
{"id":8895,"date":"2023-03-18T18:31:34","date_gmt":"2023-03-18T17:31:34","guid":{"rendered":"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=8895"},"modified":"2023-03-18T18:31:34","modified_gmt":"2023-03-18T17:31:34","slug":"mandarynki-nie-tylko-lazienkowskie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2023\/03\/18\/mandarynki-nie-tylko-lazienkowskie\/","title":{"rendered":"Mandarynki nie tylko \u0142azienkowskie"},"content":{"rendered":"\n<figure class=\"wp-block-image\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"1024\" height=\"683\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2023\/03\/DSCF0240-1024x683.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-8896\" srcset=\"\/naukowy\/wp-content\/uploads\/2023\/03\/DSCF0240-1024x683.jpg 1024w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2023\/03\/DSCF0240-300x200.jpg 300w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2023\/03\/DSCF0240-768x512.jpg 768w\" sizes=\"(max-width: 1024px) 100vw, 1024px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p>W warszawskim parku \u0141azienkowskim mo\u017cna spotka\u0107 setki gatunk\u00f3w kr\u0119gowc\u00f3w, g\u0142\u00f3wnie ptak\u00f3w. Niekt\u00f3re z nich pojawiaj\u0105 si\u0119 tylko na chwil\u0119, jak sarny czy ptaki na przelotach, inne tworz\u0105 populacj\u0119 l\u0119gow\u0105. L\u0119gn\u0105 si\u0119 te\u017c pawie, kt\u00f3re bardziej s\u0105 tu gatunkiem hodowlanym, a ich jaja czasem trzeba inkubowa\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Przez jaki\u015b czas w \u0141azienkach gatunkiem ozdobnym by\u0142y te\u017c kaczki mandarynki. Od 2001 roku jednak je te\u017c mo\u017cna zaliczy\u0107 do awifauny l\u0119gowej tego parku. Mandarynki, karolinki i pi\u017cm\u00f3wki hodowane w celach ozdobnych czasem maj\u0105 przycinane pi\u00f3ra, \u017ceby nie m\u00f3c odlecie\u0107. \u0141azienkowskie kaczki jednak nie s\u0105 tak traktowane i przemieszczaj\u0105 si\u0119 po ca\u0142ej Warszawie. Do niedawna mimo to nawet je\u017celi niekt\u00f3re osobniki wi\u0119kszo\u015b\u0107 roku sp\u0119dza\u0142y w innych parkach lub nad Wis\u0142\u0105, co jaki\u015b czas zawsze wraca\u0142y do matecznika, na przyk\u0142ad na zim\u0119, gdy inne stawy zamarza\u0142y, i rozmna\u017ca\u0142y si\u0119 tylko tam. Od kilku lat l\u0119gi zdarzaj\u0105 si\u0119 jednak ju\u017c tak\u017ce w innych miejscach Warszawy. Zdj\u0119cie ilustruj\u0105ce ten wpis zrobi\u0142em w 2019 roku w parku Szcz\u0119\u015bliwickim. P\u00f3\u017aniej t\u0119 sam\u0105 samic\u0119 widzia\u0142em jeszcze kilka razy, cho\u0107 bez m\u0142odych, tak\u017ce prawie dok\u0142adnie rok temu i to by\u0142o jak dot\u0105d jej ostatnie odnotowane stwierdzenie.<\/p>\n\n\n\n<p>W naturze mandarynki to kaczki le\u015bne. Mo\u017ce to wydawa\u0107 si\u0119 dziwne, ale s\u0105 dziuplakami. Tak naprawd\u0119 to nie jest ewenement w \u015bwiecie kaczek. Tak samo rozmna\u017caj\u0105 si\u0119 cho\u0107by g\u0105go\u0142y, a nawet krzy\u017c\u00f3wkom zdarza si\u0119 zak\u0142ada\u0107 gniazda w dziuplach lub skrzynkach l\u0119gowych o odpowiednio du\u017cym wej\u015bciu. To mog\u0142o si\u0119 przyczyni\u0107 do przywi\u0105zania do \u0141azienek, gdzie w por\u00f3wnaniu z innymi warszawskimi parkami jest wi\u0119cej starych, dziuplastych drzew. Le\u015bny charakter przejawia si\u0119 w preferencjach pokarmowych. Oczywi\u015bcie parkowe mandarynki jedz\u0105 r\u00f3\u017cne rzeczy, ale w odr\u00f3\u017cnieniu od krzy\u017c\u00f3wek mog\u0105 je\u015b\u0107 nawet \u017co\u0142\u0119dzie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u0141azienkowskie mandarynki eksploruj\u0105 ca\u0142\u0105 Warszaw\u0119, ale zdarza im si\u0119 zalatywa\u0107 nawet do Finlandii. Populacja \u0142azienkowska, czy teraz ju\u017c raczej og\u00f3lnowarszawska, jest najliczniejsza w Polsce, ale nie jest jedyna. Widywano je w praktycznie ca\u0142ej Polsce. Stosunkowo najrzadziej na  pograniczu \u015bl\u0105sko-wielkopolsko-\u0142\u00f3dzkim i  Lubelszczy\u017anie, cho\u0107 w Radzyniu Podlaskim jest ca\u0142kiem poka\u017ane stadko. Stosunkowo du\u017co jest te\u017c w okolicach Warszawy, np. w Pruszkowie, mi\u0119dzy Opolem a Krakowem, czy w Tr\u00f3jmie\u015bcie.<\/p>\n\n\n\n<p>Cz\u0119sto s\u0105 to pojedyncze obserwacje uciekinier\u00f3w z hodowli, ale od czasu do czasu udaje si\u0119 udokumentowa\u0107 nawet wyprowadzenie l\u0119gu. Zwykle to jednorazowe obserwacje, z wyj\u0105tkiem Brzegu, gdzie l\u0119gi, cho\u0107 nieliczne, powtarza\u0142y si\u0119 przez kilka lat.<\/p>\n\n\n\n<p>\u017bycie warszawskich mandarynek nie jest \u0142atwe. Dotyczy to g\u0142\u00f3wnie samc\u00f3w, kt\u00f3re zwykle \u017cyj\u0105 kr\u00f3cej. Do niedawna wydawa\u0142o si\u0119, \u017ce to ich liczba limituje liczb\u0119 par l\u0119gowych. Od paru lat ich liczb\u0119 szacowano na oko\u0142o setki. Szacowano, \u017ce wzrost liczebno\u015bci populacji post\u0119puj\u0105cy przez pierwsze lata tego wieku wyhamowa\u0142 na tym poziomie.  Jednak tej zimy, w momencie, gdy wi\u0119kszo\u015b\u0107 mandarynek zebra\u0142a si\u0119 w nielicznych niezamarzni\u0119tych miejscach, przeprowadzono gremialne liczenie i naliczono 274 samce i 164 samice.<\/p>\n\n\n\n<p>Dotychczas wi\u0119kszo\u015b\u0107 szacunk\u00f3w opiera\u0142a si\u0119 o analiz\u0119 odczyt\u00f3w obr\u0105czek i zg\u0142osze\u0144 do serwisu ornitho.pl. Obr\u0105czkowaniem zajmuje si\u0119 Warszawski Zesp\u00f3\u0142 Obr\u0105czkarski Tridactylus (czyli \u201atr\u00f3jpalczasty\u2019, co ornitologom mo\u017ce si\u0119 kojarzy\u0107 g\u0142\u00f3wnie z rzadkim gatunkiem dzi\u0119cio\u0142a). Grup\u0119 t\u0119 pocz\u0105tkowo tworzyli studenci i pracownicy SGGW, z kt\u00f3rych cz\u0119\u015b\u0107 ju\u017c dawno sko\u0144czy\u0142a studia, a niekt\u00f3rzy kontynuuj\u0105 karier\u0119 gdzie indziej. Spiritus movens ostatniego liczenia by\u0142a Fatima Hayatli, kt\u00f3ra obecnie robi doktorat w \u0141odzi. (Inni cz\u0142onkowie WZO Tridactilus specjalizuj\u0105 si\u0119 w badaniu innych gatunk\u00f3w &#8211; np. krzy\u017c\u00f3wki lub \u0142yski). Nie wszystkie warszawskie mandarynki s\u0105 zaobr\u0105czkowane, ale wydaje si\u0119, \u017ce wi\u0119kszo\u015b\u0107 tak.<\/p>\n\n\n\n<p>Mandarynka jest ewidentnie w Polsce gatunkiem obcym, natomiast nie jest jasne, czy jest inwazyjnym. Jak na razie prawie nie wybiera si\u0119 na d\u0142u\u017cej poza miasto, wi\u0119c jej konkurencja z rodzimymi gatunkami \u017cyj\u0105cymi poza parkami jest znikoma. W Warszawie krzy\u017c\u00f3wka wci\u0105\u017c jest jednym z najliczniej notowanych gatunk\u00f3w ptak\u00f3w i nie wydaje si\u0119, \u017ceby mandarynka jej zagra\u017ca\u0142a w jakikolwiek spos\u00f3b. Nisze ekologiczne mog\u0142y si\u0119 najbardziej nak\u0142ada\u0107 z karolink\u0105, kt\u00f3ra jest tak samo obca i te\u017c zdarza jej si\u0119 zamieszkiwa\u0107 parki. W Warszawie widuje si\u0119 r\u00f3wnie\u017c zaloty mi\u0119dzy tymi gatunkami.<\/p>\n\n\n\n<p>Hayatli apeluje o zg\u0142aszanie zauwa\u017conych l\u0119g\u00f3w mandarynki, \u017ceby monitorowa\u0107 ewentualn\u0105 inwazj\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Piotr Panek<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p><em>fot. Piotr Panek. licencja <\/em><a rel=\"noreferrer noopener\" href=\"https:\/\/creativecommons.org\/licenses\/by-sa\/4.0\/\" target=\"_blank\"><em>CC BY-SA 4.0 <\/em><\/a><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W 2023 naliczono 274 samce i 164 samice mandarynki w Warszawie<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":8896,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[58,54,43],"tags":[219,655,76,210],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8895"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=8895"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8895\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":8897,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8895\/revisions\/8897"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media\/8896"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=8895"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=8895"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=8895"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}