki, ptaki, gryzonie i mr\u00f3wki jest wysoce niesprawiedliwe.<!--more--><\/p>\n<p>Li\u015bcie to organy bardzo wa\u017cne, bo odpowiedzialne s\u0105 za produkcj\u0119, ale musz\u0105 by\u0107 kompromisem, bo im lepiej nadaj\u0105 si\u0119 do fotosyntezy, tym s\u0105 atrakcyjniejszym pokarmem. Z jednej strony jest to pole do popisu wy\u015bcigu zbroje\u0144 mi\u0119dzy ro\u015blino\u017cercami a kolcami, cierniami i truciznami. Z drugiej za\u015b trawy posz\u0142y w zupe\u0142nie inn\u0105 stron\u0119, nie broni\u0105c si\u0119 zbytnio przed zjedzeniem. Za to ich nieskomplikowane li\u015bcie odrastaj\u0105 szybko, a ostatecznie po paru milionach lat koewolucji olbrzymie obszary pokryte s\u0105 w\u0142a\u015bnie morzem traw ze stadami trawo\u017cerc\u00f3w, a dawne zaro\u015bla broni\u0105cych si\u0119 ro\u015blin i stada li\u015bcio\u017cernych prakopytnych zanik\u0142y.<\/p>\n<p>Li\u015b\u0107 nie tylko s\u0142u\u017cy do fotosyntezy. Li\u015b\u0107 to pompa, mo\u017cna powiedzie\u0107, \u017ce ulistnienie jest analogiem p\u0142uc i serca. Transport wody i rozpuszczonych w niej substancji z pod\u0142o\u017ca ku organom jest cz\u0119\u015bciowo nap\u0119dzany z u\u017cyciem energii, cz\u0119\u015bciowo przez hydrostatyk\u0119 kapilar, ale g\u0142\u00f3wn\u0105 si\u0142\u0105 jest zasysanie z paruj\u0105cych li\u015bci. Gdyby na ko\u0144cu li\u015bci nie by\u0142o szpar, przez kt\u00f3re nieustannie wyparowuje woda, strumyki wody wype\u0142niaj\u0105ce wi\u0105zki przewodz\u0105ce pr\u0119dzej czy p\u00f3\u017aniej przerwa\u0142yby si\u0119 i zapowietrzy\u0142y, a ro\u015blina nie ma na podor\u0119dziu hydraulika. Dlatego to parowanie musi trwa\u0107 zawsze, nawet u ro\u015blin pustynnych. Im to parowanie jest intensywniejsze, tym d\u0142u\u017csze kapilary mo\u017ce obs\u0142u\u017cy\u0107 i to dlatego drzewa w lasach deszczowych (zar\u00f3wno r\u00f3wnikowych, jak i tych z Oregonu) mog\u0105 osi\u0105ga\u0107 kilkakrotnie wi\u0119ksz\u0105 wysoko\u015b\u0107 ni\u017c drzewa teren\u00f3w suchych. Aby zwi\u0119kszy\u0107 d\u0142ugo\u015b\u0107 kraw\u0119dzi, przez kt\u00f3re ucieka woda w stosunku do powierzchni, blaszki li\u015bcia dziel\u0105 si\u0119 i to dlatego wiele z takich drzew ma li\u015bcie pierzaste czy palczaste albo cho\u0107by pi\u0142kowane. Przeciwie\u0144stwem s\u0105 li\u015bcie drzew sucholubnych, najcz\u0119\u015bciej przybieraj\u0105ce kszta\u0142t \u0142usek, czy wr\u0119cz wa\u0142eczkowatych igie\u0142, tak aby powierzchnia parowania by\u0142a jak najmniejsza w stosunku do powierzchni fotosyntezy.<\/p>\n<p>Li\u015bcie to efemeryczne organy. W skali \u017cycia drzewa rz\u0119du dziesi\u0105tek, setek, a nawet tysi\u0119cy lat, rz\u0105d miesi\u0119cy lub lat wydaje si\u0119 ma\u0142o wa\u017cny. Li\u015b\u0107 powstaje, trwa jaki\u015b czas i opada. Jak wypadaj\u0105cy w\u0142os. Jednak w\u0142os jest martwym wytworem, a li\u015b\u0107 jest pe\u0142noprawnym organem zbudowanym z r\u00f3\u017cnych tkanek. To wcale nie jest oczywiste, \u017ce musi opada\u0107. A jednak okazuje si\u0119, \u017ce li\u015b\u0107 si\u0119 szybko starzeje i po pewnym czasie koszty jego funkcjonowania staj\u0105 si\u0119 wy\u017csze ni\u017c koszt wytworzenia nowego li\u015bcia. W podr\u0119cznikach ekologii s\u0105 odpowiednie wykresy, gdzie krzywa zysk\u00f3w ro\u015bnie asymptotycznie, a\u017c do punktu, w kt\u00f3rym przecina si\u0119 z krzyw\u0105 koszt\u00f3w. Przyznam, \u017ce nie do ko\u0144ca wiem, na czym to polega. O starzeniu zwierz\u0105t napisano miliony stron tekst\u00f3w popularnonaukowych. Telomery, wolne rodniki, to, tamto. Mniej wi\u0119cej wiadomo, jak kom\u00f3rki si\u0119 starzej\u0105 i umieraj\u0105, i jak to przebiega u zwierz\u0105t. A jak to jest u ro\u015blin wie ma\u0142o kto. Tak czy owak jednak, niemal wszystkie li\u015bcie po paru miesi\u0105cach czy latach \u017cycia op\u0142aca si\u0119 zrzuci\u0107, a nie jak bulwy, k\u0142\u0105cza czy \u0142odygi nadziemne utrzymywa\u0107. Nieco inaczej jest u mszak\u00f3w, czy welwiczii, ale to wyj\u0105tki. Zw\u0142aszcza \u017ce mchy same z siebie s\u0105 zwykle do\u015b\u0107 kr\u00f3tkowieczne, z wy\u0142\u0105czeniem torfowc\u00f3w, u kt\u00f3rych za to drewniej\u0105 i obumieraj\u0105 ca\u0142e dolne fragmenty cia\u0142a, nie tylko li\u015bcie.<\/p>\n<p>Kiedy ju\u017c pogodzimy si\u0119 z tym, \u017ce li\u015bcie musz\u0105 opa\u015b\u0107, pozostaje pytanie, dlaczego jedne opadaj\u0105 po roku wszystkie naraz, a inne po kilku latach w spos\u00f3b tak niezsynchronizowany, \u017ce ro\u015blina jako ca\u0142o\u015b\u0107 nigdy nie pozostaje naga. Tu te\u017c ekolodzy z matematycznym zaci\u0119ciem wyrysowali pi\u0119kne wykresy. Ot\u00f3\u017c wszystko rozbija si\u0119 o d\u0142ugo\u015b\u0107 sezonu wegetacyjnego. Sezon wegetacyjny to czas, gdy ulistnienie przynosi przych\u00f3d, a okres poza sezonem, to czas gdy przynosi tylko koszty. Je\u017celi sezon wegetacyjny jest d\u0142ugi (w klimacie r\u00f3wnikowym trwa wr\u0119cz ca\u0142y rok), przych\u00f3d ro\u015bliny zawsze przewy\u017csza koszty. Op\u0142aca si\u0119 mie\u0107 stare, du\u017ce li\u015bcie, a nie wytwarza\u0107 m\u0142ode, niewykszta\u0142cone. (Po jakim\u015b czasie oczywi\u015bcie stary li\u015b\u0107 jest nadgryziony z\u0119bem czasu i nieraz z\u0119bem mniej metaforycznym i odpada, ale ro\u015blina jest wiecznie zielona). Kiedy sezon wegetacyjny jest bardzo kr\u00f3tki (np. w klimacie zwrotnikowym albo borealnym), przychody s\u0105 niskie, ale i koszty utrzymania mog\u0105 by\u0107 stosunkowo niskie, a ju\u017c na pewno ni\u017csze ni\u017c koszty wytworzenia m\u0142odego li\u015bcia, kt\u00f3ry zanim dobrze si\u0119 wykszta\u0142ci, pokryje kutykul\u0105 itd. ju\u017c staje si\u0119 na kilka miesi\u0119cy bezu\u017cyteczny, bo klimat nie pozwala na \u017cycie. I to w\u0142a\u015bnie nie tylko bezu\u017cyteczny, ale przynosz\u0105cy straty &#8211; li\u015b\u0107 nawet w czasie suszy (mr\u00f3z to te\u017c susza fizjologiczna, bo woda zamarzni\u0119ta to tak, jakby jej nie by\u0142o) wyparuje te resztki wody z tkanek. Dlatego gdy ju\u017c takiego li\u015bcia si\u0119 wykszta\u0142ci, to nie mo\u017cna sobie pozwoli\u0107 na \u0142atw\u0105 utrat\u0119, a brak li\u015bci gotowych na fotosyntez\u0119 od pocz\u0105tku wiosny, mog\u0142oby nie wystarczy\u0107 na odbudowanie zimowych strat. Natomiast gdy sezon spoczynkowy jest znacz\u0105co kr\u00f3tszy od sezonu wegetacyjnego, ale mimo to ma d\u0142ugo\u015b\u0107 wystarczaj\u0105c\u0105, by przynie\u015b\u0107 istotne straty, op\u0142aca si\u0119 zrzuci\u0107 wszystkie li\u015bcie przed nadej\u015bciem suszy.<\/p>\n<p>Wa\u017cny jest wi\u0119c kszta\u0142t li\u015bci b\u0119d\u0105cy kompromisem mi\u0119dzy potrzebami parowania i fotosyntezy. Wa\u017cne jest ich u\u0142o\u017cenie. Wa\u017cny jest czas \u017cycia. A to wszystko jest miejscem, gdzie matematyka gra du\u017c\u0105 rol\u0119, bo ekonomia i ekologia nieprzypadkowo maj\u0105 podobny \u017ar\u00f3d\u0142os\u0142\u00f3w.<\/p>\n<p><strong>Piotr Panek<\/strong><\/p>\n<p><em>Rys. Debivort, Wikimedia Commons. Licencja CC 3.0<br \/>\n<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wpis JTy o r\u00f3\u017cnolistnej ro\u015blinie sprowokowa\u0142 mnie do wypowiedzi d\u0142u\u017cszej ni\u017c klasyczny komentarz. My\u015bl\u0119, \u017ce niemal ca\u0142\u0105 ekologi\u0119 da\u0142oby si\u0119 zilustrowa\u0107 przyk\u0142adami dotycz\u0105cymi li\u015bci, poczynaj\u0105c od ekofizjologii i energetyki z produktywno\u015bci\u0105, przez ekologi\u0119 interakcji, evo-devo po ekologi\u0119 ewolucyjn\u0105. To, \u017ce podr\u0119czniki ekologii zaw\u0142aszczy\u0142y rozwielitki, ptaki, gryzonie i mr\u00f3wki jest wysoce niesprawiedliwe.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[58,54,43,6],"tags":[74],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/857"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=857"}],"version-history":[{"count":12,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/857\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3512,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/857\/revisions\/3512"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=857"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=857"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=857"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}