
{"id":9383,"date":"2024-03-22T08:41:32","date_gmt":"2024-03-22T07:41:32","guid":{"rendered":"http:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/?p=9383"},"modified":"2024-04-03T08:15:47","modified_gmt":"2024-04-03T06:15:47","slug":"brzozami-wiosna-sie-zaczyna","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/2024\/03\/22\/brzozami-wiosna-sie-zaczyna\/","title":{"rendered":"Brzozami wiosna si\u0119 zaczyna"},"content":{"rendered":"\n<figure class=\"wp-block-image\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"768\" height=\"1024\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2024\/03\/IMG20240322073717-768x1024.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-9391\" srcset=\"\/naukowy\/wp-content\/uploads\/2024\/03\/IMG20240322073717-768x1024.jpg 768w, \/naukowy\/wp-content\/uploads\/2024\/03\/IMG20240322073717-225x300.jpg 225w\" sizes=\"(max-width: 768px) 100vw, 768px\" \/><figcaption>Brzoza w Warszawie 22 marca 2024 r.<\/figcaption><\/figure>\n\n\n\n<p>W kanonie podr\u0119cznikowej wiedzy (na wszelki wypadek sprawdzi\u0142em i wygl\u0105da na to, \u017ce nadal tak jest) jest to, \u017ce w klimacie Polski (wychodz\u0105c poza najprostsze podr\u0119czniki &#8211; raczej Europy \u015arodkowej) wyr\u00f3\u017cnia si\u0119 sze\u015b\u0107 p\u00f3r roku. Do klasycznej czw\u00f3rki dodaje si\u0119 s\u0105siad\u00f3w zimy: przedzimie i przedwio\u015bnie. Co ciekawe, w podr\u0119cznikach nie ma przedlecia i przedjesieni.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Kryterium wyr\u00f3\u017cniania tych p\u00f3r to \u015brednia temperatura dobowa. Poni\u017cej 0 st. jest zima, powy\u017cej 15 &#8211; lato. Pomi\u0119dzy nimi jest wiosna, gdy temperatura z dnia na dzie\u0144 ro\u015bnie, i jesie\u0144, gdy spada. Najwyra\u017aniej w Europie \u015arodkowej przej\u015bcie jest na tyle powolne, \u017ce okres, gdy temperatura waha si\u0119 mi\u0119dzy 0 a 5 st., jest tak d\u0142ugi, \u017ce mo\u017cna wyr\u00f3\u017cni\u0107 dodatkowe pory. Nie wyr\u00f3\u017cnia si\u0119 szczeg\u00f3lnie zimnej zimy ani szczeg\u00f3lnie ciep\u0142ego lata. Gdyby zastosowa\u0107 do nich kryterium np. -5 czy +20 st., nie za bardzo mia\u0142oby to zastosowanie. Takie doby oczywi\u015bcie si\u0119 zdarzaj\u0105 i czasem trwa to kilka dni z rz\u0119du, ale na tyle rzadko i nieregularnie, \u017ce ci\u0119\u017cko m\u00f3wi\u0107 o porze roku. Gdy m\u00f3wimy o \u015bredniej dobowej, poranny przymrozek nie czyni zimy, a wczesnopopo\u0142udniowe przekroczenie pi\u0119tnastu stopni nie czyni lata.<\/p>\n\n\n\n<p>Tropikalne lato wci\u0105\u017c jest w Polsce rzadko\u015bci\u0105. Klimatolodzy \u015brodkowej Europy swoje podzia\u0142y postanowili wi\u0119c zastosowa\u0107 po drugiej stronie i wyr\u00f3\u017cniaj\u0105 przedlecie i polecie (nie przedjesie\u0144) dla p\u00f3r z temperatur\u0105 od 10 do 15 st. To si\u0119 do podr\u0119cznik\u00f3w szkolnych nie dosta\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>Zatem klimatycznie wiosna rozbijana jest na trzy pory: przedwio\u015bnie, wiosn\u0119 i przedlecie. W okresie 1991-2020 tak okrojona wiosna w Polsce trwa\u0142a przeci\u0119tnie ok. 30 dni. Od tego nieco odbiega pobrze\u017ce morskie i g\u00f3ry. Zwykle wiosna tam jest d\u0142u\u017csza o kilka-kilkana\u015bcie dni. Tylko w Karkonoszach i Tatrach trwa oko\u0142o dw\u00f3ch miesi\u0119cy i przechodzi od razu w termiczn\u0105 jesie\u0144, bez fazy letniej.<\/p>\n\n\n\n<p>Inaczej jest z przedwio\u015bniem. Najd\u0142u\u017cej, bo ponad 65 dni, trwa na Pobrze\u017cu S\u0142owi\u0144skim i Kaszubskim, a ok. 60-dniowe przedwio\u015bnie charakteryzuje do\u015b\u0107 w\u0105ski i wygi\u0119ty \u0142uk mniej wi\u0119cej od Wroc\u0142awia do Gda\u0144ska, podczas gdy na wsch\u00f3d od Wis\u0142y trwa ono dwa razy kr\u00f3cej. Przedlecie, czyli p\u00f3\u017ana wiosna, trwa w prawie ca\u0142ej Polsce trzydzie\u015bci kilka dni (z wyj\u0105tkiem wy\u017cszych partii g\u00f3r).<\/p>\n\n\n\n<p>Wsp\u00f3\u0142cze\u015bnie przedwio\u015bnie pojawia si\u0119 najwcze\u015bniej tam, gdzie trwa najd\u0142u\u017cej &#8211; w rejonie Wroc\u0142awia i wzd\u0142u\u017c dolnej Odry &#8211; \u015brednio ju\u017c 21 stycznia. Co ciekawe, formalnie nie ko\u0144czy ono zimy, a przedzimie. W tych rejonach termiczna zima w og\u00f3le nie wyst\u0119puje albo trwa mniej ni\u017c dziesi\u0119\u0107 dni. Do Warszawy przedwio\u015bnie dociera miesi\u0105c p\u00f3\u017aniej, na Suwalszczyzn\u0119 dopiero 5 marca, w najwy\u017csze partie Karkonoszy 15 kwietnia, a Tatr 25 kwietnia. Wiosna w uko\u015bnym pasie od Szczecina przez Pozna\u0144 po Tarn\u00f3w przychodzi \u015brednio do 23 marca. Po tygodniu obejmuje ju\u017c nawet Bieszczady i wi\u0119kszo\u015b\u0107 Sudet\u00f3w, dochodz\u0105c do litewskiej granicy na pocz\u0105tku kwietnia. (\u015anie\u017cka i Kasprowy oczywi\u015bcie opieraj\u0105 si\u0119 d\u0142u\u017cej). Nadej\u015bcie przedlecia ma podobny przebieg, przypadaj\u0105c zwykle na ostatni\u0105 dekad\u0119 kwietnia. Opr\u00f3cz wysokich g\u00f3r tym razem najd\u0142u\u017cej opiera si\u0119 Rozewie.<\/p>\n\n\n\n<p>To \u015brednie (z ostatniego 30-lecia). Ka\u017cdego roku oczywi\u015bcie jest inaczej. We\u017amy cho\u0107by obecny. W styczniu w praktycznie ca\u0142ej Polsce by\u0142o nawet kilka, a mo\u017ce kilkana\u015bcie dni zimy ze \u015bredni\u0105 temperatur\u0105 poni\u017cej 0 i pokryw\u0105 \u015bnie\u017cn\u0105 liczon\u0105 w dniach, a nie godzinach, jak bywa\u0142o np. zim\u0105 2019\/2020. Nast\u0119pnie przyszed\u0142 bardzo ciep\u0142y (miejscami i chwilami wr\u0119cz letni!) luty. Marzec za\u015b jest typowo przedwiosenny z epizodami prawie zimowymi i prawie wiosennymi.<\/p>\n\n\n\n<p>W takiej mozaice trudno m\u00f3wi\u0107 o porach roku tylko na podstawie temperatury. Pozostaje kolejne kryterium (po d\u0142ugo\u015bci dnia, wed\u0142ug kt\u00f3rej wiosna zacz\u0119\u0142a si\u0119 20 marca o 4:07) &#8211; zachowanie przyrody o\u017cywionej. Ro\u015bliny, zwierz\u0119ta i grzyby (oraz ca\u0142a reszta) maj\u0105 w\u0142asne wyczucie pory roku, kt\u00f3re jest kombinacj\u0105 innych kryteri\u00f3w i ich trwa\u0142o\u015bci. Je\u017celi przedzimie przechodzi w przedwio\u015bnie bez etapu zimy, ale nie ma prostego za\u0142amania trend\u00f3w temperatury, nie wiadomo, gdzie postawi\u0107 granic\u0119. Jednak jest co\u015b, co odr\u00f3\u017cnia te dwie pory &#8211; pierwsza to schy\u0142ek wegetacji, a druga to jej pocz\u0105tek. Dlatego przyrodnicze przedwio\u015bnie to czas, kiedy zaczyna si\u0119 kwitnienie.<\/p>\n\n\n\n<p>S\u0105 gatunki ro\u015blin, kt\u00f3re kwitn\u0105 w Polsce ca\u0142y rok (przynajmniej w ostatnim \u0107wier\u0107wieczu). Chocia\u017cby stokrotki. Zdarza si\u0119, \u017ce ich kwiaty przysypuje \u015bnieg, a one to przeczekuj\u0105 i kwitn\u0105 dalej. One nie nadaj\u0105 si\u0119 na znacznik granicy. Ale wiele gatunk\u00f3w, nawet je\u017celi kwitnie do grudnia-stycznia, to przez kilkana\u015bcie dni ma przerw\u0119 i ponownie wypuszcza kwiaty w styczniu-lutym. To jest ju\u017c lepszy znak. \u015arodkowoeuropejscy przyrodnicy jednak bardziej wskazuj\u0105 na gatunki, kt\u00f3re kwitn\u0105 na przedwio\u015bniu, a potem maj\u0105 przerw\u0119 latem, jesieni\u0105 i zim\u0105. S\u0105 to np. leszczyna czy podbia\u0142. Jest ich wi\u0119cej &#8211; wierzby, przylaszczki, zawilce, ziarnop\u0142ony itd. Nie wszystkie zaczynaj\u0105 kwitn\u0105\u0107 dok\u0142adnie w tym samym czasie. Zawilce raczej p\u00f3\u017aniej ni\u017c leszczyna, ale kiedy kwitn\u0105 wszystkie, mo\u017cna m\u00f3wi\u0107 o przedwio\u015bniu. Oczywi\u015bcie, w marcu jak w garncu, a kwiecie\u0144 plecie\u0144 &#8211; na takie kwiaty mo\u017ce spa\u015b\u0107 \u015bnieg, ale to ju\u017c \u015bnieg przedwio\u015bnia, a nie zimy. Nawet je\u015bli na jaki\u015b czas wr\u00f3ci zima termiczna.<\/p>\n\n\n\n<p>Nale\u017cy te\u017c pami\u0119ta\u0107, \u017ce ro\u015bliny o rozpocz\u0119ciu kwitni\u0119cia czy rozwoju li\u015bci decyduj\u0105 nie tylko na podstawie temperatury. Niekt\u00f3re opieraj\u0105 si\u0119 przede wszystkim na informacji o d\u0142ugo\u015bci dnia, o <a rel=\"noreferrer noopener\" aria-label=\"czym par\u0119 lat temu pisa\u0142em (opens in a new tab)\" href=\"https:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/2015\/04\/14\/skad-drzewa-wiedza-ze-nadeszla-wiosna\/\" target=\"_blank\">czym par\u0119 lat temu pisa\u0142em<\/a>.<\/p>\n\n\n\n<p>Nauka o powtarzalnych w cyklu rocznym aspektach przyrody, zw\u0142aszcza ro\u015blin, to fenologia i wyr\u00f3\u017cniane na jej podstawie pory roku nazywa si\u0119 fenologicznymi (skojarzenie z fenotypem uzasadnione). W Polsce wyr\u00f3\u017cnia si\u0119 osiem: przedwio\u015bnie (zaranie wiosny), pierwio\u015bnie (wczesna wiosna), pe\u0142ni\u0119 wiosny (wiosna), wczesne lato, pe\u0142ni\u0119 lata (lato), wczesn\u0105 jesie\u0144, jesie\u0144 i zim\u0119. Niekt\u00f3rzy wyr\u00f3\u017cniaj\u0105 jeszcze p\u00f3\u017ane lato i p\u00f3\u017an\u0105 jesie\u0144 (szarugi), a zim\u0119 dziel\u0105 na przedzimek, pe\u0142ni\u0119 zimy i spodzimek. <a rel=\"noreferrer noopener\" aria-label=\"Pisa\u0142 o tym kiedy\u015b u nas GP (opens in a new tab)\" href=\"https:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/2007\/11\/30\/przedzimki-i-spodzimki\/\" target=\"_blank\">Pisa\u0142 o tym kiedy\u015b u nas GP<\/a>. Nazwy mog\u0105 si\u0119 pokrywa\u0107 z nazwami p\u00f3r termicznych, ale terminy tylko z grubsza.<\/p>\n\n\n\n<p>Mieszkam na miejskiej wyspie ciep\u0142a i fenologiczne przedwio\u015bnie obserwuj\u0119 ju\u017c od ko\u0144ca stycznia. Generalnie w literaturze pisze si\u0119 o marcu, cho\u0107 mo\u017ce by\u0107 te\u017c luty albo kwiecie\u0144. Objaw\u00f3w pierwio\u015bnia, czyli wczesnej wiosny, jeszcze nie widz\u0119. Podr\u0119czniki ka\u017c\u0105 czeka\u0107 co najmniej do po\u0142owy kwietnia na zachodzie Polski, do po\u0142owy maja w Polsce p\u00f3\u0142nocnej, a w p\u00f3\u0142nocno-wschodniej wr\u0119cz do jego drugiej po\u0142owy. Tyle \u017ce podr\u0119czniki opieraj\u0105 si\u0119 na danych z po\u0142owy XX w. Patrz\u0105c na zachowania wielu ludzi, ich \u015bwiat wci\u0105\u017c tkwi w po\u0142owie XX w., czyli w \u015bwiecie w\u0119gla, ropy i betonu, ale przyroda ma inne zdanie i widzi globalne ocieplenie.<\/p>\n\n\n\n<p>Fenologia jest stabilniejsza ni\u017c pogoda, ale te\u017c si\u0119 zmienia. W\u015br\u00f3d wielu danych, kt\u00f3rymi dysponuje IMGW (ostatnio pisa\u0142em <a rel=\"noreferrer noopener\" aria-label=\" o hydrologii (opens in a new tab)\" href=\"https:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/2024\/03\/07\/dwa-nowe-wodne-serwisy-informacyjne\/\" target=\"_blank\">o hydrologii<\/a>, do\u015b\u0107 ju\u017c dawno o <a href=\"https:\/\/naukowy.blog.polityka.pl\/2013\/02\/03\/jak-zamrozic-monitoring\/\">zlodzeniu jezior<\/a>), s\u0105 dane agrometeorologiczne o warunkach wa\u017cnych dla rolnictwa. To nie tylko dane o suszy glebowej czy przymrozkach, ale te\u017c datach rozpocz\u0119cia p\u00f3r fenologicznych. Wed\u0142ug danych u\u015brednionych z okresu 2007-21 wsz\u0119dzie, poza Suwalszczyzn\u0105, powinno ju\u017c by\u0107 przedwio\u015bnie, cho\u0107 na Podhalu, Pomorzu Nadwi\u015bla\u0144skim i Podlasiu (i wyspowo ko\u0142o Sandomierza, Kalisza i Cz\u0119stochowy) dopiero powinno si\u0119 zaczyna\u0107. Na wczesn\u0105 wiosn\u0119 trzeba jeszcze poczeka\u0107, cho\u0107 najkr\u00f3cej powinno to trwa\u0107 w Opolu, gdzie \u015brednia z ostatnich kilkunastu lat to pierwsza dekada kwietnia. Wbrew pozorom i prostym uk\u0142adom termicznym to wcale nie dolina dolnej Odry pierwsza wita wiosn\u0119. Przy czym dotyczy to obserwacji przy stacjach meteorologicznych, a nie zdziwi\u0142bym si\u0119, gdyby na niekt\u00f3rych stokach doliny dolnej Odry w rejonie Cedyni by\u0142o to wcze\u015bniej ni\u017c w Opolu i Tarnowie, kt\u00f3re zwykle s\u0105 podawane jako pierwsze.<\/p>\n\n\n\n<p>W drugiej dekadzie kwietnia pierwio\u015bnia mo\u017cna spodziewa\u0107 si\u0119 ju\u017c w du\u017cej cz\u0119\u015bci Polski, cho\u0107 mapa jest do\u015b\u0107 nieregularna. Dotyczy to doliny ca\u0142ej Odry i wi\u0119kszo\u015bci Wis\u0142y, \u0142\u0105cznie z G\u00f3rnym \u015al\u0105skiem i Toruniem, gdzie przedwio\u015bnie wcale nie jest takie wczesne, rozci\u0105gaj\u0105c si\u0119 na ca\u0142\u0105 Kotlin\u0119 Sandomiersk\u0105. W trzeciej dekadzie kwietnia powinno obj\u0105\u0107 centraln\u0105 i p\u00f3\u0142nocn\u0105 Wielkopolsk\u0119, reszt\u0119 Pomorza, Sudety, Beskidy, Jur\u0119, G\u00f3ry \u015awi\u0119tokrzyskie i ca\u0142y prawy brzeg Wis\u0142y, nie wy\u0142\u0105czaj\u0105c Suwalszczyzny. Tylko Podhale musi czeka\u0107 do pocz\u0105tku maja. Jak wida\u0107, dane podr\u0119cznikowe ju\u017c si\u0119 zdezaktualizowa\u0142y. Na wschodzie i p\u00f3\u0142nocy r\u00f3\u017cnice s\u0105 tu wi\u0119ksze ni\u017c na zachodzie. Oczywi\u015bcie, ka\u017cdego roku mo\u017ce by\u0107 nieco inaczej, ni\u017c podaje \u015brednia. W zesz\u0142ym roku najszybszy by\u0142 Tarn\u00f3w, przed \u015bredni\u0105 by\u0142y Siedlce czy Pozna\u0144, za to oci\u0105ga\u0142y si\u0119 Sudety i Mazury (Suwa\u0142ki do\u015bwiadczy\u0142y pierwio\u015bnia wcze\u015bniej ni\u017c Miko\u0142ajki).<\/p>\n\n\n\n<p>IMGW za pocz\u0105tek wczesnej wiosny (pierwio\u015bnia) przyjmuje kombinacj\u0119 trzech czynnik\u00f3w: kwitni\u0119cie czeremchy i mniszka oraz rozw\u00f3j li\u015bci brzozy. Rzeczywi\u015bcie &#8211; o ile rozety li\u015bci mniszka ju\u017c widz\u0119 ca\u0142kiem poka\u017ane, to p\u0119d\u00f3w kwiatowych jeszcze nie. Pojedyncze obserwacje ju\u017c jednak s\u0105 zg\u0142aszane do serwisu iNaturalist &#8211; widziano je w Chorzowie, Krakowie, Warszawie i Wroc\u0142awiu. Wci\u0105\u017c to raczej czas przedwio\u015bnia, gdy kwitn\u0105 geofity, czyli ro\u015bliny z p\u0105czkami kwiatowymi zimuj\u0105cymi w ziemi. Wykorzystuj\u0105 czas, zanim jedne drzewa zakwitn\u0105 (jab\u0142onie czy wi\u015bnie), a inne wypuszcz\u0105 li\u015bcie i zacieni\u0105 dno lasu. Co do brzozy li\u015bcie wci\u0105\u017c czekaj\u0105 w p\u0105kach. Wiosna biologiczna zacznie si\u0119, kiedy z nich wyjd\u0105 na zewn\u0105trz.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Piotr Panek<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p><em>fot. Piotr Panek. licencja <a rel=\"noreferrer noopener\" href=\"https:\/\/creativecommons.org\/licenses\/by-sa\/4.0\/\" target=\"_blank\">CC BY-SA 4.0<\/a><\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W kanonie podr\u0119cznikowej wiedzy (na wszelki wypadek sprawdzi\u0142em i wygl\u0105da na to, \u017ce nadal tak jest) jest to, \u017ce w klimacie Polski (wychodz\u0105c poza najprostsze podr\u0119czniki &#8211; raczej Europy \u015arodkowej) wyr\u00f3\u017cnia si\u0119 sze\u015b\u0107 p\u00f3r roku. Do klasycznej czw\u00f3rki dodaje si\u0119 s\u0105siad\u00f3w zimy: przedzimie i przedwio\u015bnie. Co ciekawe, w podr\u0119cznikach nie ma przedlecia i przedjesieni.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":9394,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[58,54],"tags":[1141,1134,112,1137,73,566,1136,1068,1135],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9383"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=9383"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9383\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9403,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9383\/revisions\/9403"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media\/9394"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=9383"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=9383"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/naukowy\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=9383"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}