
{"id":8854,"date":"2023-02-17T17:37:47","date_gmt":"2023-02-17T16:37:47","guid":{"rendered":"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=8854"},"modified":"2023-02-17T19:39:08","modified_gmt":"2023-02-17T18:39:08","slug":"typowy-grzyb-nelly","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2023\/02\/17\/typowy-grzyb-nelly\/","title":{"rendered":"Typowy grzyb Nelly"},"content":{"rendered":"\n<figure class=\"wp-block-image\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"1024\" height=\"768\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2023\/02\/IMG_0650-1024x768.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-8859\" srcset=\"\/naukowy\/wp-content\/uploads\/2023\/02\/IMG_0650.jpg 1024w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2023\/02\/IMG_0650-300x225.jpg 300w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2023\/02\/IMG_0650-768x576.jpg 768w\" sizes=\"(max-width: 1024px) 100vw, 1024px\" \/><figcaption>W takim miejscu \u017cyje<em> Nellymyces<\/em>.<\/figcaption><\/figure>\n\n\n\n<p>Co jaki\u015b czas w naszych wpisach pojawia si\u0119 poj\u0119cie <a rel=\"noreferrer noopener\" aria-label=\"miejsca typowego (opens in a new tab)\" href=\"https:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/2013\/07\/10\/palmiarniane-odkrycia\/\" target=\"_blank\">miejsca typowego<\/a> lub opisu diagnostycznego nowego gatunku (albo taksonu wy\u017cszej rangi). Wbrew codziennemu znaczeniu s\u0142owa &#8222;typowy&#8221; to wcale nie musi by\u0107 miejsce typowego wyst\u0119powania, nierzadko jest to ogr\u00f3d botaniczny. Opublikowana nazwa naukowa te\u017c jest wa\u017cna i nawet gdy oka\u017ce si\u0119 b\u0142\u0119dna merytorycznie czy ortograficznie, nie powinna by\u0107 zmieniana. W praktyce ta zasada nie zawsze jest zachowana, ale o tym mo\u017ce innym razem.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Gorzej, gdy b\u0142\u0119dny oka\u017ce si\u0119 opis diagnostyczny nowego gatunku. Samo definiowanie gatunku jest nieoczywiste (<a rel=\"noreferrer noopener\" aria-label=\"od czego zacz\u0105\u0142em swoj\u0105 obecno\u015b\u0107 w gronie autor\u00f3w tego bloga (opens in a new tab)\" href=\"https:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/2010\/05\/30\/pytanie-o-gatunek\/\" target=\"_blank\">od czego zacz\u0105\u0142em swoj\u0105 obecno\u015b\u0107 w gronie autor\u00f3w tego bloga<\/a>). Zale\u017cy te\u017c od dost\u0119pnych technik. Do dzi\u015b po bazach danych pl\u0105cz\u0105 si\u0119 nazwy gatunk\u00f3w opisanych w XVIII albo XIX w. glon\u00f3w czy pierwotniak\u00f3w, kt\u00f3rych definiuj\u0105ce opisy s\u0105 tak og\u00f3lne (w stylu: &#8222;Nici tworzone przez prawie kuliste kom\u00f3rki z wici\u0105. Miejsce typowe: Francja&#8221;), \u017ce nikt ich teraz nie mo\u017ce do niczego dopasowa\u0107, albo przeciwnie &#8211; mo\u017cna do nich dopasowa\u0107 zbyt wiele p\u00f3\u017aniej opisanych gatunk\u00f3w, kt\u00f3re maj\u0105 du\u017co dok\u0142adniejsze opisy.<\/p>\n\n\n\n<p>Proponuj\u0105c nowy gatunek, badacze staraj\u0105 si\u0119 wi\u0119c opisa\u0107 go tak szczeg\u00f3\u0142owo, jak si\u0119 da. Tak post\u0105pi\u0142 np. Andrzej Batko, odkrywaj\u0105c nieznan\u0105 wcze\u015bniej wodn\u0105 ple\u015b\u0144. Zebra\u0142 sporo osobnik\u00f3w porastaj\u0105cych opad\u0142e i zanurzone w wodzie ga\u0142\u0119zie olchy w pobli\u017cu Instytutu Ekologii PAN w Puszczy Kampinoskiej i przygl\u0105da\u0142 si\u0119 im pod mikroskopem, notuj\u0105c r\u00f3\u017cne fazy rozwoju i budow\u0119 nie tylko plech, ale i zarodni. Nieznany gatunek pojawi\u0142 si\u0119 w wodzie z roztop\u00f3w i znik\u0142 p\u00f3\u017an\u0105 wiosn\u0105, nie daj\u0105c szansy na obserwacj\u0119 ca\u0142oroczn\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Batko uzna\u0142, \u017ce trudno, ma to, co ma, i opisze, co si\u0119 uda\u0142o zobaczy\u0107. Nowy gatunek wyda\u0142 mu si\u0119 na tyle odr\u0119bny, \u017ce zaproponowa\u0142 od razu wydzielenie nowego rodzaju: <em>Nellymyces<\/em>, co mo\u017cna t\u0142umaczy\u0107 jako &#8222;grzyb Nelly&#8221;. Wyja\u015bni\u0142 od razu, \u017ce honoruje swoj\u0105 \u017con\u0119 Nelly Jarow\u0105. Nelly Jarowaja u\u017cywa\u0142a panie\u0144skiego nazwiska, by\u0142a aktywn\u0105 mykolo\u017ck\u0105, pracowa\u0142a w Instytucie Przemys\u0142u Cukrowniczego. Bada\u0142a mo\u017cliwo\u015bci wykorzystania grzyb\u00f3w do walki z nicieniami podgryzaj\u0105cymi buraki.<\/p>\n\n\n\n<p>Plechy tego gatunku pod mikroskopem by\u0142y mniej lub bardziej rozga\u0142\u0119zione, a na szczycie mia\u0142y p\u0119k zarodni nieco przypominaj\u0105cych rogi. St\u0105d Batko wymy\u015bli\u0142 epitet gatunkowy <em>megaceros<\/em>, czyli &#8222;wielkorogi&#8221;. Kiedy rozwi\u00f3d\u0142 si\u0119 z \u017con\u0105, nieco z\u0142o\u015bliwie m\u00f3wi\u0142 o nowym gatunku &#8222;rogi Nelly&#8221;.<\/p>\n\n\n\n<p>Batko opisa\u0142 wi\u0119c te\u017c te &#8222;rogi&#8221;. Ze szczeg\u00f3\u0142ami, bo by\u0142y ich trzy rodzaje. Jeden mia\u0142 tylko ma\u0142y por na szczycie i nie uda\u0142o si\u0119 zauwa\u017cy\u0107, \u017ceby przez ca\u0142\u0105 wiosn\u0119 uwolni\u0142y si\u0119 z niego jakie\u015b zarodniki. Takie co\u015b posz\u0142o do publikacji i zosta\u0142o uznane za opis definiuj\u0105cy.<\/p>\n\n\n\n<p><em>Nellymyces megaceros<\/em> wci\u0105\u017c jest uznawany za w\u0142a\u015bciwie wyr\u00f3\u017cniony gatunek. Natomiast ju\u017c nie jest uznawany za grzyba. Jest l\u0119gniowcem (do tej samej grupy nale\u017cy np. organizm wywo\u0142uj\u0105cy zaraz\u0119 ziemniaczan\u0105), a wi\u0119c chromistem, i jako taki jest bli\u017cej spokrewniony z pantofelkiem czy nies\u0142awn\u0105 z\u0142ot\u0105 alg\u0105 ni\u017c pieczark\u0105 czy ple\u015bniakiem. Cz\u0142on &#8222;<em>myces<\/em>&#8221; w nazwie jest ju\u017c jednak nie do ruszenia (zreszt\u0105 same l\u0119gniowce wci\u0105\u017c maj\u0105 grzybow\u0105 nazw\u0119 Oomycetes albo Oomycota).<\/p>\n\n\n\n<p>Po paru latach Batce uda\u0142o si\u0119 znale\u017a\u0107 <em>Nellymyces<\/em> <em>megaceros<\/em> w podobnym miejscu (ze wzgl\u0119du na \u015bcieki z pobliskiego szpitala populacja z miejsca typowego zacz\u0119\u0142a by\u0107 coraz bardziej zagro\u017cona). Osobniki nadal mia\u0142y trzy rodzaje zarodni, ale jeden z nich wygl\u0105da\u0142 nieco inaczej ni\u017c poprzednio. Zamiast w\u0105skiego poru mia\u0142 na szczycie rurkowat\u0105 brodawk\u0119, przez kt\u00f3r\u0105 zarodniki wyp\u0142ywa\u0142y bez trudu. Po paru tygodniach nowo tworzone zarodnie tego typu znowu nie rozwija\u0142y brodawek, tylko w\u0105skie pory. Tak jak w opisie diagnostycznym gatunku.<\/p>\n\n\n\n<p>To jednak tkn\u0119\u0142o Batk\u0119 do dog\u0142\u0119bniejszego badania &#8211; odkry\u0142, \u017ce zarodnie z w\u0105skimi porami s\u0105 patologiczn\u0105 form\u0105 zniekszta\u0142con\u0105 przez paso\u017cytowanie innego l\u0119gniowca, najbardziej podobnego do przedstawicieli rodzaju <em>Rozellopsis<\/em>. W ten spos\u00f3b sta\u0142 si\u0119 odkrywc\u0105 kolejnego gatunku &#8211; <em>Rozellopsis uliginosa<\/em> (epitet gatunkowy oznacza &#8222;b\u0142otna&#8221; lub &#8222;bagienna&#8221;). Pod koniec wiosny wszystkie zarodnie pierwszego rodzaju mia\u0142y ju\u017c form\u0119 opisan\u0105 pierwotnie, czyli zdeformowan\u0105 (<em>Rozellopsis uliginosa<\/em> nie atakuje dw\u00f3ch pozosta\u0142ych typ\u00f3w zarodni i Batko postawi\u0142 hipotez\u0119, \u017ce ich wytwarzanie jest w\u0142a\u015bnie obron\u0105 przed ni\u0105).<\/p>\n\n\n\n<p>Zatem aby opisywa\u0107 <em>Nellymyces megaceros<\/em>, nie mo\u017cna odwo\u0142ywa\u0107 si\u0119 tylko do oryginalnego, tradycyjnie napisanego po \u0142acinie opisu, ale te\u017c do artyku\u0142u koryguj\u0105cego. Inna sprawa, \u017ce ma\u0142o kto ma potrzeb\u0119 takiego opisywania. Gatunek jest bardzo rzadki i poza Batk\u0105 i jego uczniami chyba nikomu nie uda\u0142o si\u0119 go znale\u017a\u0107, ale stwierdzono go w r\u00f3\u017cnych punktach na Podlasiu.<\/p>\n\n\n\n<p>Opisuj\u0105c nowy gatunek, trzeba niestety liczy\u0107 si\u0119 z tym, \u017ce wcale nie trafi\u0142o si\u0119 na najbardziej typowy &#8211; w codziennym znaczeniu &#8211; okaz. Zreszt\u0105 nie tylko <em>Nellymyces<\/em> jest takim przyk\u0142adem. Odkrywcy szcz\u0105tk\u00f3w neandertalczyka te\u017c musieli przez jaki\u015b czas walczy\u0107 z hipotez\u0105 konkurencyjn\u0105, \u017ce to zw\u0142oki kozaka chorego na krzywic\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Piotr Panek<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p><em>fot. Piotr Panek. licencja <\/em><a rel=\"noreferrer noopener\" href=\"https:\/\/creativecommons.org\/licenses\/by-sa\/4.0\/\" target=\"_blank\"><em>CC BY-SA 4.0 <\/em><\/a><\/p>\n\n\n\n<ul><li> Andrzej&nbsp;Batko, Nellymyces  megaceros gen. et sp.nov<em>. &#8211; a new aquatic phycomycete related to  <\/em>Aqualinderella<em> and <\/em>Araiospora <em>&#8211; <\/em>Nellymyces megaceros gen. et sp.n<em>ov.<\/em>, \u201eActa Mycologica\u201d, 7 (2), 1971, s. 251\u2013268, <a href=\"https:\/\/pl.wikipedia.org\/wiki\/DOI_(identyfikator_cyfrowy)\">DOI<\/a>:&nbsp;<a href=\"https:\/\/dx.doi.org\/10.5586%2Fam.1971.019\">10.5586\/am.1971.019<\/a><\/li><li>  Andrzej&nbsp;Batko, <em>Further observations on <\/em>Nellymyces megaceros<em> and its parasite &#8211; <\/em>Rozellopsis uliginosa sp.nov<em>.<\/em>, \u201eActa Mycologica\u201d, 13 (2), 1977, s. 313\u2013324, <a href=\"https:\/\/pl.wikipedia.org\/wiki\/DOI_(identyfikator_cyfrowy)\">DOI<\/a>:&nbsp;<a href=\"https:\/\/dx.doi.org\/10.5586%2Fam.1977.027\">10.5586\/am.1977.027<\/a><\/li><\/ul>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Opisuj\u0105c nowy gatunek, trzeba liczy\u0107 si\u0119 z tym, \u017ce nie trafi\u0142o si\u0119 na typowy okaz.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":8859,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[58,4,43,65],"tags":[1023,221,84,85,163,357,403,70],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8854"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=8854"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8854\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":8864,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8854\/revisions\/8864"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media\/8859"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=8854"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=8854"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=8854"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}