
{"id":91,"date":"2007-08-02T11:28:59","date_gmt":"2007-08-02T09:28:59","guid":{"rendered":"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=91"},"modified":"2013-02-14T10:51:25","modified_gmt":"2013-02-14T09:51:25","slug":"punkt-zapalny","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2007\/08\/02\/punkt-zapalny\/","title":{"rendered":"Punkt zapalny"},"content":{"rendered":"<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" title=\"wilber.jpg\" height=\"113\" alt=\"wilber.jpg\" hspace=\"5\" src=\"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/wp-content\/uploads\/wilber.jpg\" width=\"200\" align=\"left\" vspace=\"5\" border=\"0\" \/><\/p>\n<p><strong>Mi\u0119dzy religi\u0105 a nauk\u0105 jest bardzo wyra\u017any punkt styczny, a co za tym idzie &#8211; konflikt na linii religia &#8211; nauka nieunikniony<\/strong>.\u00a0<\/p>\n<p>Zasada NOMA (Non-Overlapping Magisteria), czyli NieObejmuj\u0105ce si\u0119 Magisteria, sformu\u0142owana przez <a href=\"http:\/\/en.wikipedia.org\/wiki\/Stephen_Jay_Gould\" target=\"_blank\">Stephena Jaya Goulda<\/a>\u00a0mia\u0142a rozwi\u0105zywa\u0107 konflikt pomi\u0119dzy nauk\u0105 a religi\u0105 poprzez wykazanie, \u017ce obie te dziedziny nie maj\u0105 ze sob\u0105 \u017cadnych punkt\u00f3w wsp\u00f3lnych. Poniewa\u017c ich sposoby postrzegania rzeczywisto\u015bci bior\u0105 si\u0119 z ca\u0142kowicie odmiennych perspektyw i zupe\u0142nie nie zachodz\u0105 na siebie, konflikt mia\u0142 by\u0107 pozorny i bra\u0107 si\u0119 z przekraczania przez obie strony naturalnych granic swoich kompetencji. Przyznam, \u017ce przez d\u0142ugi czas takie podej\u015bcie wygl\u0105da\u0142o dla mnie bardzo wiarygodnie i sensownie. My\u015bl\u0119 jednak, \u017ce kwestia jest bardziej skomplikowana.<\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/www.kenwilber.com\">Ken Wilber<\/a> w ksi\u0105\u017cce &#8222;Jeden smak&#8221; (Ken Wilber, Jeden Smak, t\u0142. H. Smagacz, Jacek Santorski &#038; Co Wydawnictwo, brak miejsca i roku wydania) zamie\u015bci\u0142 tekst &#8222;Duchowo\u015b\u0107, kt\u00f3ra przemienia&#8221;. Jest w nim bardzo ciekawa uwaga na temat funkcji religii. Jego zdaniem religia pe\u0142ni dwie odmienne funkcje w \u017cyciu cz\u0142owieka. Pierwsz\u0105 z nich jest tworzenie znaczenia dla cz\u0142owieka, czyli obja\u015bnianie \u015bwiata. Religia czyni to poprzez mity, historie, przypowie\u015bci, rytua\u0142y, r\u00f3\u017cnego rodzaju akty odnowy itp. Wszystkie one maj\u0105 pomaga\u0107 cz\u0142owiekowi przez nadawanie sensu z\u0142emu losowi, co u\u0142atwia jego zniesienie. Religia ma dodawa\u0107 otuchy, wzmacnia\u0107, broni\u0107 i wspiera\u0107, poniewa\u017c dzi\u0119ki odprawianiu rytua\u0142\u00f3w, modlitwom, wierze w mity lub \u015bci\u015ble okre\u015blone dogmaty cz\u0142owiek &#8211; jak si\u0119 s\u0105dzi w religii &#8211; dozna zbawienia, czyli osi\u0105gnie stan wyzwolenia spod z\u0142ego losu.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Drug\u0105 funkcj\u0105 religii jest gruntowne przekszta\u0142cenie i wyzwolenie cz\u0142owieka. Ta funkcja jest dost\u0119pna tylko dla garstki ludzi. Albo inaczej &#8211; tylko niewielka grupa ludzi jest tak naprawd\u0119 zainteresowana przemian\u0105 siebie, poniewa\u017c w tym wypadku nie chodzi o wzmacnianie ja\u017ani, lecz o jej &#8222;zniweczenie&#8221;. W przypadku funkcji obja\u015bniania ja\u017a\u0144 jest wzmacniana, tutaj za\u015b chodzi nie o pocieszenie, lecz &#8222;zniszczenie&#8221; ja\u017ani, nie jej wzbogacenie, lecz &#8222;oczyszczenie&#8221;, nie spok\u00f3j ducha czy dobre samopoczucie, lecz rewolucj\u0119 i jej totalne przekszta\u0142cenie. S\u0142owem chodzi o transformacj\u0119 cz\u0142owieka i jego przemian\u0119 na najg\u0142\u0119bszym poziomie samej \u015bwiadomo\u015bci.<\/p>\n<p>Dzi\u0119ki obja\u015bniaj\u0105cej funkcji religii cz\u0142owiek otrzymuje okre\u015blone sposoby my\u015blenia o rzeczywisto\u015bci. Uczy si\u0119 wyja\u015bnia\u0107 i rozumie\u0107 \u015bwiat, swoje w nim istnienie, przez co mo\u017ce orientowa\u0107 si\u0119 \u015bwiecie i pojmowa\u0107, co si\u0119 z nim dzieje. To bardzo wa\u017cna funkcja religii, poniewa\u017c zdaniem Wilbera, je\u017celi cz\u0142owiek nie umie w\u0142a\u015bciwie obja\u015bnia\u0107 \u015bwiata, to jego ja\u017a\u0144 przestaje funkcjonowa\u0107 w\u0142a\u015bciwie, czego skutkiem s\u0105 nerwice, czy nawet psychozy. \u015awiat przestaje mie\u0107 dla niego sens, a granica mi\u0119dzy jego ja\u017ani\u0105 a \u015bwiatem nie mog\u0105 by\u0107 przekroczone (jak w przypadku przemiany), poniewa\u017c ju\u017c wcze\u015bniej ulegaj\u0105 rozpadowi. To nie jest przemiana, lecz za\u0142amanie &#8211; nie sukces metamorfozy, ale kl\u0119ska rozpadu.<\/p>\n<p>Wilber s\u0105dzi, \u017ce w miar\u0119 rozwoju osobowo\u015bciowego cz\u0142owiek mo\u017ce otrzymywa\u0107 lub tworzy\u0107 r\u00f3\u017cne sposoby obja\u015bniania \u015bwiata, lecz w pewnym momencie samo obja\u015bnianie nie wystarcza. Nowe wierzenia, mity, idee przestaj\u0105 odpowiada\u0107 ja\u017ani, a jedynym wyj\u015bciem staje si\u0119 przemiana. Takich ludzi jest jednak znakomita mniejszo\u015b\u0107. Dla wi\u0119kszo\u015bci wystarczaj\u0105 r\u00f3\u017cnego rodzaju pocieszenia i obja\u015bnienia \u015bwiata, kt\u00f3re dostarczaj\u0105 religie. Religia pe\u0142ni przede wszystkim t\u0119 funkcj\u0119, dzi\u0119ki czemu przez wieki by\u0142a bardzo silnym spoiwem spo\u0142ecze\u0144stwa.<\/p>\n<p>Nie chodzi mi tutaj o wchodzenie w szczeg\u00f3\u0142y koncepcji Wilbera, poniewa\u017c zainteresowa\u0142a mnie ona z innego wzgl\u0119du. Wystarczy, \u017ce zgadzamy si\u0119 z nim, co do tego, \u017ce religia pe\u0142ni dwie r\u00f3\u017cne funkcje: obja\u015bniania \u015bwiata i przemiany cz\u0142owieka. My\u015bl\u0119, \u017ce Wilber ma w tym punkcie sporo racji. A je\u015bli tak jest, to pogl\u0105d oddzielaj\u0105cy religi\u0119 od nauki, jako nie maj\u0105cych punkt\u00f3w wsp\u00f3lnych, fa\u0142szywy. Je\u017celi funkcj\u0105 religii jest obja\u015bnianie \u015bwiata, to przynajmniej w jakiej\u015b cz\u0119\u015bci t\u0119 sam\u0105 rol\u0119 pe\u0142ni nauka. Nauka wprawdzie wzi\u0119\u0142a si\u0119 z mit\u00f3w, ale jej istot\u0105 jest zawsze krytyczny namys\u0142 nad rzeczywisto\u015bci\u0105 i zastanymi odpowiedziami, kt\u00f3rych przedmiotem jest pytanie &#8222;jak to dzia\u0142a?&#8221;. St\u0105d te\u017c nieuchronnie w toku swych dziej\u00f3w musia\u0142a wchodzi\u0107 w konflikt z religi\u0105, poniewa\u017c badania naukowe prowadz\u0105 do kwestionowania mit\u00f3w religijnych. W ich miejsce nauka proponuje swoje wyja\u015bnienia.<\/p>\n<p>Oczywi\u015bcie nie jest tak, \u017ce nauka wyja\u015bnia wszystko. S\u0105 pytania i zagadnienia, przed kt\u00f3rymi stoi ona bezsilna. Problemy warto\u015bci, dobra i z\u0142a, pytania typu: &#8222;jak \u017cy\u0107?&#8221;, &#8222;po co tu jestem?&#8221;, czy r\u00f3\u017cnorodne kwestie metafizyczne, s\u0105 dla niej zamkni\u0119te. Co wci\u0105\u017c daje miejsce dla religijnych obja\u015bnie\u0144 \u015bwiata. Ale jedno jest pewne: mi\u0119dzy religi\u0105 a nauk\u0105 jest bardzo wyra\u017any punkt styczny, a co za tym idzie konflikt na linii religia &#8211; nauka nieunikniony.<\/p>\n<p>Pytanie, jakie w tym miejscu si\u0119 nasuwa brzmi: czy tylko konflikt mi\u0119dzy nimi jest mo\u017cliwy. Wilber i w tej kwestii ma do\u015b\u0107 ciekawy pogl\u0105d, poniewa\u017c s\u0105dzi, \u017ce religia musi przej\u015b\u0107 przez ucho igielne racjonalno\u015bci naukowej. Je\u015bli co\u015b zostanie po takim zabiegu to wy\u0142\u0105cznie zagadnienia duchowe i duchowe interpretacje rzeczywisto\u015bci, kt\u00f3re s\u0105 istot\u0105 religii.<\/p>\n<p><strong>Grzegorz Pacewicz<\/strong><\/p>\n<p><em>Na fot. Ken Wilber. Kadr z filmu &#8222;Return To Source: Philosophy &#038; The Matrix<\/em>&#8222;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Mi\u0119dzy religi\u0105 a nauk\u0105 jest bardzo wyra\u017any punkt styczny, a co za tym idzie &#8211; konflikt na linii religia &#8211; nauka nieunikniony.\u00a0 Zasada NOMA (Non-Overlapping Magisteria), czyli NieObejmuj\u0105ce si\u0119 Magisteria, sformu\u0142owana przez Stephena Jaya Goulda\u00a0mia\u0142a rozwi\u0105zywa\u0107 konflikt pomi\u0119dzy nauk\u0105 a religi\u0105 poprzez wykazanie, \u017ce obie te dziedziny nie maj\u0105 ze sob\u0105 \u017cadnych punkt\u00f3w wsp\u00f3lnych. Poniewa\u017c [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[59,1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/91"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=91"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/91\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2364,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/91\/revisions\/2364"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=91"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=91"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=91"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}